Awatar eleroo

c41 w domu

eleroo 146

Dobry wieczór

Trafiam tu co jakiś czas z różnych zakątków internetów, więc postanowiłam się zarejestrować. Ze zgromadznej tu wiedzy korzystałam nie raz i bardzo mi się podoba, że jeśli cos jest nie do końca jasne, są tu ludzie potrafiący i chcący wyłożyć rozwiązanie problemu prawdziwą matematyką

Trafiłam tutaj między innymi na taki oto cytat:

"Według mnie sporym zagrożeniem dla kolorowej fotografii jest powoli odbywający się zanik powszechności i taniości usług wywoływania C41 i E6 wśród fotolabów. E6 to praktycznie trup - w labie można w ogóle zapomnieć, a ceny filmów i chemii powoli stają się niewarte wyprawki. C41 ratuje wołanie ręczne, które jest prostsze w sumie od czarno-białego, ale nadal ludzie chyba myślą, że wywołanie ręcznie koloru jest tylko trochę łatwiejsze od stworzenia kamienia filozoficznego - na forach na zachodzie ludzie wysyłają swoje filmy do jakichś labów w sąsiednich stanach, zamiast sobie zamówić zestawik i samemu wytaplać w kilkanaście minut."

Nie ukrywam, że od jakiegoś już czasu noszę się z zamiarem 'stworzenia kamienia filozoficznego'. Internety na ogół straszą, ale powyższy fragment zasiał ziarenko nadziei. Teorię powiedzmy, że znam. Mam pytanie... jak utrzymujecie stałą temperaturę chemii? Czytałam o kapielach wodnych etc, ale czytałam też, że nawet minimalne wahnięcie temperatury może zaszkodzić procesowi i wyobrażam sobie, że da się to dobrze zrobić tylko dysponując jakimś skomplikowanym układem grzałek i termostatów... czy panikuję?

Mam też drugie pytanie, być może idiotyczne, ale internety nie dały mi jednoznacznej odpowiedzi... Jak to jest z ISO przy wołaniu kolorowym? Pan w labie mi dziś powiedział, że to jeden pies jakie ISO ma film, że woła się tak samo, ale wyczytałam też, że nie, że wysokoczułe filmy potrzebują silniejszej chemii (dysponuję tylko internetami w kwestii c41, czasem ciężko rozróżnić rzetelną informację od szumu).

Bardzo proszę o pomoc

Post był edytowany 2014-09-12 05:42:39 przez eleroo



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.

Odpowiedzi 146

Awatar ozjasz
ozjasz

eleroo napisał(a):
Mam pytanie... jak utrzymujecie stałą temperaturę chemii? Czytałam o kapielach wodnych etc, ale czytałam też, że nawet minimalne wahnięcie temperatury może zaszkodzić procesowi i wyobrażam sobie, że da się to dobrze zrobić tylko dysponując jakimś skomplikowanym układem grzałek i termostatów... czy panikuję?

Nie panikuj. To jest bardzo powszechny i nieuzasadniony lęk.
JA to robię tak: mam takie prostokątne miski z plastiku:

które mieszczą się w zlewie. Dodatkowo, jedną z nich okleiłem takim czymś co się normalnie przykleja za kaloryferami (ekran) - z jednej strony fomia aluminiowa a z drugiej styropian - błyszczącą stroną do plastiku miski.

W zupełności wystarczy, żeby utrzymać te 38 stopni przez 3-4 min lub 30 przez 8. Większym problemem jest utrzymanie czasu, bo poczatkowe 3:15 to bardzo krótko i łatwo przewołać. Ja wołam w 30 stopniach - wtedy dostajesz nieco mniej kontrastowe negatywy i _moim zdaniem_ lepiej się skanują.
Żadne termostaty są niepotrzebne.

