Awatar Irwin0

Stracone ujęcie czy uratowane życie?

Irwin0 11

Wczoraj miałem ciekawe zdarzenie. Wracałem z rodzinką z małego pleneru. Ustrzelone kilka fotek, torba na ramieniu, pełen relaks. Patrzymy a na wieżowcu po zewnętrznej stronie stoi jakiś człowiek. Początkowo myśleliśmy że może coś przykręca ale po dokładniejszym przyjrzeniu się stwierdziliśmy wspólnie że to raczej nie jest żaden monter. Dzwonimy na 112 i po wielu próbach (wszystkie linie są zajęte spróbuj ponownie)udało nam się zadzwonić. Po jakimś czasie przyjechała straż pożarna i policja, później pogotowie. Policjant wyszedł do tego człowieka i dość długo z nim rozmawiał. W międzyczasie zebrała się duża liczba widzów i oczywiście poszły w ruch cyfrówki, telefony co kto miał.
No i tu mam dylemat. Nie wyjąłem aparatu choć w torbie był obiektyw o słusznej ogniskowej 200mm. Stwierdziłem że nie będę fotografował dramatu człowieka, czy też może jego ostatnich chwil życia bo po prostu nie wypada.
Co wy byście zrobili będąc na moim miejscu?

Dodam tylko, że wszystko skończyło się szczęśliwie. Człowiek po drugiej stronie barierki sprawiał wrażenie pijanego lub będącego pod wpływem innych środków.

Odpowiedzi 11

Awatar Pietrek
Pietrek

To dobrze, że nie masz mentalności reportera Faktu czy TVN-u. Do tego trzeba mieć...lekko zryty beret moim zdaniem

Awatar implicite
implicite

Gratuluję. Zasłużyłeś na order z kartofla.

Aha, ja nie również nie wyciągnąłbym aparatu. Ale to ze względu na niewspółmierność ludzkiego dramatu z moim hobby. Ale np. zawodowy fotograf być może miałby wręcz obowiązek.



Wstęp do wątpienia
Awatar Irwin0
Irwin0

W sumie to mogłem zrobić zdjęcie tym z cyfrówkami. Nawet tytuł miałbym ładny : "stado sępów" ;-)

Awatar Irwin0
Irwin0

silver-shira napisał(a):
Ja miałam kiedyś podobny dylemat


silver-shira śledziłem ten wątek - niesamowita historia - na szczęście wczoraj służby mundurowe wykazały się większym profesjonalizmem ;-)

Awatar Gringo997
Gringo997

zanim ja bym wykadrował moim LF'em to by się już cała sytuacja skończyła

ja na Twoim miejscu też nie zrobiłbym zdjęcia...



www.maciejsobol.blogspot.com

SKANER BĘBNOWY DO SPRZEDANIA


pozdrawiam Maciek
Awatar zieloo
zieloo

Wiecie co?... Ja bym chyba zrobił to zdjęcie...

Awatar Vilku
Vilku

Pewno, że robić!

A co z tym zdjęciem zrobisz, gdzie je dasz, jak wykorzystasz to twoje sumienie.

Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Już ktoś kiedyś pisał { nie pamiętam __- tu czy na Fotorecenzji } jak to pojechał fotografować powódź ____ kiedy zobaczył ogrom zniszczeń to ... ręce mu opadły i nie zrobił ani jednego zdjęcia .

Awatar Vilku
Vilku

I bardzo źle.

To zdjęcie znacie?



Mam nadzieję...
Eddie Adams zrobił przyczyniając się do końca wojny. Demonstracje zaczęły się od tego.

A nasz rząd dostanie pod koniec roku sprawozdanie z powodzi z słupkami, liczbami i wykresami. I pewnie zrobią to samo co w 97.

A jakby zobaczyli tragedię jednostki, szansa, że któregoś ruszy jest większa.

Awatar Gringo997
Gringo997

bardzo dużo zależy od psychiki i wrażliwości fotografa

Post był edytowany 2010-07-08 23:59:55



www.maciejsobol.blogspot.com

SKANER BĘBNOWY DO SPRZEDANIA


pozdrawiam Maciek
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.