Awatar jac123

Rolleiflex T z ob. Tessar 3,5 / 75 (?)

jac123 15

Witajcie,
mam w zasadzie takie krótkie pytanie, co sądzicie o w/w modelu tego aparatu?
Tzn jak przedstawia się na tle innych modeli, czy jest coś co go raczej dyskwalifikuje, czy też jest to dobry model?
pzdr



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...

Odpowiedzi 15

Awatar janus
janus

Może tu będzie nawet szybciej. A potem może tu. Sieć jest pełna tego. Bodaj jeden tylko model Rolleifleksa był niewypałem. Reszta jest mniej lub bardziej świetna.

Post był edytowany 2010-10-07 23:58:10

Awatar hobbes
hobbes

Jeśli jest w dobrym stanie i cena jest przystępna (tak do 1300zł) - to kupuj, nie zawiedziesz się Ja bym na wszelki wypadek oddał do Michała Nagowa na przegląd.

Awatar jac123
jac123

Dzięki za info, te strony znam.
Cena 1500 zł (?).



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar janus
janus

No, no, tylko do tych 1500 zł dolicz sobie wizytę u pana Nagova, który jest faktycznie dość nieodzowny, a otrzymasz sumkę DOŚĆ okrągłą. Mówiłem, żeby brać mojego Xenotarowca za bezcen, jak była okazja...

W tym modelu T jest jedna rzecz, która mnie nigdy nie przekonywała. Bodajże od niego właśnie począwszy F&H zaczęli czasem umieszczać wyzwalacz z boczku, tak że aby zrobić zdjęcie, trzeba pchać z prawa na lewo. Konrad mówi, że nie przeszkadza mu to w najmniejszym stopniu, ale ja wciąż będę obstawał przy mojej preferencji wyzwalacza typu "przód-tył" jako mniej poruszogennego.

Awatar jac123
jac123

Chciałem, licytowałem, ale inni mnie ubiegli...:-(



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar hobbes
hobbes

jac123 napisał(a):
Dzięki za info, te strony znam.
Cena 1500 zł (?).


To może z jeszcze innej strony - kupno tych aparatów ma pewien wymiar inwestycyjny. Mój pierwszy Rollei 2.8e kupiłem w USiech na jakichś targach staroci za 500USD w 2001, parę lat później opchnąłem go ucieszonemu jak dziecko nabywcy za .. 700USD, mój drugi rollek 2.8d, kupiłem w 2003 za 400 Euro..na ebayu, w tej chwili w róznym stanie można go nabyć za 550-750Euro.. konkluzja jest taka - jeśli nawet dasz komuś zarobić teraz, to jeśli Ci się znudzi, zawiedzie oczekiwania - sam możesz go opchnąć z zyskiem. Tutaj sobie zobacz na wartość rynkową (orientacyjną jak sądzę) takiego sprzętu: TUTAJ

Wróżka EDYTA podpowiedziała:
..że warto jeszcze do wszelkiego starożytnego sprzętu zajrzeć na tę stronę.

Post był edytowany 2010-10-08 14:33:38

Awatar janus
janus

No, Dominiku, to zależy. Zależy właśnie w dużej mierze od tego, czy aparat pojedzie na przegląd do Bydgoszczy, czy też nie. Moje jeżdżą tam programowo i wracają jako rolsrojsy.

Problem jednak jest taki, że w momencie, kiedy chcesz takiego rolsrojsa sprzedać, potencjalny nabywca nie bardzo rozumie, skąd bierze się tak wysoka cena aparatu. Wybierze raczej aparat tańszy i będzie się modlił, żeby działał, nie wnikając już zbytnio, czy przykładowo czas 1/60 sekundy nie oscyluje w okolicach 1/30.

Koniec końców, ja na sprzedaży mojego Rolleifleksa straciłem i to sporo. Nie straciłbym, gdybym go nie pimpował jak brykę na MTV. W przypadku starych aparatów nie da się chyba inaczej, trzeba liczyć: 1) cena aparatu + 2) przegląd.

Awatar hobbes
hobbes

janus napisał(a):
No, Dominiku, to zależy. Zależy właśnie w dużej mierze od tego, czy aparat pojedzie na przegląd do Bydgoszczy, czy też nie. Moje jeżdżą tam programowo i wracają jako rolsrojsy.

Problem jednak jest taki, że w momencie, kiedy chcesz takiego rolsrojsa sprzedać, potencjalny nabywca nie bardzo rozumie, skąd bierze się tak wysoka cena aparatu. Wybierze raczej aparat tańszy i będzie się modlił, żeby działał, nie wnikając już zbytnio, czy przykładowo czas 1/60 sekundy nie oscyluje w okolicach 1/30.

