Awatar janus

Jak pracuje laboludek?

janus 53

Dzien dobry. Odebralem wlasnie kororowe odbitki z Fuji Reali. Pytania:
1) Czemu przypisac slaba ostrosc zdjec?
2) Dlaczego odbitki maja - na moje oko - cyfrowy szlif?
3) No i w ogole, o co chodzi w zyciu?
Pozdrowienia od Jana z USA!

Odpowiedzi 53

Awatar rbit9n
rbit9n

janus zapytuje:
jak pracuje laboludek?


siedzi i pracuje, i wciska "START" i "STOP" jak w boom-box'ie

1. i 2. yyy... bo są skanowane, a potem naświetlane? niestety, coraz mniej zakładów ma analogowe maszlaby.
3. żeby być uczciwym człowiekiem i nie pracować dla ...

Awatar janus
janus

Ale powiedz, Piotrusiu, czy mnie wzrok myli, czy one faktycznie sa jakies nieostre i zdygitalizowane? A raczej, czy taka mozliwosc rzeczywiscie zachodzi. Bo przez chwile juz zwatpilem we wszystko.

Awatar Bruno
Bruno

1. Nie wiem, moze rozkalibrowal im sie af w skanerze. Zakladam, ze z Twoim sprzetem i oczami wszystko gra.
2. Negatyw jest skanowany do pliku cyfrowego i z tego cyfrowego jest robiona odbitka. Lwia czesc labow [te ktore zapewniaja 100% powtarzalnosc odbitek] wali wszystko na autokorekcie nawet na zdjecia nie patrzac.
3. ja nie wiem. Ale dobrze mi z tym. Pewnie gdybym wiedzial nie byloby zabawy.

ps - na swiadkach - czy to Jehowy czy koronnych ja sie nie wyznaje.

Awatar janus
janus

Moze zle napisalem. Fokus jest, ale troche w wersji "soft fokus". Taki oto hokus-pokus!

Zapytam ich w takim razie znienacka, czy im sie aby AF nie rozkalibrowal. Jezeli efekt zaskoczenia zadziala, moze spontanicznie powiedza prawde. Kurcze, jak jest po angielsku "aby"...?

Awatar orwo
orwo

dać realę do labu, i to jeszcze syfrowego, toż to
jak ma przez syfre lecieć to szkoda dytków na dobre filmy, bo i tak będą równali do najgłupszego.

Awatar Gata
Gata

z pewnością zależy od konkretnego labu, w Częstochowie mam jeden sprawdzony gdzie ładnie, ostro robią. Raz dostałam w ramach rabatu 50 darmowych zdjęć od Ce-we - ciemne i nieostre jak cholera nigdy więcej! a w życiu trzeba nieustannie dążyć do szczęścia

Awatar janus
janus

Weesee, docelowo bede robil powiekszenia sam. Dalem do labu, bo chcialem sprawdzic: a) efekt dzialania polara w te - badz, co badz - mrozne dni, b) nasycenie Reali oraz c) efekt Schwarzeneggera w tymze filmie. Nie spodziewalem sie hiszpanskiej inkwizycji. Czy myslisz, ze ten soft-fokus moze byc "zasluga" labu? Zreszta nie wiedzialem, ze oni beda meczyc film cyfrowo. Nie znam sie na tych rzeczach zupelnie.

Awatar Bruno
Bruno

Hej, a moze oni odszumiaja wszystko, hm? I stad ta nieostrosc?
No niestety, wszystko zdigitalizowane. Z mojej firmy analogi pojechaly bodajze do Indii 6 lat temu.
"Nadeszly czarne dni.."

