Awatar taeda

Światłomierz Leningrad 7 wg. instrukcji

taeda 11

Tak się złożyło ,że przeszukałem Google pod kątem instrukcji światłomierzy radzieckich. W zasadzie NIE MA po polsku pełnego tłumaczenia tychże,a już odnośnie wersji Leningrad-2 to dno zerowe.
Jest to wstyd dla kraju, który masowo z nich korzystał i korzysta jeszcze --mowa o wersjach selenowych (czyli oprócz nr 6).
Nawet Anglicy mają, ruscy oczywiście też, tylko Paliaczki pytają stale jak tego używać, a w odpowiedziach SĄ TAK STRASZNE ANDRONY I PIERDOŁY że nie można po prostu tego zostawić. Nawet na tym forum można przeczytać głupoty w tym temacie.
A więc--Leningrad 7 działa na 2 podstawowych zakresach czułości oraz na zakresie 3-cim = ultra czułym.
Ten światłomierz NIE POSIADA SKALI LICZB ŚWIETLNYCH (w odróżnieniu od wersji Leningrad- 2) lecz ma on tzw. liczby wspomagające , jak to określa instrukcja.To istotne, bo wersja Leningrad -2 posiada skalę osobną z liczbami świetlnymi w odrębnym okienku.
Każdym swiatłomierzem można mierzyć światło ""odbite" , czyli kierując przyrząd na obiekt fotografowany z tego miejsca gdzie stoimy z aparatem foto,albo światło padające na obiekt - i tutaj stoimy tuż przy obiekcie kierując światłomierz na aparat leżący sobie na podłodze w muzeum o 7 metrów od obiektu czyli od tego posągu Apollina -))))
I teraz----jeśli mierzymy "typowo" czyli met. światła odbitego, to można wykorzystywać dwa zakresy pomiarowe : ten nazwany jako "II" czyli najczęściej wykorzystywany ==działa on od razu gdy wyjmiemy światłomierz z futerału, lub zakres "I" włączany suwakiem po prawej stronie światłomierza.Zakres "I" stosujemy gdy pogoda jest trochę pochmurna i światła mamy mniej.
ABSOLUTNIE NIE MOŻNA stosować tu zakresu najczulszego= "III", a właśnie do tego namawiają różni mądrale. Włączenie tego zakresu (dźwignia po lewej stronie przyrządu) powoduje wysunięcie nieosłoniętego żadnym filtrem ogniwa selenowego do poziomu szybki ochronnej. Następuje pomiar światła dochodzącego z kąta 180 stopni, a przecież nasz obiektyw ma zakres widzenia około 50 stopni.Wynik będzie całkiem fałszywy, a w dodatku jest szansa na zepsucie ogniwa bo dotrze do niego zbyt dużo światła.
Jeśli mierzymy metodą światła padającego (np. w muzeum, w atelier, a nieraz i w plenerze) to KONIECZNIE musimy użyć szybki mlecznej załączonej do światłomierza.
ALE--ale używamy jej tylko do zakresów "I" oraz "II". Gdy natomiast włączymy zakres "III" to szybkę należy zdjąć !!!!!! Tak mówi instrukcja rosyjska.
Powszechnie się tego nie robi-----stąd błędy pomiarowe.
A więc--zakres "III" stosuje się tylko do pomiaru światła padającego i tylko BEZ szybki mlecznej.
(tu należy wspomnieć, że przy zakresie "I" fotoelement jest odsłaniany poprzez położenie wewnętrznej zasłonki=filtra , lecz nie jest on wysuwany jak przy zakresie "III" ).Przy zakresie bazowym=="II" światło wpada poprzez ten filtr szary).
Nazwanie owych zakresów czułości jest trochę nielogiczne więc::
Zakres "II" pokazuje na skali czerwonych cyferek liczby od 12---do---18.
Zakres "I"(przesuń suwak zakresów z prawej na siebie)pokazuje na skali 5--12.
Zakres "III" (przesuń dźwignię z lewej) pokazuje na skali od 1 -- do--5.

Dla porządku przypomnieć trzeba, że aby wogóle użyć właściwie tego przyrządu , musimy ustawić czułość naszego filmu skalą przesuwną posiadającą taki szklany dziubasek dla zaparcia na nim palca :-))))), a potem ustawić kółkiem regulacyjnym -największym jakie jest ----czerwoną cyferkę wspomagającą na znaczek trójkąta --ma to być ta sama cyferka jaką wskazuje strzałka przyrządu na swojej skali zakresu I lub II, lub III.

