Awatar wiosna77

Czy nadchodzi koniec fotografii tradycyjnej?

wiosna77 11

Witam wszystkich serdecznie.Dziś w poczcie przeczytałem,że zaprzestano produkcji filmów Velvia w różnych rozmiarach z uwagi na małe zainteresowanie tym materiałem i wyporem fotografii tradycyjnej przez fot.cyfrową.Co o tym myślicie?Czy jest to znak ,ze inni producenci zaprzestaną produkcji materiałow tradycyjnych?Pozdrawiam Henryk z Dolnego Śląska.

Odpowiedzi 11

Awatar MartaW
MartaW

Sześć dni temu...
Niech sobie wiosna poczyta



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar TomaszK
TomaszK

Producenci zawsze będą produkować to, co da się sprzedać, nawet gdyby miał to być produkt tzw. "niszowy", z tym, że odbywać się to będzie na liniach produkcyjnych tak ustawionych, by ekonomicznie uzasadniały wytwarzanie serii mniejszych, niż to miało miejsce dawniej. To "mniejszych" ma oczywiście swoją dolną granicę. W przypadku filmów Velvia została ona najprawdopodobniej przekroczona.

Moim zdaniem proporcja 'cyfra' - 'analog' w skali światowej ustabilizuje się na pewnym poziomie gwarantującym popyt na 'pewne ilości' materiałów tradycyjnych, do czego wytwórcy dostosują swoje moce produkcyjne. Możliwe są jednak niespodzianki w rodzaju Ilford Surveillance, czyli tradycyjny film srebrowy przeznaczony do kamer monitoringu (szczególnie wykroczeń drogowych). Pewne władze w UK zdecydowały, że chcą dysponować innym materiałem rejestracyjnym niż matryca i pamięć masowa, a film taki doskonale nadaje się do fotografii ogólnej, z tym, że oczywiście nie będzie konfekcjonowany w kasetkach.

Awatar analogowiec
analogowiec

Drogi Henryku, taki temat niestety co kawałek ktoś tu wrzuca... Nie trza marudzić, a zdjęcia robić. Będzie rynek/zapotrzebowanie, to nie tak od razu wszyscy producenci przestaną robić materiały.

Awatar Jacot
Jacot

TomaszK napisał(a):
Moim zdaniem proporcja 'cyfra' - 'analog' w skali światowej ustabilizuje się na pewnym poziomie gwarantującym popyt na 'pewne ilości' materiałów tradycyjnych, do czego wytwórcy dostosują swoje moce produkcyjne.


Przypominaja mi sie opowiesci Ojca o czasach tuz po wojnie... fotografowalo sie na wszystkim co dalo sie wlozyc do aparatu. Jak ktos nie zakopal (jak moj ulubiony Benno Wundshammer zapasu materialow przed wojna to byl skazan na roznosci, glownie materialy podkradane z "centralnego rozdzielnika" - od filmowcow, naukowcow i tenteges.
Ale bylo wiadomo, ze to okres przejsciowy, wszak swiat nie moze istniec bez fotografii.
Moim zdaniem, na pytanie postawione dzis, czy swiat moze istniec bez fotografii na tradycyjnym materiale odpowiedz brzmi: moze i to nawet nie najgorzej.
Tyle innych rzeczy, zdawaloby sie wiecznych, odeszlo nieodwolalnie do lamusa historii w ciagu ostatnich kilkunastu-kilkudziesieciu lat... a swiat nawet nie zadrzal.

Awatar Irwin0
Irwin0

Jacot napisał(a):
Moim zdaniem, na pytanie postawione dzis, czy swiat moze istniec bez fotografii na tradycyjnym materiale odpowiedz brzmi: moze i to nawet nie najgorzej.
Tyle innych rzeczy, zdawaloby sie wiecznych, odeszlo nieodwolalnie do lamusa historii w ciagu ostatnich kilkunastu-kilkudziesieciu lat... a swiat nawet nie zadrzal.


A ja ostatnio zacząłem rozglądać się za cyfrówką. Będę budował skaner do negatywów 135 i 120

Awatar PiotrG
PiotrG

Jacot napisał(a):
TomaszK napisał(a):
bylo wiadomo, ze to okres przejsciowy, wszak swiat nie moze istniec bez fotografii.
Moim zdaniem, na pytanie postawione dzis, czy swiat moze istniec bez fotografii na tradycyjnym materiale odpowiedz brzmi: moze i to nawet nie najgorzej.



Świat poradzi sobie także bez malarstwa, a pędzle i farby - te dla "zawodowców", których obrazy sprzedają się za grube miliony i te dla domorosłych "artystów" z nadmiarem ego i niedostatkiem talentu - nadal są w sprzedaży, więc bądźmy dobrej myśli i róbmy zdjęcia (póki możemy)

Edyta poprawiła znacznik cytowania

Post był edytowany 2012-07-26 15:15:45

Awatar hobbes
hobbes

PiotrG napisał(a):

Świat poradzi sobie także bez malarstwa, a pędzle i farby - te dla 'zawodowców', których obrazy sprzedają się za grube miliony i te dla domorosłych 'artystów' z nadmiarem ego i niedostatkiem talentu - nadal są w sprzedaży, więc bądźmy dobrej myśli i róbmy zdjęcia (póki możemy)

Edyta poprawiła znacznik cytowania


A dlaczego Twoim zdaniem, amator malarstwa z pędzlami to nadmiar ego? :> A ołówek i węgiel to już nadmiar, czy jeszcze w porządku?

Awatar rouge
rouge

Moim zdaniem nadchodzi koniec świata i tylko fotografia tradycyjna go przeżyje.

Awatar analogowiec
analogowiec

rouge napisał(a):
Moim zdaniem nadchodzi koniec świata i tylko fotografia tradycyjna go przeżyje.

i to jest właściwe podejście do sprawy

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

analogowiec napisał(a):
rouge napisał(a):
Moim zdaniem nadchodzi koniec świata i tylko fotografia tradycyjna go przeżyje.

i to jest właściwe podejście do sprawy


I dlatego należy wesprzeć materialnie Toma Cruisa i innych manipulantów cierpiących z nadmiaru kaski



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Jacot
Jacot

PiotrG napisał(a):
Świat poradzi sobie także bez malarstwa...

Nie jestem pewien czy to jest porównywalne...
Bardzo dawno temu głoszono, że fotografia zabije malarstwo - nie zabiła, boć to dość różne gałęzie jednego drzewa.
Jednak fotografowanie z użyciem "tradycyjnych nośników" od fotografii cyfrowej nie różni się niczym.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.