Awatar jaskiniar

Złe zdjęcia (part 2)

jaskiniar 19

Najpierw kilka zdań wyjaśnienia. Nie wiedziałem, czy to co napisałem jest felietonem, prowokacją czy zwykłym „wątkiem”. W związku z tym publikuję to jako nowy „wątek” na forum. Zwłaszcza, że większość tekstu i warstwa ilustracyjna powstała przed moim zeszłotygodniowym wyjazdem i – oczywiście – przed „aferą” dotyczącą urazów jakich doznają niektórzy Użytkownicy natykając się na AT na moje fotografie,
W związku z tym nie jest to również próba „przemycenia” ponownie usuniętych fotografii, jak również nie jest to próba „przemycenia” na portalu fotograficznym zdjęć wykonanych aparatem cyfrowym.
Nie ukrywam jednak, że ostatnie dyskusje wpłynęły na ostateczny kształt materiału – jak również na tytuł.
Ale – do adremu…
-----------------------x-----------------------
Najlepiej uczyć (innych ale przede wszystkim: uczyć się) na własnych przykładach, błędach etc. Dlatego też proszę tych wszystkich, którzy przeczytają poniższy tekst, by zechcieli zastanowić się i – ewentualnie – napisać odpowiedź na moje pytanie.
Rzecz dotyczy fotografowania obiektów popularnych turystycznie. Dlaczego fotografie wykonane przy pomocy aparatu „tradycyjnego” są złe?

Oczywiście w przypadku pytań „technicznych” służę wszelkimi informacjami, zwłaszcza w stosunku do fotografii cyfrowych.
W kwestii wprowadzenia – wychodząc tego dnia w teren, zakładałem, że będę miał okazję fotografować różne ciekawe miejsca związane – generalnie – z tematem historii wodociągów zakopiańskich, Kuźnic. Przewidywałem możliwość fotografowania aparatem „tradycyjnym” w dosyć trudnych warunkach, dlatego do ulubionej Yashici miałem założony negatyw Ilforda FP4 Plus. I drugą rolkę – Kodaka TMY-2 w plecaku jako zapas. Pogoda – jak na tatrzańską jesień była mocno nieprzewidywalna – poprzedniego dnia mocno padało i było pełne zachmurzenie, w nocy deszcz zmienił się w śnieg. Wychodziłem stosunkowo rano – deszcz nie padał, ale było zimno (na szybach aut i w kałużach widniał lód).
Jak zwykle „temat dnia” narzucił się przypadkowo – idąc w kierunku Kuźnic po prostu popatrzyłem w bok…

pierwsze zdjęcie cyfrowe jakie zrobiłem po ochłonięciu i nacieszeniu się widokiem:

Mam oczywiście świadomość, że jest to klasyczny „samograj” tematyczny – ale czy wielu spośród fotografów amatorów potrafiłoby się oprzeć takiemu widokowi?




oczywiście zrobiłem jeszcze kilka – ale w sumie niezbyt wiele. Między innymi dlatego, że grupa z którą miałem wędrować oddalała się zdecydowanie.
Spróbowałem również wykonać kilka zdjęć przy pomocy aparatu „tradycyjnego”. Podobnie jak we Francji – mając świadomość wyjątkowej okazji – postanowiłem przy określaniu nastaw czasu i przysłony skorzystać z informacji podawanych przez światłomierz aparatu cyfrowego. W trakcie fotografowania okazało się, że negatyw założony w aparacie się był skończył, tak więc część zdjęć zrobionych została na Ilfordzie, część na Kodaku.

