Awatar jarek

Obraz jest własnością muzeum.

jarek 5

Dzwoniłem właśnie do Muzeum Narodowego w Warszawie. Sprawa jest prosta : potrzebna mi reprodukcja w formie cyfrowej ( a najlepiej slajdu ) obrazu Sen św. Józefa, Bernarda Cavallino.
Pani informuje, że jest oczywiście możliwe, ale wiąże się z kosztami. Pytam więc więc o jakie dokładnie koszty chodzi.
Otrzymuje odpowiedź, że głównie jest to związane z "prawem do wizerunku", trochę zażartowałem, że Maryja i Józef już nie przebywają na ziemi od 2000 lat, pani na to, że nie o to chodzi, lecz " obraz jest własnością muzeum".
I tu się nieco rozczarowałem, ponieważ wydawało mi się, iż dziedzictwo kulturowe jest własnością publiczną. MNW jest finansowane z pieniędzy publicznych i prawdopodobnie datków prywatnych ( to również forma wsparcia publicznego.
Sprawa jest taka, że jak mogę wesprzeć instytucję kulturalną np. 1% podatku, czy darowizną w innej formie to jest ok, w drugą stronę jak widać zaczynają się "prawa własności ".
Nawet jeśli dzieło jest w posiadaniu kolekcjonera, to ma on obowiązek wydawać je w ramach wystaw, a więc nie do końca ma on "prawa własności".
Dostęp do zbiorów instytucji publicznej powinien być na zasadzie otwartej.
Chce sobie namalować obraz i powiesić na ścianie, jest on częścią spadku po naszych przodkach i mam do tego spadku prawo.
Przecież nie chcę, żeby mi przysłano oryginał !
To takie moje przemyślenia.
Dawaj, wspierał, płać, ale nie wymagaj.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)

Odpowiedzi 5

Awatar Fotopan
Fotopan

jarek napisał(a):
Dzwoniłem właśnie do Muzeum Narodowego w Warszawie. Sprawa jest prosta : potrzebna mi reprodukcja w formie cyfrowej ( a najlepiej slajdu ) obrazu Sen św. Józefa, Bernarda Cavallino.
Pani informuje, że jest oczywiście możliwe, ale wiąże się z kosztami. Pytam więc więc o jakie dokładnie koszty chodzi.
Otrzymuje odpowiedź, że głównie jest to związane z 'prawem do wizerunku', trochę zażartowałem, że Maryja i Józef już nie przebywają na ziemi od 2000 lat, pani na to, że nie o to chodzi, lecz ' obraz jest własnością muzeum'.
I tu się nieco rozczarowałem, ponieważ wydawało mi się, iż dziedzictwo kulturowe jest własnością publiczną. MNW jest finansowane z pieniędzy publicznych i prawdopodobnie datków prywatnych ( to również forma wsparcia publicznego.
Sprawa jest taka, że jak mogę wesprzeć instytucję kulturalną np. 1% podatku, czy darowizną w innej formie to jest ok, w drugą stronę jak widać zaczynają się 'prawa własności '.
Nawet jeśli dzieło jest w posiadaniu kolekcjonera, to ma on obowiązek wydawać je w ramach wystaw, a więc nie do końca ma on 'prawa własności'.
Dostęp do zbiorów instytucji publicznej powinien być na zasadzie otwartej.
Chce sobie namalować obraz i powiesić na ścianie, jest on częścią spadku po naszych przodkach i mam do tego spadku prawo.
Przecież nie chcę, żeby mi przysłano oryginał !
To takie moje przemyślenia.
Dawaj, wspierał, płać, ale nie wymagaj.


To o czym piszesz jest powszechnie stosowane od lat, nie tylko w Polsce. Gdybyś chciał tą reprodukcję np. do podręcznika szkolnego, to prawdopodobnie dostałbyś (być może) za darmo (działalność edukacyjna), pozostałe zastosowania liczone są jako komercyjne i pobierane są honoraria od udostępnienia reprodukcji. Jeśli obraz jest wystawiany w muzeum, to możesz wykupić bilet na fotografowanie (o ile jest tam dozwolone) i możesz "pstryknąć" fotkę tego obrazu tyle że z ręki i bez dodatkowego światła.
Poza tym żaden kolekcjoner nie ma najmniejszego obowiązku wydawania jakiegokolwiek dzieła które są jego własnością na jakiekolwiek wystawę, to tylko jego dobra wola i zazwyczaj splendor pokazania co się posiada.

Awatar jarek
jarek

Fotopan napisał
To o czym piszesz jest powszechnie stosowane od lat, nie tylko w Polsce.

I na to się właśnie nie godzę.
Nie godzę się, aby dostęp do kultury, którą odziedziczyliśmy był poobkładany "prawami".
pozostałe zastosowania liczone są jako komercyjne i pobierane są honoraria od udostępnienia reprodukcji.

I to jest piękna definicja korporacyjnego absurdu.
Zauważ, że nawet jeśli wykonana przeze mnie kopia byłaby wykorzystana komercyjnie - to będę zarabiał na własnych umiejętnościach.
Ale gdyby mi się udało namalować to według już istniejącej reprodukcji wówczas nie jestem zobowiązany do opłat za "wizerunek", ponieważ samo dzieło po 400 latach nie jest obciążone żadnymi prawami autorskimi, patentowymi czy licho wie jakimi jeszcze.
Niestety pech chciał, że obrazek na stronie MNW jest zbyt mały.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Jacot
Jacot

jarek napisał(a):
I na to się właśnie nie godzę.


Jakos w zeszlym roku temat byl glosny, trzeba by przesledzic jak sprawy
się toczą

Awatar jac123
jac123

Wyrok już w tej sprawie zapadł, tzn. muzea nie mają prawa zabraniać fotografowania eksponatów.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar jarek
jarek

Teoretycznie to jest to samo.
Jednak prawie na pewno nie pozwolą mi fotografować w innym świetle niż zastane, a dwa, to ustawienie aparatu - płaszczyzna, optyka w centrum itd.
Jestem przekonany, że posiadają reprodukcje dobrej a nawet bardzo dobrej jakości - w tym szczegółowej i Röntgenowskiej plus dokumentacja techniczna dzieła.
Oczywiście nie wymagam aby mi to ofiarowano, bardzo chętnie nabędę taką pracę naukową, bo ktoś takie badania prowadzi.
Ale po raz kolejny twierdzę, że zbiory, czy prace o charakterze publicznym - finansowane z takich właśnie pieniędzy powinny być otwarte.
Tak jak dostęp do zapisów Sejmu RP, ustaw i bibliotek itd jest bezproblemowy.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.