Awatar januszM

Żarówka do oglądania próbek

januszM 14

Czy mógłby ktoś polecić jaką kupić żarówkę do oglądania próbek zdjęć w ciemni, taką żeby była jak najbardziej zbliżona do światła dziennego. Niestety w dzień rzadko kiedy jest czas na urzędowanie w ciemni, a jak już jest to wolę iść z aparatem na miasto .

Odpowiedzi 14

Awatar teospiecyk
teospiecyk

Witam!!
a nie wystarczy Ci przegladarka do tego celu a co Ci da sama żarówka?

Awatar jac123
jac123

Najbardziej zbliżone światło mają chyba te tradycyjne z żarnikiem. Kup jakąś dużej mocy np. 500 W.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar orwo
orwo

teospiecyk napisał(a):
Witam!!
a nie wystarczy Ci przegladarka do tego celu a co Ci da sama żarówka?


przegladarka do negów raczej, do próbek nie bardzo


najlepiej halogenowa, nie za mocna, bo odbitki porobisz za ciemne i nie za ciemna bo porobisz za jasne, sam mam 55 albo 70W. wynalazki typu LED i świetlówki zdecydowanie się nie nadają

Awatar pyzz
pyzz

jac123 napisał(a):
Najbardziej zbliżone światło mają chyba te tradycyjne z żarnikiem. Kup jakąś dużej mocy np. 500 W.


Pod względem samego rodzaju widma światła, to zbliżone są WSZYSTKIE żarówki (bo wszystkie świecą widmem światła tzw. ciała doskonale czarnego), ale zwykłe żarówki są dość daleko od światła dziennego, bo ich włókna osiągają temperatury rzędu 1500, może 2000 K. Dużo lepsze są halogeny, które grzeją włókno do 3000 K. Temperatura powierzchni słońca, która decyduje o widmie światła słonecznego, to 6000 K (to byłby ideał).

Jeżeli będziesz kupował żarówkę, to kupowanie większej mocy nie da po prostu nic, bo żarówka większej mocy nie różni się wcale temperaturą włókna, a jedynie POWIERZCHNIĄ emitującą światło. Dlatego np. halogen małej mocy wysyła światło o mniej więcej takim samym widmie, jak halogen dużej mocy, jedynie mniej tego światła.



Fizol Robi Foty
Awatar romek
romek

Nic lepszego niż dobre świetlówki np grafilite nie ma. Z tym że świetlówka z byle czym nie świeci. Potrzebuje odpowiedniej stabilizacji.
Tradycyjna żarówka 500W? Taaak..

Post był edytowany 2012-10-24 21:54:42

Awatar pyzz
pyzz

no, są specjalne świetlówki do zastosowań poligraficznych, które mają światło znacząco lepsze od wszystkiego sprzedawanego do oświetlania mieszkań. Ale one również kosztują, jak sprzęt profesjonalny.



Fizol Robi Foty
Awatar locate
locate

januszM napisał(a):
Czy mógłby ktoś polecić jaką kupić żarówkę do oglądania próbek zdjęć w ciemni, taką żeby była jak najbardziej zbliżona do światła dziennego. Niestety w dzień rzadko kiedy jest czas na urzędowanie w ciemni, a jak już jest to wolę iść z aparatem na miasto .


Nie ma takiej żarówki
Jak masz znajomego Artystę plastyka który maluje obrazy, to pogadaj, i popatrz u niego w pracowni, oni stosują trzy źródła światła (żarówka tradycyjna+ halogen + świetlówka).

Oczywiście w odpowiedniej konfiguracji te trzy źródła dają efekt najbardziej zbliżony do światła dziennego.

Tylko zajrzyj do takiego po szkole plastycznej.

Możliwe że w innych dziedzinach również się to stosuje, np człowiek od wystawek w marketach oni tam ze światłem cuda robią ale to bardziej żeby wyeksponować towar żeby się podobał ale pewne nauki gdzieś czerpali .

Np. oświetlenie w BricoMarche w dziale sanitariaty stosują żarówki uwydatniające kolor biały ale jedna taka żarówa około 350zł średnio.

To samo w mięsnym czy rybnym pochodź po sklepie i popatrz na światło jakie różnice przy stoiskach których to różnic się na co dzień nie zauważa.

