A ja ani nic nie wiem o tym, ze ktos zostal wysmiany, ani nie widze w tego rodzaju fotografii nic do smiechu. Przeciwnie, ten Zoszczuk na przyklad jest bardzo dobry.
Nieraz zastanawialem sie, jak to sie dzieje, ze na AT tak niewiele osob stosuje wielokrotna ekspozycje. Wlasciwie to i teraz sie nad tym zastanawiam.
Ja kiedyś zastosowałem, porazkroć. To było wtedy, kiedy przyszła mi paczka z Rolleicordem i z podniety zapomniałem, że trzeba przewijać film po każdej klatce Miałem łazienkowską historię o tym, jak dzieci zdrażniają pawia w pięciu aktach. Jeden akt był na drugim rzecz jasna.