Awatar implicite

Obrazy w słowach, słowa w obrazach

implicite 20

... migawką i piórem, czyli, że każdy czuje potrzebę poszerzenia możliwości wypowiedzi. Komentarzom typu najlepszy fotograf wśród socjologów i najlepszy socjolog wśród fotografów ze względu na zawarty w nich ładunek banału, mówimy stanowcze: nie.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 20

Awatar czarek
czarek

Obśmiałem się jak norka, czytając, że "światowej sławy socjolog, filozof i eseista" będzie miał wystawę... fotografii.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar implicite
implicite

Fizyk i laureat nagrody Nobla, Richard Feynmann, spróbował kiedyś swoich sił w malarstwie do którego miał pewne, pracowicie rozwijane zdolności. Wystawę zażyczył sobie mieć pod pseudonimem, żeby nikt nie przyszedł na wystawę "tego" fizyka, ale po prostu, na wystawę. Nie chciał być dziwowiskiem, jak pies, który tańczy i wszyscy tylko na to zwracają uwagę, a nie na to, czy robi to dobrze, czy źle.



Wstęp do wątpienia
Awatar czarek
czarek

I należy omijać szerokim łukiem wszelkiej maści niby-dziennikarzy.
Niestety, nie widziałem zdjęć, więc nie mogę wypowiedzieć się merytorycznie.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar trumil9
trumil9

No coz, jeszcze jeden sprawiedliwy wsrod narodow zlokalizowany wokol jedynie slusznej gazety, zaiste swietny uczony, w obecnych trudnych czasach jako jedyny bierze w obrone Roze Luksemburg jako swietna wrozke. Zastanawiam sie kiedy niektore media zaczna uczyc nas jak odroznic kreacje od prokreacji, czyli jak niektorzy trywialnie mowia - pieprzenia bez sensu, bo czasem nie o zajscie w ciaze tu chodzi a o zrobienie sobie przyjemnosci. Takie wywiady i wystawy mozna zaliczyc do elementow tworzenia nowej swiadomosci w narodzie, oktorym ciagle sie rozprzestrzenia opinie, ze mozna go oglupic zabawkami i uzalenic od siebie obiecujac szklane paciorki

Post był edytowany 2010-02-05 22:06:14

Awatar trumil9
trumil9

profesor/uczony, media w naszym zyciu, reszte mozesz wyczytac w wywiadach udzielonych gazecie. Poza tym nic wiecej...

Awatar implicite
implicite

Aha... bo ja Baumana znam z głównie z książek, a nie z gazet; media? - dobieram je świadomie, a zatem selektywnie, więc pewnie niewiele o nich wiem. I wciąż nie rozumiem, o co Ci chodzi. Ale nie będę się czepiał.



Wstęp do wątpienia
Awatar trumil9
trumil9

Wszystkimi konczynami podpisuje sie pod Twoim pierwszym postem i nastepcami. Jestem przeciwnikiem stosowania przez niektore media technik podsuwania nam tego co nie mozna normalnie strawic - jako "niezwyklego smakolyku". Wywiad "fotograficzny" jest tak samo pyszny jak wypowiedzi uczonego w wywiadzie udzielonym gazecie wyborczej http://wyborcza.pl/1,75480,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
Taki sposob wplywania na opinie ludzi jest niczym innym jak strategia stosowana przez grupe trzymajaca za morde narod w calej powojennej historii Polski. Strategii czasem nad wyraz skutecznej - patrz wybor kwacha na prezydenta. Link, ktory pokazales w swoim poscie jest jeszcze inna forma wplywania na to abysmy akceptowali to co moze byc byle jakie albo wrecz nic nie warte jako wartosciowe, godne nasladowania oraz podziwiania.

Awatar taxus
taxus

Witam! Wybaczcie Koledzy, ale co Wam przeszkadza, że jakiś facio wystawia swoje fotki? Wystawiać /się na krytykę / przecież każdy może...

Awatar marcin
marcin

W Katowicach swój wernisaż ma nie kto inny jak sam prezydent Katowic. I nie byłoby to nic dziwnego, ale ów wernisaż jest organizowany przez ZPAF, a same zdjęcia nie są niczym specjalnym.


