Awatar gotkot

Koncentrat kontra proszek

gotkot 17

Słyszałem że koncentraty są lepsze niż proszki, i nie zamierzam się z tym spierać.
Jednak jak sytuacja ma się do daty ważności?
Proszek po przygotowaniu jest ważny ( w zależności od tego co to za chemia) bodaj coś koło miesiąca, góra dwóch. Koncentrat po przygotowaniu też. A jak się ma data ważności przed rozcieńczeniem odpowiedniej dawki koncentratu? Ile zazwyczaj trzyma sam koncentrat?



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/

Odpowiedzi 17

Awatar Fotopan
Fotopan

gotkot napisał(a):
Słyszałem że koncentraty są lepsze niż proszki, i nie zamierzam się z tym spierać.
Jednak jak sytuacja ma się do daty ważności?
Proszek po przygotowaniu jest ważny ( w zależności od tego co to za chemia) bodaj coś koło miesiąca, góra dwóch. Koncentrat po przygotowaniu też. A jak się ma data ważności przed rozcieńczeniem odpowiedniej dawki koncentratu? Ile zazwyczaj trzyma sam koncentrat?


Koncentrat pomidorowy jest na pewno lepszy od pomidorów w proszku, natomiast co do chemii fotograficznej to już bym takiej tezy nie stawiał, ciekawe kto to Tobie powiedział, wątpię by był to chemik?
Co do pozostałych pytań to podobnie jak z tym koncentratem - nie ma jednej, ogólnej odpowiedzi - na ogół każdy produkt ma w swojej informacji fabrycznej również czas przydatności przed rozpuszczebiem / rozcieńczeniem i czas przydatności w roztworze roboczym, a także warunki przechowywania.

Awatar gotkot
gotkot

Fotopan napisał(a):
wątpię by był to chemik?

Zdecydowanie osoby rozpowszechniające te plotki chemikami nie byli.

Fotopan napisał(a): Co do pozostałych pytań to podobnie jak z tym koncentratem - nie ma jednej, ogólnej odpowiedzi - na ogół każdy produkt ma w swojej informacji fabrycznej również czas przydatności przed rozpuszczebiem / rozcieńczeniem i czas przydatności w roztworze roboczym, a także warunki przechowywania.


Pytam się, bo niebawem będę nabywać kolejną partię chemii. Do tej pory inwestowałem w proszki, i zastanawiam się czy rzeczywiście na dłużej wystarczy koncentrat jak to co niektórzy uważają.



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/
Awatar studhent
studhent

W prakyce nie ma znaczenia co kupisz. Po rozpakowaniu i uzyciu roztworu wywoływacza wytrzymuje on góra od miesiąca do trzech miesięcy i dużo zależy od tego jak go przechowujesz. Ma być szczelna butelka, bez dostępu światła i dobrze aby było chłodno.

Post był edytowany 2011-02-28 22:39:25

Awatar gotkot
gotkot

studhent napisał(a):
W prakyce nie ma znaczenia co kupisz. Po rozpakowaniu i uzyciu roztworu wywoływacza wytrzymuje on góra od miesiąca do trzech miesięcy i dużo zależy od tego jak go przechowujesz. Ma być szczelna butelka, bez dostępu światła i dobrze aby było chłodno.


Rozumiem.

Pozdrawiam i dziękuję za rady



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/
Awatar janykiel
janykiel

Miałem ten dylemat nie tak dawno, a raczej powiedzmy szukałem czegoś trwałego. Myślałem poważnie o używaniu wyłącznie koncentratów. Koniec końców skończyło się na trzymaniu koncentratów do papieru i obu utrwalań oraz zarówno płynu jak i proszku do negatywów.

Awatar xrog
xrog

studhent napisał(a):
W prakyce nie ma znaczenia co kupisz. Po rozpakowaniu i uzyciu roztworu wywoływacza wytrzymuje on góra od miesiąca do trzech miesięcy i dużo zależy od tego jak go przechowujesz. Ma być szczelna butelka, bez dostępu światła i dobrze aby było chłodno.


Właśnie. Mam z pół litra koncentratu tetenal eukobrom, w butelce 1 litrowej. Stoi w ciemnym miejscu z już rok, a właśnie przyszedł moment, że przydałby się. Jest jeszcze do użycia, czy nie zawracać sobie już nim głowy?

Awatar romek
romek

Jedno i drugie to koncentrat.
Tylko ze jeden jest w proszku a drugi w płynie. Tak w kwestii nazewnictwa.

W przypadku chemikaliów fabrycznie zamkniętych, punktem odniesienia jest data przydatności umieszczona na opakowaniu. Dla proszku i płynu działa to podobnie. W sensie zasada jest ta sama.

Jeśli używasz gotowych paczkowanych preparatów w proszku, to raczej rozrabiasz je w całości wraz z otwarciem i pierwszym użyciem, do tzw 'stocku', więc i tak masz płyn.