Post był edytowany 2012-10-24 22:37:07



Malowane ustami
Awatar DAAD
DAAD

Żarówka powinna być czysta i nie przepalona.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jac123
jac123

pyzz napisał(a):
jac123 napisał(a):
Najbardziej zbliżone światło mają chyba te tradycyjne z żarnikiem. Kup jakąś dużej mocy np. 500 W.


Pod względem samego rodzaju widma światła, to zbliżone są WSZYSTKIE żarówki (bo wszystkie świecą widmem światła tzw. ciała doskonale czarnego), ale zwykłe żarówki są dość daleko od światła dziennego, bo ich włókna osiągają temperatury rzędu 1500, może 2000 K. Dużo lepsze są halogeny, które grzeją włókno do 3000 K. Temperatura powierzchni słońca, która decyduje o widmie światła słonecznego, to 6000 K (to byłby ideał).

Jeżeli będziesz kupował żarówkę, to kupowanie większej mocy nie da po prostu nic, bo żarówka większej mocy nie różni się wcale temperaturą włókna, a jedynie POWIERZCHNIĄ emitującą światło. Dlatego np. halogen małej mocy wysyła światło o mniej więcej takim samym widmie, jak halogen dużej mocy, jedynie mniej tego światła.


Kol. pyzz żarówki z żarnikiem (żarowe) to też m.in. halogeny.
Moc żarówki ma wpływ na równomierne oświetlenie całego pomieszczenia. Skoro kupowanie większej mocy "nic nie da" , to może niech kupi żarówkę 1 W? Sporo zaoszczędzi na prądzie.
W tradycyjnych żarówkach temperatura włókna MA ZASADNICZE ZNACZENIE. Proponuję trochę poczytać o żarówkach pracujących z wyższą temperaturą żarnika (w podręcznikach fotografii i kinematografii określane jako „żarówki przewoltowane”.
Kończąc już, każda żarówka powinna mieć oznaczony wskaźnik oddania barw (Ra) i to właśnie ten wskaźnik określa jak wiernie oddaje barwy (nie są to Kelviny).



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar pyzz
pyzz

Kol. jac123 (btw, to jest cudne określenie ), jestem fizykiem z wykształcenia i zawodu, nawet specjalizuję się w badaniach optycznych i możesz mi wierzyć, że mam pobieżne pojęcie o czym piszę. Czasem mogę coś napisać zbyt skrótowo, ale...

jac123 napisał(a):
Kol. pyzz żarówki z żarnikiem (żarowe) to też m.in. halogeny.

Tak. Dlatego używałem określenia "zwykłe żarówki", którym przeciwstawiłem te halogenowe. Zwykłe, czyli takie, co mają w bańce próżnię. One nie rozgrzewają włókien bardziej, niż do powiedzmy 2500K. Jak się zasili je wyższym napięciem,niż to, do którego zostały zaprojektowane, to rozgrzeją się bardziej, będą świecić bliżej światła dziennego, ale to się drastycznie odbije na ich trwałości. Wpompowanie gazu z jakiegoś halogenu do bańki po prostu powoduje, że można rozgrzać bardziej, a nadal będzie względnie trwałe.

jac123 napisał(a):
Moc żarówki ma wpływ na równomierne oświetlenie całego pomieszczenia.

Chodziło mi o to, że moc żarówki nie ma znaczenia dla widma światła. Światło halogena małej mocy ma takie samo widmo, jak halogena dużej mocy, jest TYLKO ciemniejsze. Ale na pewno nie będzie mniej białe. Temperatura włókna też zależy od typu żarówki (i tego pod jakie napięcie się podłączy), a nie od mocy. Halogeny przy pełnej mocy rozgrzewają się do ok. 3200 K
Skoro już o tym piszesz, to dla równomierności oświetlenia też nie ma znaczenia. To zależy od układu optycznego całej lampy.

jac123 napisał(a):
Skoro kupowanie większej mocy 'nic nie da' , to może niech kupi żarówkę 1 W? Sporo zaoszczędzi na prądzie.

Nie można mówić o mocy, gdy nie wiemy z jakiej odległości ma oświetlać ta żarówka i co.

jac123 napisał(a):W tradycyjnych żarówkach temperatura włókna MA ZASADNICZE ZNACZENIE.