Po powrocie do Warszawy negatywy zostały oddane do wywołania, a następnie przefotografowałem je na podświetlarce. Parametry przyjęte przy digitalizacji: f8.0, ogniskowa obiektywu 17 mm. Oczywiście digitalizacja odbywała się w zaciemnionym pomieszczeniu, a negatyw umieszczony był na podświetlarce Kaiser Leuchtplatte (smile) o temperaturze światła ok. 5000 Kelvina (+/- 5%).
Pierwszy zestaw fotografii (A, B, C, D, E) – to cyfrowy obraz (zmniejszony i w postaci obrazu pozytywowego):
A

B

zdjęcia A i B – przypominam – zostały zrobione na negatywie Kodak TMY-2
C

D

E

zdjęcia C, D, E zostały wykonane na negatywie Ilford FP4-Plus
Wszystkie fotografie zostały zrobione aparatem Yashica Mat. Dla zainteresowanych mogę podać nastawy przysłony i czasu.
Powyższe pliki cyfrowe zostały opracowane w programie graficznym i zaprezentowane publicznie. Także na AT.
Oto przykłady:







(te dwa najniżej prezentowane zdjęcia „obrobiłem” w trakcie przygotowywania tego tekstu)

I cały czas drążą mnie wątpliwości – co w tych zdjęciach jest koszmarnego, co powoduje, że specjaliści od fotografii „tradycyjnej” przeżywają udręki oglądając te fotografie, że są one dla nich „straszydłami”. Mam na myśli – oczywiście – obrazy jakie zaprezentowałem w internecie, czyli po opracowaniu.
Często pojawiała się – w stosunku do moich fotografii – opinia typu: „masakra obróbką cyfrową”. Ale nikt nie potrafił mi wytłumaczyć dlaczego mój sposób obrabiania cyfrowego obrazu zapisanego na negatywie jest „zły”, „gorszy” od obróbki stosowanej przez innych, zwłaszcza przez tych, którzy takie opinie głosili…

Wracam – na koniec – do początkowego pytania. Co jest „złego” w tych fotografiach. Mam na myśli te wykonane aparatem „tradycyjnym”.? Zdaję sobie sprawę, że zarówno podejście do kadrowania – jak i późniejsze do ostatecznej obróbki jest sprawą bardzo indywidualną. Ale – powtarzam to (choć po raz ostatni) – tak stanowczych zarzutów, dezawuujących zarówno mnie jako fotografa amatora, jak również osoby, które na moje zlecenie wywołują moje filmy – po prostu nie rozumiem. I dlatego proszę o wskazanie tych koszmarnych i rażących błędów…

pozdrawiam
Jaskiniar (Grzegorz Barczyk)
ps
więcej części nie będzie – proszę się nie obawiać, że „zaleję” szacowny portal swoimi fotografiami, swoimi dywagacjami, swoimi koszmarkami…



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)

Odpowiedzi 19

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Najpierw kilka zdań wyjaśnienia. Nie wiedziałem, czy to co napisałem jest felietonem, prowokacją czy zwykłym „wątkiem”. W związku z tym publikuję to jako nowy „wątek” na forum. Zwłaszcza, że większość tekstu i warstwa ilustracyjna powstała przed moim zeszłotygodniowym wyjazdem i – oczywiście – przed „aferą” dotyczącą urazów jakich doznają niektórzy Użytkownicy natykając się na AT na moje fotografie,
W związku z tym nie jest to również próba „przemycenia” ponownie usuniętych fotografii, jak również nie jest to próba „przemycenia” na portalu fotograficznym zdjęć wykonanych aparatem cyfrowym.
Nie ukrywam jednak, że ostatnie dyskusje wpłynęły na ostateczny kształt materiału – jak również na tytuł.
Ale – do adremu…
______________________-x______________________-
Najlepiej uczyć (innych ale przede wszystkim: uczyć się) na własnych przykładach, błędach etc. Dlatego też proszę tych wszystkich, którzy przeczytają poniższy tekst, by zechcieli zastanowić się i – ewentualnie – napisać odpowiedź na moje pytanie.
Rzecz dotyczy fotografowania obiektów popularnych turystycznie. Dlaczego fotografie wykonane przy pomocy aparatu „tradycyjnego” są złe?

