Awatar hobbes

Fotografia i internet..

hobbes 20

W sumie fotograf w internecie, nie różni się specjalnie od nie-fotografa w internecie. Czas wakacji, pewnego luzu - więc popełniłem takie dobre porady..

Odpowiedzi 20

Awatar Malczer
Malczer

Dobre rady. Dobre i darmo. Pytanie, ile osób doceni to, że darmo.

Post był edytowany 2012-08-22 21:11:02



Niemedialnie
Awatar Yoonson
Yoonson

To teraz przestraszony jestem na amen.

Od dziś miast siadać do netu będę
. Czytał
. Robił powiększenia
. Dłubał w otworach na twarzy

Pa!

Awatar hobbes
hobbes

yoonson napisał(a):
To teraz przestraszony jestem na amen.

Od dziś miast siadać do netu będę
. Czytał
. Robił powiększenia
. Dłubał w otworach na twarzy

Pa!


eee tam, kierowco jesteś? jesteś .. jeździć umisz.. umisz - tu jest podobnie; nieco ostrożniej..
i pamiętaj - "in Cyberspace nobody can hear you scream" ..

Awatar DAAD
DAAD

Malczer napisał(a):
Pytanie, ile osób doceni to, że darmo.


Ja jestem skłonny, najpierw jednak przeczytam. Bo wiadomo to co za darmo jest najdroższe.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar harry
harry

Pięknie to opisałeś.
Aż się boję wysłać link do znajomych

Awatar hobbes
hobbes

harry napisał(a):
Pięknie to opisałeś.
Aż się boję wysłać link do znajomych


Zawsze zamieść jakąś treść, której nie mógłby wystać automat, jakis oryginalny podpis w stopce..
albo po prostu skonfiguruj sobie OpenPGP i nie tyle szyfruj ile podpisuj cyfrowo swoje _ważne_ emaile.

Awatar MartaW
MartaW

hobbes napisał:
W sumie fotograf w internecie, nie różni się specjalnie od nie-fotografa w internecie. Czas wakacji, pewnego luzu - więc popełniłem takie dobre porady..

Dobra robota!
Zasady wyłożone konsekwentnie. Przykłady "z życia" robią wrażenie, ale ja bym je inaczej "dydaktycznie ubrała"



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar DAAD
DAAD

MartaW napisał(a): ale ja bym je inaczej 'dydaktycznie ubrała'


Pewnie stało by się nudne, jak wykłady z ekonomii politycznej



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar marek1953
marek1953

Przeczytałem, dzięki za wysiłek, pouczające. Nie ma to jak stare czasy, spotkania i wymiana doświadczeń w knajpie. Było wesoło, familijnie i dyskretnie. Fachowe informacje przesyłało się listownie.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar MartaW
MartaW

DAAD napisał:
MartaW napisał(a): ale ja bym je inaczej 'dydaktycznie ubrała'


Pewnie stało by się nudne, jak wykłady z ekonomii politycznej



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar hobbes
hobbes

MartaW napisał(a):
hobbes napisał:
W sumie fotograf w internecie, nie różni się specjalnie od nie-fotografa w internecie. Czas wakacji, pewnego luzu - więc popełniłem takie dobre porady..

Dobra robota!
Zasady wyłożone konsekwentnie. Przykłady 'z życia' robią wrażenie, ale ja bym je inaczej 'dydaktycznie ubrała'


o ciekawe jestem jak?! ..może off-line, by nie zanudzać
Myślisz, że mogę sobie ten artykuł zaliczyć w poczet CPE?

Może dorzucę jeszcze kontynuację z przedstawieniem przykładów klajstrowania przeglądarek internetowych - FF i Opery.

Awatar MartaW
MartaW

hobbes napisał:
MartaW napisał(a):
hobbes napisał:
W sumie fotograf w internecie, nie różni się specjalnie od nie-fotografa w internecie. Czas wakacji, pewnego luzu - więc popełniłem takie dobre porady..

