Awatar rbit9n

tetenal colortec c-41

rbit9n 70

witam!

po obejrzeniu sobie owoców pracy pewnego laby rzeszowskiego, postanowiłem w końcu wziąć ręce w swoje sprawy i samodzielnie wołać kolorowe negatywy w wyżej wspomnianej chemii. jeśli ktoś z Was ma dobre rady od gej parady to chętnie przyjmę i zakonotuję skrzętnie w kajeciku niczym Skrzetuski lub nawet Wołodyjowski.

Odpowiedzi 70

Awatar viper1986
viper1986

Dobry dzień
Ubiegłeś mnie: ja także coraz bardziej myślę o zakupie tego zestawu Tetanala, choćby dlatego że mógł bym sobie wołać wszystko jak dusza zapragnie (o ile wiedzy i umiejętności pozwolą). Na razie jednak to dalekie plany, a założony przez Ciebie temat będę bacznie obserwował. Pozdrawiam

Awatar romek
romek

Polecam.
Nie przeraź się gdy z pudełka wybiegnie sześciobuteleczkowa rodzinka.
Instrukcja jest prosta do ogarnięcia, a zestaw w istocie 3-etapowy.
Kapitalną sprawą jest jest możliwość wywoływania w niskiej temperaturze.
To ważne przy wywoływaniu w warunkach domowych.
Dla przykładu, mój procesor ma zakres do maks 36'C, podczas gdy do większości preparatów domyślne jest 38'C (37,8'C z tolerancją +/- 0,2'C).
Nie wspominam nawet o wywoływaniu tzw błyskawicznym, zwanym 'jeszcze-kurde-szybszym', które trzaska się w temperaturze jakieś 42'C czy nawet 45'C.
Gdy się człowiek spieszy to się diabeł cieszy

No więc moje marne 36'C to absolutnie dolna granica pracy dla większości zestawów z jakimi miałem styczność. Chyba że kurczę o czymś nie wiem.
W praktyce oznacza kombinowanie z przeliczaniem czasów wg wyników z pasków referencyjnych i densytometru. Margines błędu jest nieduży. Dodam że niemal utopia (moja puszka kodakowskich 'control stripów' jest już mało świeża. Odpuściłem sobie więc.

Tetenal ma podaną formułę dla niskich temperatur (30'C) Czy muszę coś więcej dodawać?

\-\-

Negatywy kolorowe robię 100 albo 160asa, przyjmuję wydajność 10 filmów małoobrazkowych z litra.
Z wyższymi czułościami będzie ona mniejsza, dla niededykowanych filmów E-6 (cross) i ECN-2 przyjmuję 5-6 filmów z litra.
Praktycznie nie forsuję, więc nie kompensuje na to specjalnie zużycia.

Wywoływacz jest mało trwały. Miesiąc poleży, może niewiele więcej ale nie stawiał bym na to.
W zasadzie, to co mogę poradzić to, jechać longiem. Ja robię tak, że jak uzbiera mi się filmów to rozrabiam z koncentratu set jednolitrowy i lecę go za jednym posiedzeniem do końca. Resztę koncentratu szczelnie w butlach.

Post był edytowany 2010-06-01 21:41:21

Awatar rbit9n
rbit9n

dzięki Romek za słowo otuchy do poduchy.
czy dobrze kojarzę, że kręcisz szpulą podczas wołania? a nie wiesz jak z normalną agitacją?
no i właśnie jeszcze jedno. te 30*C bardzo do mnie przemawia, bo na procka na razie nie mam szans.

