Awatar Doma

Polaroid i Impossible Project

Doma 80

Witam

Niedawno ubzdurało mi się w głowie, że zacznę przygodę z polaroidami, w których się zakochałam. Zawsze marzyłam o uprawianiu takiej fotografii, więc przeczytają wcześniej kilka artykułów na ten temat zakupiłam Polaroida One Step Rainbow i 600 Extreme za łączną kwotę ok 60 zł (więc nawet mi się udało). Wiedziałam że firma Polaroid zaprzestała produkcji wkładów już kilka lat temu i wiedziałam również, że firma Impossible Project wznowiła ich produkcję własną linią. Tak więc niewiele myśląc kupiłam na spróbowanie wkład IMPOSSIBLE Color PX 70 do One Step. Cała uradowana włożyłam kasetę i zrobiłam pierwsze zdjęcie, które od razu wpadło do zaciemnionej kasety. Po kilkunastu minutach wyciągnęłam je i nieźle się zmartwiłam-zdjęcie było całe brązowe. Myślałam, że może coś nie tak, więc zrobiłam 2-efekt taki sam. Wyglądało jakby chemia wgl nie przedostawała się na papier. Napisałam maila do sklepu, w którym zakupiłam produkt (z datą produkcji sierpień 2011), a więc moim zdaniem już trochę 'wyleżany'. Dostałam odpowiedź: " Impossible nie podaje dat ważności zawsze są wytłoczone daty produkcji-określają termin ważności do 2 lat ). Nie jest to towar przeterminowany sam producent podkreślał że były problem z tym filmem . Były to pierwsze oblewy aktualnie są nowe wersje tego filmu np. PX 70 Color Protection które są bardziej dopracowane technologicznie." Załamałam się. Wychodzi na to, że zmarnowałam 90 zł i cała paczka do wyrzucenia. Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Albo jakąkolwiek styczność z tymi wkładami? Czy na jakichkolwiek z nich da radę wywołać jakieś zdjęcie?
Dodam, że aparat sprawny i wcześniej był testowany, ale na wkładach Polaroidowskich.
Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc.
Pozdrawiam

Odpowiedzi 80

Awatar Pet
Pet

Doma napisał(a):
Witam

Niedawno ubzdurało mi się w głowie, że zacznę przygodę z polaroidami, w których się zakochałam. Zawsze marzyłam o uprawianiu takiej fotografii, więc przeczytają wcześniej kilka artykułów na ten temat zakupiłam Polaroida One Step Rainbow i 600 Extreme za łączną kwotę ok 60 zł (więc nawet mi się udało). Wiedziałam że firma Polaroid zaprzestała produkcji wkładów już kilka lat temu i wiedziałam również, że firma Impossible Project wznowiła ich produkcję własną linią. Tak więc niewiele myśląc kupiłam na spróbowanie wkład IMPOSSIBLE Color PX 70 do One Step. Cała uradowana włożyłam kasetę i zrobiłam pierwsze zdjęcie, które od razu wpadło do zaciemnionej kasety. Po kilkunastu minutach wyciągnęłam je i nieźle się zmartwiłam-zdjęcie było całe brązowe. Myślałam, że może coś nie tak, więc zrobiłam 2-efekt taki sam. Wyglądało jakby chemia wgl nie przedostawała się na papier. Napisałam maila do sklepu, w którym zakupiłam produkt (z datą produkcji sierpień 2011), a więc moim zdaniem już trochę 'wyleżany'. Dostałam odpowiedź: ' Impossible nie podaje dat ważności zawsze są wytłoczone daty produkcji-określają termin ważności do 2 lat ). Nie jest to towar przeterminowany sam producent podkreślał że były problem z tym filmem . Były to pierwsze oblewy aktualnie są nowe wersje tego filmu np. PX 70 Color Protection które są bardziej dopracowane technologicznie.' Załamałam się. Wychodzi na to, że zmarnowałam 90 zł i cała paczka do wyrzucenia. Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Albo jakąkolwiek styczność z tymi wkładami? Czy na jakichkolwiek z nich da radę wywołać jakieś zdjęcie?
Dodam, że aparat sprawny i wcześniej był testowany, ale na wkładach Polaroidowskich.
Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc.
Pozdrawiam


