Awatar Fatygant

Poznań - obcy w ciemni.

Fatygant 12

Dobry wieczór,

Przed sekundą zwinąłem do kasetki swoją pierwszą w życiu własnoręcznie wypstrykaną rolkę filmu (Rollei Superpan 200 B&W). Mimo 36 wiosen na karku był to mój pierwszy kontakt z fotografią tradycyjną (na komunię dostałem tylko rower i gramofon - część moich kolegów również radziecką Smienę 8M). Do robienia zdjęć zaprzęgłem Olympusa OM-1 nabytego za osobiście zarobione pieniądze a ich głównym tematem były niekontrolowane układy mimiczne osobistego potomka - Kornela. Ponieważ wszystko co się wiąże z tą rolką mogę bez kozery obdarzyć przymiotnikami "własnoręczny", "osobisty" lub "samodzielny" - pomyślałem, że fajnie by było pójść dalej tą drogą i własnymi rękoma wywołać wspomniany film oraz wykonać odbitki (choć może jestem zbytnim optymistą i przy pierwszym podejściu do etapu odbitek w ogóle nie dotrę z racji błędów popełnionych we wcześniejszych stadiach).
No i tu się zaczynają schody, jako że po pierwsze: nie mam zielonego pojęcia o pracy w ciemni - a po drugie: nie znam nikogo kto by ciemnię posiadał. W związku z powyższym do głowy przychodzi mi tylko jedno: wpakować się do ciemni jakiegoś uprzejmego i odważnego forumowicza/forumowiczki z Poznania lub okolic i pod jego/jej doświadczonym okiem dokonać tego co zazwyczaj robi się z filmem w ciemni. Nie wiem czy nie popełniam w tej chwili jakiegoś faux pas - bo być może ciemnię traktuje się, jak grzebień i raczej osobom trzecim nie użycza... Jeśli jednak nie jest to tak ściśle obwarowane zasadami savoir vivre'u, jak w przypadku grzebieni - to byłbym wniebowzięty możliwością skorzystania z pomocy. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że poświęcony mi czas i materiały fotograficzne kosztują i mam pełną świadomość konieczności pokrycia tych kosztów. Dodam również, że dbam o higienę osobistą i nie powinienem w jakiś niekorzystny sposób wpłynąć na atmosferę (w sensie dosłownym) panującą w tym niewielkim, jak się spodziewam pomieszczeniu. Nigdy nie byłem karany i postaram się również nie pleść co mi ślina na język przyniesie w tym wspólnie spędzonym czasie a tylko i wyłącznie słuchać z uwagą przekazywanych mi porad i informacji.
Zatem - jeśli w najbliższym czasie będziesz drogi forumowiczu (-czko) z Poznania wybierał (-ła) się do swojej ciemni - wspomnij proszę na mnie. Czekam na kontakt.

Pozdrawiam,
Fatygant

Odpowiedzi 12

Awatar implicite
implicite

Fatygant napisał:
fajnie by było własnymi rękoma wywołać film oraz wykonać odbitki

Gratuluję.

Pomimo 36 wiosen na kręgosłupie (bo i dlaczego na karku?) dostrzegam na zamieszczonym przez Ciebie zdjęciu zdumiewające podobieństwo do Woody Allena.

Co do wywoływania, to i ja niedawno przechodziłem ten etap; tutaj dokumentacja. Do tego ciemni nie potrzeba. Co do ciemni w Poznaniu, to myślę, że nie będzie problemu. Jeżeli trafisz na uczynnego ciemniaka, to na "ten" wieczór postawisz jego żonie bilet do teatru i włala. Ja niestety, nie posiadam ani ciemni, ani Poznania, ani żony. Ani teatru nawet, więc Ci nie pomogę. Pozdrawiam.



Wstęp do wątpienia
Awatar Fatygant
Fatygant

Co do wywoływania, to i ja niedawno przechodziłem ten etap; tutaj dokumentacja. Do tego ciemni nie potrzeba.


No, ale na początku była Alicja. Po zajęciach z Alicją też pewnie nabrałbym śmiałości na samodzielne wywoływanie. Ala ja tabula rasa jestem. Boję się. Kornel już nigdy nie będzie miał dwóch miesięcy. Jak coś spitolę - to będę mu później pokazywał zdjęcia dwumiesięcznego Woodego Allena wmawiając, że to On... No i odbitki - potrzebne mi odbitki.

Co do ciemni w Poznaniu, to myślę, że nie będzie problemu. Jeżeli trafisz na uczynnego ciemniaka, to na 'ten' wieczór postawisz jego żonie bilet do teatru i włala. Ja niestety, nie posiadam ani ciemni, ani Poznania, ani żony. Ani teatru nawet, więc Ci nie pomogę. Pozdrawiam.


