Awatar marcin

jak się zatroszczyć o stare odbitki?

marcin 9

naprawdę stare, jeszcze po dziadach, pradziadach
na niektórych widać już upływ czasu, a negatywów niestety nie mam.

jak przedłużyć życie odbitce?

Odpowiedzi 9

Awatar DAAD
DAAD

Marcin napisał(a):
jak przedłużyć życie odbitce?


Skanować lub wykonać fotokopie cyfrowe, na jedno wychodzi.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Yoonson
Yoonson

1! koniecznie w bezkwasowych albumach, bądź pudełkach trzymać.
2! skanowanie to ostateczność, bo mocne światło może dość mocno zaszkodzić stareńkim fotosom.
3! napisz do fundacji z tym zapytaniem.

Awatar czarek
czarek

...

Post był edytowany 2010-09-04 00:42:58



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar marek1953
marek1953

Mój dziadek nie miał internetu i nieświadomie przechowywał zdjęcia w zwykłym abumie. Album ma ponad sto lat i wszystkie zdjęcia są jak świeże. Kilka lat temu z części tych zdjęć zrobiłem kopie aparatem cyfrowym a część zeskanowałem. Operacja ta chyba nie wpłynęła ujemnie na stan oryginałów.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Yoonson
Yoonson

uwierz, że wpłynęła...
inna sprawa to, to - że stareńkie albumy zapewne były bezkwasowe.
najprościej i najtaniej jest kupić kilka blatów kartonu do pp2, przyciąć i zrobić zeń album albo pudełka.

Awatar marek1953
marek1953

Zapewne podczas naświetlania jakiś proces starzenia został przyśpieszony to fakt. Nie jest na razie zauważalny. Myślę, że na długowieczność zdjęć ma wpływ gatunek materiałów fotograficznych. Mój sąsiad w pokoju jadalnym, nasłonecznionym ma portrety przodków i nie zauważyłem aby ich jakość pogarszała się. Portrety były zrobione w Odessie przed rewolucją. Ja mam w albumie zdjęcia kolorowe z lat 70-tych wykonane na materiałach sowieckich, lepiej nie pisać o ich stanie.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar filozof97
filozof97

a co to za wielki problem? stawiamy siakiś aparat na statywie, na przeciwko przyczepiamy do ściany jakoś odbitkę, oświetlamy równomiernie, i wio do reprodukcji



Forum fotograficzne
Awatar Jester
Jester

marek1953 napisał(a):
Mój dziadek nie miał internetu i nieświadomie przechowywał zdjęcia w zwykłym abumie.


Bo to najlepsza metoda. Gdzie miał je niby przechować? W niezwykłym?

Album ma ponad sto lat i wszystkie zdjęcia są jak świeże. Kilka lat temu z części tych zdjęć zrobiłem kopie aparatem cyfrowym a część zeskanowałem. Operacja ta chyba nie wpłynęła ujemnie na stan oryginałów.


Ile czasu skanuje się takie zdjęcie? 10 sekund? Serio sądzisz, że poświecenie latarką na odbitkę wypali w niej dziurę albo sprawi, że nagle wyblaknie? Bez przesady.
Cała kupa czarno-białych negatywów na szklanych płytkach z czasów wojny secesyjnej przetrwała kilkadziesiąt lat jako szybki w szklarni z warzywami. Słonko na nie świeciło kilkadziesiąt lat. Plus śniegi, deszcze... Trochę zdechły, ale dało się je - o zgrozo - poskanować. Wiem, że to nie do końca to samo, ale blisko. A fakty są takie, że odbitki robione na kiepskim papierze, przeterminowaną i kiepską chemią (a tak się to robiło w latach 70-80 - bo dostępu do materiałów nie było, więc się oszczędzało, wywoływacz był używany do wywołania 4x większej ilości odbitek niż powinno, to samo z utrwalaczem, to samo dotyczyło wywoływania klisz...) - takie odbitki zdechną, ale nie z powodu wyjęcia ich co jakiś czas z pudełka, tylko dlatego, że były zwyczajnie źle odbite/wywołane z powodów, o których napisałem wyżej. To odbitki, nie wampiry... Lepiej je zeskanować teraz, niź za 50 lat jak kompletnie zdechną

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.