Awatar Pietrek

Czy komercjalizacja i cyfryzacja szkodzi fotografi

Pietrek 15

jestem ciekaw Waszych opinii na ten temat

Odpowiedzi 15

Awatar rbit9n
rbit9n

myślę, że powinno się sprywatyzować wszystkie szpitale.

Awatar Pietrek
Pietrek

a nie są prywatne, toż co miesiąc płacisz za to kupę szmalu

Awatar fotofornax
fotofornax

Mi się wydaje, że przez cyfryzację fotografia ma coraz mniejsze znaczenie jako sztuka. Nie mówię tu o aparatach cyfrowych tylko ale również o obróbce komputerowej, dzięki której ze zwykłych pstryków możemy zrobić cudowne dzieło a te dzieła często są chwalone na portalach fotograficznych. Ale czy to nie podchodzi już pod sztukę grafiki komputerowej?

Awatar Henry
Henry

To prawda że wartość cztuki spadła niemal do zera przez fotografię, tym bardziej cyfrową. Ale czy to źle? Dzięki temu możemy zapełnić nasze ściany fajnymi fotografiami za grosze.
A co masz na myśli przez komercjalizację? Bo jak cyfra to chyba antykomercjalizacja - coraz więcej tańszych zdjęć. Często już się nie wynajmuje fotografów tylko robi samemu. W fotografii reporterskiej też coraz więcej zdjęć "nadesłanych przez czytelników". I to też dobrze.
Cyfra szkodzi tylko analogowcom - mniejszy wybór materiałów bo firmy rezygnują z produkcji i rozwoju. Pojawiające się tanie alternatywy na przykład w postacji Efke to jakieś stare licencje - nawet jeśli unowocześnione to chyba bardziej przez przypadek. No i mniej sprzętu analogowego w dobrym stanie. Czasami ceny są groszowe ale czasami jednak wysokie bo rzadkie rzeczy nie lubią się sprzedawać tanio...

Awatar rbit9n
rbit9n

o związku pomiędzy popularyzacja fotografii, a postrzeganiem ją jako sztukę, pisała Susan Sontag w swojej bestselerowej książce "o fotografii". było to w czasach, kiedy ludziom nie śniło się posiadanie aparatu cyfrowego (1977 r.). książkę polecam, choć ma jeden minus - twardą okładkę. ale tu już chyba nie na temat.

resztę zagrożeń cyfryzacją przedstawił Henryk.

Awatar jarek
jarek

Techniki zapisu cyfrowego + internet, spowodowały, że zdjęcia, filmy i muzyka trafiły pod przysłowiowe strzechy. To raczej na plus, bo ludzie dowiedzą się o istnieniu czegoś więcej niż obrazy w miejscowym kościele. Na plus jeszcze to, że doprowadza to pomału do upadku wielkich firm wydawniczych, czyli monopolistów, już dziś nie da się zapanować nad tak zwanym " nielegalnym rozpowszechnianiu własności intelektualnej ".
Ja bym się nie obawiał, po prostu wymusi to inną formę dostępu do kultury.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar sej
sej

rbit9n napisał(a):
"o związku pomiędzy popularyzacja fotografii, a postrzeganiem ją jako sztukę, pisała Susan Sontag w swojej bestselerowej książce 'o fotografii'. było to w czasach, kiedy ludziom nie śniło się posiadanie aparatu cyfrowego (1977 r.). książkę polecam, choć ma jeden minus - twardą okładkę. ale tu już chyba nie na temat."

Ukazał się esej Susan Sontag : "Widok cudzego cierpienia"
Jestem właśnie w trakcie poszukiwań egzemplarza dla siebie.
Po przeczytaniu obszernej recenzji zdwoiłem wysiłki.

Post był edytowany 2010-06-23 10:26:37

Awatar rbit9n
rbit9n

możesz zamówić w wydawnictwie, lub w empiku.

jak dla mnie te książki mają jeden minus - twardą okładkę.

Awatar Bruno
Bruno

Pietrek napisał(a):
jestem ciekaw Waszych opinii na ten temat

I dlatego wolalbym podzielic nie uzytkownikow a forum na dwie czesci - fotografia i offtopic. Bo od trzech stron mamy tu 70% off topu.

Awatar Pietrek
Pietrek

Nie dzieliłbym, ponieważ większość tematów nie odbiega od profilu strony, a rygorystyczne podziały prowadzą w końcu do tak wielkiego rozdrobnienia, że tworzy się mało merytoryczny bajzel.

