Awatar Pietrek

Bresson, czyli jak poznać ten moment

Pietrek 35

Co koleżeństwo na temat tej prawdy myśli ?«Your first 10,000 photographs are your worst.»

Odpowiedzi 35

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Przede wszystkim, to nie jest prawda, tylko niezbyt prawdziwa próba przedstawienia prawidłowości niepoddającej się statystyce.
Są bowiem ludzie wrażliwi i umiejący patrzeć, którzy po zapoznaniu się z technicznymi możliwościami jakie daje aparat, potrafią dobrze fotografować niemal od samego początku.
Nie sadzę też, aby ilość mogła przechodzić w jakość - przynajmniej w fotografii.

***

Awatar Pietrek
Pietrek

i prawda, i nie. Przede wszystkim to kwestia definicji, jeżeli mozna zdefiniować słowo "dobre". Zdjecie, z którego sam fotograf jest na prawdę zadowolony zdarza sie rzadko. Przed czterema laty pewna zacna osoba otrzymała grand prix za zdjęcie, które w mojej ocenie jest nadwyraz koszmarnym gniotem. To to zdjęcie.

Awatar analogowiec
analogowiec

Pietrek napisał(a):
... To to zdjęcie.

No faktycznie, jak dla mnie kicz nie z tej ziemi...

Awatar MarcinP
MarcinP

Jesli nie ma wrazliwosci to moim zdaniem nawet 100,000 klatek nie pomoze. Bresson to geniusz, jego zdjecia powalaja piekna forma i trescia. W wywiadach sam mowi, ze to nie kwestia nauki tylko czegos co sie lub nie.

Co do zdjecia Pana Tomaszewskiego to nie wiem jakie byly prace konkurencjii, ale to zdjecie jest jak dla mnie bardzo dobre i zdecydowanie ponadprzecietne. Swietny ciekawy moment, piekna geometria i rytm - nic wiecej nie trzeba.

Pozdrawiam Marcin

Awatar romek
romek

Konkursy tego typu, służą wyrażeniu aprobaty, tudzież docenieniu czyjejś pracy.
W tym wypadku trzeba wyzbyć się podejścia rywalizacji sportowej.

Zdjęcie Tomaszewskiego nie jest efektowne w modnym dla reportażu prasowego tego słowa znaczeniu.
Nie jest też efektowne w sensie posterowym.
Nie jest to one shot, który sprowadza fotografie prasową do szybkich komunikatów, rodem z malowideł skalnych, gdzie widz ma ze stoperem w ręku 0,3s na złapanie czytelnego komunikatu bo więcej nie poświęci na stronę w gazecie.

Pokazał Śląsk który nie jest czarno-biały.
Udowodnił, że większość kolegów po fachu w PL mogło jedynie pomarzyć o takim operowaniu kompozycją barwną.
Zawarł w tym wszystkim jakieś takie proste koincydentalne piękno, przeciwieństw, barw, uniesionych rąk Chrystusa i dziewczynki, związane z symboliką tego święta, w nawiązaniu do miejsca, i człowieka. Zrobił to w bardzo lekki sposób.
W zasadzie widz wybiera, czy chce tu widzieć wymiar bardziej duchowy, czy społeczny.

Każdy ma święte prawo krzyczeć 'sędzia kalosz' nawet jeżeli nie zauważa, że nie jest na meczu piłkarskim. I że chodzi o coś innego. Każdy może sobie nawet zrobić własny konkurs. W internecie nie dość, że nie kosztuje to za dużo wysiłku intelektualnego to nie kosztuje to też zbyt energii. Poklikać. Na takim konkursie w jury nie będą zasiadać tacy fotoanalfabeci jak Niedenthal, czy Trzciński. Nie będzie tak koszmarnych gniotów i kiczu nie z tej ziemi. Pytanie tylko, jaka będzie płynęła z tego refleksja
Moja jest dość, krótka. Zobaczyć, świat widziany oczami które widziały dużo to skarb.

Awatar Pietrek
Pietrek

zrobiłam błąd, podając za przyklad zdjecie z artykułem i autorem. W tym momencie nazwisko robi fotografię.

Post był edytowany 2014-11-24 14:53:05 przez Pietrek

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Pietrek napisał(a):
Zdjecie, z którego sam fotograf jest na prawdę zadowolony zdarza sie rzadko.
To prawda, która jednak nie ma nic wspólnego z tematem wątku.
Choć można ją wykorzystać, zamieszczając w galerii tylko takie zdjęcia, z których jesteśmy zadowoleni, niechby nawet i nie do końca.

Nikt nie zna kryteriów, którymi kierują się jurorzy oceniający zdjęcia na konkursach. Nikt ich nie zna - bo ich nie ma!
Dlatego ocenę prac powierza się na ogół "mistrzom" o poważnym fotograficznym dorobku, a ostateczny wynik konkursu zależy od wypadkowej z sumy ocen każdego z nich.

