Awatar skorwik

matko bosko koniec swiata :(

skorwik 1

Wielkie nieszczescie mnie spotkalo, armagiedon. Moj canon 300v odmowil posluszenstwa, myslalem ze to baterie, zakupilem nowe sztuki i nic. Nie wiecie moze co sie tam moglo porobic? Nie upadl, nie zamukl. Czy ktos sie zna na takich rzeczach?

Odpowiedzi 1

Awatar Bruno
Bruno

totalnie trup?
300v to czysta elektronika. Elektronika psuje sie od wilgoci na poziomie molekularnym czy innym tam czasteczkowym. Znaczy - wychodzisz z aparatem na -20 wracasz do domu. Zmiana temp [nalezy pamietac ze to az 40st roznicy!] powoduje zaparowanie takiego cacka w srodku i nastepuje korozja. I ta korozja postepuje sobie az nagle urzadzenie siada nei wiadomo czemu [nawet po bardzo dlugim czasie od zawilgotnienia].
Kiedys kropelka deszczu mogla wpasc w szczelinke... cokolwiek.
Wersja optymistyczna - wyjmij baterie na dluzszy czas - moze sie zresetuje. najlepiej to do serwisu jakiegos, moze to jakis pierdol zwiazany z poborem mocy czy cos... z elektronika moglo stac sie wszystko.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.