Awatar Jantar

Czesko - cesarska tragedia w ciemni

Jantar 13

Witam.

Dziś wróciłęm do domu i postanowiłem od razu wywołać, póki czas, film - Fomapana 100. Zasadniczo przed wyjęciem filmu z aparatu licznik sie zatrzymał nie wiem czemu na 29 (może sie zawiesił?).

W każdym bądź razie - problemy się zaczęły przy zakładaniu filmu na szpulę. Koreks Kaiser. Kawałek wchodził, a po tym nagły opór, film słychać że się marszczy albo coś. No nic, ciemno jest, ale rozbieram szpulę i jeszcze raz. I to samo. No nic, zwijam film, zapalam światło. Szpula OK, ale poszedłem po drugą. Ten sam problem...
Nic, mówię sobie, niewywołąny film mi do niczego nie potrzebny, noktowizora nie mam żeby zobaczyć o co chodzi, więc postanowiłem na hama film nawinąć. Początek gładko wchodzi i opór, ale co tam. Trzeszczy to, marszczy, ale film się wsuwa z oporem. W koncu wyczułem, że już dalej nie chce definitywnie, a z brzegu wystaje film... W sumie dużo go nie zostało, wiec ciach.

Następnie wywoływanie...

I otwieram koreks, szpulę. Ale masakra!
Brzegi filmu są porozrywane, wszystko zwinęło się w zewnętrznym rowku zamiast wchodzić w spiralę... W efekcie "ciasności" 3/4 filmu w ogóle nie miało kontaktu z cieczą, może z 6 klatek da się z tego wyciągnąć... Żal mi zdjęć, no ale już po fakcie.

Co może być przyczyną? Korpus? Był nim Revueflex SC-1, ale nie wyczułem jakiegoś rwania brzegów podczas robienia zdjęć. Sam nie wiem, czy mieć po tym wypadku uraz do Fomy? Szpule są w porządku.


I przy okazji: utrwalacz Fomafix U-1. Po kilku filmach na dnie flaszki osiadł się mocny biały osad. W każdym bądź razie utrwalacz działał należycie (robiłęm test przed zabawą). Od czego on jest? Czy nadaje się już do wymiany?

Odpowiedzi 13

Awatar romek
romek

na suche szpule zakładałeś?
Niektóre filmy są sztywniejsze, zwłaszcza z czasem. Wiec jak odcinasz końcówkę warto zadbać by brzeg był równy (by cięcie nie przechodziło przez otwory perforacji) Materiał ma wtedy mniejsze szanse na zablokowanie się.

Post był edytowany 2010-04-30 15:38:04

Awatar Jantar
Jantar

Tak, szpule były suche, nie używane od dłuzszego czasu.
Odciąłem pierw koncówkę filmu, uwzględniając w to "zagięcie" powstałe w wyniku zakładania filmu do aparatu.

Awatar stereo
stereo

No ale perforacja poprzerywana? Jeśli tak, to aparat rwie...ja przez to przechodziłem z moim ME Super....wystarczy co jakiś czas przekręcić korbką do zwijania filmu w przeciwną stronę, żeby go "rozwinąć" w kasetce



http://fotostopowicz.blogspot.com/
Awatar slawoj
slawoj

@Jantar

Przyczyną zacinania się filmu w szpuli jest osiadły kamień (z twardej wody) na wewnętrznych rowkach szpulki.
Usunąć go można na dwa sposoby:
- odkamieniaczem do czajników (max. temperatura 45 C)
- umyć w zmywarce do naczyń (z "tabletkami" firmowymi posiadającymi właściwości usuwania kamienia, także max. temp 45 C)

Po tym zabiegu szpule KAISERA będą jak nowe.

Post był edytowany 2010-04-30 17:03:10

Awatar irmi
irmi

mnie uczono , żeby nie tylko nie ciąć przez perforację , ale jeszcze nożyczkami zaokrąglić leciutko brzegi
więc zaokrąglam , w średnim formacie też

Awatar Malczer
Malczer

No ale... pytanie najważniejsze, podczas zakładania filmu nie czułeś w palcach, że coś z nim jest nie tak? Nie wydaje mi się możliwe, aby szpule koreksu porwały film.



Niemedialnie
Awatar romek
romek

W kaiserze są metalowe kulki, które blokują film przed cofaniem się na szpuli.
Foma w małym obrazku jest dość krucha. Idzie ją rozerwać w palcach. W dodatku rwie się w sposób nieregularny. Możliwe i ze dwie naddarte dziurki perforacji wystarczyły by by zaciąć film w koreksie. Ciężko mi wyobrazić sobie taką jatkę z niezniszczonego filmu. Przecież nawijając film do koreksu przechodzi on przez palce, czuje się większe uszkodzenia.
Moje doświadczenia ze szpulami kaiserów są takie, że film wsuwa się bardzo gładko. W dziewięciu przypadkach na dziesięć, taśma wchodzi na popych bez kręcenia szpulą. Jeżeli czujesz opór, nie używaj siły. lepiej delikatnie rozciągnąć szpule albo kompletnie rozłożyć i spróbować od nowa.