Ja to robię tak:
0. Przygotowuję przerywacz (woda z octem), lejek, rękawiczki, okulary ochronne.
1. przygotowuję płyny, wstępnie podgrzewam wszystko w dość gorącej wodzie (~42-45 stopni) CD dobrze jest nie grzać za długo i sprawdzać temperaturę, STAB i BX mogą leżeć do końca w wyższej temp.
2. Jak już jest blisko, to w izolowanej misce przygotowuję wodę 39 albo 31 stopni (o 1 więcej niż temp. wołania)
3. zalewam koreks wodą w temp. wołania i wstawiam go do miski na 2-3 min
4. w tym czasie przelewam odpowiednią ilość CD do szklanej miarki, ustawiam mu dokładnie temperaturę
5. wylewam wodę z koreksu
6. wlewam CD, startuję zegar
7. mieszam co 30 sek (przewrotki najlepsze, poruszając w pionie szpulami w krokusie miałem czasami pionowy gradient na średniakach)
8. 15 sek przed końcem czasu zlewam CD do butelki
9. przerywacz
10. płukanie w ciepłej wodzie - 2 min. Współczesnym filmom nie grozi nawet 45 stopni
11. Wlewam BLIX
I tu moje obserwacje:
- Blix grzeję do 45 stopni
- czasy podawane w instrukcji tetenala to jakiś kosmos, ja w roztworze, który zrobił 60 (sześćdziesiat) rolek, blixuję 4-6 minut i wszystko działa.
- blix śmierdzi amoniakiem, nie nachylać się
- można blix-ować przy świetle, nic się nie stanie
12. zlewam blix do butelki
13. płuczę min. 3 minw ciepłej wodzie (38-45C) BLIX pachnie jonami żelaza, płuczę dopóki film nie ma tego zapachu.
14. STAB, zgodnie z instrukcją
15. suszenie
Większość filmów na mokro wygląda dziwnie, za pierwszym razem można się przestraszyć.

eleroo napisał(a):
Mam też drugie pytanie, być może idiotyczne, ale internety nie dały mi jednoznacznej odpowiedzi... Jak to jest z ISO przy wołaniu kolorowym? Pan w labie mi dziś powiedział, że to jeden pies jakie ISO ma film, że woła się tak samo, ale wyczytałam też, że nie, że wysokoczułe filmy potrzebują silniejszej chemii (dysponuję tylko internetami w kwestii c41, czasem ciężko rozróżnić rzetelną informację od szumu).

Bardzo proszę o pomoc


Wszystko woła się tak samo, można filmy różnych producentów i różnych czułości robuć na raz. Im wyższa czułość, tym bardziej zjada wywoływacz.


Ponadto:
- Polecam butelki po wodzie destylowanej z grubego i miękkiego tworzywa, fajnie się je ściska pod korek
- CD przechowujemy własnie tak, że przed całkowitym dokręceniem korka wyciskaj powietrze
- Wywoływanie w 30 stopniach teoretycznie wydłuża żywotność wywoływacza
- W tetenal colortec można zrobić znacznie więcej filmów niż piszą
- Najlepiej wołać więcej niż 1 na raz
- BLIX lubi tlen, można go trzymać w większej butelce, bez wyciskania, moznaa też trochę powstrząsać.
- Po skończonej pracy trzeba BARDZO DOKŁADNIE umyś koreks bo STAB pieni się jak choelra, nawet bardzo małe ilości które gdzieś zostaną i przejdą do wywoływacza powoduja problem z pianą.
- Od razu napisz sobie jaka zakrętka jest do jakiej butelki, nie zamieniaj zakrętek - CD nie może być zanieczyszczone BLIXem

- Kolega w cytowanym przez Ciebie wątku poleca chemię masyznową, to jest dobry pomysł. Przynajmniej w teorii, bo jeszcze nie próbowałem.

Post był edytowany 2014-09-12 07:33:46 przez ozjasz



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar eleroo
eleroo

O, bardzo dziekuję za wyczerpującą odpowiedź Rzeczywiście nie wygląda to tak bardzo strasznie Trzeba dokładniej ogarnąć przestrzeń i powinno śmigać.

