Awatar powerjet

Tmax 3200 do 6400 - czy warto ?

powerjet 6

Witam, posiadam film Kodak Tmax 3200 i zamierzam pobawic sie w astrofotografie. Wyjdzie, nie wyjdzie - bedzie jakies doswiadczenie Zastananawiam sie jednak czy warto forsowac ten film na 6400 ISO, czy dac sobie spokoj i naswietlac/wywolywac normalnie - na ISO 3200. 3200 powinno mi wystarczyc, jednak zawsze lepiej miec wieksza swobode i nie byc ograniczanym przez czulosc. Wywolywacz ktory moge zastosowac to D-76.

Ktos juz forsowal ten film, ma jakies doswiadczenie (chocby niewielkie) ?

Z gory dzieki za pomoc.

Odpowiedzi 6

Awatar orwo
orwo

powerjet napisał(a):
czy dac sobie spokoj i naswietlac/wywolywac normalnie - na ISO 3200


normalnie, czy też nominalnie, to by było 1000

Awatar powerjet
powerjet

No wlasciwie zgadza sie - 3200 ISO to naswietlanie dla swiatel - cienie moga wyjsc gorzej (albo i musza). Jednak slyszalem opowiesci o tym, ze mozna naswietlac tmaxa do 6400 ISO i tego sie trzymam. Nie wiem jakie beda tego rezultaty, wiec pytam sie osob, ktore mialy doswiadczenie z tym filmem.

Awatar burton3
burton3

Może TUTAJ znajdziesz jakąś podpowiedź.



"Proces odtajniania został objęty całkowitą tajemnicą..."
Awatar powerjet
powerjet

Dzieki za link. Znalazlem tabelke z czasem wywolywania tego filmu dla 6400 ISO - www.ciemnia.net/index.php?idg=film&make=Kodak&spec=tmz

Oczywiscie swiatlomierz ustawiam wtedy na 6400 ISO (lub na inna wartosc jesli sie zdecyduje), a nie na 800-1600 jak w linku podanym w poprzednim poscie ?

Juz mi sie troche pomieszalo

Post był edytowany 2012-01-08 16:54:28

Awatar hobbes
hobbes

powerjet napisał(a):
Witam, posiadam film Kodak Tmax 3200 i zamierzam pobawic sie w astrofotografie. Wyjdzie, nie wyjdzie - bedzie jakies doswiadczenie Zastananawiam sie jednak czy warto forsowac ten film na 6400 ISO, czy dac sobie spokoj i naswietlac/wywolywac normalnie - na ISO 3200. 3200 powinno mi wystarczyc, jednak zawsze lepiej miec wieksza swobode i nie byc ograniczanym przez czulosc. Wywolywacz ktory moge zastosowac to D-76.

Ktos juz forsowal ten film, ma jakies doswiadczenie (chocby niewielkie) ?

Z gory dzieki za pomoc.


Cześć,

Pomysł aby do astrofotografii stosować wynalazki typu iso3200-6400 jest zły. Filmy te:
a) nie mają takiego iSO jak numerki w nazwie (bo to tylko nazwa, np. Tmax P3200)
b) są ziarniste jak jasna cholera - więc jakość fotografii astro będzie kiepska, nie mówiąc już o jakichś małych obiektach, ktore zginą w tej kaszy gryczanej
c) przy długich naświetlaniach efekt spadku czułości jednak występuje,

Kombinacja Tmax P3200@6400 w D76 1:1 jest fajny.. ale do jakiejs fotografii ulicznej, "magicznych" portretów..itp. Do astrofotografii jednak cos w zakresie 100-400, w odpowiedniej chemii i pamiętać należy o tym jak dana chemia działa na dany film (podbija czulosc, nie podbija, obniza); moze jakies Efke 100 albo Kodak tmax 100.

Gdzies czytalem, ze w ogole cz-b filmy nie nadaja sie do fotografowania dalekich obiektow jak mglawice itp.. bo nie są uczulone na światełko "wydzielane" przez jakies tam reakcje wodorowe w pasmie 656 nm.

Z kolorow to kolega z pracy używał jakichs kodakow i fiji, zarówno neg-ów i dia-ków.

Awatar powerjet
powerjet

Niestety nie posiadam specjalnego montarzu z prowadzeniem do astrofoto i musze korzystac z czasow krotszych niz 60s (chociaz to tez juz za duzo), a co za tym idzie klisze o nizszej czulosci odpadaja. Obiektyw posiada przyslone f2.8, wiec tez szalu nie ma. Nie mam wyjscia - musze uzyc wysokich czulosci. Gdybym mogl kupilbym kolorowa Fuji 800 (podobno najpopularniejsza do astrofoto)

PS. Wydawalo mi sie, ze szum raczej uwydatni gwiazdy niz je 'pogrzebie"




W kazdym razie raz sie zyje - kiedys i tak bym sprobowal cz-b astrofotografii

Post był edytowany 2012-01-08 19:28:00

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.