Awatar Ramzes

Yashica 35 GS czy Cannonet?

Ramzes 8

Witam!

Zastanawiam się który z tych aparatów według Was jest lepszym wyborem do fotografii ulicznej? Mam japońca i jest troche duuży i toporny a i wskazania światłomierza czasami wydają się niejasne, bo diody w jakiś dziwny sposób się świecą wprowadzając u mnie pewne wątpliwości. Jakie Wasze zdanie?

Odpowiedzi 8

Awatar czmielek
czmielek

Canonet jest mniejszy i ma trochę bardziej ostro rysujące szkło. Oczywiście mówię tu o wersji QL ze światłem f1,7 Canonet ma też ful manual, a do streeta to najlepszy jest olek XA



http://czmielek.wix.com/chmielewski
Awatar cracusiac
cracusiac

Ja sobie najwyzej cenie Yashice T4 z Zeissem.

Awatar Lukasz
Lukasz

Wybrałbym Canoneta.

Powinieneś też zainteresować się Olympusem 35RC. Bodajże mniejszy jeszcze od Canoneta (a zakładamy, że małe rozmiary i waga mają znaczenie...), preselekcja czasu (a to lepsze w streecie od pr. przysłony), a kiedy zechcesz, masz pełen manual. Mam i sobie chwalę (od jednego z użytkowników tejże strony zakupiony zresztą...)

Awatar czmielek
czmielek

RC owszem ale znacznie lepiej RD



http://czmielek.wix.com/chmielewski
Awatar DAAD
DAAD

Ramzes napisał(a):

Jakie Wasze zdanie?


Moje zdanie jest następujące.
Najpierw zacznij fotografować na ulicy, aparatem takim jaki akurat masz.
Jeżeli fotki będą ciekawe i warte oglądania, wybierz aparat jaki Ci będzie do tego celu pasował.
Czyniąc odwrotnie może się okazać, że kupisz niepotrzebne następny aparat.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar zieloo
zieloo

Canonet QL17 jest bardzo fajny na ulicę.

Z opisu widzę, że masz zenita ET.. też da radę nim coś zrobić, tak jak pisze DAAD, najpierw 'oswój' się z ulicą, a sam zobaczysz jakiego sprzętu Ci tak naprawde potrzeba.

Awatar Bruno
Bruno

Wybaczcie, ale żaden zenit nie jest wygodny, zwłaszcza do streeta. A canonet to nie jest leica m, nie trzeba sprzedawać mieszkania żeby kupić...

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Tyle że jeden i drugi aparat jest wielki jak szafa, większy niż przeciętna lustrzanka i raczej mało poręczny tym bardziej nie podręczny.
Dawid dobrze radzi Olek lub równie coś małego - dużo tego...

Ogólnie do strita najlepsze będzie coś szybkiego i automatycznego: wyciągasz i strzelasz, co najwyżej kadrujesz na szybko i nie zawracasz sobie głowy innymi pierdołami - najmniejszy taki i z dobrym obiektywem jest Olek mju lub wyżej wspomniana Yashica, ewentualnie Lomo LC-A lub orginał z czego skopiował radziecki człowiek czyli Cosina CX-2. Albo jakakolwiek mała lustrzanka z obiektywem 28mm ustawionym na hiperfokalną.

Post był edytowany 2014-06-11 20:34:17 przez RagnarokIII

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.