Awatar taddybear

Filmpack 9x12

taddybear 9

Witam. Mam na imię Tadeusz. Jestem w zasadzie nowy, choć bardzo często śledziłem forum, ale anonimowo. Teraz jednak mam problem, z którym nie mogę na razie sobie poradzić. Chciałem wreszcie posmakować fotografii w większym formacie. Prawdziwa "large foto" 4x5 cala jakoś mnie nie pociąga (te wszystkie pokłony, przesuwy, zabawy z głębią ostrości itd ...). Za to fotografia w dawnym stylu, przedwojennym miechowcem 9x12, to i owszem. Nabyłem w znakomitym stanie Zeiss Ikon Donata z ob.Tessar. Mam do niego 10 pasujących kaset i taką właśnie grubą kasetę tzw. filmpack. Czy to ustrojstwo można obecnie wykorzystywać samodzielnie ładując pakietem np. 6-12 listków błony płaskiej, by potem jakoś to na kolejne zdjęcia przesuwać. Czy to tylko teraz już archaiczny przedmiot, który mógłby pracować, ale tylko z pakietem błon przygotowanych fabrycznie (zresztą, których dzisiaj się już nie produkuje). Może ktoś z doświadczonych forumowiczów miałby coś do powiedzenia w tym temacie?

Odpowiedzi 9

Awatar sut72
sut72

Moim zdaniem próba korzystania z filmpacka wymaga zbyt wiele wysiłku. Chyba lepiej jest się zaopatrzyć w ramki na błony, które można stosować w kasetach na klisze. Błony cięte formatu 9x12cm można jeszcze dostać.
A tak generalnie to Donata (Kurt de Blatt, jakoś nieodwołalnie kojarzy mi się z Superprodukcją! ;-)) właśnie MA przesuwy - ale jeśli go dobrze pamiętam, to przedniego standardu się nie da w Donacie pokłonić. No i cała zabawa w korekcję perspektywy, reguły Szajmpflugowa (to taki radziecki uczony był ;-)) i te podobne to największa frajda fotografii!
:-))
No i na koniec - 9x12 cm to właśnie europejski prekursor anglosaskiego 4x5 incza...
:-))

Awatar DAAD
DAAD

Posiadam podobne cudeńko, ja zastosowałem rolkasetę 6x9 więc po zmianie formatu mam portretowca.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar taddybear
taddybear

Dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi. Do tych 10 kaset to ja mam wkładki a fotografowanie rolkasetą mnie nie interesuje. Do takich zabaw mam odpowiednie mieszkowce 6x9 typu Ercona i Moskwa5. Po prostu chciałem się upewnić, czy da się w prosty sposób przygotować pusty filmpack do użytku. Gdzieś czytałem, że wystawała z niego taśma papierowa, za nią się pociągało i w środku przesuwała się kolejna błona.
I tak przez 12 razy można było w miarę szybko fotografować nie używając pojedynczych kaset.

Awatar sut72
sut72

Ano właśnie - dokładnie tak to wyglądało, ale od lat nie widziałem takich ładunków, nawet na rynku wtórnym...

Awatar DAAD
DAAD

taddybear napisał(a): a fotografowanie rolkasetą mnie nie interesuje.


A można wiedzieć co jest powodem



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar romek
romek

nie można gadać że się robi wielkim formatem :]

Awatar DAAD
DAAD

A to co innego



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar 90125
90125

romek napisał(a):
nie można gadać że się robi wielkim formatem :]

tak nie do końca, bo pozostaje możliwość pracy standartami, co jest inną jakością w porównaniu z aparatem sztywnym, bez względu na format
A.

Awatar DAAD
DAAD

90125 napisał(a):

tak nie do końca, bo pozostaje możliwość pracy standartami, co jest inną jakością w porównaniu z aparatem sztywnym, bez względu na format
A.


Jasne ale kto o tym wie, jedynie biegli w temacie, reszta da się wpuścić w malinki

W LF właśnie ta możliwość manipulowania płaszczyzną ostrości i geometrią obrazu jest najcenniejsza choć powiem, że zabawa LF-em jest dosyć uciążliwa zwłaszcza w terenie. Ale jak się kocha fotografowanie to nic nie jest w stanie zniechęcić.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.