Jedna uwaga. Te wkłady nie wywołują się "kilkanaście" minut, tylko CO NAJMNIEJ pół godziny (chociaż kiedyś ostateczny efekt uzyskałem dopiero po godzinie). Nie zmienia to jednak faktu, że nawet gdyby jakiś obrazek się pojawił, to i tak mogła byś poczuć się oszukana.
Dziś zrobiłem trzy zdjęcia na "nowym typie" wkładów kolorowych PX 680 Color Protection. To co uzyskałem kazało mi pomyśleć o sobie jako o łosiu ładnie przerobionym przez marketingową maszynkę IP (mimo, że ja za swoją paczkę zapłaciłem "tylko" 79 zł). To co wychodzi na tych wkładach to bieda do kwadratu, nie mająca nic wspólnego ze starymi, oryginalnymi wkładami. Marną pociechą jest fakt, że za jakieś dwa miesiące, niezależnie od warunków przechowywania obrazki blakną i ze sraczkowatych robią się blado-fioletowe.

Morał? Szkoda pieniędzy na to badziewie i jeśli już fotografia natychmiastowa to na materiałach fuji.

PS: Na deser opinia Griszy o czarno-białych wkładach IP: http://lizur.blogspot.com/2013/01/niemozliwy.html

Post był edytowany 2013-05-14 23:15:30

Awatar Doma
Doma

No dobra, to skąd się biorą tacy ludzie z jakimi zdjęciami?; https://www.facebook.com/media/set/?set=a.245400982175302.58952.129319683783433&type=3

Ja miałam wyjątkowego pecha, bo nawet zarysów zdjęcia nie było dane mi zobaczyć...Czyli nie ma już żadnej możliwości na wykonanie trwałej fotografii natychmiastowej starym polaroidem?

Awatar Pet
Pet

Doma napisał(a):
No dobra, to skąd się biorą tacy ludzie z jakimi zdjęciami?; https://www.facebook.com/media/set/?set=a.245400982175302.58952.129319683783433&type=3


A skąd wiesz na ile to fotki, to "surowe" skany, a na ile podbite cyfrowo przez podniesienie kontrastu i saturacji obrazki? No i pytanie jak te fotki wyglądają obecnie i czy różnią się od tego co prezentowały sobą w dniu ich zrobienia/skanowania.

Awatar Doma
Doma

Tego oczywiście nie wiem. Czyli to, że zdjęcie zrobiło się całe brązowe to ewidentnie wina filmu?

Awatar marctwain
marctwain

Bo najfajniejsze "polaroidy" wychodzą z RetroCamery, Android

Awatar Pet
Pet

Doma napisał(a):
Tego oczywiście nie wiem. Czyli to, że zdjęcie zrobiło się całe brązowe to ewidentnie wina filmu?


Tego z kolei ja nie wiem, chociaż biorąc pod uwagę jakość tych materiałów jakoś by mnie to specjalnie nie zdziwiło. Teoretycznie można winić aparat (bo np. zrobił się luz na rolkach i te nie są w stanie rozgnieść saszetek z chemią), ale mówiłaś, że sprzęt był sprawdzany i działał, więc to raczej można wykluczyć. Kolejne pytanie jakie się ciśnie na usta to "w jakiej temperaturze były robione zdjęcia". Ponoć te wkłady IP są dyabelnie czułe na to w jakich warunkach przebiega proces wołania i jeśli było im zbyt zimno, lub zbyt ciepło to mogła wyjść kiszka. Zakres dop. temperatur podawany przez producenta (którego z dużym naciskiem zaleca się trzymać), to - o ile dobrze pamiętam - od 13 do 23 stopni, czy coś w tym stylu.

marctwain napisał(a):
Bo najfajniejsze 'polaroidy' wychodzą z RetroCamery, Android


Ano... oto poszlaka:





BTW. na iPhona też jest wersja

Post był edytowany 2013-05-14 23:54:38

Awatar Doma
Doma

Dzięki za odpowiedź Mam jeszcze jednego polaroida, na 600 i teraz się tak zastanawiam czy spróbować jeszcze raz zamówić z IP wkład tym razem z tych nowszych serii, czy może faktycznie zainwestować w Fuji Instax? Bawił się ktoś tym systemem? Jakie wrażenia?

Awatar Pet
Pet

Doma napisał(a):
może faktycznie zainwestować w Fuji Instax? Bawił się ktoś tym systemem? Jakie wrażenia?


