Awatar taeda

Chemia--terra incognita

taeda 20

W dziale "Recenzje" jest poddział o tytule "CHEMIA".
Jakoś nikt tu nic nie pisze.
Chciałem zaapelować do Obywateli lub Towarzyszy o to , żeby te wpisy rozpocząć, zwłaszcza że z tekstów na forum widać duże doświadczenie co poniektórych w tym zakresie.
Podobnie jak co niektórzy ludzie "powracający do fotografii po latach" ,mam doświadczenia z okresu w którym chemia była prosta a filmy (cz-b) polskie lub ORWO.
Wymagały prostej chemii konfekcjonowanej jako proszki w torebeczkach ; wystarczyło wsypać do butelki po mleku i zamieszać.
Obecnie są inne nazwy, inne procesy i inne papiery oraz klisze.
W dziale Recenzje warto by ruszyć ten temat, żeby było z korzyścią dla klasy robotniczej, w zasadzie bezrobotnej dzisiaj.
Gdzie kupić, w jakiej postaci, jak rozcieńczać, czasy wywoływania i--najważniejsze --czy polecam to czy tamto.
Panowie ! Nawet mózgojeby się zmieniły a co dopiero chemia foto ?

Odpowiedzi 20

Awatar taeda
taeda

W dziale "Recenzje" jest poddział o tytule "CHEMIA".
Jakoś nikt tu nic nie pisze.
Chciałem zaapelować do Obywateli lub Towarzyszy o to , żeby te wpisy rozpocząć, zwłaszcza że z tekstów na forum widać duże doświadczenie co poniektórych w tym zakresie.
Podobnie jak co niektórzy ludzie "powracający do fotografii po latach" ,mam doświadczenia z okresu w którym chemia była prosta a filmy (cz-b) polskie lub ORWO.
Wymagały prostej chemii konfekcjonowanej jako proszki w torebeczkach ; wystarczyło wsypać do butelki po mleku i zamieszać.
Obecnie są inne nazwy, inne procesy i inne papiery oraz klisze.
W dziale Recenzje warto by ruszyć ten temat, żeby było z korzyścią dla klasy robotniczej, w zasadzie bezrobotnej dzisiaj.
Gdzie kupić, w jakiej postaci, jak rozcieńczać, czasy wywoływania i__najważniejsze __czy polecam to czy tamto.
Panowie ! Nawet mózgojeby się zmieniły a co dopiero chemia foto ?

Awatar taeda
taeda

Zaiste__po kilku dniach nie napisano ani słowa w ramach odpowiedzi, propozycji, refleksji..........
Co prawda w wątku pokrewnym mamy uwagę (cytat): - a co ty sobie wyobrażasz ?Nie piszą bo sie nie znają ! (k.cyt.).
Aż mi sie nie chce wierzyć że temat dotyczący POŁOWY zagadnień fotografii jest userom nieznany.
Może więc nie odpowiada Wam forma pt. "Recenzje".
Może jest to raczej duże zagadnienie dla działu ""Felieton"".?
Jak by nie było, potrzebne jest coś na kształt poradnika fotochemii , bo jak bez tego rozwijać te zainteresowania ? Nie mamy już ksiażek na rynku takich jak w latach 60-tych czy 70-tych. Zadanie spada więc na Was.
Co na to Admin ?

Awatar filozof97
filozof97

Wydaje mi się, że my, analogowcy (mogę się za kogoś takiego uważać, jeśli mam mniej niż 20 lat?)jesteśmy strasznie zamknięci na nowych ludzi-właśnie temu nie ma recenzji chemii, które pomogły by w wyborze chemii na start.



Forum fotograficzne
Awatar peludito
peludito

Ja zupełnie znowu Cię nie rozumiem, taeda. Wyrażasz jakieś roszczeniowe propozycje, żeby na gwałt doświadczeni w tej materii stukali w klawiatury i pisali biblię chemii ciemniowej. Jeżeli ktoś z kilkuset (albo kilku tysięcy, nie łapię się w tym) użytkowników forum dostrzegł również taką potrzebę - napisałby cokolwiek, jeżeli nie w dziale "Recenzje", to chociaż w tym wątku.
To wszystko, czego nie wiesz jest rozproszone w sieci. Gwarantuję Ci, że 90% wiadomości i porad, które chciałbyś uzyskać możesz znaleźć - jeżeli nie na polskich stronach, to na forach anglojęzycznych.
Uświadamiam Ci, że na nikogo tutaj nic nie spada tylko dlatego, że Ty potrzebujesz mieć poradnik. Pozwolę sobie zaryzykować stwierdzenie, że admin również ma to w nosie.
Uważasz, że brakuje takiej literatury? Nic prostszego: zbierz tę wiedzę z różnych forów, wątków i postów, usystematyzuj i zamieść na własnej stronie, np. "fotochemia.pl". Jeżeli się nie mylisz i faktycznie jest ogromne zapotrzebowanie na taką literaturę - strona będzie miała tysiące wejść dziennie i niedługo będziesz bogaty.