Bardzo ucieszyła mnie kwestia mieszania producentów i nie zważania na ISO, to fajna rzecz. Jeśli dobrze zrozumiałam to nie ma różnych wytycznych dla różnych filmów, wszystko woła się tak samo, na tym samym czasie, tych samych proporcjach i nie wyczynia się żadnych sztuk jak w przypadku zimnego bw. Dobrze zrozumiałam? Skąd zatem zapisy, że powinno się wołać Kodaki w chemii Kodaka, Fuji w Fuji etc. bo inaczej dzieją się dziwne rzeczy z kolorami - jak to wygląda w praktyce? Nie porobią mi sie jakies zafarby i kolory tęczy jek wszystko będę wołać w czymś z założenia uniwersalnym?

Mam jednak kilka pytań:

Czy te trzy minuty płukania serio wystarczą? Siłą rzeczy porównuję do czegoś co znam i mi te trzy minuty wydają się baaardzo krótkim płukaniem w porównaniu z półgodzinnym przy zimnym procesie (wiem, że to inne procesy, do innych materiałów i w ogóle)...

Czy po stabilizacji płuczemy jeszcze? Zdania są podzielone... nie trzeba zmiękczacza na koniec?

Czy można ściągać wodę ściągaczką? Emulsja nie jest za mocno napuchnięta?

Wreszcie chemia... Czy to co kupię (raczej zestaw Tetenala, bo maszynowa chemia w 10-cio litrowych baniakach nie wchodzi w grę z racji moich raczej niskich mocy przerobowych - aż tylu filmów nie robię w kolorze) to mam podzielić na te kilkanaście porcji czy ten litr eksploatować aż zdechnie i tez dzielić na koreksy, czy mieszać? Chemia po wywołaniu jednego filmu nie idzie w zlew, więc jak mam ten bazowy litr i użyję 600ml to te 600 potem wlewam do tej reszty litra, czy oddzielnie czy jak? Czy trzeba wydłużać czasy z kazdą kolejna rolką? Jeśli tak, to czy jest na to jakiś wzrór?

Teraz przewrotki... Ponieważ mam jakąś paranoję z chęcią utrzymania stałej temperatury boje się, że mi się wahać będzie za mocno (czytałam, że dziesiętne stopnia robią różnicę i stąd ta paranoja), czy dla spokoju własnej psychiki mogę zastapić je wirami? Trzon koreksu wprowadza się wtedy w szybki ruch wirowy, raczej bez trzepania góra-dół - na bw to działa, czy w c41 też będzie git? A jeśli przewrotki konieczne, to w jakim tempie? Jedna na dwie sekundy będzie ok? W sensie trwania przewrotki.

Uff... na razie to mi przyszło do głowy, pewnie pojawią się jeszcze jakieś pytania... A, no film to mam sobie kupić taki na pewno dobry, w sensie terminu ważności etc.? Łatwiej chyba w razie spartolenia będzie wykluczyć wadę materiału?

Z góry dziękuje za pomoc

Post był edytowany 2014-09-12 14:10:30 przez eleroo



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar ozjasz
ozjasz

eleroo napisał(a):
Dobrze zrozumiałam? Skąd zatem zapisy, że powinno się wołać Kodaki w chemii Kodaka, Fuji w Fuji etc. bo inaczej dzieją się dziwne rzeczy z kolorami - jak to wygląda w praktyce? Nie porobią mi sie jakies zafarby i kolory tęczy jek wszystko będę wołać w czymś z założenia uniwersalnym?


Proces c-41 to proces c-41. Gdyby trzeba było wołać w chemii producenta, to każdy lab musiał by mieć tyle maszyn ile producentów (a dawniej było tego znacznie więcej) Poszczególne zestawy chemii co najwyżej różnią się zastosowanymi konserwantami, ew. nieco inaczej jest rozwiązany sposób startowania kąpieli (w sensie ilości starterów).


eleroo napisał(a):
Czy te trzy minuty płukania serio wystarczą? Siłą rzeczy porównuję do czegoś co znam i mi te trzy minuty wydają się baaardzo krótkim płukaniem w porównaniu z półgodzinnym przy zimnym procesie (wiem, że to inne procesy, do innych materiałów i w ogóle)...