I właśnie dlatego halogen jest lepszy od żarówki "zwykłej". Bo właśnie tym się różni, że ma włókno rozgrzane do wyższej temperatury.

jac123 napisał(a):Proponuję trochę poczytać o żarówkach pracujących z wyższą temperaturą żarnika (w podręcznikach fotografii i kinematografii określane jako „żarówki przewoltowane”.

Żarówki przewoltowane, to były zwykłe żarówki, które były podłączane do wyższego napięcia. Świeciły, jak halogeny, tylko padały, jak muchy. Każdą żarówkę możesz przewoltować i kosztem jej trwałości dostaniesz przesunięcie maksimum w kierunku niebieskiego, zwiększenie intensywności.

jac123 napisał(a):Kończąc już, każda żarówka powinna mieć oznaczony wskaźnik oddania barw (Ra) i to właśnie ten wskaźnik określa jak wiernie oddaje barwy (nie są to Kelviny).

Żarówkom nie oznacza się Ra (tak to się nazywa), ponieważ praktycznie wszystkie mają Ra=100. Jest to wskaźnik mający mówić jak daleko widmo źródła światła odbiega od widma ciała doskonale czarnego o JAKIEJŚ temperaturze. Ale praktycznie wszystkie żarówki świecą dokładnie tym widmem. Dla człowieka ważne jest nie tylko CZY jest to widmo ciała doskonale czarnego, ale jeszcze O JAKIEJ TEMPERATURZE. Ideałem byłoby 6000K, bo taką temperaturę ma powierzchnia słońca, więc do tego się przyzwyczailiśmy. Ale takiego źródła nie ma. Na szczęście oko dość dobrze ustawia balans bieli. Żarówki mają idealny rodzaj widma, ale nie mają idealnej temperatury barwowej. Halogen jest w tej dziedzinie lepszy od żarówki "zwykłej", bo ma temperaturę barwową bliższą tej, którą lubimy.

Na koniec wrócę do początku: jeżeli dobrze kojarzę o co chodzi w pierwszym poście, to chodzi o światło, które włącza się na chwilę by obejrzeć świeżo utrwaloną odbitkę próbną, aby ocenić co jeszcze gdzie doświetlić itd. Do takiego polecam lampkę halogenową. Świetlówka jest beznadziejna, głównie dlatego, że zanim ona zacznie świecić dobrze, to mijają grube minuty. Białe LEDy mogą działać, ale one niektóre mogą (choć nie wszystkie muszą, ale nie będzie napisane) mieć poważną wadę (świetlówki też) w postaci ultrafioletu przebijającego przez luminofor, który będzie pobudzał w odbitce wybielacze optyczne w papierze. Co z kolei spowoduje, że odbitka będzie wyglądała chłodniej i jaśniej, niż oglądana potem w normalnym świetle. Co więcej, różne świetlówki mogą mieć ten UV na różnym poziomie, więc jak LED padnie, wymieni się i nagle będzie się inaczej widziało.
Moc też nie może być za duża, bo się to zapala, gdy mamy oczy przyzwyczajone do słabszego jednak czerwonego światła. Za jasne będzie oślepiać i męczyć.

Ja używam punktowej lampki halogenowej z Ikei o niesamowitej mocy (werble proszę) 10W umieszczoną ok. 1,10m nad kuwetą. I dla mnie jest w miarę OK.



Fizol Robi Foty
Awatar FILIP
FILIP

Kilka ładnych lat temu, gdy jeszcze pracowałem w reklamie, miałem projekt do którego zbierałem materiały na temat źródeł światła oddających dobrze naturalne kolory. Niestety nic z tego mi się nie ostało, ale pamiętam, że niektórzy producenci żarówek w swoich katalogach produktów umieszczały wartość współczynnika Ra. Nie jest prawdą, że prawie wszystkie źródła mają ten współczynnik na poziomie 100. 100 jest maksymalną czyli najlepszą wartością, a lepsze świetlówki z tego co pamiętam miały Ra po jakieś 70 parę. Najlepszą zdolność do oddawanych naturalnych kolorów mają zwykłe żarówki. Chociaż np. są firmy produkujące specjalne świetlówki dla reklamy (np. Aura Light z tego co pamiętam), o zwiększonej trwałości, ... bla bla bla ..., i posiadające podwyższoną wartość współczynnika Ra.

Pamiętam czasy dobierania kolorów z wzornika Pantone. Można to było robić przy silnej żarówce, a w świetle dziennym i tak wychodziło inaczej. Przy świetlówkach wychodziło kompletnie beznadziejnie.

