Awatar tpragski

Contax RX - problem z przewijaniem(?)

tpragski 12

Cześć,
wczoraj dostałem baterię, załadowałem film, zrobiłem kilkanaście klatek, dziś kolejne i przy 32 stało się coś dziwnego - albo ze względu na to, że był w plecaku, nie słyszałem, że działo się wcześniej.
YT - Contax RX problem
Wideo tłumaczy chyba wszystko, ale dla pewności dodam:
Ustawienia CF:
1-2
2-0
3-1
4-0
5-1
6-1
7-0
8-0
9-1
Zmieniłem 9 na 9-0. Pomyślałem, że może aparat stwierdził, że film się skończył a automat nie zadziałał prawidłowo. Dokończyłem rolkę (37 klatek) licząc się z tym, że będę miał gdzieś podwójne ekspozycje. Po skończeniu wcisnąłem Rewind i wyjąłem rolkę. A Contax zaczął gadać - pomimo, iż przy otwartej klapie Rewind nie działa - ten szumi, ale bolec rolki stoi w miejscu. Nie dzieje się tak cały czas - losowo, bez znaczenia, co jest nastawione na korpusie.
Dzieje się to w pozycji zasilania zarówno On, jak i Off. Z klapą otwartą i zamkniętą. Jedyna opcja to rozkręcenie dołu i wyjęcie baterii.

Czy macie pojęcie, co się z nim dzieje i ew. ile może kosztować naprawa? Napisałem już do sprzedawcy i liczę na to, że nie będzie robił problemów przy ewentualnym zwrocie. Wydałem na niego ostatnie pieniądze, bo zepsuł mnie się Pentax Program A - dwa razy w naprawie przez brak kontaktowania kabelków od baterii lub spustu - losowo oczywiście! Contax'a polubiłem już na sucho, czytając instrukcję...

Dorzucam link do oryginalnej aukcji - http://allegro.pl/contax-rx-ferrari-fotografii-i5369336081.html

Z serdecznym pozdrowieniem,
Tomek

Post był edytowany 2015-06-13 20:04:45 przez tpragski

Odpowiedzi 12

Awatar Norman
Norman

Widząc aparat z opisem "ok" i z taką migawką, nie kupiłbym go obawiając się dodatkowych 'niespodzianek'...

Awatar Polon
Polon

Tomaszu, uważam, że najrozsądniej by było za wszelką cenę dogadać się ze sprzedającym w kwestii zwrotu.
Contaxy zawsze uchodziły za kapryśne, w RTS I i II układy elektroniczne padały jak muchy,
z drugiej strony te ostatnich serii były aparatami dla zamożnych koneserów, koszmarnie drogie, optyka koszmarnie droga... ich na rynku była tak maleńka liczba, że nie ma nadziei na możliwość zdobycia ewentualnych cześci zamiennych. Trudno mi uwierzyć aby serwisant o zdrowych zmysłach podjął się naprawy takiego aparatu, to nie plastikowy Canon czy Nikon. W Stanach podobno jest jeszcze jeden gościu który ma zaplecze oryginalnych układów elektronicznych Kyocery i naprawia Contaxy, głównie RTSy.
Wiem, że nie podniosłem Cię na duchu, ale miałem w rękach wiele Contaxów, byłem bliski wejścia
w system, gdyż to nieprawdopodobnie piękne maszyny ze wspaniałymi wizjerami, jednak zbyt wiele osób wspominało o tej awaryjności układów elektronicznych (choć dotyczyło to głównie starszych modeli).

A tak jak wspomniał Norman, kupowanie Contaxa po ktorym już z zewnątrz widać, że mogą być problemy to zupełny hardkor



Olympus OM System

Awatar czmielek
czmielek

hmm miałem w swojej karierze 5 contaxów i żaden mi nie padł. Dziś mam jeden bo więcej nie potrzebuję. Od znajomego słyszałem raz tylko że mu jedna Aria padła...



http://czmielek.wix.com/chmielewski
Awatar epoxy1
epoxy1

Sprzedawca nie ma negatywów, ale napisał, że nie daje gwarancji...
Pogięta migawka sugeruje niedomykanie się jej od czasu do czasu i pomoc paluchem.
Nie znam dokładnej budowy tych aparatów, ale na pewno nie odbiega ona zbytnio od innych wysokiej klasy lustrzanek z przełomu lat 80/90. Dlatego też część funkcji jest wywoływana przez mechaniczne naciśnięcie jakiegoś "mikroswitch'a", po czym następuje reakcja elektroniki i elektromechanicznych części aparatu w celu wykonania określonej czynności. A tu może nastąpić wiele problemów. Coś się nie obraca, krzywka przesunięta względem stycznika, zaśniedziałe styki, grynszpan na częściach mosiężnych, zwarcie spowodowane korozją itp. itd. Migawka jest typowa, z typową wadą (czasami się nie domknie) stąd pogięte od palucha listki.
Być może wielkiej tragedii nie ma, może wystarczyć przeczyszczenie w serwisie i kontrola ustawień elementów obracających się, załączających jakieś krańcówki.