To się nazywa lans

Post był edytowany 2010-02-06 00:31:35

Awatar rudi
rudi

Weź się za zdjęcia narodzie a nie za psioczenie że be że nie i że nie cacy




Awatar implicite
implicite

I ja przeczytałem, bo próbowałem dociec sensu w wypowiedziach mości Trumila, a przede wszystkim przyczynę gwałtowności z jaką wkroczył do posta z niewinną skądinąd informację o wystawie. Masz Waść Baumanowi za złe, że ten fotografuje, czy masz mu za złe co innego? Chyba raczej to drugie, ale konkretnie co? Że jest dyspozycyjnym funkcjonariuszem systemu i bierze udział w praniu ludziom mózgów? W tym konkretnym przypadku (wywiad) miałby nakłaniać ludzi do zaakceptowania czegoś, co jest dla nich szkodliwe. Ba, ale czego?
Po kolei.
1.Baumana w 1968 roku, łącznie z Kołakowskim, Pomianem i innymi wyrzucono z katedr za brak posłuszeństwa i krytykę reżimu. Zarówno jego biografia jak i książki dobitnie pokazują, że to człowiek niepokorny i samodzielnie myślący. Poza tym tworzy i pisze w Anglii i po angielsku, a jego teksty ukazują się nie tylko i nie przede wszystkim w Polsce. W Polsce i o sprawach polskich wypowiada się rzadko. Interesują go zjawiska społeczne i przemiany mające charakter globalny. Zatem teza, że jego twórczość to zmistyfikowana próba manipulowania polskimi umysłami jest, delikatnie mówiąc, niemądra.
2.Może zatem w tym wywiadzie zrobił wyjątek i postanowił rządowi pójść na rękę? Ba, ale któremu? Z wypowiedzi Trumila wynika, że istnieje pewien zachowujący od ponad pół wieku ciągłość historyczno-polityczną twór „grupy trzymającej za mordę”. I że to właśnie im służy Bauman. Teza zbyt niedorzeczna, żeby z nią polemizować.
3.Wywiad z Baumanem przeczytałem uważnie i nie znalazłem owej „niestrawnej” rzeczy, którą Bauman miałby podsuwać jako „smakołyk”. A zapewniam, że umiem czytać ze zrozumieniem. Bo przecież nie chodzi tu o kredyty, wszak manipulowanie nimi diagnozuje Bauman jako jeden z kluczowych elementów zapaści, resp. depresji, resp. kryzysu. Zatem co?
(Nawiasem mówiąc, diagnoza Baumana nie jest wcale oryginalna. Zachodni eksperci mówią mniej więcej to samo. – Jakże to? Kiedy zachodni badacz dokonuje rozpoznania kryzysu, to powiększa w ten sposób nasze rozumienie problemu; a kiedy czyni to Bauman to po to, żeby zrobić Polakowi mętlik w głowie? Dlaczego jednak nie wzmocnić tezy i nie zadać oczywistego pytania: a może wszyscy oni są częścią owej „grupy trzymającej za mordę”? – Teza zarówno w słabszej jak i w mocniejszej wersji tak samo absurdalna).

Poza tym wciąż nie rozumiem najważniejszego. Dlaczego informacja o wystawie skłoniła Cię do wypowiedzi politycznej? Przecież tu chodzi o fotografię. Nie chcesz, nie oglądaj.

Znowu dałem się sprowokować, ale to już mój problem.

... ale dlaczego tak wąsko, to doprawdy, nie wiem.