Awatar romek
romek

Staszku, Piotrze,
Wołam wg dokumentacji Tetenala. Instrukcja zawiera formułę dla 30'C.
Proces trwa prawie 2x dłużej niż w przypadku standardowego 38'C
Dla szybszej pracy jest wliczony narzut na zmianę chemii około 10sec.
Tu jest mniej stresująco O wiele trudniej jest cokolwiek spieprzyć. Jak sądzę.
Za pierwszym razem w 30'C miałem wydaje mi się niedowołane. Lekko.
Założyłem sobie jedną przewrotkę na 10sekund (patent przejęty z chemii kodakowskiej do C-41). Nadmienię, że zalecanej typowo do wołania rotacyjnego.
Jednak jestem zwolennikiem kręcenia szpulą więc zmodyfikowałem.
Przyjmuje sobie formułę jednosekundowego obrotu co ok trzy-cztery sekundy. Tak mniej więcej by wychodziło.
Nie obejdzie się bez próby, z tego co się domyślam czasy dokumentacji tetanaloskiej przyjmują jakieś 30 rpm. - Jako punkt odniesienia.
Więc chyba do ogarnięcia.

Z bolączek, to czasem muszę zdejmować dużo cyjanu przy odbitkach.

Na marginesie dodam, że nie wierzę że domowym sumptem można lepiej wywołać negatyw niż w dobrym, niekanciarskim labie z maszyną która trzyma parametry + mierzy i kompensuje zużycie chemii. Dla mnie to proces typowo stworzony dla maszyn, przemysłowy i nietolerancyjny. W domu, bardziej do zabaw. Ja to traktuję jako alternatywę. Bo kto z nas ma pod ręką fajny lab, zwłaszcza taki, który woła szitki, forsuje i inne wygłupy?

Post był edytowany 2010-06-01 23:10:44

Awatar rbit9n
rbit9n

romek napisał:
...

Na marginesie dodam, że nie wierzę że domowym sumptem można lepiej wywołać negatyw niż w dobrym, niekanciarskim labie z maszyną która trzyma parametry + mierzy i kompensuje zużycie chemii. Dla mnie to proces typowo stworzony dla maszyn, przemysłowy i nietolerancyjny. W domu, bardziej do zabaw. Ja to traktuję jako alternatywę. Bo kto z nas ma pod ręką fajny lab, zwłaszcza taki, który woła szitki, forsuje i inne wygłupy?


zgoda! ale co mam zrobić kiedy w Rzeszy są trzy laby wołające 120 w C-41 i wszystkie trzy mają taki przerób, że za każdym razem na filmie jest coraz więcej glutów. dodatkowo tną film jak im się podoba, mimo próśb aby nie cięli. raz typ pociął tak, że została mu jedna klatka luzem. a wczoraj gościu przeciął jedną klatkę (zdjęcie nocne, aczkolwiek kontury nocy widoczne były. tak więc parafrazując klasyka "nie chcem, ale muszem."

Awatar rafaln70
rafaln70

Przywołany melduję się po pierwszym wołaniu. Procesor w moim wydaniu to miska z gorącą wodą

Zestaw na 1 litr podzieliłem na pół i rozrobiłem po 0,5 litra roztworów. Butle odstały 40 min aby się nagrzać. Temperaturę w misce utrzymywałem na poziomie 38-40 C. Ponieważ z braku sprzętu kręciłem koreksem w rękach "ala procesor" nad kuwetą zdecydowałem się na proces w 38 C. W 30 C wywoływanie trwa 8 min. więc ręce by mi spuchły w nadgarstkach od kręcenia, a tak w 38 C to idzie utrzymać tempo przez te trzy minuty.
Najpierw kąpiel rozgrzewająca , zalewałem koreks wodą około 40 C na dwie minuty.
Wywoływanie w 38 C to 1-2 filmy 3min 15sek , 3-4 film 3min 30sek , 5-6 film 3min 45sek. Miałem przynajmniej kilkusekundowe odchyłki.
Gorzej było z kąpielą utrwalająco-odbielającą. Koreks mi cieknie a ta ciecz potwornie śmierdzi. Tetenal napisał w instrukcji że spokojnie można wydłużyć czas o 50% .
Po utrwalaniu a przed płukaniem i stabilizatorem warto skontrolować negatyw, jeśli ma zbyt ciemną brązową maskę to utrwalamy i odbielamy dalej. Jak w instrukcji dla pierwszych filmów jest 4 min to ja utrwalałem w sumie ponad pięć , dla drugiego zestawu podają 6 min to ja kapałem 8 min. Być może stygł mi koreks ?
Potem płukanie i stabilizator już bez niespodzianek. Aha , między wywoływaczem a utrwalaczem odbielającym przerywałem wodą z octem ( zalecane w instrukcji ).
Generalnie negatywy wyszły mi lepiej niż ostatnie które dostałem z labu. Kolorki bardzo O.K. Nie zauważyłem wpływu mało stabilnej temperatury i nie perfekcyjnie odmierzanego czasu kąpieli. A nawet jeśli są to miniejsze niż z przeciętnego laboratorium. Do QLabu mam daleko i nie po drodze więc niedługo zrobię pozostałe pół literka i jeśli wyniki będą równie dobre to kupię zestaw na 5 litrów i powiem labom bay,bay maszkaro