Oczywiście w przypadku pytań „technicznych” służę wszelkimi informacjami, zwłaszcza w stosunku do fotografii cyfrowych.
W kwestii wprowadzenia – wychodząc tego dnia w teren, zakładałem, że będę miał okazję fotografować różne ciekawe miejsca związane – generalnie – z tematem historii wodociągów zakopiańskich, Kuźnic. Przewidywałem możliwość fotografowania aparatem „tradycyjnym” w dosyć trudnych warunkach, dlatego do ulubionej Yashici miałem założony negatyw Ilforda FP4 Plus. I drugą rolkę – Kodaka TMY-2 w plecaku jako zapas. Pogoda – jak na tatrzańską jesień była mocno nieprzewidywalna – poprzedniego dnia mocno padało i było pełne zachmurzenie, w nocy deszcz zmienił się w śnieg. Wychodziłem stosunkowo rano – deszcz nie padał, ale było zimno (na szybach aut i w kałużach widniał lód).
Jak zwykle „temat dnia” narzucił się przypadkowo – idąc w kierunku Kuźnic po prostu popatrzyłem w bok…

pierwsze zdjęcie cyfrowe jakie zrobiłem po ochłonięciu i nacieszeniu się widokiem:

Mam oczywiście świadomość, że jest to klasyczny „samograj” tematyczny – ale czy wielu spośród fotografów amatorów potrafiłoby się oprzeć takiemu widokowi?




oczywiście zrobiłem jeszcze kilka – ale w sumie niezbyt wiele. Między innymi dlatego, że grupa z którą miałem wędrować oddalała się zdecydowanie.
Spróbowałem również wykonać kilka zdjęć przy pomocy aparatu „tradycyjnego”. Podobnie jak we Francji – mając świadomość wyjątkowej okazji – postanowiłem przy określaniu nastaw czasu i przysłony skorzystać z informacji podawanych przez światłomierz aparatu cyfrowego. W trakcie fotografowania okazało się, że negatyw założony w aparacie się był skończył, tak więc część zdjęć zrobionych została na Ilfordzie, część na Kodaku.

Po powrocie do Warszawy negatywy zostały oddane do wywołania, a następnie przefotografowałem je na podświetlarce. Parametry przyjęte przy digitalizacji: f8.0, ogniskowa obiektywu 17 mm. Oczywiście digitalizacja odbywała się w zaciemnionym pomieszczeniu, a negatyw umieszczony był na podświetlarce Kaiser Leuchtplatte (smile) o temperaturze światła ok. 5000 Kelvina (+/- 5%).
Pierwszy zestaw fotografii (A, B, C, D, E) – to cyfrowy obraz (zmniejszony i w postaci obrazu pozytywowego):
A

B

zdjęcia A i B – przypominam – zostały zrobione na negatywie Kodak TMY-2
C

D

E

zdjęcia C, D, E zostały wykonane na negatywie Ilford FP4-Plus
Wszystkie fotografie zostały zrobione aparatem Yashica Mat. Dla zainteresowanych mogę podać nastawy przysłony i czasu.
Powyższe pliki cyfrowe zostały opracowane w programie graficznym i zaprezentowane publicznie. Także na AT.
Oto przykłady:







(te dwa najniżej prezentowane zdjęcia „obrobiłem” w trakcie przygotowywania tego tekstu)

I cały czas drążą mnie wątpliwości – co w tych zdjęciach jest koszmarnego, co powoduje, że specjaliści od fotografii „tradycyjnej” przeżywają udręki oglądając te fotografie, że są one dla nich „straszydłami”. Mam na myśli – oczywiście – obrazy jakie zaprezentowałem w internecie, czyli po opracowaniu.
Często pojawiała się – w stosunku do moich fotografii – opinia typu: „masakra obróbką cyfrową”. Ale nikt nie potrafił mi wytłumaczyć dlaczego mój sposób obrabiania cyfrowego obrazu zapisanego na negatywie jest „zły”, „gorszy” od obróbki stosowanej przez innych, zwłaszcza przez tych, którzy takie opinie głosili…