Post był edytowany 2010-04-30 19:36:02

Awatar pawell31
pawell31

Też tak kiedyś miałem gdy nawijałem fomę. Sprawdz szpule czy jest czysta, tak jak juz jeden z kolegów zauważył. Ja nie ucinam nigdy końców filmu, po prostu najpierw trzeba go dalej wepchnąć paluchami, a nie krecić odrazu. Delikatnie a nic sie nie zawinie i nie porwie Wiadomo że zawsze mogą człowieka ponieść nerwy ale w ciemni to nigdy nie pomaga.

Awatar MartaW
MartaW

Czyste, suche szpule to warunek powodzenia, ale mimo tego miewałam z cesarzami kłopoty, które ustąpiły dopiero wtedy, gdy przed zakładaniem filmu zaczęłam dodatkowo przeprowadzać "rozruch" tych metalowych kulek.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar Jantar
Jantar

Dziś miałem zamiar wywołać Rolleia Superpana, no i... sytuacja mogła się powtórzyć.
Odciąłem zagiętą końcówkę, zacząłem wsuwać film, wchodził gładko... aż w koncu opór. Spróbowałem obracać szplą, ale opór był... i rozebrałem. Tak kilka razy. Próbowałem pomagać palcami, założyłem bawełniane rękawiczki, wszystko starałem się delikatnie, 2 razy odciąłem też kilka mm filmu, bo brzegi zaczęły się lekko zaginać.
Po ciemku, tak na wyczucie, po ok. 30-40cm film się zacinał.
Z wcześniejszego doświadczenia, wolałem... odciąć nieco większy kawałek, poświecić z 1-2 pierwsze klatki niż cały film (na wyrzucenie z 10-15cm początku). Reszta nawinęła się gładko, chociaż przy samej końcówce znowu było czuć opór.

Co to może być? Ten kawałek, który odciąłem, miał naprawdę delikatne zagięcia przy perforacji, czy to już może wystarczyć do zacięcia?
Dla porównania, wczoraj wołałem Fomapana i było bez problemów z nawinięciem. Szpula jak i koreks suche i jak na moje oko czyste.

Tu moje pytanie - czy jest różnica, w jakim położeniu względem siebie są szpule przy wkładaniu filmu (mam na myśli to przesunięcie)?

Wam też się tak zdaża?

Awatar radekone
radekone

Tak to juz czasem bywa. Ostatnio nakrecalem 8 polypanow. Siedem z nich nakrecilem w siedem minut a z jednego zrobila sie masakra. Probowalem kilku roznych rolek i caly czas gdzies w polowie sie blokowal.
Nie wiem czemu sie tak dzieje ale po prostu przecialem go w polowie i nakrecilem na dwie rolki co mnie kosztowalo jedna klatke..

Awatar Jantar
Jantar

Spójrzcie proszę:



Czy przyczyną zacinania może być taki "kant" (nie wiem jak to nazwać) na szpuli przy zakładaniu filmu? Popróbowałem na kawałku jakiegos starego filmu przy świetle, i faktycznie, film przy zakładaniu czasem zaczepia już na starcie.

Z drugiej strony, obserwowałem dalej - po wykonaniu pierwszego "okrążenia" w szpuli, film, czasem zahaczał o ściankę do zakładania filmu, i wtedy problem zaczął się faktycznie robić.

Wydaje mi się, że początek filmu powinien być po prostu dobrze wyprofilowany, bo inaczej, jak sie sam przekonałem, może narobić szkód w ogródku.

*********
Aha - co sądzicie, czy warto skalpelem lekko "złagodzić" ów kant? Nie chcę poprawiać fabryki, ale moze jednak....

Post był edytowany 2010-07-04 15:28:53

Awatar dziad_ek
dziad_ek

Ja po paru przygodach z zacięciem metalowe kuleczki poprostu usunąłem,z zewnętrznej strony sa małe prostokątne kawałki plastiku blokujące je,w razie "rozmyślenia" się można je powtórnie założyć.
Zawsze nawijam na mokre szpule,mały obrazek obowiązkowo z zaokrąglonymi brzegami,tak samo bez większych problemów wchodzi 2x120 na jedną szpulę i tylko czasami pod koniec jest troszkę szarpaniny,pomaga delikatne postukanie szpulą lub szybkie poruszanie przód-tył oboma częściami nie wsuwając jednocześnie filmu,początek zawsze ciężko przechodzi więc po prostu przeciągam go paluchami :P

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.