Można kwestionować wyniki nawet najbardziej prestiżowych konkursów, jednak w takim przypadku zalecam mitygowanie się w ferowaniu radykalnych sądów.
Należy bowiem przypuścić, że prawdopodobieństwo wyjścia na głupka (ewentualnie ociemniałego) jest w takich wypadkach bardzo znaczne.

Zdjęcie p. Tomaszewskiego jest moim zdaniem dobre.

***

Awatar DAAD
DAAD

Pietrek napisał(a):
zrobiłam błąd


Czy ja o czymś nie wiem?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Pietrek
Pietrek

Wróćmy do tematu, bo grozi nam zapędzenie się w kozi róg oceny osób, a nie zdjęć. Mówiąc zaś o nazwiskach i publikacjach- dla mnie, jak dotychczas jedynym fotografujacym, do którego obrazów nigdy sie nie przyczepiłem jest Tomasz Gudzowaty.

Post był edytowany 2014-11-24 15:15:48 przez Pietrek

Awatar implicite
implicite

"Hipokryzja to hołd, jaki występek składa cnocie". "Nie wystarczy, żebym ja był szczęśliwy. Trzeba jeszcze, żeby inni nie byli" - to maksymy La Rochefoucaulda, XVII-wiecznego francuskiego myśliciela, aforysty i arystokraty. La Rochefoucauld wystarczająco dużo życia spędził na salonach, żeby poznać panujące tam obyczaje. Dwór francuski okazał się być wybornym laboratorium człowieka, oświecony arystokrata obserwował tam ludzkie przywary, a następnie kondensował do postaci zgrabnego, trafiającego w punkt aforyzmu. Potrzeba mu do tego było dwóch darów: daru obserwacji i daru języka.

Każdy z uchwyconych przez Bressona "momentów" to takie "celne powiedzonko", jakie z pasją kolekcjonowali dawni francuscy moraliści, to zamknięta w postać wizualnego aforyzmu obserwacja. Potrzeba mu było do tego tych samych darów: daru obserwacji i daru języka. Reszta była technicznym niuansem. Jako miłośnik celnych powiedzonek nie mogłem się nie zwrócić w stronę fotografii ulicznej i w ogóle w stronę ulicy będącej nośnikiem nieograniczonej ilości znaków. Cały numer polega na wybraniu określonych znaków i ustawieniu ich w odpowiednim porządku. Bresson: genialny aforysta.



Wstęp do wątpienia
Awatar przemur
przemur

analogowiec napisał(a):
Pietrek napisał(a):
... To to zdjęcie.

No faktycznie, jak dla mnie kicz nie z tej ziemi...


Też nie jestem zachwycony tym zdjęciem, choćby na polu estetyki. Co więcej, było także sporo oskarżeń co do autentyzmu treści (co w reportażu jest akurat sensownym zarzutem): http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8004175,Awantura_o_zdjecie_roku_Grand_Press_Photo_2010.html

Zastanawia mnie popularność Tomaszewskiego. Wydaje mi się że jego starsze cykle coś jeszcze wnosiły, te nowsze raczej nie wzbudzają emocji. Mam jeden z albumów, otworzę go dziś i sprawdzę czy ta opinia jest nadal aktualna ;-)

implicite napisał(a):
Cały numer polega na wybraniu określonych znaków i ustawieniu ich w odpowiednim porządku. Bresson: genialny aforysta.


To znakomite podsumowanie, nigdy nie patrzyłem na tego rodzaju prace przez taki pryzmat, ale kiedy wprowadziłeś tę analogię, nagle wszystko stałe się oczywiste.

Awatar Pietrek
Pietrek

Jacek znakomicie zpointował temat. Czyżby to koniec wymiany poglądów? Przemur- od lat sobie zadaję pytanie, czemu akurat on?

Awatar WoWa
WoWa

Pietrek napisał(a):
zrobiłam błąd, podając za przyklad zdjecie z artykułem i autorem. W tym momencie nazwisko robi fotografię.


W pełni się z Tobą zgadzam. To samo zdjęcie, ale bez etykietek, kotylionów i wizytówek przeszłoby bez echa na foto-portalach, także tych "poważnych (cokolwiek to znaczy...). A tak - z nazwiskiem i medalem - powoduje obowiązkowy przyklęk i pokorne schylenie głowy w wyrazie szacunku dla niedoścignionej doskonałości. Można i tak... O gustach trudno dyskutować, zwłaszcza, gdy są to gusta jurorów konkursowych.

Zgadzam się też z Jackiem. Bresson to bardziej opowiadacz, eseista i... satyryk niż fotograf, tyle, że zamiast pióra używał aparatu. Nabrałem tego przekonania, słuchając jego opowieści, czytając opowieści o nim. Robi fantastyczne wrażenie nie tylko obrazami, z których zresztą całkiem sporo - jak sam twierdził - powstało przypadkowo... Cóż - kiedy się ma to "coś" można zdać się na przypadek...