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar taeda
taeda

Towarzyszu "peludito".
Tak zwane strony internetowe nie są miejscem na czerpanie wiedzy. Owszem____obecnie jest taki trend, ale wynika on tylko z mody i__-z pojebstwa.
Pomijam inne rzeczy, ale strony takie NIE SĄ RECENZOWANE. Co oznacza ,że informacje na nich zamieszczane nie są wiarygodne.
Widać, że jesteś cywilizacyjnym oseskiem, więc przypomnę, że każda KSIĄŻKA miała dawniej recenzenta lub dwóch, i oni (za forsę) sprawdzali czy nie napisano idiotyzmów.Często byli to ludzie z tytułami profesorskimi. Ich nazwiska są na odwrocie 2 strony (zwykle).
W internecie tego nie ma . Każdy debil może napisać ,że wywołuje się w kwasie siarkowym.
A więc__gdy pisałem o braku LITERATURY to miałem na myśli książki.
Skoro ich nie ma obecnie__to trudno, jest internet jako mniejsze zło (mniejsze niż brak czegokolwiek).
I jest tu strona poświęcona aparatom tradycyjnym (jw). I na niej N I E M A ani słowa porad w zakresie wywoływania zdjęć. Ale jest poradnik ogólny__jak robić zdjecia.
Wyraźnie czegoś brakuje.
Szwendanie się po innych stronach jest na pewno kochane i dostarcza orgazmów . Jednak dla niektórych jest ogłupiające. Informacje "chemiczne" powinny być tutaj.
A to ,że ich nie ma, wynika nie z tendencji do "elitaryzmu" jak pisze kol. filozof , ale prawdopodobnie z..........genów Boryny i Jagny, tkwiących w fotoamatorach dzisiejszej doby. I ,jak wiemy, fakt taki przekłada się na stronę praktyczną.
Stroną praktyczną jest ,np. Wasz post, kolego "peludito".

Awatar peludito
peludito


Co mnie podkusiło, żeby odpisywać... Zaiste, chyba mam najgorsze geny z całego forum, wszyscy mądrzejsi jakoś Cię olali.



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar rbit9n
rbit9n

Kolego Taeda, to że nie potrafisz szukać, nie znaczy że książek współczesnych o chemii foto nie ma. powtarzam współczesnych książek o chemi foto, a nie książek o współczesnej chemii. otóż , choć żaden prof. dr hab. ich nie recenzował. wiem odpowiesz, że po angielsku, a nie po polsku, ale co ja poradzę, że popyt kreuje podaż.

właściwie to od początku zastanawiam się, co chciałbyś widzieć w tej recenzji. moje subiektywne odczucia odnośnie używania ID-11 do wywoływania klasycznych błon typu efke R25? czy też może jak wywołać acrosa w tetenalu utrafin plus 1:6. bo skład wywoływaczy typu D-23, D-76, rodinal, itp. to choćby w Puśkowej znajdziesz, a te nowoczesne do kryształów płaskich skład mają strzeżony tajemnicą handlową. zresztą żeby zrobić takie kompendium trzeba mieć mnóstwo czasu (wiem, bo kiedyś próbowałem napisać artykuł o toksyczności związków chemicznych stosowanych w fotografii), a większość nas więszość czasu trawi na zarabianie na chlebek z masłem. no gdybym jeszcze posiadał te trzy wioski, które należały do mojego pra-pra-dziadka to może bym nawet przysiadł, a tak to sam rozumiesz.

aha, i jeszcze jedno, każdy wypracowuje swój sposób wołania, moje rady nie koniecznie muszą się sprawdzić w przypadku kogoś innego. przykładem jest choćby oststanie wołanie ORWO NP22 w U+ przeze mnie i przez Kolegę Bolka.

pozdrawiam z mroźnego Rzeszowa
Darz Bór!

Awatar Bruno
Bruno

peludito napisał(a):

Co mnie podkusiło, żeby odpisywać... Zaiste, chyba mam najgorsze geny z całego forum, wszyscy mądrzejsi jakoś Cię olali.

