Awatar marecky1969

gniazdo synchronizacji lampy X i M

marecky1969 6

Witam szanownych forowiczów!
Czy można zamiennie podłączać lampę błyskową kabelkiem do gniazda X i M?
Posiadam bowiem Cosinę Hi Lite w której gniazdo X lampy "nie działa", tzn, po podpięciu kabelka lampy błyskowej w gniazdo z oznaczeniem X błysk nie wyzwala się, natomiast lampa błyska po podpięciu kabelka do gniazdo z oznaczeniem M. Natomiast w przypadku aparatu Sears T.L.S. jest na odwrót - "działa" gniazdo X, "nie działa" M, W przypadku zaś modelu Ringfoto SRC działają oba gniazda. Wszystkie trzy modele są niejako "bliźniakami", przy czym w przypadku modelu sears T.L.S. gniazda mają odwrotne oznaczenia X i M w stosunku do Cosiny.
Fotografuję od kilkudziesięciu lat, niemniej nigdy nie korzystałem z gniazda typu M żarówek spaleniowych nigdy bowiem nie używałem), pamiętam,że miał na to wpływ czas trwania błysku(różne w przypadku lamp błyskowych i żarówek). Czy zatem podłączając lampę błyskową kabelkiem w gniazdo M naświetli mi się cała klatka, a może pół lub wcale (żarówka "rozpala" się dłużej od lapmpy błyskowej, której błysk trwa o wiele krócej - 1/10000 sek)? Byłbym wdzieczny za objaśnienie mie tego "zjawiska", gdyż chcialbym sprawdzić, czy aparat(cosina konkretnie) poprawnie naświetla z lampą(po co tracić klatki, jeśli z góry wiadomo, że gniazdo M jest tylko dla żarówek spaleniowych), pozdrawiam, marek.

Odpowiedzi 6

Awatar orwo
orwo

czas trwania błysku to jedno, a opóźnienie to drugie. X odpala lampę w momencie kiedy migawka jest otwarta, błysk następuje natychmiast. w M odpalenie lampy następuje nieco wcześniej, z uwagi na to że zarówka ma pewna bezwładność, a pełne otwarcie następuje przy maksymalnej jej jasności. z tego powodu gniazd nie użyjesz zamiennie

Awatar DAAD
DAAD

Wessee dobrze gada!



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar marecky1969
marecky1969

dzięki za pomoc, czyli czeka mnie zapewne wizyta w serwisie, gdyż przyczyn braku synchronizacji może być kilka, pozdrawiam.

Awatar FlatEric
FlatEric

marecky1969 napisał(a):
Czy zatem podłączając lampę błyskową kabelkiem w gniazdo M naświetli mi się cała klatka, a może pół lub wcale (żarówka 'rozpala' się dłużej od lapmpy błyskowej, której błysk trwa o wiele krócej - 1/10000 sek)? Byłbym wdzieczny za objaśnienie mie tego 'zjawiska', gdyż chcialbym sprawdzić, czy aparat(cosina konkretnie) poprawnie naświetla z lampą(po co tracić klatki, jeśli z góry wiadomo, że gniazdo M jest tylko dla żarówek spaleniowych)

Z moich onegdajszych prób wynika, że przy użyciu flesza elektronowego z synchronizacją do spaleniowego nic nie wyjdzie - lampa błyśnie całkowicie przed otwarciem migawki (dla żarówek typu M czas zapłonu wynosił jakieś 0,015 s).
Z tym, że o ile rzeczone aparaty mają synchronizację, jak piszesz, w proszku i nie musi ona w ogóle działać prawidłowo - to ja przeprowadziłbym prosty test. Podłączyłbym lampę do pustego aparatu, a następnie wyzwolił migawkę patrząc od tyłu (po otwarciu tylnej ścianki) przez obiektyw z maksymalnie otwartą przysłoną (a jeszcze lepiej przez aparat bez obiektywu) - to pozwala stwierdzić czy i jak błysk lampy trafia w otwarcie migawki.



Gdy wicher się zrywa...
Awatar marecky1969
marecky1969

FlatEric napisał(a):
marecky1969 napisał(a):
Czy zatem podłączając lampę błyskową kabelkiem w gniazdo M naświetli mi się cała klatka, a może pół lub wcale (żarówka 'rozpala' się dłużej od lapmpy błyskowej, której błysk trwa o wiele krócej - 1/10000 sek)? Byłbym wdzieczny za objaśnienie mie tego 'zjawiska', gdyż chcialbym sprawdzić, czy aparat(cosina konkretnie) poprawnie naświetla z lampą(po co tracić klatki, jeśli z góry wiadomo, że gniazdo M jest tylko dla żarówek spaleniowych)

Z moich onegdajszych prób wynika, że przy użyciu flesza elektronowego z synchronizacją do spaleniowego nic nie wyjdzie - lampa błyśnie całkowicie przed otwarciem migawki (dla żarówek typu M czas zapłonu wynosił jakieś 0,015 s).
Z tym, że o ile rzeczone aparaty mają synchronizację, jak piszesz, w proszku i nie musi ona w ogóle działać prawidłowo - to ja przeprowadziłbym prosty test. Podłączyłbym lampę do pustego aparatu, a następnie wyzwolił migawkę patrząc od tyłu (po otwarciu tylnej ścianki) przez obiektyw z maksymalnie otwartą przysłoną (a jeszcze lepiej przez aparat bez obiektywu) - to pozwala stwierdzić czy i jak błysk lampy trafia w otwarcie migawki.


...kurczę, a o tym nie pomyślałem, żeby tak sprawdzić sprzęcik, w domu spróbuję, dzięki za radę, pozdrawiam marek.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.