Dobra robota!
Zasady wyłożone konsekwentnie. Przykłady 'z życia' robią wrażenie, ale ja bym je inaczej 'dydaktycznie ubrała'


o ciekawe jestem jak?! ..może off-line, by nie zanudzać ...

Jak przygotuję z tego materiał dla studentów, to Ci go sprezentuję
Ale to szybko nie będzie, bo mam teraz inne zadania dydaktyczne

hobbes napisał:
... Myślisz, że mogę sobie ten artykuł zaliczyć w poczet CPE? ...

Ha! na to nie wpadłam, ale rzecz jest niewatpliwie do przemyślenia (i kolejnego przeczytania i interpretacji przypadków, które są zaliczalne).



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar rbit9n
rbit9n

hobbes napisał:
[...]
Może dorzucę jeszcze kontynuację z przedstawieniem przykładów klajstrowania przeglądarek internetowych - FF i Opery.

koniecznie. i uświadom ludzi co robi chrome.

Awatar janiepokorny
janiepokorny

Z braku innego konstruktywnego zajęcia przeczytałem Twój artykuł, wniosek nasuwa się tylko taki że należałoby w ogóle zniknąć z życia aby być bezpiecznym ale podobno życie jest śmiertelną choroba szerzona drogą płciową więc nie tragizujmy, złodziej jak będzie chciał nas okraść, to okradnie, nieważne czy istniejemy wirtualnie czy nie.

Ps. (Kto raz wlazł w gówno powinien spalić buty, bo smród go nie opuści.)

Awatar hobbes
hobbes

janiepokorny napisał(a):
Z braku innego konstruktywnego zajęcia przeczytałem Twój artykuł, wniosek nasuwa się tylko taki że należałoby w ogóle zniknąć z życia aby być bezpiecznym ale podobno życie jest śmiertelną choroba szerzona drogą płciową więc nie tragizujmy, złodziej jak będzie chciał nas okraść, to okradnie, nieważne czy istniejemy wirtualnie czy nie.

Ps. (Kto raz wlazł w gówno powinien spalić buty, bo smród go nie opuści.)


Ja takiej redukcji problemu bym nie robił, a i takiego wniosku nie stawiam. Skoro tak to odbierasz. No, trudno. Może, kontynuując z artykułu analogię motoryzacyjną - nie proponuję sprzedaży auta i poruszanie się tylko o zmroku nieprzejezdnymi duktami leśnymi ..tylko nieco ostrożniejszą jazdę

Awatar janiepokorny
janiepokorny

hobbes napisał(a):
janiepokorny napisał(a):
Z braku innego konstruktywnego zajęcia przeczytałem Twój artykuł, wniosek nasuwa się tylko taki że należałoby w ogóle zniknąć z życia aby być bezpiecznym ale podobno życie jest śmiertelną choroba szerzona drogą płciową więc nie tragizujmy, złodziej jak będzie chciał nas okraść, to okradnie, nieważne czy istniejemy wirtualnie czy nie.

Ps. (Kto raz wlazł w gówno powinien spalić buty, bo smród go nie opuści.)


Ja takiej redukcji problemu bym nie robił, a i takiego wniosku nie stawiam. Skoro tak to odbierasz. No, trudno. Może, kontynuując z artykułu analogię motoryzacyjną - nie proponuję sprzedaży auta i poruszanie się tylko o zmroku nieprzejezdnymi duktami leśnymi ..tylko nieco ostrożniejszą jazdę

O, przepraszam za swoje zachowanie, zapomniałem napisać że artykuł jak najbardziej na miejscu i do większości zawartych w nim zasad należy się stosować. Moja konkluzja wynika z tego że ja to wszystko wiem z racji wykonywanego rzemiosła, sam stosuję na ile to możliwe ale wiem że to nie wszystko.