Post był edytowany 2010-02-06 13:09:59



Wstęp do wątpienia
Awatar trumil9
trumil9

Rzeczywiscie moje posty mozna bylo przeczytac jako agresywne i polityczne. Zawsze w czyjejs wypowiedzi mozna znalezc cos co jest zgodne z "zasada", ze czasem nie trzeba dyskutowac z tym co zostalo powiedziane/napisane ale najlepiej dyskutowac z tym co wedlug nas autor wypowiedzi mial wedlug nas na mysli piszac okreslone slowa, bez wzgledu no to czy tak myslal czy nie.
W ostnim poscie starles sie zdefiniowac moja zdolnosc do rozumienia tego co sie wg mnie dookola dzieje. Dosyc dokladnie rozprawiales sie z tym, co ja jestem w stanie rozumiec czego nie. Jest OK. Niech Ci bedzie wujek, ja nie mam z tym problemu.

jzl napisał(a):
... migawką i piórem, czyli, że każdy czuje potrzebę poszerzenia możliwości wypowiedzi. Komentarzom typu najlepszy fotograf wśród socjologów i najlepszy socjolog wśród fotografów ze względu na zawarty w nich ładunek banału, mówimy stanowcze: nie.

To byl fajny post, bo ja ogladajac zdjecia smietnika i czytajac belkot, ktory gladko wyplywal z ust nowo nobilitowanego speca od fotografii mialem takie same odczucie. W wielu wypadkach ludzie, ktorzy sie sami wykreowali lub zostali wykreowani przekraczaja granice zdrowego rozsadku i zaczynaja sie wypowiadac w dyscyplinach, ktore wymagaja okreslonego poziomu wiedzy technicznej pieprzac bez sensu. Wiem, ze to co teraz napisalem tez obrocisz przeciwko mnie. Nie szkodzi.
jzl napisał(a):
(...) Komentarzom typu najlepszy fotograf wśród socjologów i najlepszy socjolog wśród fotografów ze względu na zawarty w nich ładunek banału, mówimy stanowcze: nie.

To mi sie podoba. To bylo dobre.
Ja opuszczam.

Awatar peludito
peludito

jeezu.. bardzo chciałem przebrnąć przez ten wątek, ale mimo wczesnej pory jestem pod lekkim wpływem i słabo się skupiam. W związku z tym mianowicie jakkolwiek jako socjolog z wykształcenia wiedziony sporą ciekawością dodawam sobie ten post jako pierwszy do ulubionych. Dotychczas nie widziałem tej opcji na stronie.
Jacku, jako fan dobrej literatury Twojego pióra chciałem nieśmiało zauważyć, że arcyciekawy wątek pt."Będę krzyczał" wypadł już poza stronę główną. Drugi - równie ciekawy, budzący nadzieję na rozwój i rychły proces - lada moment opuści top ten. Co Cię zniechęciło, młody człowieku



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar powerzoom
powerzoom

"...światowej sławy..." coś mi się wydaje ,że nie do końca bo gdyby tak było to po co to pisać ? chyba wielce wybitny Pan szuka nowego źródła dochodu

Awatar implicite
implicite

Marcin, do wspomnianego przez Ciebie wątku wrócę, gdy się wykrzyczę.
Pałerzum, nie wdając się w niuanse powiem wprost, że Twoja uwaga jest małostkowa. Profesor Bauman nie czerpie z fotografowania żadnych profitów. To taki sam pasjonat jak Ty.



Wstęp do wątpienia
Awatar powerzoom
powerzoom

Moja uwaga jest uwagą odnoszącą się do dość słabego by nie rzec śmiesznego chwytu medialnego.Sama osoba Z. Baumana jest mi zupełnie obojętna.Jego działalność czy twórczość w żaden sposób nie wkracza w obszary moich zainteresowań.Skąd ta pewność ,że ja nie mam korzyści finansowych z fotografowania.

Awatar implicite
implicite

Po pierwsze, nie wiem, czy odnosisz korzyści finansowe z fotografowania. Po drugie, odnoszenie korzyści finansowych z fotografowania nie jest niczym złym. Po trzecie, profesor Bauman nie odnosi korzyści finansowych z fotografowania. Po czwarte, autor zdjęć najczęściej nie ma wpływu na marketing związany z promocją wystawy. Po piąte, dyskusja o finansach nie ma w tym wątku najmniejszego sensu. Stworzyłem go, by zainteresowanych zaprosić na wystawę, nie zaś by dyskutować o sprawach drugorzędnych.



Wstęp do wątpienia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.