Zrobiłem. Napisałem wiadomość prywatną w której przypomniałem regulamin i poprosiłem o usunięcie nadprogramowych zdjęć. Kolega zdjęć nie usunął, ale obiecał, że już więcej tego nie zrobi. Usatysfakcjonowało mnie to, bo nie czuję się żandarmem mającym pilnować porządku. Co innego w przypadku recydywy.