Edytowałem bo coś nie moę zdjęcia wstawić

Post był edytowany 2010-06-16 20:20:04



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr
Awatar rbit9n
rbit9n

o dzięki wielki latający potworze spaghetti!

mój procesor będzie wyglądał tak samo. ja się zastanawiałem nad fikołkami koreksem, jak przy standardowym wołaniu cz-b, ale ryzyko stygnięcia jest wtedy większe. tak czy siak, jak uzbieram więcej kolorów, też nabywam zestaw i mówię labom "vafanculo!"

Awatar theropat
theropat

a ten tetenal też jest tak toksyczny jak labowe c-41? tam zdaje sie wyższa temp. panuje, i przy dużym parowaniu to niebezpieczne dośc jest, a jak jest z tym tetenalem?

Awatar slawoj
slawoj

I jak Piotrze, wyszedł Ci negatyw wołany z fikołkami koreksem?

Awatar rbit9n
rbit9n

slawoj napisał:
I jak Piotrze, wyszedł Ci negatyw wołany z fikołkami koreksem?

wstyd przyznać. nie robiłem jeszcze, ale teraz, kiedy ściemnia jest kompletna, to się pewnie zabiorę za eksperymenta. muszę sobie tylko sprawić nieco rossmannów do testów.

Awatar tomaszt81
tomaszt81

gadajta co chceta, ja miałem sporo lepsze rezultaty na soluszynie niż rossmanie

Awatar sweetek
sweetek

hmm u mnie jest "ściemnica" a u waszmości "ściemnia"?
też taka nie za duża?

Awatar orwo
orwo

pamiętajcie jednak że wołanie w 30st to ostateczność, chemia i materiały są zoptymalizowane do wołania w 38st.

Awatar rbit9n
rbit9n

weesee napisał:
pamiętajcie jednak że wołanie w 30st to ostateczność, chemia i materiały są zoptymalizowane do wołania w 38st.

po to kupiłem porcelanowy zlew. jakiś czas utrzyma temperaturę.

Awatar collodion
collodion

Czyli da rade z fikołkami, czy nie da się i jak z efektywnością tego zestawu, niby napisane ma na opakowaniu ze do wołania rotacyjnego, ale moze się i da. Ktoś już próbował? 3ipół minuty nie oziębi chyba aż tak koreksu?



http://www.facebook.com/collodionpl
Awatar studhent
studhent

robiłem ostatnio e-6 zestawem tetenala, recznie kręcąc koreksem i kontrolując temperaturę termometrem laboratoryjnym. Wyszło doskonale.

Awatar collodion
collodion

a też ma e6 adnotacje ze do rotacyjnego jest? kręciłeś koreksem, czy fikołkowałeś czy kręciłeś szpulą?



http://www.facebook.com/collodionpl
Awatar studhent
studhent

kręciłem bardzo powoli szpulą, dwie 3 sekundy w jedną a potem dwie 3 sekundy w druga stronę. Z fikołkowaniem mam złe doświadczenia.

Awatar rbit9n
rbit9n

wołam fikołkami. 3'45'' temperatura na wejściu stopień wyższa, tj. 39*C. wydajność dziesięć filmów z pół litra (jobo1520). w blixie wytrąca się siarka. następnym razem szarpię się na fuji, niestety jest tylko w zestawie na 5l.

Awatar collodion
collodion

O, a jak często fikasz?



http://www.facebook.com/collodionpl
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.