Awatar Pajlot

Minolta x-300 regulacja lustra

Pajlot 7

Witam


Nabyłem wczoraj w jednym z gdańskich komisów wspomnianą w temacie minoltę. Zaaferowany tym niespodziewanym odkryciem sprawdzając zestaw nie zwróciłem uwagi na pewien fakt.. Dopiero w pociągu zauważyłem, że ze skalą ostrości na szkle (50/1.7) jest coś nie tak.. Otóż ustawiając ostrość w wizjerze na obiekty bardzo oddalone skala na szkle pokazywała 1.2m.. po przekręceniu pierścienia na nieskończoność w wizjerze mógłbym oglądać ostre chyba tylko jakieś odległe galaktyki.. Założyłem jednak, że to wina szkła. Dziś w plenerze okazało się, że to korpus. w 28-70 które na 100% działa dobrze (użytkowane na innym egzemplarzu tego samego modelu, który niestety uległ awarii której sam nie jestem w stanie naprawić, stąd zakup nowego body). Po założeniu zooma w ogóle nie dało się wyostrzyć na nieskończoność. Zakładam więc, że z lustrem jest coś nie tak.

Pytanie brzmi:

Jak wyregulować lustro, by obraz rzucany do wizjera pokrywał się z tym, co zobaczę na odbitkach?

google niewiele mówią na ten temat.
Na forum znalazłem post 'Arche': "jak spojrzysz z przodu widzisz lustro podnieś je mając naciągniętą migawkę, zablokuje się na górze następnie poluzuj śrubę od elementu na który opada lustro i lekko podnieś go do góry następnie zakręć śrubę wkręć obiektyw naciśnij migawkę i zobacz czy jest dobrze jeśli nie reguluj do skutku" odnoszący się do zupełnie innego aparatu, ale może to jest jakiś punkt wyjścia?

Dam rade sam dokonać tej regulacji? Niestety mój budżet jest skromny, chciałbym uniknąć dodatkowych kosztów.

Z góry dzięki za odpowiedź

Odpowiedzi 7

Awatar mhw
mhw

Przyczyna może być inna niż rozregulowane lustro - problem może dotyczyć matówki lub mocowania obiektywu (np. ktoś rozkręcał aparat i nie zamontował blaszki dystansowej pod bagnetem).
Spróbuj w miejscu filmu przykleić kawałek kalki technicznej lub jakąś matówkę (jeśli masz takową) i na niej ustaw ostrość korzystając z obiektywu co do którego masz pewność, że jest sprawny. Sprawdź, czy po ustawieniu ostrości odległość od przedmiotu zgadza się ze skalą ostrości na obiektywie. Jeśli tak, to problem dotyczy lustra bądź matówki, jeśli nie - mocowania obiektywu. Sprawdź przy okazji, czy środek obrazu na kalce/matówce z tyłu pokrywa się ze środkiem obrazu widocznego przez wizjer.

Jak rozumiem, po założeniu obiektywu 28-70mm nie mogłeś w ogóle ustawić ostrości, ani na bliskie, ani na odległe przedmioty?

Przy okazji: napisz co dolega poprzedniemu korpusowi, być może prościej będzie rozwiązać tamten problem (lub wykorzystać jeden z korpusów jako dawcę organów).

P.S. Sprawdź też na wszelki wypadek obiektyw 50/1.7 ze starym korpusem - być może zadziałało Prawo Murphy'ego i do kompletu trafił Ci się rozregulowany egzemplarz.

Awatar MarcinD
MarcinD

nowszy model x-300, czy starszy? to nic nie wniesie, nie pomoże, pytam z ciekawości. Plastik czy metal?

Awatar Pajlot
Pajlot

@ MarcinD

Prawdopodobnie starszy, w obudownie przeważa metal.


