Awatar psore

canon eos 100-problem z migawka

psore 16

witam wszystkich
moj problem polega na tym ze cos mi skleja migawke
ma to konsystencje smaru i za cholere nie chce ustapic
po wyczyszczeniu wystarczy strzelic 10-15 razy na sucho i pojawia sie znowu
w poprzednim egzemplarzu mialem to samo ale raz wyczyscilem i przeszlo
a ten jakis bardziej uparty.
czy mozna to zlikwidowac we wlasnym zakresie?
bo wysylanie do serwisu chyba mija sie z celem.podejrzewam ze jakakolwiek naprawa przewyzszy koszt aparatu
bede wdzieczny za wszelkie sugestie
pozdrawiam

Odpowiedzi 16

Awatar Bruno
Bruno

Kiedys czytalem na Canon-board, ze ktorys z pierwszych modeli eosow mial jakis wadliwy smar, ktory lubil sciekac na migawke, sklejac ja i w ogole anihilowac. Ale linka dokladnego niestety nie mam. Zapytaj tez u nich, ktos moze pamieta

Awatar rbit9n
rbit9n

w jakichś starych eosach rozpływa się gumowa amortyzacja migawki (czy jakoś tak). jedyna rada to wymiana migawki. czy tyczy się to tego modelu też nie pamiętam.

Awatar zieloo
zieloo

Raczej nie dotyczy (ale to niewykluczone). Wspomniana usterka obejmowała modele 600, 630 i 650.

Awatar rbit9n
rbit9n

wiedziałem, że dzwonią, ale nie pamiętałem w którym kościele.

Awatar Bruno
Bruno

rbit9n napisał(a):
że dzwonią

Do grudnia jeszcze troche czasu...

Awatar rbit9n
rbit9n

w lidlu już można kupić bożonarodzeniowy apfelstrudel.

Awatar psore
psore

z czyms takim w "650" tez sie zetknalem ale wtedy nie rozkminialem co to i skad.
jesli faktycznie tylko wymiana matowki to lipa bo mysle ze to sie raczej nie kalkuluje
a moze czyms tam psyknac?
WD-40 albo inna wude?

Awatar chalkantyt
chalkantyt

Witam,
Problem ten dotyczy oprócz modeli 650, 630/600 również 10, 100, 1000 a czasem zdarza się iw modelu 50/50e. Generalnie problem dotyczy eosow kilkunasto i 20-kilku letnich, oprócz najwyżej sygnowanych jak np. 620, 1, 1n itp. Ten smar to gumowa amortyzacja migawki, która sparciała i zmieniła swoją konsystencję na płynną. Doprowadza to do tego że migawka albo wcale się nie otwiera albo otwiera z opóźnieniem albo z opóźnieniem otwierają się poszczególne lamelki. Rezultat łatwo przewidzieć. Sam tego doświadczyłem W Warszawie koszt usunięcia/wyczyszczenia tej gumy to 250 złotych-sprawdziłem.

Awatar chalkantyt
chalkantyt

Dodam jeszcze że jeżeli się tej gumy nie usunie potrafi to doprowadzić do uszkodzenia elektromagnesów i ostatecznego unicestwienia migawki. U mnie w modelu eos 600 pękła jedna z lamelek migawki. Ponieważ jestem wielkim fanem serii 600 Canona gdzie ten problem jest nagminny mam zamiar poświęcić jeden z aparatów, rozebrać go i wyczyścić. W necie kiedyś widziałem(nie pamiętam gdzie) rozebraną i wyczyszczoną migawkę.

