Awatar Wielebny

Zakres tonalny + kontrast

Wielebny 9

Mam pytanie czysto teoretyczne do doświadczonych w dziedzinie wywoływania.

Dla przykładu posiadam film o czułości ISO 400 i chcąc zrobić zdjęcie o dużym zakresie tonalnym (gdyż jest słoneczny dzień ) decyduję się go naświetli i wywołać jako ISO 100 (z Ansela Adamsa N-2 lub N-1). Wszystko ładnie pięknie bo zakres tonalny się znacznie zwiększy ale skutkiem ubocznym będzie spadek kontrastu przez co zdjęcie może wyjść "mdłe".

I tu moje pytanie czy pomimo redukcji czułości filmu mogę "jakoś" zachować/zwiększyć kontrast?
np:
-Wywołując nie w stoku a w rozcieńczeniu 1:3 ?
-Pogrzebać w necie i poszukać czasów dla wywołania akutancyjnego i niech leży 1h lub 2h?
-Poszukać w necie/ znaleźć specjalistę który by mi wytłumaczył jak wywołać film podwójnie czyli 2 wywołaczami jeden po drugim ?

Odpowiedzi 9

Awatar m6nj
m6nj

hmmm
Dlaczego wołanie N-2 ma zmniejszyć kontrast? nic takiego się nie stanie a wręcz przeciwnie kontrast znacznie się zwiększy poprzez rozciągnięcie stref..
Dodatkowo przy wołaniu N-2 twoje iso 400 powinno zmniejszyć się do 320/250 tutaj już wychodzi kalibracja bo skrócenie wołania obniża świałtoczułość. Nie wiem skąd bierzesz iso 100 prześwietlając dodatkowo film.. N-2 to wołanie.
Jeśli chcesz mieć bardzo dużo kontrastu kosztem średnicy to wołaj w rodinalu np 1+25-1+50.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar Wielebny
Wielebny

Inaczej zadam pytanie bez odniesienia do Adamsa i teorii Stref.

Wołam 400 na 200 - mam mniejsze ziarno/większą rozdzielczość i spada kontrast - białe strefy stają się szare.
Wołam 400 an 800 - kontrast rośnie wraz z ziarnem, szare strefy zanikają na rzecz jaśniejszych lub ciemniejszych (kontrast).

Czy jestem w błędzie?

Radinolu nie chciałbym używać bo zależny mi na mały ziarnie.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Wielebny napisał(a):
Mam pytanie czysto teoretyczne do doświadczonych w dziedzinie wywoływania.

Dla przykładu posiadam film o czułości ISO 400 i chcąc zrobić zdjęcie o dużym zakresie tonalnym (gdyż jest słoneczny dzień ) decyduję się go naświetli i wywołać jako ISO 100 (z Ansela Adamsa N-2 lub N-1). Wszystko ładnie pięknie bo zakres tonalny się znacznie zwiększy ale skutkiem ubocznym będzie spadek kontrastu przez co zdjęcie może wyjść 'mdłe'.

I tu moje pytanie czy pomimo redukcji czułości filmu mogę 'jakoś' zachować/zwiększyć kontrast?

Pytasz w zasadzie o podstawową wiedzę z zakresu klasycznej, czarno - białej fotografii analogowej!
Odpowiedź znajdziesz w każdym poważnym podręczniku z tamtej epoki, lub tutaj:

http://www.fotopolis.pl/index.php?n=4092&fotograf-niedzielny-jak-wywoluje-kodaka-tri-x-w-d-76-11

Niemniej jednak powinieneś zapamiętać, że warto dobierać czułość filmu do rodzaju wykonywanych zdjęć i warunków oświetlenia.
Wraz ze wzrostem czułości użytego filmu (100 ; 200 ; 400 ; 800 ASA) rośnie ziarno i zmniejsza się kontrast rejestrowanego obrazu.
Zapobieganie rozrostowi ziarna polega na stosowaniu specjalnych wywoływaczy drobnoziarnistych i ultradrobnoziarnistych lub dwuroztworowych, co niestety należy sobie wypraktykować by wybrać najskuteczniejszy sposób postępowania.

Zapobieganie utracie kontrastu polega na stosowaniu wywoływaczy rozcieńczonych oraz na ograniczeniu mieszania kąpieli wywołującej, co też należy sobie wypraktykować!

Otrzymane rezultaty KIEDYŚ korygowało się jeszcze doborem odpowiedniego papieru do powiększeń - miękkim (mało kontrastowym); normalnym lub twardym, by w wyniku sumy wszystkich tych zabiegów otrzymać nienaganny brom.

Niestety TERAZ, to z tym ostatnim etapem mamy KUPĘ lub ewentualnie KASZANĘ

***

Post był edytowany 2014-01-28 14:04:08

Awatar m6nj
m6nj

Wielebny napisał(a):
Inaczej zadam pytanie bez odniesienia do Adamsa i teorii Stref.

