Awatar Krzysiek

Maskowanie vs dobry negatyw

Krzysiek 17

Człowiek stara się, stawia sobie za punkt honoru wykonanie perfekcyjnej odbitki prosto z negatywu, jedynie dobierając gradację papieru, a tu proszę - jak to robi wielki mistrz, sława ameryki ;-)
http://www.silberstudios.tv/previous-shows/ansel-adams-home/

Post był edytowany 2010-01-10 20:59:52

Odpowiedzi 17

Awatar orwo
orwo

a co jest złego w maskowaniu/doświetlaniu?

Awatar hobbes
hobbes

no wlasnie..albo w kadrowaniu?

Awatar Yoonson
Yoonson

właśnie...

Awatar bolas
bolas

Dla mnie to właśnie mega-wypas potrafić tyle wyciągnąć w ciemni a nie w jakimś śmiesznym fotoszopie. Wyczes ! I to pełen.



Łódź okiem przechodnia
Awatar Gata
Gata

a ja dziś miałam okazję poprzyglądać się w ciemni, super sprawa

Post był edytowany 2010-01-10 23:21:50

Awatar dadanmafak
dadanmafak

to wrecz utopia - uzyskac porzadna odbitke bezposrednio z negatywu bez zadnego maskowania

Awatar rstag
rstag

czy ja wiem? Mnie maskowanie, jak i inna obróbka nie razi. Sam fotografuję i wywołuję raczej tak aby rozpiętość otrzymanego negatywu była zbliżona do możliwości papieru (Tak z czystego lenistwa).

Awatar Krzysiek
Krzysiek

no bo na tym rzecz polega ;-)

Awatar rstag
rstag

Bo ja wiem, wtedy nie wykorzystujesz w pełni negatywu. Pozatym, masz mniej sytuacji w których wyzwalasz migawkę.

Awatar radekone
radekone

Heh, no bez przesady Maskowanie to powiekszalnikowa esencja i z tego jest najwiecej frajdy! Samo znalezienie odpowiedniej gradacji to jedno ale dopiero pozniejsze przyslanianie tektura z dziurka lub po prostu rekami tworzy dobra odbitke.

A najfajniejsze w tym jest to, ze calosctrzeba sobie wyobrazic poniewaz efekt koncowy pojawia sie dopiero po wywolaniu papieru (nie tak jak Burn w Photoshopie).

Awatar czarek
czarek

rstag napisał(a):
wtedy nie wykorzystujesz w pełni negatywu. Pozatym, masz mniej sytuacji w których wyzwalasz migawkę.


Co przez to rozumiesz?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar orwo
orwo

radekone napisał(a):
Maskowanie to powiekszalnikowa esencja i z tego jest najwiecej frajdy! Samo znalezienie odpowiedniej gradacji to jedno ale dopiero pozniejsze przyslanianie tektura z dziurka lub po prostu rekami tworzy dobra odbitke.


powoduje to również to, że odbitka jest jedyna i niepowtarzalna.

edytowałem bo coś powciskałem

Post był edytowany 2010-01-11 13:34:13

Awatar dzerry
dzerry

rstag napisał(a):
Sam fotografuję i wywołuję raczej tak aby rozpiętość otrzymanego negatywu była zbliżona do możliwości papieru (Tak z czystego lenistwa).
Tak z czystej ciekawosci - skad ty bierzesz takie negatywy?

Post był edytowany 2010-01-11 13:38:27



strawberryfields
Awatar radekone
radekone

weesee napisał(a):

powoduje to również to, że odbitka jest jedyna i niepowtarzalna.


a wiesz ze nawet mialem to juz dokladnie tak napisane, ale w koncu pozostalem przy 'dobra'

Post był edytowany 2010-01-11 13:52:07

Awatar rstag
rstag

@czarek: liniowe odcinki charakterystyk.
@dzerry: niektóre negatywy jak np WU2 i inne specjalne "pożyczam".

Poza tym lubię wywoływacz w tamponach, rozpylaczach, na pędzelkach, zasłaniania, doświetlania, ołówki itp itd, bo czasem i tak coś trzeba rozjaśnić, zaczernić...

Awatar romek
romek

Jeśli oglądaliśmy Krzysztofie to samo video, to dotyczyło ono, nie tyle maskowania co anegdotki nt jednego z najsłynniejszych jego zdjęć i chodziło o to, że Ansel ścigając się z zapadającymi ciemnościami nie mógł znaleźć światłomierza więc w pospiechu dość nonszalancko oszacował ekspozycję na podstawie wiedzy o luminacji księżyca.
Pierwszy plan wyszedł nieczytelny a chmury za geste. W książce oczywiście historia brzmiała trochę inaczej ale mniejsza o to, chodziło o sedno czyli o geniusz i perfekcyjne opanowanie rzemiosła dzięki którym przez 40 lat zinterpretował tę klatkę na ponad tysiąc sposobów/odbitek.

Moje zdanie jest takie, że negatyw jest tylko półproduktem - środkiem do celu.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.