@mhw

50ka na starym korpusie wydaje się być ok- nieskończoność w wizjerze pokrywa się z nieskończonością na skali ostrości. Po założeniu 28-70 na nowe body na 28mm nie jestem w stanie wyostrzyć na żaden plan. Przy próbie ustawienia ostrości na obiekty bardzo odległe nawet '0.8m', najkrótsza odległość ostrzenia jest wciąż 'za duża'. Przy próbie ostrzenia na obiekty odległe od aparatu o jakiś metr jest trochę lepiej, chociaż wciąż te 0.8m nie wystarcza. Wraz ze zmianą ogniskowej sytuacja ulega zmianie- na 70 mm jestem w stanie wyostrzyć na każdy plan, choć wtedy odległość od przedmiotu na który ostrzę nie zgadza się z wartościami na skali ostrości.

Wizualnych różnic w wyglądzie bagnetów oraz komór luster nie widzę, choć wniosek ten może być błędny.

Apropo starego korpusu- sprawował się doskonale, aż do pewnego pleneru. Wtedy to spust przestał reagować na wciśnięcie. Nie pomagało wyłączenie aparatu, nie pomagało kombinowanie z samowyzwalaczem. Później okazało się, że jednorazowe naciągnięcie migawki dźwignią nie naciągało jej do końca- żeby to zrobić, należało dźwignie raz jeszcze 'dociągnąć' do końca- wtedy aparat robił zdjęcie. Z czasem by wyzwolić migawkę dźwignię trzeba było dociągać co raz mocniej.. w stu procentach zdaje sobie sprawę, że używanie siły w obsłudze aparatu nie wróży niczego dobrego, i w zasadzie spodziewałem się tego, co się wydarzyło. Któregoś dnia 'dociąganie' przestało działać, i pomimo moich heroicznych prób aparat nijak nie chciał wyzwolić migawki. A że tamtego popołudnia mieliśmy najpiękniejsze warunki tego roku, i do tego znajdowałem się akurat we 'właściwym' miejscu, a minolta, jedyny aparat jaki miałem ze sobą załadowana była velvią, to nie poddawałem się. Upór mój doprowadził do zerwania się dźwigni naciągu migawki.. Na chwile obecną 'lata' ona luźno nie napotykając żadnego oporu ze strony układu przesuwu filmu. Po bliższych oględzinach stwierdziłem, że pod dźwignią widać coś na kształt zerwanej sprężyny. Bardzo spodobał mi się ten aparat, i bardzo chciałbym go przywrócić do życia. Niestety obawiam się, że bez pomocy nie jestem w stanie sam tego naprawić, a koszty oddania do serwisu mogą przewyższyć koszta nowego egzemplarza..



Wielkie dzięki za odpowiedź. Mam nadzieję, że uda mi się z Waszą pomocą przywrócić chociaż ten nowy korpus do używalności. Jako że nie posiadam żadnej matówki, a i kalki technicznej też brak, idę teraz poszukać jakiegoś improwizowanego rozwiązania, by upewnić się co do charakteru usterki.

pozdrawiam serdecznie!

Awatar romek
romek

Zamiast kalki możesz użyć. Kawałka lekko matowej folii (worek plastykowy). Powodzenia.

Awatar Pajlot
Pajlot

Za improwizowaną matówkę posłużył fragment woreczka śniadaniowego. Obraz rzucany na jego powierzchnię szczególnie wyraźny nie był, ale mimo tego ewidentnie dało się zauważyć, że ostrość obrazu tworzącego się na 'matówce' nie pokrywa się z ostrością tego w wizjerze. Czyli to chyba faktycznie z położeniem lustra jest coś nie tak. Centrum obrazu w wizjerze chyba pokrywa się z tym na 'matówce'.

Po amatorskich oględzinach komory lustra, zdiagnozowałem chyba jedyny element który służyć może do jego regulacji. To sfotografowana przeze mnie śrubka, na której po opadnięciu opiera się lustro (Przepraszam za jakość zdjęcia, robione na szybko)

http://img192.imageshack.us/img192/6868/dsc9446s.jpg


Zanim jednak zacznę nią kręcić, chciałbym się upewnić, że to na pewno odpowiedni element. Co tak właściwie powinienem z nim zrobić? Nie chciałbym jeszcze pogorszyć sytuacji.

pozdrawiam i dziękuje za pomoc

Awatar Pajlot
Pajlot

że też o tym nie pomyślałem... dzięki za naprowadzenie na właściwy tor, zabieram się do lektury

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.