Ja mam gorsze.
Nasz Sarmata Perskiego pochodzenia zasugerował: napiszcie mi, bo mi się nie chce szukać... Nawet na tym forum jest szukajka, której można użyć [wątków - jak wywołać taki film w takim a takim wywoływaczu]... O cyfrowej prawdzie i blogu Dominika nie wspomnę...
To spanie na klepisku chyba nauczyło mnie szukania tego czego potrzebuję. Na klepicho to służący nie przyniesie.
Oj, mam straszne geny

Awatar taeda
taeda

A więc kolego "erbit9n" , w zasadzie prawidłowo czujecie sprawę.
Tu ponownie zwracam uwagę kolegów, że w dziale Recenzje jest PUSTY rozdział pt. CHEMIA. Ktoś musiał myśleć jednak tak jak ja, i przygotował to w taki a nie inny sposób.
Czytanie książek dot. chemii po angielsku jest możliwe, ale to powinien robić człowiek od dawna zajmujący się chemią. Początkujący amator raczej tego nie zrobi..
Natomiast uważam, że NIE MA PROBLEMU w tym , iż obywatel "X" ma inne doświadczenia z odczynnikiem AB, niż obywatel "Y".Niech piszą obaj o swoich "przypadkach Mikołaja Doświadczyńskiego".
Czy to będzie dział Recenzje czy Felieton, to już mniej ważne.
Co do braku czasu__rozumiem. Jednak proponuję aby nie robić z tego tematu czegoś wielkiego. Nie ma to być wszechwiedzące doświadczenie profesorskie.A więc trochę pisania w sobotni wieczór w lekkim stylu da się zrobić.

PS. pozdrowienia "Darz Bór" nie lubię, pomimo mojego nicka (leśnego) !!! Zawsze kojarzyło mi się z brzuchatymi pijakami w lesie, co to panie, tę słonkę to ja panie z podrzutu , nawet nie celowałem, i to z 200 metrów !!! W dodatku poza nickiem jestem nawet z branży !! I , cholera, sam nie poluję. Dziwne !
Niemniej za "Darz Bór" dziekuję, bo mi tak wypada.
Niech Allach ma cię w opiece, bo zima paskudna. !

Awatar rbit9n
rbit9n

a tuś mi. czyli w prawidłowym kierunku me myśli podążały. myślę, że to w sumie nie jest jednak tak zły pomysł jak się innym Kolegom wydaje, wszak po to mamy to forum, aby tu właśnie zbierać przemyślenia własne i cudze.
mróz zelżał, ale na drodze szklanka. uważajcie!
sława!

ps ja onego "sportu" też nie uważam, ale lubię dary z boru, więc jak mawiał pewien towarzysz "wicie rozumicie".

Awatar janus
janus

Twój prapradziad miał trzy wioski? I Ty mówisz to dopiero teraz???

Awatar taxus
taxus

Szanowny Towarzyszu taeda! Jeżeli nie chcecie albo nie potraficie poszukać w sieci potrzebnych wiadomości, to proponuję:W Domu Kultury przy Działdowskiej 6 w Warszawie, własciciel dobrej pracowni fotograficznej prowadzi kursy wywoływania błon c/b.W ciągu trzech godzin za 60 zł można nabrać teoretycznej i praktycznej wiedzy.

Awatar taeda
taeda

dziękuję za dobre chęci, ale poradnik na temat wywoływania błon i papierów przy pomocy dzisiejszych odczynników powinien być tutaj__tak nadal uważam.

Awatar peludito
peludito

Jeżeli taki poradnik Ci potrzebny TUTAJ - stwórz go TUTAJ. Nadal tak uważam. To nie jest komercyjna strona utrzymująca się z wysokodochodowej powierzchni rekamowej, redagowana przez zawodowych ekspertów w dziedzinie chemii fotograficznej, którzy zarabiają na tym grube pieniądze. Tutaj hobbyści pomagają sobie odpowiadając na pytania, wskazując rozwiązania i podając linki do różnych dyskusji: tak wyglądało, wygląda i prawdopodobnie będzie wyglądało to forum. No chyba, że masz tutaj jakiegoś fana, który spełni Twoje marzenie i napisze Ci w gwiazdkowym prezencie gruby na trzy palce internetowy poradnik. Oczywiście w Twoim ulubionym dziale - Recenzje.
Powiem Ci, jak ja sobie radzę. Jeżeli kupię nowy film i nie wiem, jak go potraktować albo chcę przetestować określoną kombinację film/wywoływacz - wpisuję po prostu jego nazwę w google. Przeglądam kilka pierwszych stron i odpalam te linki, które prowadzą do potencjalnie interesujących mnie treści, czyli - w takiej mniej więcej kolejności:

1. polskie fora z tematem "ADOX CHS50 - w czym wołać?", "ROLLEI RETRO 80@200 - czym forsować?" itd.
2. jeżeli nie ma tematów, które konkretnie odpowiadają potrzebnej mi wiedzy - myszkuję po wszystkich, w których padają jakieś informacje na temat interesującego mnie filmu/procesu.
3. jeżeli nie znajdę interesujących mnie wiadomości - odpalam fora zagraniczne z identycznymi zagadnieniami.
4. następnie interesuję się galeriami, gdzie ludzie linkują fotki zrobione na takim-a-takim filmie i wywołane w takim-a-takim wywoływaczu. Polecam flickr.com - tam są miliony zdjęć, bardzo często ludziska podają chemię i czas wołania. Całkiem fajnie skonstruowana jest strona filmdev.org - rozejrzyj się po niej.
5. jeżeli problem mnie przerasta i nie jestem w stanie sam go ugryźć - pytam tutaj, na forum.

W ten sposób dzień po dniu, tydzień po tygodniu i miesiąc po miesiącu zdobywam wiedzę, którą stosuję w praktyce. Część wyjątkowo interesujących stron dodaję do zakładek. Konstruuję sobie własną bazę procedur, buduję z doświadczeń warsztat. Jedni zapisują, drudzy nie. Ja kiedyś notowałem procesy w notatniku z papiru, teraz przesiadłem się na arkusz kalkulacyjny. Prowadzę sobie małą ewidencję, dzięki której wiem, który film jak naświetlałem, w czym wołałem, w jakiej temperaturze, w jakim czasie, czym przerywałem, utrwalałem itd. Fotografia to rzecz opisywalna teoretycznie, ale bardzo praktyczna i tutaj najcenniejsza wiedza to ta oparta o własne doświadczenia.



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar AdamSoczewka
AdamSoczewka

taeda napisał(a):
Nie mamy już ksiażek na rynku takich jak w latach 60-tych czy 70-tych. Zadanie spada więc na Was.
Co na to Admin ?


Ja książeczek troszkę mam wiec służę pomocą ;]
Plus jakieś 120 numerów FOTO od lat 60...
No ale chyba już nie będę nic pisał bo kolega iczek mnie zbanował za kolodion

Post był edytowany 2010-12-07 15:06:24

Awatar orwo
orwo

taeda napisał(a):
Tak zwane strony internetowe nie są miejscem na czerpanie wiedzy. Owszem____obecnie jest taki trend, ale wynika on tylko z mody i__-z pojebstwa.



tym zdaniem zaprzeczasz temu, coś napocił w pierwszym poście.

Awatar janus
janus

Ładnie począłeś.
Zara se przeczytam, tylko niech se jeszcze zielonej zaparzę.

Awatar taeda
taeda

Ogromny plus dla kol rbit-a.
Pomimo jazgotu zniechęcającego (patrz wyżej) podjął się kolega przetarcia szlaków.
Co do roli internetu (i mojej niekonsekwencji ) w temacie , to uwaźam, że:
Najlepiej byłoby mieć ksiażkę i w niej wszekie takie przepisy chemii__mam trochę starych książek ale tam są dane przestarzałe więc nieaktualne.
A nowe książki ____-czy one wogóle istnieją ?
Wobec tego__w wielu wypadkach pozostaje grzebanie w internecie aż sie coś znajdzie. jest to czynnośc ogłupiająca, bo informacje są pokawałkowane, a wielu wcale nie ma.
Więc pomyślałem sobie ,że trudno, trzeba będzie korzystać z internetu, ale niech to będzie w jednym miejscu__np . tutaj w recenzjach gdzie stoi pusty dział "chemia".
Proszę też zauważyć, że szukanie w internecie=google, jest czynnością dla starszego pokolenia dość egzotyczną. Połowa Polaków nie ma internetu wcale....../albo wiszą na telefonicznym modemie/.
Nie rozumiemn więc, skąd taka krytyka mojego pomysłu.
Tym bardziej jestem wdzięczny kol.rbitowi za gromkie "NIE" wszelkim parówkożercom.
Order Lenina was nie ominie...tow. rbit.

Awatar rbit9n
rbit9n

taeda napisał:
Order Lenina was nie ominie...tow. rbit.

to ja już wolę order z kartofla (Tytus, Romek i a'Tomek, wyprawa na wyspy nonsensu).

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.