Post był edytowany 2014-11-24 17:32:23 przez WoWa

Awatar jaskiniar
jaskiniar

WoWa napisał(a):
[ciach...]
W pełni się z Tobą zgadzam. To samo zdjęcie, ale bez etykietek, kotylionów i wizytówek przeszłoby bez echa na foto-portalach, także tych 'poważnych (cokolwiek to znaczy...). A tak - z nazwiskiem i medalem - powoduje obowiązkowy przyklęk i pokorne schylenie głowy w wyrazie szacunku dla niedoścignionej doskonałości. Można i tak... O gustach trudno dyskutować, zwłaszcza, gdy są to gusta jurorów konkursowych.

Może nie przeszłoby bez echa - ale z pewnością Autor podobnego ujęcia musiałby mocno "powalczyć"
Myślę, że w przypadku tej konkretnej fotografii istotną rolę odgrywa również fakt, że zanim zostało nagrodzone - było oglądane w kontekście całego reportażu. Nie było - tak wnioskuję - wystawiane jako pojedyncza, oddzielna praca.
WoWa napisał(a):
Zgadzam się też z Jackiem. Bresson to bardziej opowiadacz, eseista i... satyryk niż fotograf, tyle, że zamiast pióra używał aparatu. Nabrałem tego przekonania, słuchając jego opowieści, czytając opowieści o nim. Robi fantastyczne wrażenie nie tylko obrazami, z których zresztą całkiem sporo - jak sam twierdził - powstało przypadkowo... Cóż - kiedy się ma to 'coś' można zdać się na przypadek...

Życie - zarówno nasze, indywidualne, jak i traktowane w szerszych kategoriach tego określenia - to opowieść. Fragmenty tej opowieści opowiadamy sobie nawzajem, sobie samym - na różne sposoby. Fotografia jest jedna z form przedstawiania tych opowieści/fragmentów



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar romek
romek

Oglądając obrazy w każdej sekundzie jesteśmy sami w sobie, we własnym poczuciu, jurorami.
Zwróciłem uwagę, żeby spojrzeć na konkursy fotograficzne, nie jak na wyścig czy mecz w którym chodzi o tytuł najlepszego fajerwerku fotograficznego, tylko na rodzaj specjalistycznej selekcji, której wyniki mają nam na coś zwrócić uwagę, skłonić do myślenia.

Jeżeli nie uważam tego za gniot czy jakie określenia jeszcze padły tzn że klękam i pokornie schylam głowy. Bardzo mi miło. Wybitne niezrozumienie. Zdjęcie mi się podoba.

Na foto-portalach by przeszło bez echa? Na sto procent.
Jak będę się bardziej sugerował, co przechodzi na foto-portalach, a co jest gniot i faux pas, będę mógł przychodzić na forumowe spotkania?

Awatar Pietrek
Pietrek

Romku- zażarcie bronisz Tomaszewskiego. Słusznie, każdy ma prawo wyboru artysty, który do niego przemawia. Do tej fotografii wróciłem po czterech latach, i mój odbiór tejże za nic sie w tym czasie nie zmienił. W mojej ocenie jest słaba, i nie jest tu powodem to, kto ją uczynił, ale to, że odbieram ją jako nienaturalną. Nie gustuję w estetyce autora. Zdecydowanie wolę inną fotografię. Ale wątek główny skręcił w ocenę Tomaszewskiego. Zupełnie niepotrzebnie. On bowiem został już dawno zarówno oceniony, jak i doceniony, zatem ma swe grono odbiorców, i niech tak zostanie.

Awatar romek
romek

Hej, Zażarcie, to złe słowo bo specjalnie nie bronie. I specjalnie też bym nie chciał by ktoś poczuł się przekonywany.
To że napisałem dlaczego mz może się podobać i dlaczego mi się może podobać jest pozbawione innego znaczenia niż to, że to przykład a chodziło o refleksje nad podejściem do tematu.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Ten Bresson tak gadał bo to fotoreporter był co głupią leiką cykał i nawet obiektywu nie zmieniał - gdzie mu do Nas Fotografików? - tyz sobie autorytet znalazłeś, nie ma co...

Post był edytowany 2014-11-24 19:29:49 przez RagnarokIII

Awatar Pietrek
Pietrek

Problem to mam innego rodzaju- też odbiegam od tematu. Mnie się podoba, albo nie, lubię, albo nie, czuję, albo nie. Żyję trochę, i nadal nie mam autorytetów.

Awatar WoWa
WoWa

romek napisał(a):

Na foto-portalach by przeszło bez echa? Na sto procent.
Jak będę się bardziej sugerował, co przechodzi na foto-portalach, a co jest gniot i faux pas, będę mógł przychodzić na forumowe spotkania?


No, a jednak dość poważnie bierzesz pod uwagę, co i kto na foto-portalach... Stąd pewnie taka "walka" o wspomnianą fotografię i urażona duma "tego, który rozumie". Na spotkania możesz chodzić zawsze, kiedy chcesz i na nich bezpośrednio powiedzieć portalowemu motłochowi jak bardzo nie pojęcia. Może sam też dowiesz się czegoś ciekawego, kto wie?

Post był edytowany 2014-11-24 20:07:57 przez WoWa

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.