Awatar popetelony

wzrost temperatury wywoływacza

popetelony 17

Cześć Szanowemu Gronu!
Jako początkujący patałach zapewne szukam dziury w całym, ale skoro coś mi "nie bangla" muszę zapytać, choćby nie wiem co
Dużo czytałem o właściwej temperaturze wywoływacza i o jej wpływie na czas i intensywność wywoływania. Ostatnio wołając deltę 400 w ilfotecu hc przygotowałem wywoływacz idealnie o tem. 20 stopni (jak każe ilford) Wywołtwałem też książkowo 7,5 minuty. Na zakończenie wywoływania zamiast chlusnąć wywoływaczem do zlewu zlałem go do pojemnika i wkładając doń termometr odczytałem ze zdziwieniem że mam 22 stopnie.
Mój koleżka fotograf mówi, że jestem dupkiem i mam tak robić żeby temperatura wywoływacza przed i po miała tyle samo - w tym przypadku 20 stopni.
Tylko jak to wykonać? Zaczynam się zastanawiać czy wzrost temperatury nie jest spowodowany reakcjami chemicznymi zachodzącymi w koreksie i nie został on uwzględniony przez producenta w tabelach czasów wywoływania. No bo jeżeli ten wzrost jest spowodowany różnicą temperatury wywoływacza a powietrzem w pomieszczeniu to pytam (chyba sensownie) dlaczego nie można kupić koreksu zbudowanego na zasadzie termosu, z jakąś warstwą izolacyjną?
No i jeszcze jedno. Moim zdaniem, gdyby ten wzrost temperatury nie był uwzględniony przez Ilforda, to na przestrzeni 7,5 minuty wzrost o dwa stopnie spowodowałby przewołanie filmu, a jak twierzi wspomniany wyżej koleżka fotograf (z dużym stażem) film jest wywołany praktycznie idealnie.
Może mi ktoś wyjaśnić o co kaman w tym wszystkim?
Dzięki i pozdrówka

Odpowiedzi 17

Awatar Bruno
Bruno

Możesz trzymac koreks w wodzie [np. w zlewie], która ma te pożądane 20 stopni. Wzrost temp. o 2 stopnie to dość sporo - na pewno podniesie kontrast [czarniejsze cienie, jaśniejsze swiatła].

BTW - to, że kontrast będzie podniesiony nie oznacza wcale, że negatyw jest źle wywołany. Problem jest taki - ma byc tak wywołany jak Ty tego chcesz.

Post był edytowany 2013-07-30 00:18:59

Awatar popetelony
popetelony

U mnie w zlewie zimna woda ma 21 stopni a lodu nie użyję bo niby jak będę wiedział ile, a poza tym skąd go tylę wezmę. Kupowanie kostkarki mija się chyba z celem Poza tym napisałem że negatyw NIE JEST PRZEWOŁANY Dlatego mnie to zastanawia czy Ilford ustalając czas wywoływanie nie wziął pod uwagę wzrostu temperatury który to wzrost spowodowany jest procesem wywoływania a nie wymianą ciepła między wywoływaczem a powietrzem przez ścianki koreksu.
Chyba wleję czystej wody o temp 20 st. a następnie wykonam wszystko jak przy wywoływaniu i sprawdzę temperaturę. Wtedy będę wiedział czy to wymiana ciepła czy reakcja chemiczna. Hough!

Awatar Bruno
Bruno

Nie wiem jak teraz w PL, ale u mnie to kałuże parują zanim spadną.

Post był edytowany 2013-07-30 00:38:42

Awatar redlich
redlich

Nie wiem czy stosujesz wstępne płukanie. Jeżeli nie to spróbuj wodą o temp. 20 st. C. Nie tylko ustalisz właściwą temperaturę w koreksie, ale także wstępnie zmiękczysz żelatynę emulsji.
Pozdr.
P.

Awatar fikumiku
fikumiku

Skoro film jest dobrze wywołany to w czym problem? Czepiasz się niepotrzebnie. Jeżeli będziesz się trzymał procedury przy wszystkich wołaniach takiej samej to wyniki będziesz miał podobne. Ja bym najwyżej skrócił czas wołania....ale to stwierdzenia tego potrzebujesz densytometru:P...Zresztą czasy wołania, Iso z opakowania filmów i temperatura są dobrane przez producenta tak żeby mieć jak największą tolerancję błędów czy to przy wołaniu czy naświetlaniu.

Jeżeli byś kalibrował negatyw i próbował 1 negatyw opanować to widze sęs trzymania się takich szczegułów.

Awatar Grisza
Grisza

popetelony napisał(a):
U mnie w zlewie zimna woda ma 21 stopni a lodu nie użyję bo niby jak będę wiedział ile, a poza tym skąd go tylę wezmę. Kupowanie kostkarki mija się chyba z celem Poza tym napisałem że negatyw NIE JEST PRZEWOŁANY Dlatego mnie to zastanawia czy Ilford ustalając czas wywoływanie nie wziął pod uwagę wzrostu temperatury który to wzrost spowodowany jest procesem wywoływania a nie wymianą ciepła między wywoływaczem a powietrzem przez ścianki koreksu.
Chyba wleję czystej wody o temp 20 st. a następnie wykonam wszystko jak przy wywoływaniu i sprawdzę temperaturę. Wtedy będę wiedział czy to wymiana ciepła czy reakcja chemiczna. Hough!

