Awatar romek

FOMAwybryk.

romek 4

Robię odbitkę, fomaspeed C311. ostatki.

Naświetlam zdjęcie badyla, zaglądam do kuwety i zdziwienie. Na arkuszu, oprócz drzewka, inny obraz. Klatka z negatywu który przerabiałem z rok temu i napisy z opakowania papieru.

oglądam dokładnie opakowanie, nie ma żadnej dziury. Biorę pojedynczą warstwę tego kartonika pod światło, zasłaniam klosz ze 100W żarówką tak że w pokoju robi się kompletnie ciemno. przysuwam się maksymalnie blisko by spróbować dojrzeć najdrobniejszy mikro-prześwit i nic. A przecież papiery są dodatkowo w czarnej foliowej koszulce.

zdarzyło się komuś kiedykolwiek coś podobnego? jak to możliwe że napisy 'przebiły'?

Post był edytowany 2010-02-01 05:22:22

Odpowiedzi 4

Awatar Tomaszka
Tomaszka

Używam Fomy i szczerze mówiąc nigdy takiego bzika nie miałem. A używam jej z dobre 10 lat. Czasami zdarza mi się trzymać papier w opakowaniu ot tak a nie w szafce i nic. Najciekawsza jest ta dodatkowa klatka sprzed roku. Pewnie ta kartka była już używana. Może kiedyś niechcący trafiła do pudełka bez folii.

Awatar DAAD
DAAD

Cud baraciszkowie Cud



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Yoonson
Yoonson

a mówiłeś, że nie fotografujesz zimy...
może to znak?
pomyśl...

Awatar romek
romek

ja nie zimę, ten śnieg mi z nienacka. ale może coś w tym jest :]

kartka używana, no ok, to musiała być tak duża pomyłka że nawet jej sobie nie wyobrażam ale napisy? ten karton to jest beton a kartka była w jeszcze w folii. temperatura może coś takiego zrobić? w sumie wszystkie papiery trzymam w zwyczajnych domowych warunkach, a może jakieś promienie nadzwyczajne? nie znam się na tym, kiedyś z ciekawości prześwietliłem aparat fotograficzny lekarskim rtg i film wyszedł normalnie.

Post był edytowany 2010-02-01 15:33:01

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.