Światłomierze można regulować=korygować, jeśli oszukują. W wersji Leningrad-2 jest do tego na odwrocie obudowy specjalne pokrętełko na śrubokręt.W wersji Leningrad 7 w miejscu tym jest zalane masą plastyczną gniazdo aby nikt brudnymi łapami nie dotykał--ale Polak potrafi więc sprawa jasna.
Wszelka regulacja dotyczy tu napięcia włosa=sprężynującego, jaki stanowi przeciwwagę dla siły wychylającej strzałkę--jest to więc regulacja mechaniczna.

Post był edytowany 2012-07-21 13:14:01

Odpowiedzi 11

Awatar taeda
taeda

Tak się złożyło ,że przeszukałem Google pod kątem instrukcji światłomierzy radzieckich. W zasadzie NIE MA po polsku pełnego tłumaczenia tychże,a już odnośnie wersji Leningrad-2 to dno zerowe.
Jest to wstyd dla kraju, który masowo z nich korzystał i korzysta jeszcze __mowa o wersjach selenowych (czyli oprócz nr 6).
Nawet Anglicy mają, ruscy oczywiście też, tylko Paliaczki pytają stale jak tego używać, a w odpowiedziach SĄ TAK STRASZNE ANDRONY I PIERDOŁY że nie można po prostu tego zostawić. Nawet na tym forum można przeczytać głupoty w tym temacie.
A więc__Leningrad 7 działa na 2 podstawowych zakresach czułości oraz na zakresie 3-cim = ultra czułym.
Ten światłomierz NIE POSIADA SKALI LICZB ŚWIETLNYCH (w odróżnieniu od wersji Leningrad- 2) lecz ma on tzw. liczby wspomagające , jak to określa instrukcja.To istotne, bo wersja Leningrad -2 posiada skalę osobną z liczbami świetlnymi w odrębnym okienku.
Każdym swiatłomierzem można mierzyć światło ""odbite" , czyli kierując przyrząd na obiekt fotografowany z tego miejsca gdzie stoimy z aparatem foto,albo światło padające na obiekt - i tutaj stoimy tuż przy obiekcie kierując światłomierz na aparat leżący sobie na podłodze w muzeum o 7 metrów od obiektu czyli od tego posągu Apollina -))))
I teraz____jeśli mierzymy "typowo" czyli met. światła odbitego, to można wykorzystywać dwa zakresy pomiarowe : ten nazwany jako "II" czyli najczęściej wykorzystywany ==działa on od razu gdy wyjmiemy światłomierz z futerału, lub zakres "I" włączany suwakiem po prawej stronie światłomierza.Zakres "I" stosujemy gdy pogoda jest trochę pochmurna i światła mamy mniej.
ABSOLUTNIE NIE MOŻNA stosować tu zakresu najczulszego= "III", a właśnie do tego namawiają różni mądrale. Włączenie tego zakresu (dźwignia po lewej stronie przyrządu) powoduje wysunięcie nieosłoniętego żadnym filtrem ogniwa selenowego do poziomu szybki ochronnej. Następuje pomiar światła dochodzącego z kąta 180 stopni, a przecież nasz obiektyw ma zakres widzenia około 50 stopni.Wynik będzie całkiem fałszywy, a w dodatku jest szansa na zepsucie ogniwa bo dotrze do niego zbyt dużo światła.
Jeśli mierzymy metodą światła padającego (np. w muzeum, w atelier, a nieraz i w plenerze) to KONIECZNIE musimy użyć szybki mlecznej załączonej do światłomierza.
ALE__ale używamy jej tylko do zakresów "I" oraz "II". Gdy natomiast włączymy zakres "III" to szybkę należy zdjąć !!!!!! Tak mówi instrukcja rosyjska.
Powszechnie się tego nie robi____-stąd błędy pomiarowe.
A więc__zakres "III" stosuje się tylko do pomiaru światła padającego i tylko BEZ szybki mlecznej.
(tu należy wspomnieć, że przy zakresie "I" fotoelement jest odsłaniany poprzez położenie wewnętrznej zasłonki=filtra , lecz nie jest on wysuwany jak przy zakresie "III" ).Przy zakresie bazowym=="II" światło wpada poprzez ten filtr szary).
Nazwanie owych zakresów czułości jest trochę nielogiczne więc::
Zakres "II" pokazuje na skali czerwonych cyferek liczby od 12__-do__-18.
Zakres "I"(przesuń suwak zakresów z prawej na siebie)pokazuje na skali 5__12.
Zakres "III" (przesuń dźwignię z lewej) pokazuje na skali od 1 __ do__5.

Dla porządku przypomnieć trzeba, że aby wogóle użyć właściwie tego przyrządu , musimy ustawić czułość naszego filmu skalą przesuwną posiadającą taki szklany dziubasek dla zaparcia na nim palca :-))))), a potem ustawić kółkiem regulacyjnym -największym jakie jest ____czerwoną cyferkę wspomagającą na znaczek trójkąta __ma to być ta sama cyferka jaką wskazuje strzałka przyrządu na swojej skali zakresu I lub II, lub III.