Wracam – na koniec – do początkowego pytania. Co jest „złego” w tych fotografiach. Mam na myśli te wykonane aparatem „tradycyjnym”.? Zdaję sobie sprawę, że zarówno podejście do kadrowania – jak i późniejsze do ostatecznej obróbki jest sprawą bardzo indywidualną. Ale – powtarzam to (choć po raz ostatni) – tak stanowczych zarzutów, dezawuujących zarówno mnie jako fotografa amatora, jak również osoby, które na moje zlecenie wywołują moje filmy – po prostu nie rozumiem. I dlatego proszę o wskazanie tych koszmarnych i rażących błędów…

pozdrawiam
Jaskiniar (Grzegorz Barczyk)
ps
więcej części nie będzie – proszę się nie obawiać, że „zaleję” szacowny portal swoimi fotografiami, swoimi dywagacjami, swoimi koszmarkami…



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jac123
jac123

Jaskiniarze, wróć do Galerii, cały naród Cię prosi ...



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Yoonson
Yoonson

At umarło
zżarł ją nowotwór

pa!

Awatar Pet
Pet

jaskiniar napisał(a):
[ciach]
Często pojawiała się – w stosunku do moich fotografii – opinia typu: „masakra obróbką cyfrową”. Ale nikt nie potrafił mi wytłumaczyć dlaczego mój sposób obrabiania cyfrowego obrazu zapisanego na negatywie jest „zły”, „gorszy” od obróbki stosowanej przez innych, zwłaszcza przez tych, którzy takie opinie głosili…[ciach]


Takie wrzutki jak ta powyższa szanowny Grzegorzu powodują, że odechciewa się z Tobą jakiejkolwiek rozmowy. Tłumaczeń i wyjaśnień dlaczego to co prezentujesz to "masakra obróbką cyfrową" usłyszałeś na tym portalu aż nadto. Problem polegał na tym, ze tych tłumaczeń:
a) nie rozumiałeś
b) nie przyjmowałeś
c) zbywałeś je milczeniem, lub rozmydlaniem tematu i wiedzeniem go na manowce.

Możesz napisać, że nie zgadzasz się z poglądem tych, którzy tłumaczyli Ci, dlaczego wg nich to co pokazujesz to "cyfrowa masakra", ale nie pisz, że nikt nie potrafił Ci tego wytłumaczyć, bo to po prostu kłamstwo.

PS: A tak na marginesie to co aktualnie wyczyniasz to przedszkole. Albo miej w dupie tych, którym się nie podobają Twoje fotki i publikuj je sobie na zdrowie dalej, albo miej fason i skoro postanowiłeś się zwijać to się zwijaj. Szczerze mówiąc mam w okreżnicy to, którą z tych dwóch dróg wybierzerz, ale tak między nami powiem Ci, że Twoja aktualna krucjata mająca na celu dowieść jak to się Ciebie wszyscy bezpodstawnie czepiają to dziecinada przez duże "D".

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Pet napisał(a):

Takie wrzutki jak ta powyższa szanowny Grzegorzu powodują, że odechciewa się z Tobą jakiejkolwiek rozmowy. Tłumaczeń i wyjaśnień dlaczego to co prezentujesz to 'masakra obróbką cyfrową' usłyszałeś na tym portalu aż nadto. Problem polegał na tym, ze tych tłumaczeń:
a) nie rozumiałeś
b) nie przyjmowałeś
c) zbywałeś je milczeniem, lub rozmydlaniem tematu i wiedzeniem go na manowce.

Możesz napisać, że nie zgadzasz się z poglądem tych, którzy tłumaczyli Ci, dlaczego wg nich to co pokazujesz to 'cyfrowa masakra', ale nie pisz, że nikt nie potrafił Ci tego wytłumaczyć, bo to po prostu kłamstwo.

PS: A tak na marginesie to co aktualnie wyczyniasz to przedszkole. Albo miej w dupie tych, którym się nie podobają Twoje fotki i publikuj je sobie na zdrowie dalej, albo miej fason i skoro postanowiłeś się zwijać to się zwijaj. Szczerze mówiąc mam w okreżnicy to, którą z tych dwóch dróg wybierzerz, ale tak między nami powiem Ci, że Twoja aktualna krucjata mająca na celu dowieść jak to się Ciebie wszyscy bezpodstawnie czepiają to dziecinada przez duże 'D'.

