Awatar anunusia

Zenit 12xp i flesz

anunusia 5

Witam, mam zenita 12xp i flesz od diany mini. Połączyłam je i wszystko działa ale ponieważ nie jest to lampa typowa dla tego aparatu nie wiem jak to bedzie z ustawieniami.

http://www.czas-sportu.pl/lomography_lomo_lampa_blyskowa_diana_flash_black.html

do tej pory zdjęcia robiłam tylko w dzień ( w różnych warunkach) ale marzą mi się zdjęcia nocne lub we wnętrzach. w zaciemnionych kawiarenkach. przy marnym sztucznym świetle
mogłabym dostać jakieś wskazówki co do ustawień? np. jak ustawić zeby wyszły z bliskiej odległości powiedzmy tak 1,5-2m??

Odpowiedzi 5

Awatar ophiuchus
ophiuchus

Jeśli chcesz robić fotki we wnętrzach zacienionych, a przy tym chciałabyś zachować atmosferę wnętrza, to walenie lampą na wprost nie jest najlepszym rozwiązaniem chyba lepiej zastosować wysokoczuły film i próbować przy świetle zastanym. Wolałbym już poszukać na "znanym portalu aukcyjnym" jakiejś tańszej lampy z obracanym i odchylanym palnikiem, wtedy będziesz miała dużo lepszą kontrolę nad efektem końcowym.

Awatar qliver
qliver

ophiuchus napisał(a):
chyba lepiej zastosować wysokoczuły film i próbować przy świetle zastanym.


Może być problem. Większość Zenitów nie podskoczy ponad 400ISO, a korekcji expozycji "w górę" w tym przypadku nie zrobisz. Poza tym praktycznie brak możliwości precyzyjnego ustawienia ostrości w gorszych warunkach oświetleniowych przy dziurach od 5,6 w dół (chyba że chodzisz z miarką i pomocnikiem mierniczym ;-).
Stawiam na statyw, jedyną rozsądną alternatywę dla lampy, i jedyny sposób złapania "klimatu" takiego m-ca Zenitem. Ewentualnie postawić aparat na stoliku (woreczek z grochem) i robić z wężykiem na długich czasach bez statywu, w knajpce jest wiele miejsc gdzie da się aparat położyć.

ophiuchus napisał(a):
Wolałbym już poszukać na 'znanym portalu aukcyjnym' jakiejś tańszej lampy z obracanym i odchylanym palnikiem, wtedy będziesz miała dużo lepszą kontrolę nad efektem końcowym.


Też problem. Zenit nie ma żadnej automatyki sterowania lampą. Oryginalne lampy do Zenita nie dawały żadnej możliwości wpływu na siłę błysku, ruchome głowiczki pojawiły się dużo później.
Owszem, da się robić fotki Zenitem z nowoczesną lampą wykorzystując jej automatykę. Ale to upierdliwe, próbowałem. Poza tym czy jest sens do Zenita wartości 50 zł dokupywać lampę wartości min 150 zł?... Chyba że to początek rozbudowy sprzętu i będzie "dla następnych pokoleń".

Awatar ophiuchus
ophiuchus

Słuszna uwaga. Przyszło mi jeszcze do głowy, że można zaopatrzyć się w zewnętrzny światłomierz. A ta lampa, którą koleżanka zapodała w pierwszym wpisie kosztuje nawet jeszcze więcej niż te 150 zł, a przecież jest chyba mniej zaawansowana, niż nawet dedykowane zeniciarskie błyskadełka

Awatar FlatEric
FlatEric

A ja tam tradycyjnie poszukam dziury w całym.

qliver napisał(a):
Oryginalne lampy do Zenita nie dawały żadnej możliwości wpływu na siłę błysku,

Ależ były lampy z automatyką, Elektronika W5-22 (1979) czy Elektronika FE-14AU (1975).
Były też lampy z dwu- czy trzystopniową regulacją siły błysku, jak Elektronika Ł5-01 (1981) czy seria Łucz robiona od lat 50. (acz te ostatnie to straszne cegły).

ruchome głowiczki pojawiły się dużo później.

W ZSRR Saulute 2 - lata siedemdziesiąte. Na Zachodzie znacznie wcześniej.
Oprócz tego robiono przeguby, za pomocą których można było pochylać i obracać lampę założoną na aparat - z przeniesieniem synchronizacji przez gorącą stopkę.

Poza tym, za prostą używaną lampę tyrystorową w rodzaju jakiegoś Vivitara nie trzeba zaraz płacić 150 złotych. Mi zresztą komputerowy flesz całkiem się z zenitem spradzał, choć brak możliwości manewru czasem naświetlania faktycznie jest ograniczający.



Gdy wicher się zrywa...
Awatar anunusia
anunusia

mam diane mini do której była dołączona ta lampa wiec akurat nie o pieniądze tu chodzi.. chciałabym je połączyć. zadziałać - zadziała. tylko z tymi ustawieniami problem.. ale moze rzeczywiście trzeba po prostu postawić na czułą kliszę i niezastąpiona metodę prób i błędów dzieki!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.