Awatar Inez77

Jaki analog maloobrazkowy?

Inez77 11

Witam serdecznie, chcialabym zakupic jakiegos fajnego, dobrego analoga maloobrazkowego ... myslalam o jakims moze pentaksie ... a Wy co doradzacie?
P.S. Mam canona eos 33, moze on w zupelnosci wystarczy? I do tego dokupic moze jakies dobre szklo? Mam na mysli dobre szklo portretowe i jakis szeroki kat (mysle ostatnio o takumarze 1.4/50mm, jesli chodzi o portrety). Z gory dziekuje za rady, serdecznie pozdrawiam

Odpowiedzi 11

Awatar Marian
Marian

a co psujesz w średnim? czemu jedna na dwanaście. naświetlanie, ostrość, kadr? co do małego to pytanie jest - autofokus czy nie? stare aparaty bez miały zwykle lepsze matówki, dla ostrzenia i podglądu GO. ale może w średnim ci to właśnie nie leży...



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Inez77 napisał(a):
Mam canona eos 33, moze on w zupelnosci wystarczy? I do tego dokupic moze jakies dobre szklo? Mam na mysli dobre szklo portretowe i jakis szeroki kat (mysle ostatnio o takumarze 1.4/50mm, jesli chodzi o portrety).


EOS 33 też dobry - a cóż w nim złego?
EF 2,0/100mm - portret
EF 1,8/28mm - szeroki
...i gitara



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Inez77
Inez77

Marian przy srednim formacie po prostu nie jestem zadowolona ze zdjec, stresuje sie, rzadko kiedy jestem zadowolona z tego co mi wyjdzie, 12 klatek to chyba dla mnie za malo, rozczrowywuje sie i szybko zniechecam, dlatego chyba wybiore maly obrazek jesli chodzi o fotografie analogowa

Awatar Adriano
Adriano

A ja bym się w ogóle zastanowił. Aparat cyfrowy jest wprost stworzony do portretu. Możesz próbować różnych wariantów bez kosztów. Oczywiście trwa to potem - przeglądanie i wybór ale jest z czego. Jakość materiału z aparatów pełnoklatkowych jest powalająca. Piszę o takich portretach jak Ty robisz.....przejdziemy się z aparatem np. Bo jeśli robisz super wymyśloną sesję, sztab ludzi czuwa nad każdym szczegółem, scenografia, wizażyści, fryzjerzy, styliści to można i tak jak Avedon który nawet nie dotykał aparatu, ustawiał kadr na matówce aparatu 8x10, a kasety oraz naciskanie wężyka załatwiali asystenci.

Ja osobiście lubię do portretu lustrzankę 2 obiektywową. Obraz jest widoczny cały czas na matówce, cicho, dyskretnie.

Zastanów się po co tak na prawdę Ci ten analog skoro sama przyznajesz się do różnych postprodukcji, szkoda czasu na retusze skanowanych negatywów........a skanowanie to kolejny czasochłon.

Pod rozwagę to nie jest na pewno nawet dla mnie jedyna słuszna droga.

Pzdr

Awatar epoxy1
epoxy1

Małoobrazkowy? Ja jestem nieuleczalnym pentaksiarzem. Ale mój znajomy nie wyobraża sobie portretowania bez Ricoha TLS 401 i Jupitera tam jakiegoś. W tym ricohu można patrzeć przez wizjer normalnie jak też z góry (wygodniej się patrzy bo nie trzeba kicać jak aparat na statywie), a jupiter to chyba ten jasny 80mm ze światłem 2.

Z pentaxów to Pentax Super A z Motorem i jasnym obiektywem (ale nie 1,4 bo wcale najlepszy nie jest). Może MZ-M jeszcze...

Awatar eleroo
eleroo

Ale co Ci ogólnie nie pasuje w średnim poza tym, że wychodzi Ci jedna klatka na 12? I co z pozostałą jedenastką? Co z nimi nie tak? Może wystarczy skorygować kilka spraw zamiast kupować kolejne aparaty?

EOS, którego posiadasz to fajny aparat. Nie wiem, czy 50 to dobry pomysł na portretówkę, no może na szerokie ujęcia to tak, ale zdjęcia głów odpadają, bo będzie zniekształcać i to dosyć mocno. Jeśli chcesz coś taniego rozejrzyj się za Jupiterami, 85mm, albo 135mm - mają pierdyliard listków przysłony, sa tanie, pancerne i miłe w obsłudze. A jeśli masz kasiorke, to bierz Canona 85mm 1.8, albo 135 2.0. Z szerszych na mały obrazek to polecić moge jedynie Canonka 35mm 2.0, bo ten jest dobry i sprawdzony i ręczę za niego. Tamron 10-24 się całkiem nieźle sprawuje, no ale on używalny jest od jakichś 15mm na kliszaku.



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar czarek
czarek

Inez77 napisał(a):
chcialabym zakupic jakiegos fajnego, dobrego analoga maloobrazkowego

Zupełnie przypadkiem mam do sprzedania jeden z trzech najlepszych w historii aparatów małoobrazkowych - Nikon F2, w stanie idealnym.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar ozjasz
ozjasz

Ja polecam
Yashica MG-1
Canon Canonet 28 lub lepszy

Bardzo fajne i niedrogie, ciężko "zepsuć zdjęcie".



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar szwajcarski
szwajcarski

Ja zostawiłbym to co mam, o ile masz stabilne warunki - nic nie przeswietla filmu, nie nakłada klatek. Dwanascie strzałów jest akurat. Mnie jesli wyjdzie jedno z dwunastu, które jest dobre to sukces i się cieszę. Dodatkowo dwa akceptowalne. Wydaje mi się, że lepiej robić jak najmniej, żeby nie wypalić się oraz maksymalnie wykorzystać mózg - przeciez nikt nie goni Cię w portrecie, spróbuj.

Czemu chcesz isc na ilosc, nie jakosc? Po co tak naprawdę Ci aparat na film skoro później dużo poprawiasz w programie? Zakup nowego (nawet Leici) aparatu z zamiarem "poprawy" jakosci jest złym wyborem. To Ty przeciez robisz zdjęcia.

Awatar sej
sej

A ja Tobie nie napiszę, jakiego szkła i sprzętu, potrzebujesz
do zajęcia się portretem - popadłabyś w depresję.
Na razie nic nie kupuj.

Awatar dziiikk
dziiikk

Rób cyfrą, jak wyjdzie wtedy wal średniakiem.



Cenię AT za brak cenzury, tematów tabu, uczciwą i odważną Administrację i niezwykle szanownych Kolegów Artystów.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.