Zarzucasz mi kłamstwo - choć ja nadal twierdzę, że nikt "tego" mi nie potrafił wytłumaczyć. Ja nie twierdzę, że nie tłumaczył. Nie waloryzuję również jakości tego tłumaczenia (choć w większości przypadków odnosiłem wrażenie, wyraźnego lekceważenia).
Zarzucasz mi kłamstwo - opierając je na Twojej interpretacji dyskusji - do których nie można (z przyczyn technicznych) sięgnąć po stosowne cytaty.
a) jeśli przyjąć, że nie rozumiałem tłumaczeń - to może wina w tym moim "nierozumieniu" leży nie tylko po mojej stronie, ale także po stronie tych, którzy tłumaczyli tak - że nie było sposobu zrozumieć tego tłumaczenia?
b) co rozumiesz pod określeniem "przyjęcie tłumaczenia"? - przy założeniu punktu a) nie można przyjąć czegoś czego się nie zrozumiało; bez przyjęcia założenia punktu a) - należy zdefiniować co się rozumiem pod stwierdzeniem: "przyjmuję Twoje tłumaczenie"
c) to co Ty określasz - rozmydlaniem tematu i wodzeniem go (tematu) na manowce - ja określam dyskusją. No chyba, że powinienem przyjąć z góry założenie, iż wszelkie tłumaczenia nie podlegają wątpliwościom. Z założenia.

A propos marginesu - z pewnością to przedszkole, piaskownica. Jak rozumiem taka piaskownica Ci nie odpowiada. Odpowiadała Ci piaskownica w wykonaniu innych.

Nie mam zamiaru dalej prowadzić tych "przepychanek". Ale - jeśli nie chciałeś odpowiadać na pytania, które postawiłem na końcu pierwszego wpisu w tym wątku - to po co pisałeś w ogóle?
Po prostu skorzystałeś z okazji na "przedszkole"???



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

yoonson napisał(a):
At umarło
zżarł ją nowotwór

pa!


śmiem twierdzić, że rozpoczął konsumpcję już dawno temu...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

jaskiniar napisał(a):
yoonson napisał(a):
At umarło
zżarł ją nowotwór

pa!


śmiem twierdzić, że rozpoczął konsumpcję już dawno temu...


Zupełnie już nie ogarniam o co tu chodzi...
AT żyje, bo ja żyję

Zacytuję tu Kazika (acz można by ten cytat wrzucić w 80% wątków, ect...):
'Nie wiem, czy jestem w stanie was obrazić bardziej, niż sami się obrażacie'.

Odzew to: Hej, hej!

Awatar Yoonson
Yoonson

jesteś jednym z katalizatorów



to do Jaskiniowca było

Post był edytowany 2013-07-02 15:43:49

Awatar jaskiniar
jaskiniar

yoonson napisał(a):
jesteś jednym z katalizatorów

być może - ale katalizator jedynie wyzwala pewne - powiedzmy - reakcje/działania.



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

yoonson napisał(a):
jesteś jednym z katalizatorów



to do Jaskiniowca było

na przykład - wyzwoliłem w Tobie drobną personalną złośliwość, która z pewnością była gdzieś tam wewnątrz Twojego jestestwa, a której nie dopuszczałeś do głosu Nie czujesz się dzięki temu bardziej "prawdziwy"?



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

jac123 napisał(a):
Jaskiniarze, wróć do Galerii, cały naród Cię prosi ...

dziękuję - ale raczej się powstrzymam...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Pet napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
[ciach]
Często pojawiała się – w stosunku do moich fotografii – opinia typu: „masakra obróbką cyfrową”. Ale nikt nie potrafił mi wytłumaczyć dlaczego mój sposób obrabiania cyfrowego obrazu zapisanego na negatywie jest „zły”, „gorszy” od obróbki stosowanej przez innych, zwłaszcza przez tych, którzy takie opinie głosili…[ciach]


Takie wrzutki jak ta powyższa szanowny Grzegorzu powodują, że odechciewa się z Tobą jakiejkolwiek rozmowy. Tłumaczeń i wyjaśnień dlaczego to co prezentujesz to 'masakra obróbką cyfrową' usłyszałeś na tym portalu aż nadto. Problem polegał na tym, ze tych tłumaczeń:
a) nie rozumiałeś
b) nie przyjmowałeś
c) zbywałeś je milczeniem, lub rozmydlaniem tematu i wiedzeniem go na manowce.

