Awatar Irwin0

Świeżość chemii

Irwin0 13

Od dłuższego czasu przymierzam się do samodzielnego wywoływania negatywów. Czarno-białych dla uściślenia. Nie mam jeszcze nic. Koreksu, wywoływacza, termometru. No może ocet mam i zegarek Jednym z czynników, który mnie zniechęca jest krótki czas przechowywania roztworu. Mój przerób miesięczny, ba nawet roczny jest niewielki. Czytałem o różnych patentach typu szklane kulki, gaz od zapalniczek itp. które mają wpłynąć na czas przechowywania roztworu. Przed chwilką trafiłem na takie coś

Czy ktoś próbował, używał potrafi podzielić się wrażeniami odnośnie takiego korka? Rozwiązanie wydaje się genialne w swej prostocie. Możliwość zastosowania szklanych butelek od wina, barwionych na ciemny kolor też.

Odpowiedzi 13

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Łatwiej nie przechowywać przetworów przy małym przerobie.
Zacznij od Rodinala (R09) - trwałość koncentratu powyżej 50 lat.
Zrobić sobie można też koncentraty innych (proszkowych) wywojek i przechowywać w jednostrzałowych butelkach (np po syropach).
Utrwalacze mają dużą trwałość w roztworze, np Tetenal w rozcięczeniu 1+9 zachowywał się u mnie dobrze po okresie 3 miesięcy.

Post był edytowany 2012-07-30 13:54:28

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

RagnarokIII napisał(a):
Zacznij od Rodinala (R09) - trwałość koncentratu powyżej 50 lat.


Ło kurwix, wiedziałem, że jest trwały, dlatego go m.in. lubię, ale aż tyle xD?


A co do patentów... wlej chemię do butelki po dyskontowym red-bullu (koszt 1-3 zł w zależności od pojemności, są wygodne 500ml i równie wygodne 1000ml) a potem ściśnij ścianki butelki tak ładnie, żeby poziom płynu był prawie na równi z brzegiem gwintu. Zakręć mocno, odstaw, gotowe.

Jak Cię to nie urządza, kup tetenal protectan z allegro, ale wiesz, bez przesady, chemia trzymana odpowiednio długo i tak padnie, chociaż jedyne co mi tak przechowywane jak powyżej padło to wywojka do papierów, ale ona równie dobrze mogła być po prostu zużyta.

Rodinal, ocet się tak łatwo nie psuje, to tylko o tego tetenala superfixa musisz zadbać, ale trzymałem nie raz po 2 miechy i banglał. Fotonal też się raczej nie zepsuje.

Bez obaw.

Edyta mówi, że Rodinala warto kupować w tzw. soft-packach, czyli torebeczkach, zamiast butelkach. Raz, że masz zapas chemii na dłużej, dwa, że torebkę też sobie możesz ścisnąć i zamknąć zapełnioną zawsze pod korek, by nie dopuścić powietrza. Koncentrat dzięki temu potrzyma dłużej. Tutaj masz linkę: http://allegro.pl/r09-agfa-formula-rodinal-softpack-300-ml-i2516669700.html

Post był edytowany 2012-07-30 15:35:52



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar MartaW
MartaW

D-76 zakupionego w porcji na galon i rozpuszczonego w stock rozlewam do niewielkich aptecznych butelek, o takich: , pod korek naturalnie i przechowuję na dnie chłodnej kuchennej szafki. Potem zużywam wedle potrzeby nawet przez parę miesięcy bez żadnych niespodzianek.

Post był edytowany 2012-07-30 15:45:54



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar rouge
rouge

Irwin0 napisał(a):
Czytałem o różnych patentach typu szklane kulki, gaz od zapalniczek itp. które mają wpłynąć na czas przechowywania roztworu. (...)[/url]



Mój d76 (galon) wytrzymał ponad rok trzymany w szklanej butli pod gazem tetenala. Początkowo w lodówce turystycznej, później w piwnicy. Ostatnia rolka w nim wywołana to acros (1+3). Wyszedł ok. Podobnie utrwalacz Ilford Rapid fixer też bangla jak należy po roku. Zwykle jednak kupuję chemię w proszku na 1l. Lepiej zużyć wszystko niż wylewać przestarzałą wywojkę.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

noritsu-koki napisał(a):
RagnarokIII napisał(a):
Zacznij od Rodinala (R09) - trwałość koncentratu powyżej 50 lat.


Ło kurwix, wiedziałem, że jest trwały, dlatego go m.in. lubię, ale aż tyle xD?


Zobacz moje zdjęcia z jesieni/zimy większość negatywów wołałem w rodinalu Agfy wyprodukowanego w 1958 roku.