Bawił. Większy obrazek (jeśli mówimy o instax wide, a nie mini), znacznie tańsze wkłady, mniej "wintydżowo" i "stylowo" wyglądajacy aparat (jeśli dla kogoś to istotne). Jakość obrazka nieporównywalnie lepsza i bardziej powtarzalna niż w przypadku wkładów IP... no i trwałość też większa.

Awatar MartaW
MartaW

Doma napisał(a):
... może faktycznie zainwestować w Fuji Instax? Bawił się ktoś tym systemem? Jakie wrażenia?




Taki obrazek zrobiony rok temu nic nie zmienił swoich kolorów.

Tutaj parę innych do obejrzenia - kolory dokładnie takie, jak na kartonikach.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar romek
romek

Niedawno był konkurs Fuji Instax, na zdjęcia robione instaxem i i widziałem, że sklep u mnie dostał spory zastrzyk materiałów.

Awatar Grisza
Grisza

Swego czasu zapytałem Pania w sklepie na Mysiej - oficjalny sklep IP w Polsce, o co kaman z tym blaknięciem i dowiedziałem się, że partie z datą przed 2012 rokiem były jeszcze niedopracowane i się zdarzają wadliwe. Nowe podobno są już OK, w co osobiście nie wierzę. IP to genialny w swej prostocie pomysł na łupienie naiwnych na legendę i klimat wyrażony rzekomo przez niedoskonałość materiałów. Nie wiem czy celem tej inicjatywy jest dopracowanie tych materiałów do poziomu jakości jaki oferował Polaroid. Odnoszę za to wrażenie, że klienci to tak na prawdę beta testerzy prototypów docelowego produktu, który może kiedyś się uda wyprodukować.
Instax jako aparat nie jest zbyt piękny (łagodnie rzecz ujmując), nie ma "klimatu", za to ma profesjonalnie wyprodukowane materiały o neutralnej, dla mojego oka przyjemnej kolorystyce.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Grisza napisał(a):
to ma profesjonalnie wyprodukowane materiały o neutralnej, dla mojego oka przyjemnej kolorystyce.


na dodatek jest prawie 3 razy tańszy! - 20 zdjęć kosztuje poniżej 60pln.

Awatar mrzyq
mrzyq

Grisza napisał(a):
Nie wiem czy celem tej inicjatywy jest dopracowanie tych materiałów do poziomu jakości jaki oferował Polaroid. Odnoszę za to wrażenie, że klienci to tak na prawdę beta testerzy prototypów docelowego produktu, który może kiedyś się uda wyprodukować.


Święte słowa. IP robi beznadziejne materiały. Co prawda, bogate dzieciaki na Zachodzie się tym bawią, ale zaczynają się chyba narzekania, że IP stanęło w miejscu. Docelowo materiały mają być takiej samej jakości jak przed zaprzestaniem produkcji przez Polaroida, ale póki co...

Osobiście kupiłem Spectrę, bo ma sporo manualnych ustawień, ale leży sobie w szafeczce i czeka na lepsze materiały Nie dam, jako student ;d, 80 zł + wysyłka za 8 brązowych zdjęć... Szybko licząc to 35 małoobrazkowych Solutionów, najtańszych bo najtańszych, ale lepszych niż jakikolwiek wkład Impossible.

Awatar romek
romek

obawiam się, że na złość twoim kalkulacjom, wkłady do polaroidów kupuje się nie ze względu na cenę czy jakość

Awatar mrzyq
mrzyq

romek napisał(a):
obawiam się, że na złość twoim kalkulacjom, wkłady do polaroidów kupuje się nie ze względu na cenę czy jakość


Rozumiem! Ale ja się nie param fotografią "artystyczną", do dokumentowania własnego życia Polaroid nie ma aktualnie sensu.

Awatar romek
romek

Gusta są różne, i portfele są różne.
Sens jest akurat taki sam

Awatar MartaW
MartaW

mrzyq napisał:
... do dokumentowania własnego życia Polaroid nie ma aktualnie sensu.


Z tym można dyskutować albo nie (ja akurat nie będę),
natomiast zauważę, że polaroid (jako technika) przeżywa renesans w dokumentowaniu dla celów operacyjnych (w różnych sytuacjach) - właśnie z uwagi na tę swoją natychmiastowość.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

MartaW napisał(a):
celów operacyjnych (w różnych sytuacjach) - właśnie z uwagi na tę swoją natychmiastowość.


No tak ale już w swojej wersji cyfrowej.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.