Wołam 400 na 200 - mam mniejsze ziarno/większą rozdzielczość i spada kontrast - białe strefy stają się szare.
Wołam 400 an 800 - kontrast rośnie wraz z ziarnem, szare strefy zanikają na rzecz jaśniejszych lub ciemniejszych (kontrast).

Czy jestem w błędzie?

Radinolu nie chciałbym używać bo zależny mi na mały ziarnie.


Mylisz się.
Przede wszystkim zmieniasz światłoczułość więc wprowadzasz korektę wołania.
Po drugie takie roszady z iso stosuje sie raczej do 35mm..
Po trzecie prześwietlając szare staje się białe a nie odwrotnie, bo dajesz więcej światła.
Po czwarte kiedy nie doświetlasz musisz przedłużyć wołanie bo nie doświetlasz świateł i stają się szare, chyba że nie doświetlasz celowo z powodu zbyt dużego kontrastu, a wprowadzając korektę wołania wiesz gdzie znajdą się Twoje światła(w której strefie będą)
Po piąte jeśli chcesz mało ziarna a normalny kontrast dostosuj do tego parę film/wywoływacz.
Po szóste wszystkie zabawy z kontrastem możesz zrobić pod powiększalnikiem.. wywołujesz tak żeby mieć jak najwięcej na negatywie i stosując MG robisz co chcesz ze światłem i cieniem.
Po siódme Rodinal to bardzo uniwersalny wywoływacz w którym możesz wywołać film zarówno "na gładko" jak i mocno ziarniście.





w miarę ilości odbitek będziesz rozumiał że ziarno jest pięknem fotografii analogowej

pzdr



http://64asa.wordpress.com/
Awatar sweetek
sweetek

po pierwsze:
światłoczułość materiału a wołanie na n-1, n-2 to są dwie rożne rzeczy,
po drugie:
jesli masz materiał o czułości 400 i naświetlisz go na 100 to nie do końca stanie się on materiałem takim samym jak film, który jest wyprodukowany jako 100. Lekko spadnie jego ziarnistość i wzrośnie tonalność (choć jedno i drugie zależy od wywojki)
Musisz rozpatrywac wiele czynników razem:
tonalność sceny
tonalność materiału (krzywa charakterystyki)
wywoływacz (krzywa charakterystyki)
i tyle.
pozdr.

Awatar Wielebny
Wielebny

Panowie nie chodzi mi o teorie Pull czy Push bo to ogarniam i jest mi znane. Chodzi mi o efekt jaki chce osiągnąć - duża tonalność (powiększona nawet względem standardowego wywołania) w raz z kontrastem i małym ziarnem a to chyba najtrudniej uzyskać.

I Faktycznie w dokumentacji np Delta 3200 jest opisane ,że należy zwiększać czas wywoływania aby podnieść kontrast - czas jest kluczem jak widać.

Dziękuje za informacje. Będę walczył z Deltą i Perceptol'em.

Awatar MarcinP
MarcinP

Moim zdaniem chodzilo po prostu o mocniejsze naswietlenie negatywu co robi sie w kontrastoych scenach, czyli mam ISO 400 wiec w sloncu F16 1/500 sek, ale naswietlam na 1/125 sek zeby doswietlic cienie (tak jakbym mial ISO 100). Wolanie skracam o 40% zeby zachowac swiatla.

Ten zabieg ma na celu dopasowanie rozpietosci tonalnej sceny do negatywu. Z mojego doswiadczenia mdle zdjecia, o ktorych mowisz sa wynikiem braku kontrastu w fotografowanej scenie (brak cieni i kontrastujacych ze soba tonow).

Niektore sceny po prostu nie wygladaja dobrze w BW nawet jesli idealnie dopasujesz kontrast do negatywu wedlog systemu strefowego. Dlatego wielu fotografow uzywa specjalnego zoltego filtra, ktory pomaga zobaczyc dana scene bez kolorow. Niektorzy przymykaja oko, zeby zobaczyc lepiej kontrast.

Pozdrawiam,
Marcin

Awatar m6nj
m6nj

Tak naprawdę wszystko zależy od sceny.. z gówna bata nie ukręcisz jak mawiał poeta..
Możesz starać się filtracją podnieść kontrast sceny używając polara, żółtego itp Choć niektóre filtry mogą mocno wyrzucać ziarno.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar MarcinP
MarcinP

m6nj napisał(a):
Tak naprawdę wszystko zależy od sceny.. z gówna bata nie ukręcisz jak mawiał poeta..
cytat_koniec}

Trafnie to ujales W skrocie, to wlasnie to mialem na mysli.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.