Nigdy tak długo nie płukałem w cz/b. Ilford zaleca swoje 5-10-15 i to działa. Mój utrwalacz ma dodatkowo obleśny zapach "pomarańczy" (rozrobiłem w butelce po jakimś płynie do mycia podłóg i zaoach został) więc mam mniej więcej zapachowy wskaźnik wypłukania
Ja kolor płukam zawsze ciepłą wodą (~40C) - to też przyśpiesza proces.

eleroo napisał(a):
Czy po stabilizacji płuczemy jeszcze? Zdania są podzielone... nie trzeba zmiękczacza na koniec?

No jak chcesz mieć ładne zacieki to tak STAB jest od razu zwilżaczem, więc nie ma potrzeby wymywania go.

eleroo napisał(a):
Czy można ściągać wodę ściągaczką? Emulsja nie jest za mocno napuchnięta?

Zwykle nikt tego nie zaleca. IMO nie opłaca się ryzykować zadrapań dla minimalnej różnicy w czasie schnięcia.

eleroo napisał(a):
Wreszcie chemia... Czy to co kupię (raczej zestaw Tetenala, bo maszynowa chemia w 10-cio litrowych baniakach nie wchodzi w grę z racji moich raczej niskich mocy przerobowych - aż tylu filmów nie robię w kolorze) to mam podzielić na te kilkanaście porcji czy ten litr eksploatować aż zdechnie i tez dzielić na koreksy, czy mieszać? Chemia po wywołaniu jednego filmu nie idzie w zlew, więc jak mam ten bazowy litr i użyję 600ml to te 600 potem wlewam do tej reszty litra, czy oddzielnie czy jak? Czy trzeba wydłużać czasy z kazdą kolejna rolką? Jeśli tak, to czy jest na to jakiś wzrór?


Nic nie dzielę. Trzymam wszystko w jednej butli, odmierzam potrzebną ilość i potem zlewam spowrotem.
Ja wołam w 30 stopniach, dłużej, ale trudniej spaprać. Na każdy następny film daję +15 sekund, przy czym i tak z dużym błędem (+-10 sek) - przy obniżonej temperaturze aż tak to nie robi.

eleroo napisał(a):
Teraz przewrotki... Ponieważ mam jakąś paranoję z chęcią utrzymania stałej temperatury boje się, że mi się wahać będzie za mocno (czytałam, że setne stopnia robią różnicę i stąd ta paranoja), czy dla spokoju własnej psychiki mogę zastapić je wirami? Trzon koreksu wprowadza się wtedy w szybki ruch wirowy, raczej bez trzepania góra-dół - na bw to działa, czy w c41 też będzie git? A jeśli przewrotki konieczne, to w jakim tempie? Jedna na dwie sekundy będzie ok? W sensie trwania przewrotki.

Nie przejmuj się tak. Koreks dość dobrze izoluje ciepło. PRzewrotki zapewnią ci, że cały film będzie wołany w takiej samej temperaturze, jakie kolwiek inne metody _mogą_ doprowadzić do takich efektów:



(crossowany bardzo stary slajd agfy, ale miałem podobny gradnient na lomochrome purple, zgaduję, że to przez niedostateczne mieszanie)
Jeśli chodzi o tempo przewrotek, to nie wydaje mi się, żeby było to aż tak istotne. Rób je po prostu zdecydowanie, żeby nie trzymać za długo puchy poza kąpielą. Zrób z 5 szybkich fikołków, co 30 sek. Tu chodzi tylko o wymieszanie płynu.

eleroo napisał(a):
Uff... na razie to mi przyszło do głowy, pewnie pojawią się jeszcze jakieś pytania... A, no film to mam sobie kupić taki na pewno dobry, w sensie terminu ważności etc.? Łatwiej chyba w razie spartolenia będzie wykluczyć wadę materiału?

Ja kupiłem od http://allegro.pl/fujicolor-karton-400-36-x3-20-trojpak-60-rolek-i4596601885.html tego gościa 100 sztuk fuji c100 i pracują idealnie. Dopiero ekstremalnie stare materiały (np 20-40 lat) mogą robić dziwne kolory przy poprawnym wołaniu.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

ozjasz napisał(a): Ja kupiłem od http://allegro.pl/fujicolor-karton-400-36-x3-20-trojpak-60-rolek-i4596601885.html tego gościa 100 sztuk fuji c100 i pracują idealnie.


cytowana aukcja dotyczy FujiSuperiaXtra 400/36 z datą 11.2009r więc nie c100

Ja kupiłem karton X400 z datą 11.2012r, więc możemy porównać jakości. Sporo jednak zależy mz od warunków naświetlania, skanowania i postprocessingu.