Awatar dadanmafak
dadanmafak

robilem slub siostry na slajdach, jako, ze ciemnia nie skonczona to odbitek do dzisiaj nie ma - docelowo beda robione na Cibachrome. Siostra zapragnela miec odbitki w mniejszym rozmiarze juz teraz, dalem do skanu do dobrej firmy (skany sa b.dobrej jakosci) i dalem do dwoch labow zeby zrobili odbitki. jeden to pro-lab, drugi "najlepciejszy we wsi". wyniki z wioskowego - tragedia, moja ocena 1 w skali 0-10, z pro labu 3/10. ostrosc zero (velvia 50, contax rts + planary i distagony = na scianie 1x1,5 metra mozna wlosy liczyc) kolory totalnie wyprane we wioskowym labie, w pro troche lepiej ale za to zielona dominata. oceniam, ze osiagnieto 5% tego na co pozwalal material wyjsciowy. zrobiem latem jednego Cibachroma 30x40 i moj blad, ze go pokazalem siostrze - teraz chyba sie poryczy jak zobaczy efekty pro-sro-firm.
najgorsze jest to, ze mam odbitki sprzed dziesieci lat z tego samego labu - jak jeszcze nie byl cyfrowy - i sa naprawde super, i kolory i ostrosc sa naprawde git. i robil to ten sam czlowiek w labie.
tragedia, parszywa latwosc-szybkosc-taniosc, ludzkosc zginie przez to gownozjadztwo...
na otarcie lez kupilem sobie procesor do papieru kolorowego, suche-suche, wciaga do 60cm szerokosci, dlugosc dowolna. sam bede robil kolor, jest i taniej, i szybciej a o jakosci nie ma co rozmawiac...

zly jestem jak pies na to wszystko...

Awatar janus
janus

Wiesz, Bronku, to nie jest calkowita nieostrosc, raczej niecalkowita ostrosc. Dziwi mnie to tym bardziej, ze zdjecia sa niewielkie, jakos 12x12 cm, czy cos. Aparat moj musi grac, nie ma bata! Pardon, nie ma mocnych!

Dadanmafak, dzieki za Twoj glos. Znaczy, ze mi sie nic nie przywidzialo. Nie majac doswiadczen, po prostu zadumalem sie nad slabym efektem finalnym. Oraz: 1) A co to jest suche-suche? 2) Filmy tez bedziesz wywolywal samodzielnie?
Ja bede robil odbitki, korzystajac z niezawodnego Orbitala, bo wiekszych nie potrzebuje.

Awatar dadanmafak
dadanmafak

suche-suche to znaczy, ze wkladasz suchy papier z maskownicy i za chwile masz w raczce sucha, gotowa odbitke. to duza maszyna, 5 tankow po 6,5ltr, , 2 do obrobki, 3 do plukania + zintegrowana suszarka.
filmy tez samodzielnie

Awatar Bruno
Bruno

No wiec Filet pewnego dnia zapragnal powiesic jedno z moich zdjec na swej prywatnej scianie. Mialem skan, ktory sam zrobilem. Odbitka wyszla do bani. Dziwi mnei, ze cyfrowe zdjecia wychodza normalnie a z tradycyjnych nosnikow jest juz problem...
PS - w druku wychodza o dziwo ok, ale za wydruk w dobrej jakosci tzreba niestety troche wiecej zapalcic...
Ps - przepraszam za brak PL znakow, ale...

Post był edytowany 2010-01-06 16:38:57

Awatar janus
janus

Brawo, chetnie poczytam o tym procesie, kiedy juz sie wdrozysz.

Mi sie wydawalo, ze straty byc nie powinno, skoro negatyw zostal zeskanowany, a zatem przybral forme cyfrowa. Widocznie mylilem sie.

Edytowalem, bo napisalem, ze "mi sie wydawalo". Tak, u nas tak sie wlasnie mowi. Nie, my tez nie uzywamy polskich znakow.

