Awatar Moreira

Skanowanie w Wawie

Moreira 19

koleżanki i koledzy Warszawiacy czy w stolicy naszego dumnego kraju można gdzieś przyzwoicie zeskanować negatyw za mniej niż 10 zł? Bodajże w 10 labach byłem i wszędzie zaporowa cena 20 zł! Dl mnie szok i skandal bo zmową handlową to pachnie. W Lublinie za 7 złotych skanowałem a we Wrocławiu na przykład jest lab gdzie skanowanie jest w ogóle gratis.

Odpowiedzi 19

Awatar Grisza
Grisza

W Saturnie, ale tylko mały obrazek chyba za 8PLN brali, nie tną i nie wkładają do koszulek, a skanują jak to na labie, znaczy znośnie zazwyczaj

Awatar Moreira
Moreira

o to już coś - dziękuję

Awatar mariuszL
mariuszL

Najlepiej sobie kupić skaner i problem z głowy. Skaner już mi się zwrócił. Znaczy więcej bym zapłacił za skanowanie w labie niż wyniosła cena skanera.

Awatar Gata
Gata

mariuszL napisał(a):
Najlepiej sobie kupić skaner i problem z głowy. Skaner już mi się zwrócił. Znaczy więcej bym zapłacił za skanowanie w labie niż wyniosła cena skanera.


dlatego postanowiłam zastrajkować, koniec skanowania w labie, każde 15zł za średni będę odkładać do skarbonki

Awatar implicite
implicite

Kuba, zawsze możesz wysyłać klisze do Lublina, a tutaj dobrzy ludzie oddadzą do skanowania w sprawdzone miejsce i odeślą. Taniej i lepiej.



Wstęp do wątpienia
Awatar Moreira
Moreira

noo myślę poważnie o takiej inwestycji tylko nie jestem pewien czy kupować sprzęt na jaki byłoby mnie teraz stać czyli do 600 złotych - czy coś w tej cenie wystarczy na moje amatorskie ale jednak nie bylejakie potrzeby? - czy jednak uciułać na coś powyżej 1000 zł. Pytanie więc czy skaner w okolicach 500-600 złotych jest sprzętem w miarę przyzwoitym czy spełnia jedynie mierne wymagania? Na przykład czy takie coś to dobra rzecz czy tylko zabawka, bo wygląd jak zabawka: http://www.allegro.pl/item937189294.htmlhttp://www.allegro.pl/item937189294.html

Post był edytowany 2010-03-04 21:27:30

Awatar implicite
implicite

Ortodoksi powiedzą: najpierw powiększaj, potem skanuj. I ostatnio coraz częściej odnoszę wrażenie, że mają rację.



Wstęp do wątpienia
Awatar Moreira
Moreira

jzl napisał(a):
Kuba, zawsze możesz wysyłać klisze do Lublina, a tutaj dobrzy ludzie oddadzą do skanowania w sprawdzone miejsce i odeślą. Taniej i lepiej.


jest to opcja oczywiście i pewnie jeśli nic tu nie znajdę w najbliższym czasie to będę w mieście rodzinnym skanował przy okazji bądź co bądź regularnych wizyt albo spłukam się i kupię skaner

Awatar mariuszL
mariuszL

Nie znam tego, ale znam Epsona V500 i jestem zadowolony. Na allegro jest za ponad 700 zł.

Awatar implicite
implicite

Ja również się przymierzam to tej pięćsetki. Małemu obrazkowi podoła, ale czy ze średnim sobie poradzi? Szkoda Mariusz, że nie masz materiału porównawczego.



Wstęp do wątpienia
Awatar mariuszL
mariuszL

Szkoda, ale nie muszę chyba mówić, że ze średniego odbitki wyglądają znacznie lepiej niż z małego

Awatar implicite
implicite

Nie musisz. Ale ze względu na to, że średni zawiera więcej informacji od małego, jest łatwiejszy do skanowania. Działając w ten sposób kwestionujemy sens używania średniego formatu.



Wstęp do wątpienia
Awatar viper1986
viper1986

Skaner... Wolał bym zainwestować w powiększalnik, chemię, papier (choćby po terminie), i po kilku seansach w ciemni zapomnieć o procesie, zwanym skanowaniem negatywu. Są tego jednak plusy i minusy. Skanowanie jest szybsze, nie trzeba zdobywać nowych umiejętności, za to praca z powiększalnikiem niesie za sobą satysfakcje z własnoręcznie wykonanej odbitki, innej niż masowo klepane "pocztówki" z labu czy też domowej atramentowej plujki. Ja rozumiem, że ktoś może nie mieć miejsca na rozstawienie powiększalnika: sam mam pokój wielkości 4x3m, zasłaniam okna czarną folią i staram się coś zrobić przy pomocy starego krokusa. Potem jednak mogę pochwalić się własnoręcznie wywołanym negatywem, zrobioną odbitka, a nie tylko pokazywać skan na ekranie monitora. Czy to ma sens? Każdy z nas ma inne zdanie na ten temat. Pisze o fotografii czarno - białej, bo tylko tą na dzień dzisiejszy potrafię wykonać w domowym zaciszu. Sam nosze kolorowe negatywy do labu, jednak w tej ostateczności wolę dostać odbitki niż skan. Przyjemniej się ogląda.

Awatar romek
romek

nie trzeba zdobywać nowych umiejętności do skanowania? trzeba i to baardzo dużo.

Awatar Moreira
Moreira

mam już i powiększalnik i na ciemnię dość miejsca i odbitki własnej roboty już niedługo będą również cieszyć moje oczy ale skanera i skanów potrzebuję niezależnie od tego. Wszystko jest kwestią sposobu w jaki używa się zdjęć a jeśli używa się ich komercyjnie to zapis cyfrowy jest dzisiaj niezbywalny.

Awatar Moreira
Moreira

pogalopowałem z tą komercją trochę ale żeby chociaż na AT zdjęcie pokazać...

Awatar Grisza
Grisza

Im mniejszy oryginał Jacku tym wieksze wyzwanie dla skanera, więc jest dokładnie na odwrót niz myślisz prędzej skaner nie podoła małemu niż średniemu obrazkowi

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.