Post był edytowany 2014-09-12 14:30:15 przez Janeq-2010



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar ozjasz
ozjasz

Janeq-2010 napisał(a):
ozjasz napisał(a): Ja kupiłem od http://allegro.pl/fujicolor-karton-400-36-x3-20-trojpak-60-rolek-i4596601885.html tego gościa 100 sztuk fuji c100 i pracują idealnie.


cytowana aukcja dotyczy FujiSuperiaXtra 400/36 z datą 11.2009r więc nie c100

Ja kupiłem karton X400 z datą 11.2012r, więc możemy porównać jakości. Sporo jednak zależy mz od warunków naświetlania, skanowania i postprocessingu.


No tak, dałem na szybko linka, ale c100 chyba ma jeszcze, można zapytać.

No i tak - skanowanie i pp ma bardzo duży wpływ, chociaż im lepszy negatyw to mniej pp



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar eleroo
eleroo

Dzięki bardzo za wszytkie wskazówki

No ja tez mam jeszcze jakieś superie xtra 400, nie wiem, czy od tego samego gościa, ale z datą 2009 i są normalne. Ostatnia ma nieco jakby kolorki lekko zmienione, ale to może być wina mojej podglądarki filmów (taki quasiskaner za stówkę), poza tym naświetlana była w dośc ekstremalnych warunkach, jak poskanuję na prawdziwym skanerze, wtedy będe mogła ocenić. Pomyślałam jednak, że świeża klisza da pewność, że jak coś wyjdzie niedobrze, to moja wina, nie kliszy.

A moglibyście jeszcze podpowiedzieć czym najlepiej czyścic klisze kolorowe? Oddali mi z labu zapapraną jakimś białym czymś i z paluchami (to mnie tak wściekło, że postanowiłam obadać temat samodzielnego wołania) :/ Do bw używałam denaturatu, ale nie wiem, czy tu mogę.

A, no i jeszcze mam pytanie, czy crossproces rzeczywiście psuje chemię tak bardzo? W jednym superpro labie nie mrugnęli okiem nawet na prośbę wołania slajdu w c41, pan się tylko upewnił, że to slajd do e6, ale to było w 'większym mieście' - u mnie na wsi marudzą, że tak nie można, bo chemia, bo maszyna, bo kolory... wołają raz w tygodniu, więc sadzę, że wywalają chemię po obrobieniu wszystkiego, nie mogliby po prostu na koniec wrzucać?



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

eleroo napisał(a):
Nie ukrywam, że od jakiegoś już czasu noszę się z zamiarem 'stworzenia kamienia filozoficznego'. Internety na ogół straszą, ale powyższy fragment zasiał ziarenko nadziei. Teorię powiedzmy, że znam. Mam pytanie... jak utrzymujecie stałą temperaturę chemii? Czytałam o kapielach wodnych etc, ale czytałam też, że nawet minimalne wahnięcie temperatury może zaszkodzić procesowi i wyobrażam sobie, że da się to dobrze zrobić tylko dysponując jakimś skomplikowanym układem grzałek i termostatów... czy panikuję?


Kolega pewnie odpisał (nie chce mi się czytać wszystkiego), ale chemia ma zakres tolerancji - pół stopnia w górę i pół stopnia w dół. Ja nagrzewam do 38,5 a potem nie certolę się w bzdury w stylu ogrzewanie koreksu, tylko normalnie wywołuję. 3,5 minuty to za mało czasu, żeby ta temperatura znacznie spadła, chyba, że wołasz na dworze zimą xD Inna rzecz - kolejne kąpiele (po wywoływaczu) mają już większą tolerancję, wybielacz chyba 4 stopnie w dół i w górę (nie mam teraz instrukcji Tetenala na podorędziu, więc jakby co to niech ktoś poprawi) a stabilizator to już w ogóle można wlać o dowolnej temperaturze, byle nie spowodowała odkształcenia emulsji od temperatury.

