Awatar Grisza

Dokument Holgą

Grisza 13

John Stanmeyer zrobił dokument Holgą a w zasadzie książkę. Co wy na to?

Odpowiedzi 13

Awatar radekone
radekone

Jak ma facet łeb do kadrów to nawet cyfrą dobre porobi

Awatar irmi
irmi

zaraz wpadnie Malczer i napisze ,że temat samograj

Awatar rbit9n
rbit9n

oprócz tego, że to holga, to z lomografią ma to tyle wspólnego co ja z savoir-vivre, dlatego się podoba. facet robił z tzw. głową i to widać.

nie, to nie jest samograj. nie wystarczy "tam być", trzeba wiedzieć jeszcze "jak".

Awatar janus
janus

Holga mi nie przeszkadza, niezły aparat do zadań specjalnych. Zdjęcia też ok. Ale ta winieta jest nie tylko, że wielka, ale po prostu nieładna. O kształcie mówię (vide: zdjęcie nr 5).

Awatar romek
romek

Nie podoba mi się ta estetyka. Wyobrażałem sobie coś innego. Nie wiem jakie są różnice w obrazach uzyskiwanych różnymi typami holgi (plastykowe/szklane obiektywy itd.). Z lomografią oczywiście ten cykl nie ma nic w spólnego. Klasycznie zbudowany reportaż. Zdjęcia są dobre same w sobie, ale gdyby nie były tak formalnie przekombinowane były by mz lepsze. Zaiste ta winieta jest ni w tubę ni w oko. W dodatku dość prostacko pojechane w fotoszopie. Holga, jako alternatywa dla wycyckanych, kolorowych obrazków u tej klasy fotografa to podejście dość nonszalanckie, nie wiem - w tym wypadku niebłyskotliwe.
Czyta się o czymś takim fajnie, ale obrazki są średnie. Robiono już dokument iphone'm, big deal, narzędzie - wszystko jedno.
Więcej w tym rzeźbienia niż pomysłu na historię, ale to moje zdanie.

Post był edytowany 2010-09-21 01:47:00

Awatar MarcinD
MarcinD

radekone napisał(a):
Jak ma facet łeb do kadrów to nawet cyfrą dobre porobi


uważasz, że cyfrą robi się tylko złe zdjęcia i trzeba mieć "łeb" by robić dobre? zalatuje ortodoksją... to nie aparat robi zdjęcia, a człowiek...

Post był edytowany 2010-09-21 10:37:52

Awatar bolas
bolas

Jak się potrafi, to można zrobić dobre zdjęcia wszystkim, jak się nie potrafi to i najlepszy sprzęt będzie produkował nieudane gnioty Stara prawda



Łódź okiem przechodnia
Awatar MarcinD
MarcinD

nie dla purystów fotograficznych

Awatar Grisza
Grisza

Chciałem poznać opinie bo sam mam mieszane odczucia względem tego materiału. Na poziomie ciekawostki bardzo mnie to zainteresowało, ale jak się wgłębiłem w same obrazki to faktycznie bardziej mi ta estetyka przeszkadza niż coś dodaje do odbioru. Z drugiej strony jak czytałem wywiad to chwilami mi się uśmiech cisnął na usta tekst o kilku egzemplarzach i asystencie mnie rozczulił. Ciekawe jest to że autor podkreśla że ta estetyka to jego osobisty wybór, a sam dokument zrobił właśnie z pobudek osobistych. Mam wrażenie że to taka odskocznia dla niego od tego co robi na zlecenia w sensie estetycznym zwłaszcza

Awatar romek
romek

No tak, pomiar światła i więcej niż jeden wyliczony czas otwarcia migawki nie jest w aparacie potrzebny. W zupełności wystarcza technik, który taszczy kilka kamer, każdą na inną czułość. Swoją drogą ten artykuł jest taki sobie. Nie wiem czy to zasługa NYT. Na szczęście ani na VII ani w materiałach prasowych z wystawy nie pada ani razu słowo "HOLGA", znajdujące się przecież na blogu w nagłówku artykułu.

Post był edytowany 2010-09-21 11:14:36

Awatar jarek
jarek

Trochę mi to przypomina "postarzanie" obrazów zaraz po namalowaniu i często ten efekt przytłacza całkiem dobre prace.
Holga ma swoje tematy, ale tu jest pomyłka jakaś.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Grisza
Grisza

A propos plastiku całkiem zgrabne co poniektóre z tych klatek

Awatar janus
janus

Świetne te zdjęcia Allemana. Ale przy każdym zadaję sobie pytanie, czy zrobione czymś innym nie wyglądałyby prawdziwiej.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.