Odpowiedzi 24

Awatar implicite
implicite

Dzwonię do pana/pani w bardzo nietypowej sprawie...

Recenzja aparatu Yashica FX-3 2000, skromnie przebrana za felieton, okazała się mieć przynajmniej jednego wdzięcznego czytelnika. Dla autora to dowód, że jego trud nie poszedł na marne. Przywracam tedy ten tekst społeczności analogowej. Niech służy.

Zapraszam do lektury.

Awatar szable
szable

Mam i używam FX3 . Genialna puszka do zwykłej fotograficznej tyrki. Taki japoński Zenit.  Każdemu adeptowi polecam!

Awatar implicite
implicite

"Taki japoński zenit".

Dokładnie. Z tą różnicą, że Jasia ma czasy do 1/2000 a zenit ze trzy razy mniej. Krycie kadru jest normalne, więc wiesz co fotografujesz, podczas gdy w zenicie to loteria. W przeciwieństwie do zenita jest niezawodna. Poza tym wszystko się zgadza.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Yashica FX-3 to napewno świetny aparat.

Moje 8-9 Zenitów są sprawne i niezawodne.

Awatar Marian
Marian

Celownik ramkowy jak dorobisz to będą sprawne, są ułomne. Są niezepsute, do sprawności im daleko.

Awatar gong
gong

Mam jednego zenita. Przez  30 lat niezawodny bo nieużywany 

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

A czym Marian rózni się niezepsutość od sprawności.
Słowotwórczość i nowomowa tego nie załatwia.
A moje Zenity są całkowicie sprawne.
Może wrzucę jakąś pracę zrobioną jednym z nich...

Awatar Marian
Marian

W sprawnym aparacie widać przedmiot fotografowany a nie jego 60%. Ot tyle. Druciane ramki mogli dawać do kadrowania, bo ten "wizjer" to chyba do nastawiania ostrości jest. Pewności nie mam, bo mam tyle nieostrych zdjęć z Zenita, że ho ho. Trzeba by konstruktora zapytać, Wiaczesława Wiaczesłowicza Zenitowa.

Awatar marek1953
marek1953

Zenitem Panie trzeba umieć pstryknąć. Yashica nie wymaga żadnej umiejętności, robi to za Ciebie. Odpowiednik pigułki gwałtu. Mam co prawda gorszy aparat, czas tylko 1/1000sek. Yashica FXD za 70zł i obiektyw RMC Tokina Close Focusing Zoom 35-105mm 1:3,5 za kilka piw oto ten zestaw Z Zenitem na ulicy wyglądam na twardziela, z tym drugim niepoważnie. Zenit jest rozpoznawalny w szerokich kręgach społecznych i wielu grupach wiekowych, Yashica nie. Lubię jak patrzą na mnie z lubością dziewczyny i panie gdy przechadzam się z Zenitem po deptaku. Yashica wiadomo, wziął chłopisko z domu korpus z obiektywem by zadawać szyku.

Awatar implicite
implicite

Jasia jak zenit, jak pigułka gwałtu. Bardzo specyficzny macie Panowie sposób wyrażania uznania, bardzo specyficzny.

Wiele lat temu stałem na przejściu dla pieszych z zenitem na szyi. Miałem czarne spodnie, czarny golf i długi czarny płaszcz. Po przeciwnej stronie ulicy stał człowiek z aparatem. Na mój widok poderwał go do oka. Wtenczas sprawiło mi to przyjemność i zapozowałem jak gdyby nigdy nic, teraz żałuję, że go potem nie zaczepiłem.

Awatar marek1953
marek1953

Macho. Ja takiego zaczepiam i proponuję rozmowę przy piwie. Na razie spotkałem dwóch. Jeden był z żoną i bał się oddalić a drugi za bardzo był zajęty fotografowaniem okolic starej ul. Wyścigowej i browaru na ul. Kunickiego. Wtedy nie wiedziałem o istnieniu tego forum. Może chłopisko ujawni się teraz? Wycieczka była organizowana przez lubelską edycję GW. Zdaje się byliśmy wcześniej w drożdżowni a potem poszliśmy na południe. Skleroza zaczyna mi dokuczać.

Awatar Marian
Marian

Podstawowy Zestaw Indenyfikacji Wizualnej Młodego Egzystencjalisty? P.Z.I.W.M.E. - nawet fajnie brzmi.

Awatar implicite
implicite

Ja kiedyś niechcący pozowałem do rysunku ślicznej szatynce. Czas Konfrontacji Teatralnych, brałem udział w przedstawieniu otwierającym festiwal. Powaga, emocje, przejęcie. Chcąc dodać sobie animuszu usiadłem na ławce w parku akademickim z puszką piwa (tak jest, to był czas kiedy można to było zrobić legalnie). Po mojej lewej stronie usiadła dziewczyna i coś pisała. Co chwila zerkała na mnie, ale być może to był jedyny dzień w roku kiedy dziewczyny mnie nie interesowały. Skupiałem się na wieczornym występie. Dopiero po dłuższym czasie dotarło do mnie, że ta dziewczyna nie pisze, ale rysuje. Chciałem się nawet przesiąść, żeby nie zasłaniać jej widoku, ale pomyślałem, że skoro dotąd jej nie przeszkadzałem, to jakoś sobie dała radę. W pewnym momencie skończyła rysować i zapytała mnie o godzinę. Odpowiedziałem. Potem złożyła kajety i przemaszerowała przede mną. Wróciła. Podniosła kasztan leżący u moich stóp. I poszła sobie.
A ja nic.

Awatar marek1953
marek1953

Mnie wychodzi troszkę inaczej. Kolekcjoner prezentujący Prywatny Indywidualny Zestaw Doborowych Aparatów.

 

Awatar Marian
Marian

Postawa godna Dojrzałego Egzystencjonalisty. Wycofuję poprzedni post. Uległem ułudzie.

Awatar wosk
wosk

"Może wrzucę jakąś pracę zrobioną jednym z nich..."

Też mi się zdaje, że dawno nic nie wrzucałeś ;-)

Awatar implicite
implicite

Feljeton co prawda nie fotograficzny, ale ozdobiony zdjęciem zrobionym - a jakże - aparatem analogowym, w dodatku całym z dektury.

Awatar marek1953
marek1953

Niby panuje wielka epidemia, samochodu nie można zarejestrować po ludzku, dają kilkumiesięczne terminy na wymianę dokumentów. A tu proszę, twórczość literacka w pełnym rozkwicie. Covid-19 nie ma wpływu na płodność artystyczną.

Awatar wosk
wosk

Ciekawe spostrzeżenia Jacku, choć muszę przyznać, że gdzieś w okolicy środka felieton mnie trochę znużył - może przydługi? W końcówce odzyskałem wigor. Pewnie nie byłem dziś gotów na taką dawkę twórczości literackiej. Niemniej chylę czoła, zdjęcie też niczego sobie!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.