Awatar kulik

Negatyw b&w do c41

kulik 4

Witam
Piszę do Pani/Pana w takiej sprawie:
Postanowiłem fotografować na negatywach b&w do obróbki c41 - wiem, że to nie to samo, ale sam nie wołam, ciągle proszę kolegę, który prosi swojego kolegę, żeby film wywołać. Trochę mi głupio już czasem, więc wybór padł na ilforda xp2 (ewentualnie kodaka do c41). Wyczytałem gdzieś..., ktoś mi tam mówił..., dowiedziałem się jakoś, że można - tego ilforda - naświetlać w zakresie 200-800. Pytałem dziś w dwóch zakładach foto w mym mieście, jak to z wołaniem tego filmu. Powiedziano mi, że maszyna czyta kod dx i automatycznie wywołuje na 400 iso.
No i nie wiem, czy można natenprzykład jak iso 200 naświetlić i wywołać ten film.
Dziękuję za uwagę.
Pozdrawiam
kulik

Odpowiedzi 4

Awatar janus
janus

Ale, ten, tego... Masz lab pod samym nosem? Który nie bierze za wywołanie filmu żadnych pieniędzy? Bo chyba tylko w takiej sytuacji można by rozważać względną opłacalność Twojego pomysłu. Względną.

Samemu zrobisz lepiej, taniej i przyjemniej.
Zakład?

Awatar emilunio
emilunio

Jeżeli masz jakieś stare kasetki do C41 z różnymi czułościami, to można przełożyć film po ciemku

Awatar Malczer
Malczer

kulik napisał(a):
wybór padł na ilforda xp2 (ewentualnie kodaka do c41). Wyczytałem gdzieś...

Skoro się wahasz, nadal masz wybór.
Pomijając wszystkie aspekty techniczne (a właściwie niemożność wpłynięcia na nie) postaw na Ilforda. Miałem oba (?) filmy, Kodaka i Ilforda, 400-ki. Ilford wygrywa brakiem dziwacznej, brązowej maski i ostrością (ziarna). Oba filmy mają (mniej więcej) tę samą tolerancję na niedo/prześwietlenie. 1–2 eV nie stanowią problemu. XP2 to jest właściwy wybór. Dla jasności, nie mam udziałów w żadnej firmie ...



Niemedialnie
Awatar orwo
orwo

racja, xp2 to jedyny akceptowalny chromogen. poza tym całkiem się kopiuje

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.