Czekam z niecierpliwością i jednoczesnym zaciekawieniem. W ostateczności zaniosę rolkę do jakiegoś labu. Ale ufam, że nie będę musiał... Dzięki za odpowiedź!

Awatar zieloo
zieloo

Zacne plany, popieram!

Jeśli w najbliższym czasie planujesz wizytę w nadmorskim kurorcie Szczecinie to zapraszam do mnie, pokażę co nieco, chociaż do ciemniowego guru mi daleko...

Sądzę jednak, że znajdzie się jakiś uprzejmy Poznaniak :P

Awatar burton3
burton3

Zostałem przywołany przez Malczera, bo faktycznie jestem z Poznania Do samego wywołania negatywu ciemni nie potrzeba. Raptem na 2 minuty potrzebne jest ciemne pomieszczenie, żeby wsadzić po omacku film do koreksu. Ja ciemni jako takiej nie posiadam i wyżej wymienioną czynność wkładania filmu do koreksu wykonuję w łazience, która po zmroku i wywieszeniu ręcznika na szybę w drzwiach jest idealnie ciemna. Jednak samej czynności nawijania filmu na szpulę warto poświęcić wcześniej parę minut w oświetlonym pomieszczeniu, tak żeby po wejściu do ciemności nie było przykrej niespodzianki. Z odbitkami sam nie mam zbyt bogatego doświadczenia, a do tego robię to na partyzanta w łazience. Tutaj jest ta główna przykrość, że trzeba to u mnie robić po zmroku, kiedy najłatwiej jest w wystarczający sposób zaciemnić pomieszczenie. Zimą jest to mniejszy problem, bo i o 17 można się bawić, ale latem to już inne pory wchodzą w rachubę Ale tak szczerze mówiąc, to faktycznie takie porywanie się od razu na wywoływanie i robienie odbitek to dość ambitny plan Warto chyba najpierw trochę wywoływanie negatywu poćwiczyć, a dopiero potem o odbitkach pomyśleć. Tym bardziej, że do wywoływania negatywów mniej sprzętu jest potrzebne niż do robienia odbitek. W razie czego, w ramach mej wciąż skromnej wiedzy, służę pomocą.



"Proces odtajniania został objęty całkowitą tajemnicą..."
Awatar Fatygant
Fatygant

Panie burtonie - dziękuję za Pańską deklarację pomocy. Późne pory mi nie straszne. Jeśli w najbliższym czasie będzie przerabiał Pan swoją łazienkę na ciemnię - proszę o słówko - stawię się natychmiast.

Panie zieloo - dziękuję za Pańską ofertę. Niestety w okolice Szczecina zaglądam nieczęsto. I nie wiadomo dlaczego...

Panu Malczerowi też dziękuję.

Awatar rbit9n
rbit9n

Fatygant napisał:
Dobry wieczór,


dobry!

Fatygant napisał:Przed sekundą zwinąłem do kasetki swoją pierwszą w życiu własnoręcznie wypstrykaną rolkę filmu (Rollei Superpan 200 B&W). Mimo 36 wiosen na karku był to mój pierwszy kontakt z fotografią tradycyjną (na komunię dostałem tylko rower i gramofon - część moich kolegów również radziecką Smienę 8M).


moje gratulacje! ja dostałem słownik-leksykon oraz zegarek siedemelodiichrono.

Fatygant napisał:
Do robienia zdjęć zaprzęgłem Olympusa OM-1 nabytego za osobiście zarobione pieniądze a ich głównym tematem były niekontrolowane układy mimiczne osobistego potomka - Kornela.


jako ociec (prać!) dwumiesięcznej Kingi, zapewniam Cię, że w kurtce zaczniesz myśleć o aparacie wyposażonym w autofokus. ja taki miałem, więc...