Będę powtarzał do znudzenia - wołanie koloru jest prostsze niż b&w. Ta sama temperatura, procedura i czas dla wszystkich filmów, konieczność utrzymania temperatury przez bardzo krótki okres czasu. Do tego chemia C41 jest o wiele trwalsza niż podaje producent. Mi się jeszcze nie udało spartolić żadnego wołanego przeze mnie filmu. Więcej - mam wrażenie, że kolorki na filmach wywołanych przeze mnie są żywsze, lepsze i ziarno też jest jakby mniej widoczne (a w zasadzie go nie ma - używam głównię ektara i portrę 160). W labach bywa różnie - do tego czasem im się zdarzy upaprać czymś film albo zrobić śliczne zacieki. Nawet w tych najlepszych labach są wpady - a jak sam coś spieprzę, to do siebie mogę mieć pretensje. akurat przy wołaniu C41 jeszcze mi się nie udało nic spieprzyć, a poszło już kilka zestawów c41 Tetenala.

Koledzy z forum na pewno doradzą chemię maszynową, ale jako początkująca sobie kup na razie zestaw Tetenala i od niego zacznij.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar eleroo
eleroo

No i stało się. Zamówiłam chemię

Będzie pewnie we wtorek, mam trochę czasu, żeby porobić fotek.

Wciąż jestem pod wrażeniem, jak Ty, Ozjaszu, wyciągasz 60 rolek... wszędzie piszą o ok. 20, nawet na takich tam różnych blogach i forach, gdzie ludzie opisują swoje doświadczenia. Ja mam dużo czterysetek i osiemsetek nawet, więc pewnie nie wyciągnę tyle co Ty, ale mam nadzieję dobić chociaż do 40 Czy wywoływacz jakoś zmienia kolor jak się zaczyna zużywać? Czy stabilizator wymaga harmonijki do przechowywania? A jak z trwalością? Znam dane producenta - 6 tygodni, można przekraczać?

I czym czyścicie kolorowe filmy? Wiem, że są specjalne spraye, ale kurde, jeden spray, szmatka, spray do szmatki i się zbiera...



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Myślę, że ozjasz goldberg jednak trochę przesadza z tymi 60rolkami xD Nie ma przy tym spadku jakości?

Ogranicz się do 20u na razie, tyle powinnaś spokojnie wyciągnąć.

A co do czyszczenia kolorowych filmów - przede wszystkim staraj się ich nie brudzić ;P W koszulkach mam nadzieję trzymasz swoje filmy? W jakich?



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar Pietrek
Pietrek

pierwszy raz poczyniłem ten kolor przedwczoraj. Nie ma się czego bać. Proste i szybkie. Łaźnia wodna, termometr i hajda. Wołałem w 38, efekt już pokazałem. A jeśli chodzi o smród amoniaku- i tak mniejszy, niż kudełki żony podczas farbowania.

Post był edytowany 2014-09-13 11:12:11 przez Pietrek

Awatar eleroo
eleroo

Wszystkie filmy trzymam w pergaminowych koszulkach i staram się ich nie brudzić oczywiście, ale jak wspomniałam wyżej ostatni film kolorowy jaki odebrałam z labu jest cały zafajdany czymś białym (już wiem, ze to stabilizator) i zapaćkany paluchami. Wcześniej okazjonalnie trafiały się rysy... To juz przebralo miarke i dlatego chcę sama Denaturatem mogę to potraktować? Kiedyś dawno temu czysciłam bw deneturatem (tak mi powiedział fotograf, że tak można i denaturat dobry, bo szybko odparowuje i ściąga cały syf) i było ok, później odkryłam zwilżacz i od tamtej pory nie muszę czyścić. No ale to tych co sama wołam. Patrzyłam na te spreje i szmatki dedykowane, no ale to kosztuje i nie byłby to jakiś duży problem, gdybym miała tych negatywów całą furę do czyszczenia, ale mam raptem kilka tylko...