Post był edytowany 2010-01-06 16:47:55

Awatar Gata
Gata

może by nie było straty, gdyby ktoś to robił ręcznie, niestety wszędzie w ruch idą automaty

Awatar orwo
orwo

a ja już nie pamiętam kiedy do labu coś dawałem, no nie, jedną superię we wakacje, bo mi "na wczoraj" skany były potrzebne. film skopany totalnie, poprawiali ale i tak wielkie g. musiałem drugi raz załadować się we woza, pojechać i strzelić ponownie. kupujta chemię, wołajta same filmy i róbta odbitki.
jest jeszcze kwestia wywołania filmu. kiedyś wołarki pracowały w sposób ciągły, chemia była non stop regenerowana i wyniki były powtarzalne. teraz filmów mało co, chemia ma przestoje, a o ile zużycie w prosty sposób da sie zregenerować, to aby zniwelować zestarzenie cię chemii to już trzeba pokombinować i powołać trochę stripów. konia z rzędem temu labowi który się w to bawi. lecą na oko, bo i tak pojdzie do skanera i fotoszop wypierze

Awatar Bruno
Bruno

ja tam codziennie puszczam stripa. Tylko u nas sporo negatywow, srednio 2/dzien. Wydaje mi sie ze przy naswietlaniu cyfrowych odbitek chodzi o logiczne rozmieszczenie pikseli. Znaczy - jak zeskanujesz dobrze slajd czy negatyw to ziarno/plamka jest dodatkowo dzielone na piksele co przy naswietlaniu dodatkowo generuje szum i inne niespodzianki. ale to taka moja prywatna teoria.
Gata - sam wywolywalem te odbitke i robilem, wierz mi, kilka ladnych podejsc do tematu. Myslalem nawet czy nie zrobic fotokopii slajdu cyfrowka. I chyba tak bedzie najlepiej. Jak sprawdze dam znac.

Post był edytowany 2010-01-06 16:56:17

Awatar rstag
rstag

Istnieje jeszcze możliwość, że wywołali z "prescanu" raz mi się zdarzyło odebrać odbitki składające się z kilkunastu prostokątów, ale za to w ekspresowym tempie (od przyjęcia filmu do odbioru wraz z płytą niewiele ponad 5min). Więcej mnie już nie widzieli

Awatar janus
janus

Nie, az tak zle nie jest. Poza wspomnianym niedoostrzeniem (i powtarzalnymi plamami brudu, ktorych na negatywie nie ma), wszystko jest ok. Mowiac powaznie, test moj dotyczyl czego innego i jako taki powiodl sie. Reszte zrobie na wlasna reke. Teraz przynajmniej wiem, czego moge oczekiwac, a czego nie.

Awatar rstag
rstag

Podałem taki: "przypadek ekstremalny" ale pewnie zwykle skanują w rozdzielczości i z kompresją ustawioną z jakimś tam kompromisem czas/jakość. Do tego pewnie niechce im się korygować maski negatywu i później opowiadają historyjki o tym, że filmy X mają taką dominantę a Y inną oddając totalnie zaniebieszczone papierki itp. itd...

Awatar Bruno
Bruno

rstag - z calym szacunkiem, ale podales jakies przyklady z innej planety. Zeby cos takiego klientom robic to juz nie olewactwo, ale zlosliwosc. I to taka na ktora sie trzeba solidnie wysilic. Osobiscie sie z takim czyms nigdy nie spotkalem. Prawde mowiac to w kazdym skanerze masz autokorekte jakas ktora z kazdej dominanty zejdzie, chyba, ze slajd/film jest jakis felerny do granic mozliwosci.
ale ja moze zycia nei znam. ani powodu.
Ostatnio skanowalem Orwoszczaki, ktore chyba byly dretwo wolane 30 lat temu, bo prawie nic na nich nie bylo widac, a jak juz cos bylo - to niebieskie. autokorekta wrocila jako-tako kolorystycznie a po paru poprawkach po auto-exposure byly jak wczoraj zrobione prawie.
Dlatego mowie, ze to nei jest heroiczny wyczyn zrobic cos dobrze, ale spartolic jak to opisujesz to juz na order szczerbatego usmiechu zasluguje.

Hehe, przypomnialo mi sie jak Filet opowiadal jak kiedys gdzies w Gdyni oddal cz-b negatyw do zeskanowania i zeskanowali mu to jak kolor... hehe, blazny jedne.

Post był edytowany 2010-01-06 19:03:25

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.