Awatar Polon
Polon

czmielek napisał(a):
hmm miałem w swojej karierze 5 contaxów i żaden mi nie padł


Czmielku, bo najważniejsze w życiu to mieć miłość i farta



Olympus OM System

Awatar Polon
Polon

A Tobie tpragski dziękuję za świetną reklamę Polski na portalu photo.net...



Olympus OM System

Awatar tpragski
tpragski

Dziękuję Wam za odpowiedzi. Serwis związany z elektroniką to ta sama bajka co w Pentax'ie, także zacznie się od 150zł - przynajmniej w Warszawie są takie ceny. Program A sam doszedłem, że chodzi o kabelki - próbowałem je nawet przelutować i chwilowo było lepiej, ale brak odpowiednich narzędzi szybko dał się we znaki i jest mogiła. Obawiałem się, że to elektronika - ten model jest nią nafaszerowany.
Czyli mógłbym kupić kolejny aparat za niewiele więcej - np. Pentax ME Super.
Sprzedawca jednak odmówił przyjęcia zwrotu i jeśli nie przekonają go moje argumenty opierające się głównie o to, że aparat nie nadaje się do użytku a opis sugerował inaczej, zostaję z kolejnym body, którego nie da się używać. Już rozumiem, skąd się biorą kolekcjonerzy analogów!

Polon, nie ma za co dziękować. Na dobrą sprawę niepotrzebnie dodałem antyreklamę (w końcu niewiele wnosi do wątku o technicznym problemie z aparatem). Jednak nie jest to bezpodstawne. Wierz mi, wolałbym napisać "Ale wiecie co, mieszkam w Polsce, więc na szczęście nie będzie problemu z ewentualnym zwrotem!). Jednak obserwacja codzienności i własne (liczne) doświadczenia skłaniają mnie do częstego szczękościsku i pogłębiania nerwicy. Nie mówiąc o stratach dla domowego, raczej napiętego budżetu. To jest kolejne przykre doświadczenie związane z naciąganiem rzeczywistości i zwykłą nieżyczliwością.
Przykład, bo wątek zaczyna odbiegać od problemu aparatów, choć również go dotyczy - wszak czasami jakiś kupić lub sprzedać zachodzi potrzeba.
Wczoraj w sklepie zapłaciłem 8,6zł za fiolkę bakterii jogurtowych, sprzedawczyni, jak to czasami bywa, dała mi ją w kartoniku. Wychodząc zauważyłem, że jest zaplombowane, więc w opakowaniu były 4 fiolki (34,4zł). Wróciłem, aby oddać 3, za które nie zapłaciłem. Obawiam się, że reakcją większości może być pobłażliwy uśmiech i cichy komentarz "frajer".
Nie jest to pierwsza taka sytuacja. Najczęściej sprawdzam sprzedawców, bo jestem partnerem w transakcji i sam chciałbym być tak traktowany. I nie wyobrażam sobie, by zachować się inaczej. Czyli nie przyjąć zwrotu przedmiotu zakupionego bez możliwości gruntownego sprawdzenia przed dokonaniem transakcji, który okazał się uszkodzony. Jak oba aparaty, które kupiłem z rzetelnym opisem wad i podsumowującym - jest sprawny / działa lub wyjątkowo polskie "tylko lać i jechać."
A i w sytuacji odwrotnej zostałem oszukany. Wystawiłem użyty kilkukrotnie obiektyw o wartości 700zł za 550zł i nie spisałem nr seryjnego, nie zrobiłem też zdjęcia elementu. Otrzymałem wiadomość, że jest uszkodzony. Ciężko mnie było uwierzyć i oczywiście domagałem się szczegółowego opisu itd. W końcu zwrot przyjąłem i wrócił do mnie... inny obiektyw z brakującym listkiem przysłony i fruwającymi bolcami. Najgorsze było to, że jak otrzymałem wiadomość o przesyłce, od razu przelałem z powrotem kasę.
I mógłbym tak długo i po wielu dziedzinach. A tv czy radio (i oczy czy uszy) niemal każdy czasami używa, więc wiecie dobrze, o czym piszę. Jak napisałem wyżej - nie powinienem tego pisać, lecz głównie ze względu na offtop.

Aż burza się rozszalała na zewnątrz.

