Awatar raffus

odbitki z negatywu 13x18 - czy tylko kopioramka?

raffus 4

Witam, mam frapujące mnie pyt. do znawców tematu (w necie i w książkach narazie nie natrafiłem na odp.).
Czy ok. 100 lat temu fotografowie wykonywali powiększenia odbitek z negatywów np. 13x18 cm, czy była tylko stosowana technika kopiowania co równa się "zero" powiększenia?
Wiem, że w ok. II połowy XX w. do produkcji weszły już powiększalniki obsługujące taki format, ale interesuje mnie co było wcześniej, czy tylko wielkość negatywu determinowała format zdjęcia, czy też stosowano jakąś technikę, aparaturę powiększania?
Jeśli ktoś ma wiedzę na ten temat, będę wdzięczny za odp.

Odpowiedzi 4

Awatar MartaW
MartaW

Może to jest początek nitki do tego kłębka?

Edyta znalazła fragment inwentarza instytutu Smithsonian, gdzie wymienione są patenty Davida Shive'a:

12560 Daguerreotype Plate Polisher
13665 Daguerreotype Plate Holder
23316 Photographic enlarger
50284 Photo Duplicating Deflector
52896 Photographic Printing Frame
98200 Book Binding

Post był edytowany 2012-07-28 11:56:13



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar Jacot
Jacot

W czasach tak prehistorycznych niewatpliwie w uzyciu amatorskim najpopularniejsza byla stykowka wszelako ambitni amatorzy poslugiwali sie dla powiekszen tym samym sprzetem tj. kamera "w druga strone", nierzadko korzystajac ze swiatla dziennego.
Wykonywane tez byly przystawki do kamer naswietlajace swiatlem elektrycznem (a moze i naftowem?
Zdaje sie, ze jakis czas temu pozbylem sie ksiazki opisujacej rozne konstrukcje takich przystawek dla majsterklepkow a gdzies mi sie paleta przedwojenny Mlody Technik z podobnym opisem.

Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

były projektory które zasilało się lampą naftową i rzucało obraz na ścianę. a na ścianie można bylo papier przykleić np albuminowy.

Awatar raffus
raffus

Dziękie za szybką odpowiedź! Mam teraz jakiś punkt zaczepienia do dalszego zgłębiania tematu. Szukałem do tej pory w polskich opracowaniach, ale widzę, że chyba będzie trzeba pobawić się w tłumaczenie z angola....

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.