Możesz napisać, że nie zgadzasz się z poglądem tych, którzy tłumaczyli Ci, dlaczego wg nich to co pokazujesz to 'cyfrowa masakra', ale nie pisz, że nikt nie potrafił Ci tego wytłumaczyć, bo to po prostu kłamstwo...


Ano, bo:
prowadzenia dyskusji, słuchania interlokutora,
formułowania i przyjmowania argumentów, a co najważniejsze
nie zakładania, że wie się wszystko najlepiej,
... nie da się moim zdaniem uzyskać poprzez najbardziej nawet złożone kombinacje chemicznych składników wywoływaczy i pełne udręki procedury ciemniowe.
To trudna sztuka; nie zawsze ma się rację,
w sumie 'nieco pokory'...



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Pet
Pet

Jako się rzekło...

Pet napisał(a):
odechciewa się z Tobą jakiejkolwiek rozmowy


Jaskiniar napisał(a):

A propos marginesu - z pewnością to przedszkole, piaskownica. Jak rozumiem taka piaskownica Ci nie odpowiada. Odpowiadała Ci piaskownica w wykonaniu innych.


Inni zakładali jeden po drugim wątki na forum, w których wylewali swe żale, że ktoś tam ich zdjęcia krytykuje i domagali się wyjaśnień? Nie zauważyłem.

Tyle ode mnie. Póki co pozwolę sobie oznaczyć ten wątek jako spam i sprawdzę czy ta funkcja w ogóle ma jakieś znaczenie, czy nie.

Awatar jarek
jarek

Nie ma, sprawdzałem wiele razy.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Pet napisał(a):

Inni zakładali jeden po drugim wątki na forum, w których wylewali swe żale, że ktoś tam ich zdjęcia krytykuje i domagali się wyjaśnień? Nie zauważyłem.

Tyle ode mnie. Póki co pozwolę sobie oznaczyć ten wątek jako spam i sprawdzę czy ta funkcja w ogóle ma jakieś znaczenie, czy nie.

???
Podobno przedszkole/piaskownica Ci nie odpowiada...

Czy mam dla Ciebie przygotować formułkę z oświadczeniem woli? Czy wykombinujesz sam?
Jak napisał kol. Jarek - masz pecha. Spróbuj - może zadziałasz u Administratora by wątek zamknął?

Jak napisałem na końcu pierwszej wypowiedzi -
jaskiniar napisał(a):
więcej części nie będzie – proszę się nie obawiać, że „zaleję” szacowny portal swoimi fotografiami, swoimi dywagacjami, swoimi koszmarkami…

pozdrawiam
ps
jeden po drugim - czyli dwa w odstępie mniej więcej 24 godzin. Zalew faktycznie niebezpieczny dla towarzyskiego życia.



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar qliver
qliver

Nie lubię takich przepychanek.
Jak mi się nie podobają czyjeś zdjęcia, to je zwyczajnie pomijam.
To nie boli i nic nie kosztuje.
A foty Jaskiniara lubię (większość), nawet jeśli są niedoskonałe.
Portal jest dla wszystkich, a uznani artyści mogą się wystawiać w galeriach - tam im nikt nie przeszkadza.
Rzeczowa krytyka ze wskazaniem błędów (oraz sposobów ich naprawy) zawsze mile widziana, i na tym powinno się skończyć.
To powiedziałem ja, qliver, niespełniony artysta foto-amator z gigantycznymi brakami warsztatowymi ;-).