Awatar epoxy1
epoxy1

Skoro tak postawiono sprawę nic nie stoi na przeszkodzie, by zdjąć dolną pokrywę i sprawdzić działanie występujących tam elektromechanizmów. 90% awarii bierze się z "dołu" aparatu. Ciekawe jest, to, że aparat głupieje PO otwarciu tylnej ścianki, po przewinięciu filmu dalej próbuje działać. To może być głupstwo. Napięcia między elementami aparatu przenoszą czasami tak dziwne rzeczy... Warto spróbować.

Awatar tpragski
tpragski

Epoxy,
kabelki dotyczyły Pentaxa. Contax wariuje w każdej pozycji - z klapą otwartą i zamkniętą. Postawiłem go na półce i przez jakiś czas było ok, po czym z nienacka "przewinął" rolkę (brak kliszy w body), uspokoił się na parę sekund i znów przewijał, ale tylko sekundę, dwie, po czym uspokoił się i znów... Przy otwartej klapie losowość identyczna. W obu przypadkach był zasilanie było wyłączone, ale to też nie ma znaczenia, bo przy włączonym robi tak samo.

Awatar Polon
Polon

tpragski napisał(a):

Polon, nie ma za co dziękować. Na dobrą sprawę niepotrzebnie dodałem antyreklamę (w końcu niewiele wnosi do wątku o technicznym problemie z aparatem)


Myślę, że właśnie niepotrzebnie, a to, że powodu są aby tak uważać to już inna sprawa
Wychodzę z założenia, że najpierw musimy pokazać, że sami się szanujemy, a potem oczekiwać szacunku od innych. Poza tym nie ma co generalizować, jakbyś kupił aparat ode mnie, czy każdego innego użytkownika tego portalu nie byłoby najmniejszego kłopotu ze zwrotem jak mniemam
Ale nie ma co ciągnąć offtopu.

Tak jak zaznaczyłem wcześniej staraj się zrobić wszystko aby aparat wrócił do sprzedawcy.


czmielek napisał(a):
miałem w swojej karierze 5 contaxów i żaden mi nie padł


Zrobiłem taką statystykę dotyczącą modelu RX o którym tu mowa:

na ebay.com wisi teraz 58 sztuk tego modelu
5 z nich jest uszkodzonych elektronicznie (pomiar, aparat martwy itd.)

daje to smutny obraz: 8.62% wszystkich Contaxów RX na ebay ma walnięta elektronikę

Dla starszych modeli RTS I i II ten współczynnik jest jeszcze wyższy, tylko że uszkodzone już nie sa nawet wystawiane, gdyż nie ma nadziei na ich naprawę ze względu na brak serwisu i części.



Olympus OM System

Awatar jac123
jac123

tpragski napisał(a):

Jednak obserwacja codzienności i własne (liczne) doświadczenia skłaniają mnie do częstego szczękościsku i pogłębiania nerwicy. Nie mówiąc o stratach dla domowego, raczej napiętego budżetu. To jest kolejne przykre doświadczenie związane z naciąganiem rzeczywistości i zwykłą nieżyczliwością.


Ja proponuję najpierw dokładnie przeczytać opis aukcji i wyciągnąć wnioski, a nie liczyć na życzliwość i zrozumienie.
Sprzedający jasno napisał: "nie daję gwarancji, nie przyjmuję zwrotów".
Uszkodzone listki migawki też skłaniają do refleksji i zastanowienia, jaki aparat kupujemy. Ewidentnie widać było, że to aparat po przejściach i trzeba się liczyć ze wszystkim (pomimo całej reszty opisu).

Post był edytowany 2015-06-14 20:59:44 przez jac123



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar epoxy1
epoxy1

tpragski napisał(a):
Epoxy,
kabelki dotyczyły Pentaxa. Contax wariuje w każdej pozycji - z klapą otwartą i zamkniętą. Postawiłem go na półce i przez jakiś czas było ok, po czym z nienacka 'przewinął' rolkę (brak kliszy w body), uspokoił się na parę sekund i znów przewijał, ale tylko sekundę, dwie, po czym uspokoił się i znów... Przy otwartej klapie losowość identyczna. W obu przypadkach był zasilanie było wyłączone, ale to też nie ma znaczenia, bo przy włączonym robi tak samo.


A czy kolega aby na pewno przeczytał co napisałem?
Aparat na półce, wyłączony, a mimo to przewija sam z siebie. Nie pisałem nic o kabelkach z Pentaxa. To może być korozja spowodowana wilgocią, wieczne zwarcie, uaktywniające się na przykład gdy jest dużo wilgoci w powietrzu. I tyle.
Warto oddać do czyszczenia. Często, gęsto korozja spowodowana wilgocią zwiera nóżki
procesorów, kondensatorów. Napisałem, że może warto wyczyścić wnętrze w profesjonalnym zakładzie, lub spróbować samemu. A zacząć tam gdzie najłatwiej-od spodu aparatu.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.