Czyli chyba nic nie pomogłem



Krzysiek
Awatar jac123
jac123

Nawiązując do Kol. pyzz (też niezły przydomek ;-)).
Wsp. Ra na poziomie 100 mają "zwykłe żarówki żarowe" i te pewnie oznaczeń nie mają. Natomiast mają je inne np. świetlówki, których wsp. Ra odbiega od tych 100 (czyli ideału). Postęp jednak jest cały czas i te lepsze świetlówki mają 6500 K i Ra na poziomie 100 (tak przynajmniej podaje producent).
Tutaj jest np. taka świetlówka (Philips zresztą robi świetlówkę dedykowaną do fotografii, grafiki itp, ale tak jak napisano powyżej, czas zanim osiągnie swoje parametry jest dość długi):
Philps

Miło, że dochodzimy do wspólnych wniosków.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar pyzz
pyzz

Filip napisał(a):
Niestety nic z tego mi się nie ostało, ale pamiętam, że niektórzy producenci żarówek w swoich katalogach produktów umieszczały wartość współczynnika Ra. Nie jest prawdą, że prawie wszystkie źródła mają ten współczynnik na poziomie 100.

Nie napisałem, że wszystkie źródła światła, tylko PRAWIE wszystkie żarówki.
Czyli te źródła, które działają na zasadzie rozgrzania włókna do temperatury, przy której emituje ono promieniowanie widzialne. One NAPRAWDĘ emitują światło o widmie ciała doskonale czarnego. Zarówno żarówki zwykłe, jak i halogeny. Jedyne, co się z tym może stać, to mogą mieć bańkę, która jakoś selektywnie zaabsorbuje jakieś długości fali i w ten sposób zmieni charakter widma, ale szkło używane do robienia baniek żarówek w widzialnym tak nie robi. Widziałem halogeny do samochodów, które miały śmiesznie powlekane bańki, albo niebieskie i one mogą mieć gorzej. Ale normalne halogeny do domu mają zazwyczaj bańki białe.

Świetlówki nie są żarówkami. Ani diody świecące.

Filip napisał(a): 100 jest maksymalną czyli najlepszą wartością

Jest tak: Ra mówi jak daleko widmo badanego światła się różni od widma ciała doskonale czarnego. Każde źródło światła, które świeci tylko dlatego, że zostało rozgrzane do odpowiednio wysokiej temperatury ma Ra=100. To dotyczy zarówno żarówek halogenowych, jak żarówek zwykłych.
Poza tym trzeba pamiętać, że Ra=100 to jeszcze nie oznacza samo w sobie światła idealnego. Bo każde źródło termiczne ma Ra=100 (pomijam granice stosowalności tego wskaźnika - on bynajmniej idealny nie jest), bez względu na temperaturę barwową. Są na przykład takie wielkie żarówy co służą do ogrzewania, a nie oświetlania. One mają też Ra = 100, ale oglądanie zdjęć przy nich nie jest dobrym pomysłem, bo temperatura
barwowa jest już na tyle niska, że nawet możliwości ustawiania balansu bieli ludzkiego oka są niewystarczające.

Filip napisał(a):Najlepszą zdolność do oddawanych naturalnych kolorów mają zwykłe żarówki.

Właśnie. Halogeny też.

Filip napisał(a):Chociaż np. są firmy produkujące specjalne świetlówki dla reklamy (np. Aura Light z tego co pamiętam), o zwiększonej trwałości, ... bla bla bla ..., i posiadające podwyższoną wartość współczynnika Ra.

Raczej nie żarówki, tylko świetlówki Aura light to się akurat chwali, że oferuje energooszczędne źródła światła, a więc właśnie NIE żarówki.



Fizol Robi Foty
Awatar FILIP
FILIP

Janusz, musisz zrobić tak. Ciemnię odpalaj w dzień. Wykonaj odbitkę, wysusz ją a potem idź obejrzeć w świetle dziennym. Bo z tym światłem sztucznym to za bardzo skomplikowana sprawa.

A na serio to też mam z tym problem. Mądrzy ludzie radzą, aby wysuszyć odbitkę i dopiero wtedy ją oceniać - chyba najlepiej w dzień. Czyli w moim przypadku następnego dnia rano.



Krzysiek
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.