Awatar hobbes
hobbes

janiepokorny napisał(a):
hobbes napisał(a):
janiepokorny napisał(a):
Z braku innego konstruktywnego zajęcia przeczytałem Twój artykuł, wniosek nasuwa się tylko taki że należałoby w ogóle zniknąć z życia aby być bezpiecznym ale podobno życie jest śmiertelną choroba szerzona drogą płciową więc nie tragizujmy, złodziej jak będzie chciał nas okraść, to okradnie, nieważne czy istniejemy wirtualnie czy nie.

Ps. (Kto raz wlazł w gówno powinien spalić buty, bo smród go nie opuści.)


Ja takiej redukcji problemu bym nie robił, a i takiego wniosku nie stawiam. Skoro tak to odbierasz. No, trudno. Może, kontynuując z artykułu analogię motoryzacyjną - nie proponuję sprzedaży auta i poruszanie się tylko o zmroku nieprzejezdnymi duktami leśnymi ..tylko nieco ostrożniejszą jazdę

O, przepraszam za swoje zachowanie, zapomniałem napisać że artykuł jak najbardziej na miejscu i do większości zawartych w nim zasad należy się stosować. Moja konkluzja wynika z tego że ja to wszystko wiem z racji wykonywanego rzemiosła, sam stosuję na ile to możliwe ale wiem że to nie wszystko.


No pewno, że nie wszystko - aczkolwiek w wymiarze, takiego zwyczajnego użytkowania Internetu to całkiem sporo .. firewalle, DLPy, IPSy.. SDLC, analizy kodu, dzbanki z miodem i odtwarzanie po katastrofie to inne bajki. Chociaż, czasem sobie myślę, czy by nie opisać jakiegoś "Osobistego Planu Ciągłości Działania" ?

Awatar janiepokorny
janiepokorny

hobbes napisał(a):
janiepokorny napisał(a):
hobbes napisał(a):
janiepokorny napisał(a):
Z braku innego konstruktywnego zajęcia przeczytałem Twój artykuł, wniosek nasuwa się tylko taki że należałoby w ogóle zniknąć z życia aby być bezpiecznym ale podobno życie jest śmiertelną choroba szerzona drogą płciową więc nie tragizujmy, złodziej jak będzie chciał nas okraść, to okradnie, nieważne czy istniejemy wirtualnie czy nie.

Ps. (Kto raz wlazł w gówno powinien spalić buty, bo smród go nie opuści.)


Ja takiej redukcji problemu bym nie robił, a i takiego wniosku nie stawiam. Skoro tak to odbierasz. No, trudno. Może, kontynuując z artykułu analogię motoryzacyjną - nie proponuję sprzedaży auta i poruszanie się tylko o zmroku nieprzejezdnymi duktami leśnymi ..tylko nieco ostrożniejszą jazdę

O, przepraszam za swoje zachowanie, zapomniałem napisać że artykuł jak najbardziej na miejscu i do większości zawartych w nim zasad należy się stosować. Moja konkluzja wynika z tego że ja to wszystko wiem z racji wykonywanego rzemiosła, sam stosuję na ile to możliwe ale wiem że to nie wszystko.


No pewno, że nie wszystko - aczkolwiek w wymiarze, takiego zwyczajnego użytkowania Internetu to całkiem sporo .. firewalle, DLPy, IPSy.. SDLC, analizy kodu, dzbanki z miodem i odtwarzanie po katastrofie to inne bajki. Chociaż, czasem sobie myślę, czy by nie opisać jakiegoś 'Osobistego Planu Ciągłości Działania' ?

Daj sobie spokój, najprostszy przykład z możliwych:AT
Edyta dodaje: Nić Ariadny.

Post był edytowany 2012-08-23 15:09:40

Awatar hobbes
hobbes

janiepokorny napisał(a):
Daj sobie spokój, najprostszy przykład z możliwych:AT
Edyta dodaje: Nić Ariadny.


zauważyłem - ku swemu szczeremu zdumieniu :>

Idąc z EDYTĄ pod rękę w drodze z pracy.. podpowiedziała mi.. że mimo wszystko nie w tym rzecz

Post był edytowany 2012-08-23 16:32:27

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.