Awatar viper1986
viper1986

Moim zdaniem nie szkodzi: każdy kto będzie chciał popatrzeć na fotografie znajdzie je. Inni, którzy będą chcieli popatrzeć na "zdjęcia" tworzone przy pomocy obróbki komputerowej mają tylko ułatwione zadanie. Dopóki aparat traktowany jest jako narzędzie (nie ważne czy to analog, czy też cyfra) nie powinno się wydarzyć nic złego. Tyle, że postęp techniki zwalnia wielu tworzących "zdjęcia" od myślenia... stąd jesteśmy zasypywani nierealnymi obrazami naszego świata, tzn. takimi bardziej ładnymi, bo pochodzącymi z Photoshopa...

Awatar trumil9
trumil9

viper1986 napisał(a):
Moim zdaniem nie szkodzi: każdy kto będzie chciał popatrzeć na fotografie znajdzie je. Inni, którzy będą chcieli popatrzeć na 'zdjęcia' tworzone przy pomocy obróbki komputerowej mają tylko ułatwione zadanie. Dopóki aparat traktowany jest jako narzędzie (nie ważne czy to analog, czy też cyfra) nie powinno się wydarzyć nic złego. Tyle, że postęp techniki zwalnia wielu tworzących 'zdjęcia' od myślenia... stąd jesteśmy zasypywani nierealnymi obrazami naszego świata, tzn. takimi bardziej ładnymi, bo pochodzącymi z Photoshopa...

+1
Mysle, ze sprawa jest dosyc zlozona. Fotografia - DOBRA - jest jedna. Kolejne gadki o wyzszosci jednej metody nad druga sa pretekstem do leczenia wlasnych frustracji. W miare uplywu czasu pojawia sie coraz wiecej zdjec we wszystkich mediach. Zdecydowanie wszelkiego rodzaju gowna wychodza z cyfrowej matrycy. Ale nie tylko. Na forach gdzie sie pisze o fotografii analogowej tez jest pelno schit'u, ze oczy bola, wlaczajac w to nawet ULF. Na angielsko jezycznych tez. W galeriach na www tez. Jednych nobilituje posiadanie super sprzetu innych meki rozkoszy przezywanej przy rozrabianiu rodinalu w proporcji 1:50, i wdychania smrodow z nad kuwety przy robieniu odbitki. Pieprzenie o niczym zastepuje produkcje dobrych zdjec.
Digitalizacja fotografii spowodowala zwiekszone zainteresowanie takze filmem, dlatego, ze dla wielu, ktorzy chca sie wiecej dowiedziec o fotografii nie istnieja podzialy na tych dobrych i na tych be. To wlasnie dzieki nazywanej przez niektorych "syfrze" przychodza tutaj nowi. Wsrod nich sa takze ci, ktorzy robili beznadziejne zdjecia na cyfrze i beda robic je nadal ale na analogu, ale tutaj beda sobie mogli bez przeszkod pogadac o tym z ktorego konca zaczynac mycie koreksu. Na koniec chcialem wrocic do pomyslu Jacka - jzl, o tym aby stworzyc elite tego forum ale z pewnego rodzaju modyfikacjia. Zeby do elitarnej grupy mogli wejsc forumowicze, ktorzy przez kolejne 4 miesiace zapostuja przynajmniej po 3 dobrych zdjec, ocenionych bardzo dobrze przez innych forumowiczow. Przeciez chyba niemozliwym jest aby na forum o fotografii do najlepszych zaliczali sie ci, ktorzy nie potrafia w jednym kwartale zrobic kilku dobrze ocenionych zdjec.

Awatar Henry
Henry

trumil9 napisał(a):
Fotografia - DOBRA - jest jedna.


Technicznie, hobbystycznie czy artystycznie?

trumil9 napisał(a):
Zdecydowanie wszelkiego rodzaju gowna wychodza z cyfrowej matrycy.


Ilościowo słabych fotografii zawsze było dużo - tylko nie było ich widać. A teraz widać wszystko - jest więcej cyfrówek to i więcej gniotów, ale też i więcej świetnej fotografii.

trumil9 napisał(a):
Na koniec chcialem wrocic do pomyslu Jacka - jzl, o tym aby stworzyc elite tego forum ale z pewnego rodzaju modyfikacjia. Zeby do elitarnej grupy mogli wejsc forumowicze, ktorzy przez kolejne 4 miesiace zapostuja przynajmniej po 3 dobrych zdjec, ocenionych bardzo dobrze przez innych forumowiczow. Przeciez chyba niemozliwym jest aby na forum o fotografii do najlepszych zaliczali sie ci, ktorzy nie potrafia w jednym kwartale zrobic kilku dobrze ocenionych zdjec.


To forum nie jest o fotografiach tylko o fotografowaniu aparatami tradycyjnymi.
Proponuję zrobić elitę - z tych którzy mają najrzadsze i najdroższe modele aparatów. A fotografować niech każdy sobie fotografuje jak chce (albo jak nie chce, bo w końcu zdjęcia nie są najważniejsze).

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.