Awatar sej

słownik terminów...

sej 16

Trochę mnie nie było i z uwagą śledzę nowości.
Napotkałem "alfabet" Jacka i trochę mnie zwarzyło.(od wrzenia)
Od pewnego czasu dłubałem pewien słownik i szybko sprawdziłem czy się nie powielam.
Na szczęście nie.
Zamieściłem ten słownik w poradniku w zakresie hasła "A".
Zapewniam, że słownik nie ma ambicji pedagogicznych.

Odpowiedzi 16

Awatar implicite
implicite

Nienobosko! I jak tu nie wierzyć w harmonia praestabilita? Jednocześnie wykonaliśmy wzajemnie się uzupełniającą i prawdę mówiąc nie mającą swojego naturalnego zakończenia robotę.

Co do mojego alfabetu to szykuję uzupełnienie. Poza tym namawiam pozostałych AT-istów żeby nadsyłali swoje zgłoszenia, które zostaną wstawione do kompendium z oznaczeniem autora.

Co do Twojego słownika, to czekam na dalsze litery alfabetu. Masz je już opracowane czy są in statu nascendi?



Wstęp do wątpienia
Awatar sej
sej

Zakończyłem na E.
Wyrywkowo w luźnych notatkach parę innych haseł.

Awatar fiakier
fiakier

Nie żebym się czepiał albo był przeciwny... Ale swego czasu jak jedni encyklopedyści zaczęli to skończyło się częstymi widowiskami z tą panią w roli głównej

Awatar MartaW
MartaW

fiakier napisał:
... z tą panią w roli głównej



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar implicite
implicite

fiakier napisał:
Nie żebym się czepiał albo był przeciwny... Ale swego czasu jak jedni encyklopedyści zaczęli to skończyło się częstymi widowiskami z tą panią w roli głównej

Intuicja Cię nie zawodzi Piotrze. Naturalną kolejną rzeczy droga z salonów wiedzie wprost na szafot. Taka jest konieczność historyczna i nie ma powodu, żeby i tym razem było inaczej. Ileż bowiem można tolerować Salon AT? A jednak u Was w Urzędzie niezłych fachowców zatrudniają...



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

czy ma ktoś ciastka? ..głodny się zrobiłem..

Awatar cichy70
cichy70

hobbes napisał(a):
czy ma ktoś ciastka? ..głodny się zrobiłem..

z ciastek mam tylko piwo, ale chętnie Cię poczęstuję

Awatar sej
sej

fiakier napisał(a):
Nie żebym się czepiał albo był przeciwny... Ale swego czasu jak jedni encyklopedyści zaczęli to skończyło się częstymi widowiskami z tą panią w roli głównej


Bardzo dziękuję za nieoczekiwany komplement. I chociaż porównanie
do encyklopedystów wypływa z intencji mniej mi przyjaznych, jestem
zadowolony, że oświeceniowy światopogląd encyklopedystów będzie wspierał
mój słownik. Bardzo mnie zagrzałeś do tego, aby mój słownik częściej
używał ostrza gilotyny.

Awatar implicite
implicite

sej napisał:
fiakier napisał(a):
Nie żebym się czepiał albo był przeciwny... Ale swego czasu jak jedni encyklopedyści zaczęli to skończyło się częstymi widowiskami z tą panią w roli głównej


Bardzo dziękuję za nieoczekiwany komplement. I chociaż porównanie
do encyklopedystów wypływa z intencji mniej mi przyjaznych, jestem
zadowolony, że oświeceniowy światopogląd encyklopedystów będzie wspierał
mój słownik. Bardzo mnie zagrzałeś do tego, aby mój słownik częściej
używał ostrza gilotyny.

Andrzej, jeżeli moje słowo coś znaczy, to też Cię będę zagrzewał.



Wstęp do wątpienia
Awatar fiakier
fiakier

sej napisał(a):
(...)porównanie
do encyklopedystów wypływa z intencji mniej mi przyjaznych,(...)