Prawdopodobnie można by usystematyzować jakie substancje szybciej się utleniają, w podobnych dla siebie warunkach. Na pewno nie będzie to kryterium stock z proszku / stock z płynu, a konret związany z danym związkiem.

Przewagę mogą mieć koncentraty których roztwór sporządzasz świeży w wyliczonej ilości i zużywasz na bieżąco. Łatwo się domyślić że prościej to zrobić z jednoskładnikowym koncentratem w płynie. Są nawet wywoływacze pakowane w małe, jednostrzałowe fiolki.

Zwyczajnie zadbaj o odpowiednie warunki przechowywania i higienę związaną z przyrządzeniem, użyciem chemii.
Wskazówki są w manualach do konkretnych produktów. Jeśli kupujesz chemię na Kasprowicza to pytaj przy zakupie. Wszystkiego się dowiesz.

Ja używam gazu do zapalninczek wstrzykiwanego do butelek. Jest cięższy od powietrza i szczelnie przykrywa roztwór przy jego powierzchni. Butan nie rozpuszcza się w wodzie, nie ma wpływu na wywoływacz.

Post był edytowany 2011-03-01 01:06:00

Awatar gotkot
gotkot

romek napisał(a):

Ja używam gazu do zapalninczek wstrzykiwanego do butelek. Jest cięższy od powietrza i szczelnie przykrywa roztwór przy jego powierzchni. Butan nie rozpuszcza się w wodzie, nie ma wpływu na wywoływacz.


Sprytne rozwiązanie.
Dziękuję za rady.



Lubię zapach świeżej kliszy...
http://negatywny.blogspot.com/
Awatar Bruno
Bruno

Ja tam wole proszki - mniej miejsca zajmuja a mam tendencje do opierdzielania sie z rozrabianiem, wiec dla mnie tylko proszek.
Poza tym nie widzialem id11/d76 do kupienia w plynie...

Awatar xrog
xrog

Jam to napisał:
Właśnie. Mam z pół litra koncentratu tetenal eukobrom, w butelce 1 litrowej. Stoi w ciemnym miejscu z już rok, a właśnie przyszedł moment, że przydałby się. Jest jeszcze do użycia, czy nie zawracać sobie już nim głowy?


A jednak nie eukobrom, tylko cetrabrom. I niestety, do wyrzucenia - kolor mu się zmienił ma czerwony, a pamiętam, że był przezroczysty.

Awatar romek
romek

xrog napisał:
...
A jednak nie eukobrom, tylko cetrabrom. I niestety, do wyrzucenia - kolor mu się zmienił ma czerwony, a pamiętam, że był przezroczysty.


Wywoływacz do papieru nie wyrzucaj, tylko zobacz jak działa.
Niektórzy wręcz ubóstwiają taki czerwono herbaciany, w którym po zanurzeniu ledwo widać papier na dnie kuwety.
Miekko i super się wywołuje pseudosolarki, pracuje powoli można zapalić światło i obserwować spokojnie obraz.

Post był edytowany 2011-03-04 23:28:49

Awatar xrog
xrog

romek napisał(a):
Wywoływacz do papieru nie wyrzucaj, tylko zobacz jak działa.
Niektórzy wręcz ubóstwiają taki czerwono herbaciany, w którym po zanurzeniu ledwo widać papier na dnie kuwety.
Miekko i super się wywołuje pseudosolarki, pracuje powoli można zapalić światło i obserwować spokojnie obraz.


Naświetlam bezpośrednio papier w pudełku i wczoraj spróbowałem użyć tego wywoływacza. Niestety, baaardzo słabo działa, nawet nie rozcieńczany. Muszę kupić nowy.

Awatar orwo
orwo

mój sposób na chemię:
- płynne koncentraty rozlewam do mniejszych flaszek, na jednorazowe porcje, oczywiście standardem jest sprawdzenie działania przed użyciem.
- prochy bełtam w jak najmniejszej ilości wody, d76 akurat oporny jest, ale np taki hydrofen, a49 czy fenal, mieści się w 0,4 objętości. zagęszczony stock do małych flaszek i dopiero przed samym użyciem rozcieńczam do właściwej objętości.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Podniosę temat z dna, coby nie zakładać nowego.

Wywoływacz do papieru w proszku Fomatol H. Data ważności imprezowa, upłynęła w Sylwestra 2014.

Można używać spokojnie, bez szkody dla jakości odbitki, czy tylko do eksperymentów?



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar DAAD
DAAD

Fomatolu w proszku nie używałem. Ale w Hydrofenu po 15 latach od terminu przydatności używałem jak nowego.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar czmielek
czmielek

Nic mu nie będzie jeżeli tylko proszek nie dostał wilgoci i pozostał sypki to nic mu nie jest.



http://czmielek.wix.com/chmielewski
Awatar wosk
wosk

noritsu-koki napisał(a):
Data ważności imprezowa, upłynęła w Sylwestra 2014.

To praktycznie świeżak: za Czmielkiem (jeśli dobrze przechowany będzie działać).



flickr
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.