Awatar studhent

żywotnośc baterii LR44

studhent 13

Zakupiłem kilka dni temu leciwa prakticę z 1989 roku.
Uruchamiam światłomierz i o dziwo działa super. Myślę sobie pewnie sprzedawca założył nową baterię. Sprawdzam a w środku znajduje się cudo datowane na maj 1988r.
Wygląda jak nowe i nie zdążyło się rozlać jak to mają w zwyczaju stare baterie.
Napis na baterii LR44, trójliterowe logo "FER" i oznaczenie B76, no i ta nieszczęsna data na boku. Przecież wtedy nie było chyba baterii srebrowych.
Czyżby jakość socjalistycznej produkcji ?

Odpowiedzi 13

Awatar DAAD
DAAD

studhent napisał(a):
Przecież wtedy nie było chyba baterii srebrowych.


Skąd taki wniosek, baterie srebrowe są dużo starsze od litowych czy alkalicznych. Twoja jest alkaliczna.

Post był edytowany 2013-03-12 20:49:02



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar studhent
studhent

DAAD napisał(a):
studhent napisał(a):
Przecież wtedy nie było chyba baterii srebrowych.


Skąd taki wniosek, baterie srebrowe są dużo starsze od litowych.


Tego nie wiem ale srebrowe mają chyba oznaczenie SR44 ?
Poza tym 24 lata i działa ?

Mam prośbę jak ktoś mógłby sprawdzić czy teraz z boku też datują te baterie ?

Post był edytowany 2013-03-12 20:51:07

Awatar implicite
implicite

Niedawno przestała reagować dioda w moim starym Swierdłowsku, co być może oznacza, że się skończył prąd w batarejce. I chyba będę musiał go oddać w Twoje ręce Darku (Swierdłowsk, nie prąd), albowiem zamknięcie komory baterii to Twój patent, a wolałbym nie utracić gwarancji samodzielnie się dobierając do jego wnętrza (Swierdłowska, nie patentu).



Wstęp do wątpienia
Awatar DAAD
DAAD

implicite napisał(a):
wolałbym nie utracić gwarancji samodzielnie się dobierając do jego wnętrza (Swierdłowska, nie patentu).


Oczywiście, filozofom i lekarzom odradzam tego typu czynności.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar FILIP
FILIP

A może ten sprzedawca lub jego dostawca baterii potrafi baterie ładować (wbrew zakazom)? Sporo zegarmistrzów sprzedaje takie wynalazki.

Post był edytowany 2013-03-12 21:03:03



Krzysiek
Awatar studhent
studhent

Filip napisał(a):
A może ten sprzedawca lub jego dostawca baterii potrafi baterie ładować (wbrew zakazom)? Sporo zegarmistrzów sprzedaje takie wynalazki.


Raczej wątpię. Komu by się chciało. Przecież mógł sprzedać bez baterii.

Awatar jac123
jac123

implicite napisał(a):
Niedawno przestała reagować dioda w moim starym Swierdłowsku, co być może oznacza, że się skończył prąd w batarejce.


Toć na dole, z boczku masz taki czerwony suwaczek do sprawdzania stanu baterii.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar studhent
studhent

jac123 napisał(a):
implicite napisał(a):
Niedawno przestała reagować dioda w moim starym Swierdłowsku, co być może oznacza, że się skończył prąd w batarejce.


Toć na dole, z boczku masz taki czerwony suwaczek do sprawdzania stanu baterii.

Tak ale Herr Dr Implicite nie ma czasu na czytanie instrukcji obsługi światłomierza

Post był edytowany 2013-03-12 21:24:30

Awatar implicite
implicite

jac123 napisał:
implicite napisał:
Niedawno przestała reagować dioda w moim starym Swierdłowsku, co być może oznacza, że się skończył prąd w batarejce.


Toć na dole, z boczku masz taki czerwony suwaczek do sprawdzania stanu baterii.


Mam dwa Swierdłowski. W obu nic się nie dzieje, kiedy suwam. Niemniej jednak jeden jest sprawny i prawidłowo wskazuje, co powinien. Więc jak się za jego pomocą sprawdza stan baterii?

Poza tym, myślałem, że suwak służy tylko do kalibracji maszynki?



Wstęp do wątpienia
Awatar romek
romek

Tam nie wystarczy suwać. Cały ceremoniał jest do tego. Mi to nigdy nie wyszło. Zasłaniało się fotokomórkę, tarcze nastawiało na oznaczenia ze skali - strzałkę i szczerbinkę, czułość na tę ze strzałką, z pół minuty trzeba było dusić przycisk a potem suwadło i kręcić tarczami. Bardzo fajne!

Awatar implicite
implicite

romek napisał:
Tam nie wystarczy suwać. Cały ceremoniał jest do tego.

Wiem, Romku. Kalibracja wymaga piekielnej zręczności i siły kowala w palcach. A jednak kilka razy mi się udała ta sztuka, choć kowalem nie jestem, co moje palce miały mi potem za złe i wcale im się nie dziwię.



Wstęp do wątpienia
Awatar Wodzu77
Wodzu77

DAAD napisał(a):

Oczywiście, filozofom i lekarzom odradzam tego typu czynności.


Pijesz do tego lekarza co silnik rozłożył i złożył przez rurę wydechową?

w mojej mamci 528 też jest stara bateryjka i działa, ale sprawdzę oznaczenia, bo nie zastanawiałem się wcześniej nad rozkodowywaniem numerków na bateriach...

Awatar rbit9n
rbit9n

studhent napisał:
[...] Przecież wtedy nie było chyba baterii srebrowych. [...]


to ciekawe, bo ja miałem lomo l-ca z oryginalnymi sowieckimi bateriami srebrowymi СЦ0.18-У2.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.