Koniec końców, ja na sprzedaży mojego Rolleifleksa straciłem i to sporo. Nie straciłbym, gdybym go nie pimpował jak brykę na MTV. W przypadku starych aparatów nie da się chyba inaczej, trzeba liczyć: 1) cena aparatu + 2) przegląd.


Wiesz co, a ja myślę - że przy sprzedaży decyduje - cierpliwość sprzedającego, perswazja i przekonanie potencjalnego nabywcy że kupuje rolls-royce'a a nie coś co przypomina rolls-royce'a - ja przy sprzedaży wyraźnie zaznaczyłem że są po przeglądzie z pełnym zakresem tego co było robione i że właśnie dlatego tyle kosztuje i że nie odpowiadam na SMSy czy błagania "czeemu taaak drooogo".

Awatar rbit9n
rbit9n

janus napisał:
...
Problem jednak jest taki, że ... potencjalny nabywca nie bardzo rozumie, skąd bierze się tak wysoka cena aparatu. ...


Żona najczęściej też tego nie rozumie.

Awatar janus
janus

Wiadomix, opis, jaki umieściłem na ibeju, w pełni obejmował przeprowadzone prace i usprawnienia aparatu. Ale jeśli komuś piszesz, że z Juesej sprowadziłeś okleinę Griptac, która jest wyjątkowa, a matówkę wstawiłeś od erzetki, to większość osób chyba po prostu nie wie, o co chodzi. Ludzie lubią, jak jest karton, pazłotko i zapach z fabryki. Inaczej nie bardzo wierzą, że ktoś tu coś robił. Ech, rozpisałem się, bo ten aparat to naprawdę było cacko! Drugiego takiego nie ma i nie będzie! Chyba się przytulę...

Awatar jac123
jac123

Nie do końca tak jest. Ludzie lubią też mieć oryginał, najlepiej w 100%, i to działający oryginał. Wstawienie okleiny, matówki itp sprawia, że nie jest to juz ten wymarzony oryginał. Co więcej niektórzy kalkulują, że skoro gdzieś tam był i ktoś przy nim grzebał, to mogło z nim coś być nie tak, albo jeszcze gorzej, grzebał i a nuż coś spiepszył jeszcze.
Tak więc, nie zawsze zainwestowanie dodatkowych pieniędzy przenosi się potem na cenę sprzedaży.
To mniej więcej tak jak z samochodem. Możesz wstawiać różne bajery, ale jak chcesz sprzedać to patrzą na rocznik i przebieg.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar hobbes
hobbes

janus napisał(a):
Wiadomix, opis, jaki umieściłem na ibeju, w pełni obejmował przeprowadzone prace i usprawnienia aparatu. Ale jeśli komuś piszesz, że z Juesej sprowadziłeś okleinę Griptac, która jest wyjątkowa, a matówkę wstawiłeś od erzetki, to większość osób chyba po prostu nie wie, o co chodzi. Ludzie lubią, jak jest karton, pazłotko i zapach z fabryki. Inaczej nie bardzo wierzą, że ktoś tu coś robił. Ech, rozpisałem się, bo ten aparat to naprawdę było cacko! Drugiego takiego nie ma i nie będzie! Chyba się przytulę...



Jak kupowałem swojego - to miał matówę wyrezaną z jakiejś Yaśki, wstawiłem sobie Beattie Screena - to co sądzisz że za mniej pójdzie, poza tym nie dokładaj takiej popularnej "ludzkiej" miary do tego sprzętu - tego nie kupuje ktoś komu ma tylko świecić i pachnieć.

Awatar janus
janus

Racja, faktem jest, że z tą moją sprzedażą to mi się spieszyło, bo miałem nóż na gardle. W innej sytuacji tak łatwo bym nie odpuścił.

Jacek, ale ja tu nie o bajerach-spojlerach mówię, tylko o faktycznym przeglądzie aparatu i jego kompletnej wewnętrznej i zewnętrznej restauracji. Jak ktoś woli okleinę ośrupaną i na wpół padłą - ale oryginalną - od nowej i kilkakrotnie lepszej w użytkowaniu - acz współczesnej - to proszę uprzejmie, mi to nie wadzi.

Awatar jac123
jac123

Pisałem tak ogólnie, że ciężko odzyskać zainwestowane pieniądze. Inny przykład to mieszkanie, liczy się lokalizacja i metraż. Za złote klamki nikt nie zapłaci.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.