Wybacz, że to powiem, ale dokonałeś tutaj daleko idącej nadinterpretacji. Nie mieliśmy dotąd okazji spotkać się osobiście i nie potrafię powiedzieć żem Twoim przyjacielem albo nieprzyjacielem, ale z lektury wypowiedzi Twoich śmiem sądzić, że pomimo różnicy zdań w wielu sprawach spotkanie takie nie skończyłoby się bijatyką ani też pyskówką. Liczę raczej na swobodne spotkanie z ewentualną wymianą opinii na różne tematy.

P.S. A tak coby zapodać jakiś punkt zaczepienia do przyszłej rozmowy pozwolę sobie wyrazić zdanie, że nauczono nas mocno przeceniać tzw. "oświecenie" i jego pozytywne(?) znaczenie w dziejach ludzkości.

P.S. II. Moja uwaga o "tej pani" była raczej efektem luźnego skojarzenia a nie opinii o Tobie czy też Jacku, z którym również często się nie zgadzam ale nie skutkuje to jakimiś ostrymi spięciami w kontaktach na żywo.

Pozdrawiam.

Awatar fiakier
fiakier

implicite napisał(a):
fiakier napisał:
Nie żebym się czepiał albo był przeciwny... Ale swego czasu jak jedni encyklopedyści zaczęli to skończyło się częstymi widowiskami z tą panią w roli głównej

Intuicja Cię nie zawodzi Piotrze. Naturalną kolejną rzeczy droga z salonów wiedzie wprost na szafot. Taka jest konieczność historyczna i nie ma powodu, żeby i tym razem było inaczej. Ileż bowiem można tolerować Salon AT? A jednak u Was w Urzędzie niezłych fachowców zatrudniają...


Ba... Ale kolejność wydarzeń ówczesnych dowodzi, że bardzo szybko do spektakli z "tą panią" zabrakło przedstawicieli "Salonu" i statystami stawali się przedstawiciele grup zgoła odmiennej konstrukcji, czyż nie? A perspektywa takowa jakoś mi się nie uśmiecha...

P.S. Poniekąd szczęściem(?) Encyklopedystów było, że większość(?) zdążyła opuścić ten padół zanim "wdowa" zaczęła zbierać swoje żniwo...

Awatar implicite
implicite

Tak. Rewolucja zaczęła zjadać własny ogon. Nauczeni doświadczeniem, nauczyliśmy się przeprowadzać rewolucje w sposób niezauważalny przez jej ofiary.



Wstęp do wątpienia
Awatar marctwain
marctwain

implicite napisał(a):
Tak. Rewolucja zaczęła zjadać własny ogon. Nauczeni doświadczeniem, nauczyliśmy się przeprowadzać rewolucje w sposób niezauważalny przez jej ofiary.


Awatar sej
sej

fiakier napisał(a):
sej napisał(a):
(...)porównanie
do encyklopedystów wypływa z intencji mniej mi przyjaznych,(...)


Wybacz, że to powiem, ale dokonałeś tutaj daleko idącej nadinterpretacji. Nie mieliśmy dotąd okazji spotkać się osobiście i nie potrafię powiedzieć żem Twoim przyjacielem albo nieprzyjacielem, ale z lektury wypowiedzi Twoich śmiem sądzić, że pomimo różnicy zdań w wielu sprawach spotkanie takie nie skończyłoby się bijatyką ani też pyskówką. Liczę raczej na swobodne spotkanie z ewentualną wymianą opinii na różne tematy.

P.S. A tak coby zapodać jakiś punkt zaczepienia do przyszłej rozmowy pozwolę sobie wyrazić zdanie, że nauczono nas mocno przeceniać tzw. 'oświecenie' i jego pozytywne(?) znaczenie w dziejach ludzkości.

P.S. II. Moja uwaga o 'tej pani' była raczej efektem luźnego skojarzenia a nie opinii o Tobie czy też Jacku, z którym również często się nie zgadzam ale nie skutkuje to jakimiś ostrymi spięciami w kontaktach na żywo.

Pozdrawiam.



Spoko Piotrze. Spotkanie ze mną zawsze kończy się spacerem do "apteki".

Albo zaczyna. Taak, częściej zaczyna.

Post był edytowany 2012-08-02 14:42:26

Awatar rbit9n
rbit9n

hobbes napisał:
czy ma ktoś ciastka? ..głodny się zrobiłem..

czy wiecie gdzie można w Rzeszy kupić żyletki Gillette 7 o'clock?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.