Awatar Wielebny

Ściągacz wody do filmów

Wielebny 9

Czy używacie ściągacza wody po wywołaniu i płukaniu filmu ?

Mam takowy Patersona który moczę przed użyciem w wodzie destylowanej (użytej wcześniej do ostatniego płukania ) ale pomimo lekkiego nacisku rysuje on film. Nie ważne czy robię 1 czy 2 czy 5 przejazdów- ryski robi na deltach , kodakach i GP3 tak samo.

Jakie są wasze doświadczenia w tym temacie albo sposoby na suszenie ?

Odpowiedzi 9

Awatar zladygin
zladygin

Mam ściągacz Kaisera, ściągam na sucho, żadnych porysowań...
Suszę w zamkniętej kabinie prysznicowej.

Awatar wosk
wosk

Mam ściągacz, ale nie używam. Rozpulchniona emulsja jest tak delikatna, że ryzyko uszkodzenia jest wg mnie zbyt duże. Filmy wieszam na sznurku w ciemni po kąpieli w Mirasolu i starym sposobem polewam jeszcze z góry tym roztworem - zacieków zazwyczaj brak.



flickr
Awatar Wielebny
Wielebny

No właśnie ja zawsze robię jeszcze presoak przed wołaniem wiec to osłabia emulsje dodatkowo.

Awatar wosk
wosk

Czy dodatkowo osłabia - wątpię. Emulsji jest raczej wszystko jedno czy moczy się 1-2 min dłużej czy krócej przy np. 30 - 40-to minutowym mokrym procesie. W każdym razie wystarczy wyobrazić sobie, że to nasiąknięta żelatyna



flickr
Awatar Marian
Marian

żelatyna miększa niźli wosk



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar DAAD
DAAD

wosk napisał(a):
Mam ściągacz, ale nie używam.


Ja również mam parę rzeczy, ale nie używam.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Marian
Marian

ściągacz to pikuś. spróbuj kupić w dobrym stanie zakładacz wody do negatywów, nie mówiąc o zakładaczu pozytywowym.

po chwili. wracając do tematu naszła mnie myśl, że ta warstwa wody na filmie to przecież też film. życie jest dziwne.

Post był edytowany 2014-08-11 17:30:54 przez marian



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar ozjasz
ozjasz

Podobno, jednym z lepszych sposobów jest wieszanie filmu poziomo (oczywiście płucząc w ludwiku czy innym zwilżaczu). Wtedy woda szybciej spływa i nie kumuluje się na dolnym końcu filmu. Na chwilę obecną zaopatrzyłem się w długą lystwę i jak zmontuję wieszaczek, to dam znać, czy daje to lepsze efekty



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar DAAD
DAAD

ozjasz napisał(a):
Wtedy woda szybciej spływa i nie kumuluje się na dolnym końcu filmu.


Odciąć dolny koniec filmu i po kłopocie.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.