Awatar bolas

Negatyw 6x4 cm ?

bolas 21

Kupiłem ostatnio kilkanaście przedwojennych negatywów. Zdjęcia to końcówka lat 20-tych XX wieku. Ciekawi mnie w tym temacie sam negatyw. Zdjęcie ma wymiar około 6x4 cm, ale sam negatyw wydaje się być większy i co lepsze, każda klatka ma nieco odmienny wymiar. Zastanawiam się co to mógłbyć za aparat. Jakieś pomysły ? Czyżby film cięty ręcznie ? Format klatki wydaje mi się jakiś średnio spotykany. Pierwszy na górze jeden kadr z filmu 120.

Post był edytowany 2010-05-27 18:36:31



Łódź okiem przechodnia

Odpowiedzi 21

Awatar Yoonson
Yoonson

wygląda na błonę 127 jaką kiedyś produkowano głównie do formatu 4x4
podobno gdzieś jeszcze można to kupić.

o! tiu...

Post był edytowany 2010-05-27 18:54:19

Awatar jac123
jac123

Ktoś sobie przyciął szitki z formatu 127.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar DAAD
DAAD

yoonson:
podobno gdzieś jeszcze można to kupić. o! tiu...

Nie podobno tylko na pewno, kupuję na www.fotonegatyw.com.pl



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar bolas
bolas

Dzięki za odpowiedź. W czym mógł występować ten format w PL w latach 1918-39 ? Z tego co widzę, to królował głównie w Kodakach, w modelach np. typu "Brownie". Tyle, że w tym wypadku jakość obrazu jest chyba zdecydowanie za wysoka jak na pudełko typu "Brownie".

Przy okazji - może ktoś rozpozna, co to za aparat na zdjęciu ?


Post był edytowany 2010-05-27 22:38:50



Łódź okiem przechodnia
Awatar rafaln70
rafaln70

Z tych lat to Korona miała rozmiar klatki 6x4 Klik Korona



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr
Awatar MarcinD
MarcinD

trudne zadanie, wtedy mnóstwo takich produkowano, wszystkie podobne do siebie, good luck.

Awatar romek
romek

Bolasie, a co powiesz na Agfe? Np Agfa Billy '0'.
Aparacik niemiecki, lata trzydzieste, format 4x6,5. Obiektyw klasy Tessara.

Awatar bolas
bolas

Od dawna mam chrapkę na mieszkowca w stylu z fotek powyżej. Miałem kilka razy okazję pobawić się pierwszymi Bessami, ale przyznam, że precyzja doboru kadru czy ostrości to zupełny przypadek. W szkłach nic nie widać, a ocena odległości na zasadzie "portret-grupa-krajobraz" to troszkę słabo. Patrząc na aukcje aparatów widać setki podobnych modeli i cieżko coś wybrać. Chętnie kupiłbym coś w stylu o czym napisał Robert - mieszkowiec z dalmierzem i dobrym obiektywem. Coś co pozwala precyzyjnie wyostrzyć no i widzieć kadr, no i finalnie jest sprzed 1939. Może ktoś coś może polecić ? Ja się gubie w setkach modeli Kodaków, Zeissów, Voigtlanderów i Agfa



Łódź okiem przechodnia
Awatar Klara
Klara

Poszkaj Certo Dolliny, szczegolnie Super Dolliny II - sa w rozsadnych cenach, choc na te przedwojenne trudniej trafic.
Uwaga jednak na ich specyfike: okienko dalmierza jest oddzielne od wizjera. W wielu aparatach z tego okresu bylo takie rozwiazanie.

Z godnych polecenia przychodzi mi jeszcze do glowy Kodak Retina - i nie sugeruj sie tym, ze Kodak, bo kodackie mieszkowce mialy czesto rewelacyjne szkla, a Retinka nie jest wyjatkiem. Zreszta nawet kodaki-boxy, zwlaszcza te wczesne, ze szklanymi soczewkami, byly niczego sobie (no, oczywiscie w porownaniu do pozniejszych, plastikowych produkcji, a nie w porownaniu do Hasselblada ).

Te dwa to maly obrazek, do obu zaladujesz wspolczesna kasetke z filmem, zadnego przewijania na osmiozdjeciowa szpulke z formatu 828 nie bedziesz musial uskuteczniac .

Jesli zas interesuje Cie sredni format, to osobiscie, bardzo subiektywnie, polecam rzadki, ale rowniez rzadkiej pieknosci K.W. Patent Etui. Pierwotnie byly dostosowane do cietych blon 9x6,5, ale dobrze do nich pasuja rollbacki 6x9 - ja z takiego korzystam i jestem zadowolona. Mozna tez znalezc wieksza wersje, na 9x12.

Okres lat 1930 to czas wielkiej popularności tak średniego formatu, jak aparatow mieszkowych, wiec jest w czym przebierac. Są Nettary, są wspomniane wyzej stare Bessy (obecnie w koszmarnych cenach, zwlaszcza te z wbudowanym dalmierzem, bo Cosina/Voigtlander wypuscila pare miesiecy temu nowa Besse w bardzo retro stylu), są Ernemanny, np. Heagi i cala masa innych ciekawych aparatow. Wiekszosc z matowka, ale niektore z wizjerem, czasem z dalmierzem.