Awatar analogowiec
analogowiec

W 'Materiały fotograficzne czarno-białe' na str.219 czytamy:
'Substancje usuwające osady wapienne
Wywoływacze przygotowane na wodzie wodociągowej, zawierającej kwaśne węglany oraz inne sole wapnia, magnezu i żelaza, mętnieją w ciągu kilku minut, a po dłuższym czasie wydzielają na dnie i ścianach naczynia białawy osad składający się głównie z węglanu wapnia i magnezu oraz wodorotlenku żelazowego. Z biegiem czasu osad ten twardnieje i tworzy podłoże, na którym rozwijają się bakterie redukujące siarczyn sodu do siarczku sodu. Nawet najmniejsza zawartość siarczku sodu w wywoływaczu powoduje żółte zadymienie materiałów światłoczułych oraz wydzielanie cuchnącego, szkodliwego dla zdrowia siarkowodoru.
Osadów wapiennych można uniknąć, stosując wodę destylowaną do przygotowania wywoływacza. Sposób ten jest jednak kosztowny (książkę wydano w 1970r.), szczególnie w zakładach masowej obróbki materiałów światłoczułych. Bardziej opłacalne jest zmiękczanie wody za pomocą metod stosowanych w technice lub dodawanie do wywoływacza substancji tworzących rozpuszczalne sole zespolone z jonami wapnia, magnezu i żelaza jak: metafosforan sodu, sześciometafosforan sodu (Calgon, M-19) lub sól dwusodowa kwasu etylenodwuaminoczterooctowego (Trilon B, wersenian sodu, M-23, Komplekson III). Używana jest również sól sodowa tego samego kwasu, która ma tę zaletę, że nie zakwasza wywoływacza.
Trilon B przewyższa calgon zdolnością wiązania jonów miedzi i żelaza, które przyspieszają proces utleniania się siarczynu sodu i wskutek tego powiększa trwałość wywoływacza. Wszystkie powyżej opisane dodatki do wywoływacza są rozpuszczalne w wodzie. Calgon jest produkowany w Polsce w postaci białego, krystalicznego proszku lub dużych, bezbarwnych kryształów. Trilon B ma postać bezbarwnych igiełek, które przyciągają wilgoć z powietrza i zbijają się w twardą masę.
Dodawanie calgonu i trilonu B wynosi 1 do 2g/litr wywoływacza. Jest ono wystarczające, aby wywoływacz przygotowany w twardej wodzie zachował przez długi czas zupełną klarowność i nie wytwarzał osadów.'

Mam nadzieję, że nie zanudziłem nikogo na śmierć tym długim cytatem . Mnie wydał się on interesujący, a dodatkowo zaskoczył informacją, że Calgon może być stosowany nie tylko do pralek i zmywarek ale i w naszych roztworach.

Post był edytowany 2012-08-27 11:12:34

Awatar ozjasz
ozjasz

A jakby tak zrobić sobie taki np xtol czy inne coś i trzymać w opakowaniu tego typu:



Ma to sens?



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar epoxy1
epoxy1

W katalogach Kodaka są podane czasy maks przechowywania gotowych, nieużywanych roztworów - wywoływaczy i utrwalaczy.

Awatar Henry
Henry

ozjasz napisał(a):
A jakby tak zrobić sobie taki np xtol czy inne coś i trzymać w opakowaniu tego typu:

Ma to sens?


Ciężko zlewać chemię i większe ryzyko że coś pęknie i zaleje Ci podłogę chemią.
Zwykłe butelki przecież też dobrze się ściskają. Można dodatkowo zagazować.

No i jest dość odpornych na starość wywoływaczy że nawet okazyjny wołacz coś sobie znajdzie co starczy na rok (\"nieśmiertelny\" rodinal, t-Max-Dev, D76).

Awatar eleroo
eleroo

A jaka jest trwałość chemii nierozrobionej? Taki D-19 osiem lat po terminie, przechowywany kij wie gdzie będzie działał po rozrobieniu? A utrwalacz, któremu ważność wyszła w 2011?



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar epoxy1
epoxy1

W Kodakowskich recepturażach są tabele z czasami przechowywania roztworów świeżych i używanych. Znajdę, zamieszczę. Ja wczoraj odebrałem od \"fotografa\" Fuji z różowoczerwoną maską i niedowołane. Czystość chemii... Temat dla mnie na czasie.

Awatar eleroo
eleroo

No ale ja to D-19 mam w proszku, w zamkniętych opakowaniach, utrwalacz też i się zasatanawiam, czy to działa jeszcze

Tak, odbieranie dziwnych filmów z labu to temat mi znany bardzo dobrze - dlatego kolor zaczęłam któregoś dnia sama wołać.

Bajdełej, myślicie, że film na podczerwień, któremu wyszła wazność w 93r to on tam w ogóle jeszcze jakoś działa? Jak to naświetlać, jak wołać? No i z całym majdanem dostałam też karton Ektachromów piętnaście lat po terminie i pół pudła Velvii, też przeterminowanej, ale chyba ciut mniej. Jak to naświetlać? Czego sie spodziewać? Będę musiała przepuścić chyba testową rolkę przez aparat i wywołać i zobaczyć co tam będzie A miałam z koloru wyjść



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar epoxy1
epoxy1




Ze starego Kodaka z 1947 roku. Terminy przydatności roztworów.
Ja z powodzeniem używam hydrochinonu Kodaka z 1941 roku.

Jeśli kto składa swoją chemię sam, to mam przepisy na koncentraty z metolu i hydrochinonu, które rozcieńcza się tak jak Rodinal, a można je przechowywać w nieskończoność. Albo na wywoływacze jednorazowe, sporządzone ze śladowych ilości reduktorów, modne ostatnio w Japonii.

Post był edytowany 2016-08-18 20:55:41 przez epoxy1

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.