Awatar janykiel

alternetywne butelki

janykiel 11

Jestem pewien, że to już było, ale mnie chyba przedświąteczne zaćmienie jakieś łapnęło i nie mogę odnaleźć - chodzi o butelki na chemię.

Nie bardzo chce mi się płacić teraz po 3 dychy za butelkę, albo i więcej. Stąd pytanie, czy wywojki i utrwalacze nie zeżrą butelki po napoju, dajmy na to - coli zero (tę bym wybrał - albowiem ciemna). No i drugie pytanie, czy jest sens świrować z ciemną butelką, skoro chemia będzie stała w szafce pod zlewem, z tyłu bez dostępu światła przez 90% dnia. A wtedy, czy nadałaby się butelka z takiego mlecznego tworzywa, po wodzie destylowanej?

Mowa o D-76 i innych z proszku...

Odpowiedzi 11

Awatar viper1986
viper1986

Wywoływacze trzymam w szklanych butelkach, ze szkła oranżowego ( cena około 3zł za butelkę jednolitrową), pozostałe odczynniki w plastykowych po wodzie destylowanej oraz napojach. Proszkowe wywojki są zazwyczaj dość trwałe, jednak przechowując w szklanej butelce, zalanej po korek masz pewność, że nie utlenią się. Plastik bywa zdradliwy..

Awatar janykiel
janykiel

Masz na myśli takie jak tu?
butelki na szlif

Myślę, żeby kupić dwie 2000ml (wywoływacz do papierów i utrwalacz)i jedną 1000ml (wywojka do filmów)...

Są ciut droższe niż piszesz, ale nic taniej goglewicz nie wyrzucił...

Post był edytowany 2010-04-03 00:24:38

Awatar rbit9n
rbit9n

Kamilowi chodziło o zwykłe butelki apteczne ze szkła oranżowego, zakręcane nakrętką 28mm, najlepsze są te po nałęczowiance lekko gazowanej. ale bez problemu możesz trzymać płyny w butelkach PET po napojach. one są najlepsze chyba, bo przepuszczają najmniej gazów (z tych tanich). natomiast w HD-PE kilka razy chemia mnie skisła, mimo że fabrykanci właśnie do takich leją swe wyroby.

Awatar viper1986
viper1986



Używam takich - do kupienia w "każdej" aptece, wraz z wodą destylowaną. Dostępne są różne pojemności (najmniejsze widziałem 10ml)

Awatar rafaln70
rafaln70

Ja trzymam w butelkach po moralnej 1,5l , z których można bez problemów powietrze wycisnąć aby samą treść pozostawić. Xtol , D76 , md-23 stały i stoją po ponad pół roku w chłodnej piwnicy i działają bez zauważalnych problemów. Zauważyłem że utrwalacz kwaśny po takim czasie przegryza metalowe zakrętki po litrowych sokach rdzą okrutną wręcz na wylot, więc zacząłem go przechowywać także w PET-ach o 100.000 letniej gwarancji . Nie dałbym się namówić na butelkę za trzy dychy .
Edyt. bo tak wszyscy teraz ...

Post był edytowany 2010-04-03 03:16:53



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr
Awatar DAAD
DAAD

rafaln70 napisał(a):Nie dałbym się namówić na butelkę za trzy dychy .
Edyt. bo tak wszyscy teraz ...


Ja daję się namówić nawet za stówę z tym, że z upojną zawartością



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Jakub
Jakub

jab napisał(a):
Nie bardzo chce mi się płacić teraz po 3 dychy za butelkę, albo i więcej...


Ja staram się nie przechowywać wywoływacza. Jednorazowy roztwór załatwia sprawę przy wywoływaniu na procesorze. Problem pojawia się przy filmach jak Rollei Superpan 200, które wymagają ręcznego odwracania koreksu, a więc te 1,5l trzeba wlać, a tyle to szkoda wylać po jednym filmie. W takim przypadku przechowuję roztwór roboczy w butelkach JOBO od procesora. A stock (np. Xtol) - no cóż, tu z pomocą przychodzi mi moja ulubiona marka piwa, czyli Grolsch: piwo jest sprzedawane w zielonych butelkach z korkiem z gumową uszczelką na sprężynce (jak kiedyś oranżada). Tak więc mam standardową procedurę: zamówienie na Xtol na Allegro, wizyta w sklepie, obowiązkowe zużycie zawartości nowych butelek przed wywoływaniem, rozrabianie Xtolu i rozlewanie do właśnie opróżnionych, zielonych butelek :-)

Awatar czarek
czarek

Moją podstawową butelką byłą Śliwowica Łącka, a alternatywną Żołądkowa Gorzka - kultowy napój Kieleckiej Szkoły Krajobrazu oraz Absynt - pod wpływem którego powstały największe dzieła sztuki nowożytnej.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar rbit9n
rbit9n

czarek napisał:
...nowożytnej.


nowej żytniej? chyba jeszcze nie piłem.

Awatar Jakub
Jakub

czarek napisał(a):
Moją podstawową butelką byłą Śliwowica Łącka, a alternatywną Żołądkowa Gorzka - kultowy napój Kieleckiej Szkoły Krajobrazu oraz Absynt - pod wpływem którego powstały największe dzieła sztuki nowożytnej.

Żołądkowa Gorzka byłaby niezła, gdyby tylko nie była tak pioruńsko słodka ;-)

Awatar orwo
orwo

Jakub napisał(a):
Żołądkowa Gorzka byłaby niezła, gdyby tylko nie była tak pioruńsko słodka ;-)

spróbuj wersji z miętą

czarek napisał(a):
Absynt

no i smaka mi narobiłeś

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.