Jeżeli temp otoczenia ma więcej niż 20 stopni to naturalne jest że roztwór o niższej temp się podgrzewa tak aby wyrównać różnicę temp odbierając ciepło otoczeniu. Prosta podstawowa fizyka 1 i 2 zasada termodynamiki. Nic wspólnego z tym nie mają reakcje chemiczne. Jak w zlewie masz 21 stopni a tak koniecznie chcesz mieć 20 stopni temp wywoływania, to trzymaj tam ten koreks temp nie skoczy powyżej 21 (znowu zasady termodynamiki) a czas na to potrzebny raczej będzie dłuższy lub zbliżony do czasu wołania. Możesz też wołać w 21 stopniach odpowiednio przeliczając czas wołania.

Awatar m6nj
m6nj

Trzymaj koreks w wodzie 19 -20 C i kontroluj wodę dolewając co jakiś czas zimniejszej- nie ma w tym żadnej filozofii. Ja wołając w jobo też muszę co jakiś czas dolewać bo grzałka doprowadzi wodę do 20C a póżniej temp otoczenia ją podnosi..



http://64asa.wordpress.com/
Awatar Bruno
Bruno

popetelony napisał(a):
U mnie w zlewie zimna woda ma 21 stopni a lodu nie użyję bo niby jak będę wiedział ile, a poza tym skąd go tylę wezmę. Kupowanie kostkarki mija się chyba z celem

Weź garnek, nalej do niego wody i włóż do lodówki. Nalej wodę do zlewu, lub miski, zmierz temp. dolej trochę wody z lodówki, zmierz temp. w misce/zlewie.

Co do "przewidywalności" ilforda, że temperatura wzrośnie - zapomnij o tym. Zapomnij też, że przewidzą ile razy zamieszasz koreksem i jak intensywne będą to przewrotki.

Awatar MirekM
MirekM

redlich napisał(a):
Nie wiem czy stosujesz wstępne płukanie. Jeżeli nie to spróbuj wodą o temp. 20 st. C. Nie tylko ustalisz właściwą temperaturę w koreksie, ale także wstępnie zmiękczysz żelatynę emulsji.
Pozdr.
P.


O ile dobrze pamiętam Ilford nie zaleca wstępnego namaczania, inni wprost przeciwnie.

Awatar gogo120
gogo120

No dobrze a jak poradzić sobie w takim razie z temperaturą w kuwecie?
W ciemni 27stopni.



Cyfrówki są dla ludzi którzy boją się ciemności
Awatar sweetek
sweetek

jedną kuwetę wkładasz w drugą i ta pod spodem robi za kąpiel wodną tej wierzchniej. W tej spodniej utrzymujesz temp. wody na poziomie 18-19 st C i masz wywoływacz 20 st, a przerywacz i utrwalacz możesz mieć 24-15.

Awatar Bruno
Bruno

gogo120 napisał(a):
No dobrze a jak poradzić sobie w takim razie z temperaturą w kuwecie?
W ciemni 27stopni.

Trzymaj kuwety w chłodnej wodzie.

Awatar m6nj
m6nj

Bruno napisał(a):
gogo120 napisał(a):
No dobrze a jak poradzić sobie w takim razie z temperaturą w kuwecie?
W ciemni 27stopni.

Trzymaj kuwety w chłodnej wodzie.


ustalić tak wołanie żeby przy np 24C mieć oczekiwane rezultaty w bielach.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar sweetek
sweetek

w większości wywoływaczy do papieru nie da się wołać w 24 st.

Awatar m6nj
m6nj

z tego co sie orientuje to temat jest o wywoływaczu negatywowym.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar sweetek
sweetek

ale jak zwykle zeszedł był na temat wywoływaczy do papióra..

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Tak, tak, trzymać się restrykcyjnie tematu bo inaczej w łeb

A w temacie to mój sposób jest taki: przy wołaniu standardowym w zależności od czasu wywoływania zaczynam wołać w niższej temperaturze (co prawda skok o 2 stopnie w ciągu 7 minut nigdy mi się nie zdażył, zwykle trwa to conajmniej 15 min) np: zaczynam wołać w 19* a kończę na 21* (tutaj stand 30 min, temperatura otoczenia 24-25* - latem, zimą utrzymuję max 22*).
Przy wołaniu w niższych temperaturach (18*) stosuję jak koledzy kąpiel wodną w zlewie, moja kranówa po spuszczeniu z rur zastałej, latem ma temperaturę 18* (zimą jest to około 15* - ale można to wyregulować dolewając ciepłej).

Post był edytowany 2013-07-31 20:21:40

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.