Fatygant napisał:
Ponieważ wszystko co się wiąże z tą rolką mogę bez kozery obdarzyć przymiotnikami 'własnoręczny', 'osobisty' lub 'samodzielny' - pomyślałem, że fajnie by było pójść dalej tą drogą i własnymi rękoma wywołać wspomniany film oraz wykonać odbitki (choć może jestem zbytnim optymistą i przy pierwszym podejściu do etapu odbitek w ogóle nie dotrę z racji błędów popełnionych we wcześniejszych stadiach).
No i tu się zaczynają schody, jako że po pierwsze: nie mam zielonego pojęcia o pracy w ciemni - a po drugie: nie znam nikogo kto by ciemnię posiadał. W związku z powyższym do głowy przychodzi mi tylko jedno: wpakować się do ciemni jakiegoś uprzejmego i odważnego forumowicza/forumowiczki z Poznania lub okolic i pod jego/jej doświadczonym okiem dokonać tego co zazwyczaj robi się z filmem w ciemni. Nie wiem czy nie popełniam w tej chwili jakiegoś faux pas - bo być może ciemnię traktuje się, jak grzebień i raczej osobom trzecim nie użycza... Jeśli jednak nie jest to tak ściśle obwarowane zasadami savoir vivre'u, jak w przypadku grzebieni - to byłbym wniebowzięty możliwością skorzystania z pomocy. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że poświęcony mi czas i materiały fotograficzne kosztują i mam pełną świadomość konieczności pokrycia tych kosztów. Dodam również, że dbam o higienę osobistą i nie powinienem w jakiś niekorzystny sposób wpłynąć na atmosferę (w sensie dosłownym) panującą w tym niewielkim, jak się spodziewam pomieszczeniu. Nigdy nie byłem karany i postaram się również nie pleść co mi ślina na język przyniesie w tym wspólnie spędzonym czasie a tylko i wyłącznie słuchać z uwagą przekazywanych mi porad i informacji.
Zatem - jeśli w najbliższym czasie będziesz drogi forumowiczu (-czko) z Poznania wybierał (-ła) się do swojej ciemni - wspomnij proszę na mnie. Czekam na kontakt.



nie komentując szczególnie i po kolei, żałuję że nie jestem z Poznania, albowiem tymczasowo jestem słomianym wdowcem i dysponuję wszystkim czego potrzebujesz, łącznie z otwieraczem do piwa. a i obcy w ciemni mnie nie podskoczą, zawsze można domestosem psiknąć do oka takiemu.

aha, piszesz, że nocne pory Ci nie straszne, mam zatem taki napad (cz. pomysł)

Fatygant napisał:
Pozdrawiam,
Fatygant


i ja również, jak byś był przypadkiem w Rzeszowie (z tragarzami) to zapraszam. wiem gdzie leją perełkę z pipy.

darz Bór!


ps. zapomniałem o ilustracji muzycznej. kapela tuż!

Post był edytowany 2010-04-17 22:07:49

Awatar Fatygant
Fatygant

rbit9n napisał(a):
...nie komentując szczególnie i po kolei, żałuję że nie jestem z Poznania, albowiem tymczasowo jestem słomianym wdowcem i dysponuję wszystkim czego potrzebujesz, łącznie z otwieraczem do piwa. a i obcy w ciemni mnie nie podskoczą, zawsze można domestosem psiknąć do oka takiemu...

Zaczynam żałować, że nie jestem z Rzeszowa... albo, że Polska nie jest wielkości Malty.

A tak z innej beczki - Kolegi avatar sugeruje pewną słabość do marki Yashica. Może słyszał zatem Kolega o jakimś zacnym egzemplarzu Electro 35 GL lub GX z przeznaczeniem do sprzedaży? To co prawda białe kruki i szansa jest znikoma - ale pytam przy każdej dającej cień nadziei okazji...

Ukłony!
/Fatygant

Awatar rbit9n
rbit9n

Polska wielkości Malty? to by się działo.

tak, mój awatar wykazuje słabość do modelu GSN. gdybym miał na oku GL tudzież GX (przede wszystkiem ten), to oznaczałby słabość do tego modelu.

17 sekund minęło, czy to Panu - wystarcza?

edytowałem lapsus. nie wiem jak to się stało.

Post był edytowany 2010-04-17 23:34:14

Awatar Jurek
Jurek

Kolego nazwany Woody'm! Jezeli nie straszny Ci dojazd na daleka polnoc, a dokladnie 40 km w strone Wagrowca, i nie straszny Ci dom pelen takich jak Twoj Kornelow, to mam wszystko czego potrzebujesz. Mam wyposazenie do formatu odbitek 50 x 60 cm, Kornela mozesz zrobic nawet 1:1. Pracuje w Poznaniu, umowic bedzie sie latwo. Od niedawna wprawdzie jestem szczesniwym nieposiadaczem telefonu osobistego, ale zacznijmy od maila: Jerzy kropka Muszynski malpa bzwbk kropka pl. Teraz wracam do ciemni, bo juz mi sie pierwsze zdjecia dosuszyly i nie wlacze kompa az pewnie w poniedzialek, chyba ze wlacze jutro, a wlasciwie dzis.



Simple Money Planner
Awatar Fatygant
Fatygant

Kolego Jurku! Z nieba mi spadłeś! Reszta już na maila.

Awatar burton3
burton3

Z wygodniejszej niż moja łazienka to i ja chętnie bym skorzystał w celu podpatrzenia bardziej doświadczonego kolegi



"Proces odtajniania został objęty całkowitą tajemnicą..."
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.