Edti: No ja będę pewnie we wtorek wołać już Nabyłam juz nawet maseczkę stosowną, hihi, ona w sumie do kurzu bardziej, ale zawsze coś przefiltruje. Cieszę się, że Ci się udało

Post był edytowany 2014-09-13 11:15:17 przez eleroo



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar Pietrek
Pietrek

nie używałem maseczek, fakt- do smrodów wszelakich przyzwyczajony jestem z racji zawodu. Tez miałem obawy, bo sie naczytałem w internetach róznych opowieści- i jak zwykle- media kłamią. Wszak nosa w to nie wkładam, a wyciąg kuchenny ma już 18 lat.

Awatar wosk
wosk

eleroo napisał(a):
Denaturatem mogę to potraktować? Kiedyś dawno temu czysciłam bw deneturatem (tak mi powiedział fotograf, że tak można i denaturat dobry, bo szybko odparowuje i ściąga cały syf)

Denaturatu nie używałem, ale z tego co wiem zawiera dodatki (to nie czysty alkohol). Osobiście polecam czysty alkohol izopropylowy (do dostania w sklepach chemicznych lub na Allegro (wpisz izopropanol) za parę złotych). Doskonały, nie zostawia śladów. To główny składnik Tetenal Film cleaner spray (tez używałem) kosztującego wielokrotnie więcej.



flickr
Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

eleroo napisał(a):

Edti: No ja będę pewnie we wtorek wołać już Nabyłam juz nawet maseczkę stosowną, hihi, ona w sumie do kurzu bardziej, ale zawsze coś przefiltruje.


Ludzie, bez przesady ;P Maskę sobie zachowaj na imprezę rave xD To już domestos ma bardziej śmierdzące i szkodliwe opary niż ta chemia - dobrze wentylowane pomieszczenie + starajcie się nie wdychać tego, co się wydziela przy odbielaniu/utrwalaniu. I tyle.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar eleroo
eleroo

Dzięki za wskazówkę odnośnie czyszczenia. A normalny spirytus do picia sie nada? Ma 96% ale chyba nie dodają do niego niczego za bardzo. Albo salicylowy? Bo izopropanol sprzedają w baniakach minimum litrowych...

Moje pomieszczenie jest bardzo niedobrze wentylowane, w tym sęk. Po przerobieniu na ciemnię nie da sie otworzyć okna, bo wpuszczało światło bokami. Mogę sobie co najwyżej drzwi otworzyć do drugiego pomieszczenia wentylowanego oknem, w którym śpię A maska mi nie tyle jest potrzebna do ochrony przed toksycznością, co przed smrodkiem. No i zawsze to bardziej pro wygląda się w masce niż ze szmatą zawiązaną na twarzy

Opowieści opowieści, ja ponad dziesięć lat temu usłyszałam od fotospeca, że w domu się nie da i tak mi zostało, później internety tylko utwierdzały mnie w tym przekonaniu, a teraz piłka wreszcie poszła dzieki Wam



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar wosk
wosk

eleroo napisał(a):
Dzięki za wskazówkę odnośnie czyszczenia. A normalny spirytus do picia sie nada? Ma 96% ale chyba nie dodają do niego niczego za bardzo. Albo salicylowy? Bo izopropanol sprzedają w baniakach minimum litrowych...

Nie kombinuj, będą smugi. Pierwsza lepsza aukcja na A. - izopropanol 100 ml za 2,90 PLN + wysyłka.



flickr
Awatar eleroo
eleroo

Rzeczywiście, poszukałam głębiej i jest. Przy okazji znalazłam sklep z tanimi przydatnymi popierdółkami di ciemni



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar analogowiec
analogowiec

eleroo napisał(a):
Przy okazji znalazłam sklep z tanimi przydatnymi popierdółkami di ciemni

to może pochwal się linką

Awatar eleroo
eleroo

A proszę: http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=23078122

Ale tam to takie popierdółki typowe: mieszadełka, zlewki, buteleczki - generalnie to sklep ze szkłem laboratoryjnym



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar analogowiec
analogowiec

Dziękuję, może się przydać

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.