Światłomierze można regulować=korygować, jeśli oszukują. W wersji Leningrad-2 jest do tego na odwrocie obudowy specjalne pokrętełko na śrubokręt.W wersji Leningrad 7 w miejscu tym jest zalane masą plastyczną gniazdo aby nikt brudnymi łapami nie dotykał__ale Polak potrafi więc sprawa jasna.
Wszelka regulacja dotyczy tu napięcia włosa=sprężynującego, jaki stanowi przeciwwagę dla siły wychylającej strzałkę__jest to więc regulacja mechaniczna.

Post był edytowany 2012-07-21 13:14:01

Awatar Pet
Pet



Cały świat wstrzymał oddech w oczekiwaniu na zapierające dech w piersiach tłumaczenie instrukcji obsługi radzieckich łyżek i widelców.

Awatar taeda
taeda

Słuchajcie Pet__czy wy jesteście tak głupi że nie możecie tego powstrzymać ?
Czy jakieś nieuszkodzone sektory mózgu nie mogą wnieść korekty do pracy tych pozostałych ?
A może wam potrzba śrubokręta__jak do leningrada ?

Awatar Pet
Pet

taeda napisał(a):
Słuchajcie Pet__czy wy jesteście tak głupi że nie możecie tego powstrzymać ?
Czy jakieś nieuszkodzone sektory mózgu nie mogą wnieść korekty do pracy tych pozostałych ?
A może wam potrzba śrubokręta__jak do leningrada ?


Zastanówmy się kto tu jest głupi. Ten, który zakłada, że połowa fotografującej populacji naszego kraju używa leningradów i bez instrukcji po polsku do tego cuda techniki błądzi niczym dziecię we mgle, (bo nawet jeśli znajdzie instrukcję po angielsku to absolutnie jej nie rozumie - bo niby skąd ktoś miałby znać angielski), czy ten, który uważa, że przyjęcie takiego założenia świadczy, delikatnie rzecz biorąc, o pewnym niegarnięciu otaczającej rzeczywistości? Ot taka zagadka.

Awatar taeda
taeda

w pierwszych zdaniach swojego postu nr 1 wyjaśniłem te sprawy więc nie rozumiem, skąd takie rozterki........
Z całą pewnością osoby początkujące nie potrafią posługiwać się tym czymś. Język angielski jest u nas słabo rozumiany, a z terminami technicznymi____wcale.
Powszechną rzeczą jest ,że instrukcje po polsku są nierozumiane (różne, nawet do Smieny).
Osobną rzeczą jest popełnianie kardynalnych błędów przy obsłudze tegoż światłomierza i to przez osoby JUŻ fotografujące. Wskazują na to posty na forach dyskusyjnych, które przejrzałem wszystkie od 2006 roku w tym temacie.
Właśnie ta sytuacja skłoniła mnie do napisania wątku. Ja też myślałem kiedyś , że jest "lepiej" z ta sprawą.

Awatar raab70
raab70

Witam. Jest tak jak mówisz, nie każdy jest Alfą i Omegą... Dziś zakupiłem w/w światłomierz , ani ja , ani sprzedający nie mieliśmy prawdopodobnie pojęcia z czym mamy do czynienia. Dziękuję bardzo za włożony trud, możesz być pewien,że nie pójdzie na marne..

Awatar taeda
taeda

Najbardziej doświadczonym w tym zakresie jest niepisujący już tu kol. Erik von Flatscheck czyli FlatErik, i tenże kolega wykonał próbę sprawdzając, co to są te liczby wspomagajace. Okazało się ,że w tej wersji Leningrada liczby te odpowiadają ściśle \"liczbom świetlnym\" natomiast w innych wersjach__wcale nie.;
Sprawa ta jest ważna tylko dla ludzi mających stary aparat sterowany według liczb świetlnych (np. można to robić Smieną 6 lub 8 ). ale w zasadzie__w sytuacji gdy on pokazuje nam dokładnie migawkę i przesłonę , a my ją możemy nastawiać ręką na aparacie.........to liczby te należy sobie darować.

Awatar DAAD
DAAD

Kolego taeda, obiektywy aparatu Hasselblad, mają również taką możliwość.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar taeda
taeda

DAAD____-w swoim czasie wiele aparatów miało możliwość nastawiania za pomocą liczb swietlnych__lata 60__te.
marek1953____to jest instrukcja prywatna, ja posługiwałem się oryginalną rosyjską (tak jest bezpieczniej) , ale i ta oryginalna budzi pewne moje wątpliwości niestety.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.