Awatar fiakier
fiakier

psore napisał(a):

bo wysylanie do serwisu chyba mija sie z celem.podejrzewam ze jakakolwiek naprawa przewyzszy koszt aparatu


Owszem - taką "setkę" to pewnie kupisz sporo poniżej kosztów (jak już wspomniano wyżej - w stolnicy 250 pln'ów - też to przerabiałem) ale masz prawie pewność, że niezadługo będziesz mieć dwa korpusy z taką samą usterką. Jak pojawiały się te aparaty na takim portalu z aukcjami i sprzedający zamieszczał zdjęcie otwartego sprzętu - w każdym egzemplarzu można było zauważyć dość wyraźne ślady spływającej gumy.

Awatar DAAD
DAAD

chalkantyt napisał(a):
Witam,
Problem ten dotyczy oprócz modeli 650, 630/600


Jak żem człek uparty, naprawiłem to siłom i godnościom osobistom. Mianowicie używając wacików na patyczku zamoczonych w benzynie ekstrakcyjnej, przecierałem tę "smółkę" z lamelek migawki, aż do spodziewanego skutku. Faktem jest, że poświęciłem trochę czasu, ale po czterech latach objawy się nie powtarzają.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar psore
psore

tez tak robie i jest troche lepiej.coraz mniej tego syfu i pojawia sie rzadziej
wlasnie odebralem film dzisiaj zrobiony i wszystko wyglada ok
wiec moze bedzie dobrze

Awatar DAAD
DAAD

Jeszcze dla spokoju poprzecieraj, benzyna ekstrakcyjna jest sucha więc tą rozwulkanizowaną gumę osusza.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Wolf
Wolf

Myślę, że możnaby też spróbować delikatnie wyczyścić między lamelkami bibułką od papierosów.

Tak przy okazji, Wybaczcie dobrzy ludzie, że przy okazji zapytam, ale jesteś DAAD poniekąd autorytetem moralnym na tym forum, czy uważasz, że mój avatar istotnie działa na nerwy i powinienem go zmienić?

Awatar DAAD
DAAD

Wolf napisał(a): ale jesteś DAAD poniekąd autorytetem moralnym na tym forum, czy uważasz, że mój avatar istotnie działa na nerwy i powinienem go zmienić?


Rany Boskie! ja tu tylko na chwilę wpadłem i już takie posądzenia

Są tacy, którym Twój avatar działa na nerwy, są tacy którym nie działa.
Lubisz ludzi lekko irytować to irytuj, nie lubisz to nie irytuj.
Ja Generała Jaruzelskiego znałem osobiście, nie irytował mnie. Proszę nie wyciągać pochopnych wniosków, nie należałem i nie należę do żadnej partii.

Teraz pytanie końcowe, czy powinieneś avatar zmienić? Powiem szczerze, moim zdaniem avatary odzwierciedlają, albo jakieś nasze marzenia lub identyfikujemy się z nimi, albo odwrotnie wyrażają przeciwieństwo w stosunku do tego co jest w nim umieszczone.

Ja postąpiłem prościej w avatarze umieściłem między innymi siebie, więc kulturalni i grzeczni ludzie się na jego temat nie wypowiadają.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Wolf
Wolf

Dziękuję, to mi wystarczy.
Czy ja się indety... idnety... Cholera, za trudne słowo. Czy ja się utożsamiam z gen. Jaruzelskim, czy jestem po przeciwnej stronie, faktycznie można się zastanawiać, więc jak ktoś ma ochotę, to proszę bardzo. Z drugiej strony, jak (dość szybko) zauważyłeś, lubię trochę irytować, a raczej prowokować, tak dla ogólnego rozruszania mózgownicy. Dlatego pozostanę przy tym, od czego zacząłem i dziękuję.

P.S.

Fakt, że znasz osobiście Wojciecha, nie nasuwa mi żadnych niestosownych skojarzeń, ale to dość interesujące. Gdybym ja Go znał, chętnie bym z nim porozmawiał. Rozjaśniając nieco motywy - jestem Historykiem, zarówno z wykształcenia, jak i z zamiłowania i chciałbym poznać odpowiedzi na parę pytań. Ale to już zupełnie osobny temat...

Pozdrawiam

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.