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

qliver napisał(a):
Nie lubię takich przepychanek.
Jak mi się nie podobają czyjeś zdjęcia, to je zwyczajnie pomijam.
To nie boli i nic nie kosztuje.
A foty Jaskiniara lubię (większość), nawet jeśli są niedoskonałe.
Portal jest dla wszystkich, a uznani artyści mogą się wystawiać w galeriach - tam im nikt nie przeszkadza.
Rzeczowa krytyka ze wskazaniem błędów (oraz sposobów ich naprawy) zawsze mile widziana, i na tym powinno się skończyć.
To powiedziałem ja, qliver, niespełniony artysta foto-amator z gigantycznymi brakami warsztatowymi ;-).


Moim zdaniem Twoja wypowiedź całkiem nieźle odzwierciedla poglądy moje (a może i większości ATistów). Mam całkiem dość zarówno tych przepychanek, jak i ich niewybrednego stylu.
Wszystkim zaś życzę nieco więcej kultury; bo się przyda.
To napisałem ja, Janeq-2010
nieartystyczny amator fotografii

Post był edytowany 2013-07-02 21:27:21



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Janeq-2010 napisał(a):
...[-]... Mam całkiem dość zarówno tych przepychanek, jak i ich niewybrednego stylu.
Wszystkim zaś życzę nieco więcej kultury; ...[-]...


W pełni podzielam Szanownego Przedpiśca. Stosując się do życzeń wyrażonych pod koniec zacytowanego powyżej fragmentu - przepraszam wszystkich Użytkowników Portalu Aparaty Tradycyjne, za spowodowane zamieszanie. Obiecuję poprawę - czyli poza działaniami poprawczymi (autopoprawa), których jeszcze nie mogę sobie wyobrazić, obiecuję zaniechać wylewania żalów, spamowania oraz domagania się wyjaśnień czegokolwiek - od kogokolwiek. Także w zakresie działań związanych z szeroko pojętym hobby fotograficznym. Jednocześnie uprzedzam, że zapewne od jutra, ponownie rozpocznę korzystanie z uprawnień statutowych Użytkownika tego portalu, czyli - pisząc prościej - znów będę prezentował fotografie w swoim portfolio. Z taką częstotliwością, z jaką będę miał ochotę (oczywiście w ramach dopuszczalnych limitów). Uprzedzam również, że jak dawniej będę się wdawał w - ewentualne - dyskusje (zwłaszcza pod swoimi fotografiami). Mam nadzieję, że wynikłe - nie z mojej winy - zamieszanie moralne obróci się "na dobre" dla Portalu, społeczności lokalnej, poszczególnych Użytkowników - jak również i dla mnie.



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
...[-]... Mam całkiem dość zarówno tych przepychanek, jak i ich niewybrednego stylu.
Wszystkim zaś życzę nieco więcej kultury; ...[-]...


W pełni podzielam Szanownego Przedpiśca. Stosując się do życzeń wyrażonych pod koniec zacytowanego powyżej fragmentu - przepraszam wszystkich Użytkowników Portalu Aparaty Tradycyjne, za spowodowane zamieszanie. Obiecuję poprawę - czyli poza działaniami poprawczymi (autopoprawa), których jeszcze nie mogę sobie wyobrazić, obiecuję zaniechać wylewania żalów, spamowania oraz domagania się wyjaśnień czegokolwiek - od kogokolwiek. Także w zakresie działań związanych z szeroko pojętym hobby fotograficznym. Jednocześnie uprzedzam, że zapewne od jutra, ponownie rozpocznę korzystanie z uprawnień statutowych Użytkownika tego portalu, czyli - pisząc prościej - znów będę prezentował fotografie w swoim portfolio. Z taką częstotliwością, z jaką będę miał ochotę (oczywiście w ramach dopuszczalnych limitów). Uprzedzam również, że jak dawniej będę się wdawał w - ewentualne - dyskusje (zwłaszcza pod swoimi fotografiami). Mam nadzieję, że wynikłe - nie z mojej winy - zamieszanie moralne obróci się 'na dobre' dla Portalu, społeczności lokalnej, poszczególnych Użytkowników - jak również i dla mnie.


Prosto powiem



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.