Zeby nie bylo calkiem poza tematem, to na 127 sa wspomniane Korelle, ostatnio widzialam na jakiejs aukcji Picolette Contessy-Nettel/Zeiss Ikona.

Prawie wszystkie produkuja piekne obrazki, jak sie o nie zadba, zreperuje, wyreguluje czasy, kupi nowa matowke itd. . Warto poszukac dalej, pogrzebac w internecie, poczytac, poogladac i samemu zdecydowac. Polecam wpisywanie nazwy aparatu w wyszukiwarce Flickra. Ludzie maja tam chyba wszystko, co mozna sobie wyobrazic.



almost-Hasselblad
Awatar taeda
taeda

niejakie zamieszanie bierze sie PRAWDOPODOBNIE z tego, że były aparaty na błonę zwojową "6 x 9" czyli znany nam i dziś dobrze film "120" , ale była w nich ramka obrazowa dająca kadry "4,5 x 6 cm".
Ale były i aparaty na film "127" czyli taśma 45,7 mm szerokości, długości ok.57 cm ,a tu bywały ramki obrazowe dające klatkę 4 x 6,5 cm.
W pierwszym przypadku aparat "obracano" o 90 stopni aby horyzont był na dłuższym boku. A w drugim\-\-nie.
Aparaty na film 127 (według reklamówki Foto-Gregera\-\-rok 1937) to przykładowo :
Ikonta 3x4==daje 16 zdjęć o formacie 3 x 4 cm na filmie 127.-celownik ramkowy.
Rolleiflex 4x4 z tessarem ogniskowa 60 mm/2,8.
Natomiast inne podane tu przez kolegów\-\-jak mogę sądzić z tej broszury i opisów\-\-to są aparaty na film 120 ale z ową wkładką dającą kadr 4,5 x 6 cm.......

Awatar bolas
bolas

Chyba nie bardzo, bo zobacz że film jest szerszy niż te 6 cm i ma nierówne krawędzie po bokach dłuższych. Wysokość filmu się nie zmienia, inne są szerokości (przy nadal stałej klatce) i tam widać nierówne ręczne cięcia.



Łódź okiem przechodnia
Awatar viper1986
viper1986

A może to było tak: mieszkowice na błonę ciętą: np. Contessa 6x6 lub voigtlander avus 9x12. Standardowa kaseta + ramka formatowa wkładana wewnątrz. Np. taka jak na fotografii. Negatyw sztukowany do powierzchni ramki.

Edit: zwróć uwagę na zaokrąglenia powierzchni negatywu: nie spotkałem się z aparatem, który miałby tak profilowany kadr (zawsze idealny kwadrat lub prostokąt). Mam 2 ramki dla kaset 9x12 i właśnie one posiadają taki profil / zaokrąglenia (zdjęcie)

Post był edytowany 2010-05-30 21:29:50

Awatar Klara
Klara

Wszystko sie zgadza, ale film, ktory widac w pierwszym poscie, to ewidentnie format 127. Nie slyszalam o rollkasetach na 127, choc oczywiscie mogly istniec... Tak czy owak, format klatki 6x4 (ale nie 6x4,5, bo to pol centymetra nie smiesciloby sie w szerokosci filmu) to standard przy filmie 127, odpowiednik 6x9 przy 120. Ramki redukujace bylyby tu do 4x4 - a i taki format jest standardem - czyli odpowiednio 6x6 na 120.

Natomiast zaokraglone rogi mam chocby w Kodaku Baby Brownie, a takze w o wiele pozniejszym Canonie A-1, wiec to chyba nie regula, ze rogi maja byc ostre .



almost-Hasselblad
Awatar viper1986
viper1986

Zapewne nie reguła, choć tak jak pisałem: ja osobiście nie spotkałem się w żadnym z posiadanych aparatów z zaokrąglanym kadrem (albo byłem mało wnikliwy). Co do wielkości filmu: chodziło mi o to, że ktoś mógł docinać np. szitkę 10x15 do posiadanej ramki, a potem pod klejach i ładować w standardową kasetę.

Awatar romek
romek

Można wysnuć teorię, że w warunkach polowych ktoś posiłkował się filmem 127 do użytku w kamerze na błony cięte. Z prawej strony, odstęp krawędzi płatka filmu do krawędzi kadru jest praktycznie taki sam. Zaświetlone brzegi filmu, to bardziej przywara szpul i aparatów na błonę zwojową. Ale być może zaświetlonka powstały przed pocięciem filmu hmm.

Co do zaokrąglonych kadrów, to oczywiście żadnej reguły nie ma (wiele, jeżeli nie większość japońskich małoobrazkowców ma zaokrąglone różki). Tak samo np kaseta polaroid do hasselblada, albo moja kamera 6x12.
Nie za bardzo się znam, ale widziałem jakiś z aparacików Goerz na film 127 i na pewno miał właśnie tego typu zaokrąglenia.

Post był edytowany 2010-05-30 22:35:24

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.