Awatar bmm

zdjęcia pogrzebów

bmm 16

no właśnie, przeglądając stare rodzinne fotografie widzę sporo zdjęć z pogrzebów, a tak ostatnio stwierdziłem,że w galeriach internetowych nie ma tego rodzaju zdjęć, mało tego- znalazłem wiele opinii że nie wypada fotografować na pogrzebach, a ludzie nie życzą sobie robienia zdjęć gdy są zaszlochani...
czy niechęć jest spowodowaną tym szlochaniem, czy może śmierć stała się tematem tabu i nikt nie chce o tym pamiętać?
Czy chcemy fotografować-oglądać tylko uśmiech i szczęście a jeśli smutek to tylko wyreżyserowany w studiu?
Czy Wy robiliście kiedyś zdjęcia na pogrzebie, jakie macie doświadczenia i odczucia?



nic nie muszę, mogę wszystko

Odpowiedzi 16

Awatar Tata
Tata

czy ja wiem... śmierć, w naszym społeczeństwie, jest generalnie tematem tabu...
O śmierci piszą brukowce pokroju Faktu, czy Super Ekspresu w celu wywołania sensacji. Z drugiej jednak strony znam kilka obrazów, w których śmierć (nazwijmy to trywialnie) gra pierwsze skrzypce...

dla przykładu:





ale zdjęcia z pogrzebów to inna para kaloszy... Wydaje mnie się (ale to moje prywatne zdanie), że żeby zrobić zdjęcie na pogrzebie, to trzeba być fotografem przez duże FE i z górnej półki w dodatku, żeby nie popełnić koziołka marki "Fakt", czy "Super Ekspress" właśnie.



Awatar Zolza
Zolza

Byłam niedawno na pogrzebie w bliskiej rodzinie, na którym wdowa zażyczyła sobie robienia zdjęć. Jednak nie w celu pokazania ich w internecie, a po prostu żeby mieć pamiątkę dla siebie. Specyfiką ślubów i pogrzebów jest to, że spotykają się na nich ludzie, którzy widują się rzadko. Więc chyba takie robienie zdjęć dla rodziny, dla samych zainteresowanych ma sens - natomiast ich publiczne pokazywanie raczej nie bardzo.

Awatar Gata
Gata

właśnie, niektórych ludzi z rodziny można prędzej spotkać na pogrzebie niż na ślubie.

Awatar ozar
ozar

śmierć jest taka "pase". Ładnie wygląda tylko w telewizji i na okładce Super Faktu. W rzeczywistości to wszyscy jesteśmy zdrowi i nawet nie myślimy o śmierci...



hardcore christian <><
Awatar Vilku
Vilku

Tatka, a wiesz, że ten na zdjęciu Capy tak de facto to nie umarł? (przynajmniej na tej klatce)

chryja była bo znaleźli kilka negatywów, z tym samym kolesiem, w tej samej pozie.
Ot, nic się nie działo to kazał zbiegać ze wzgórza i udawać, że dostał.

Awatar mariusz70
mariusz70

Osobiście nie jestem zwolennikiem robienia zdjęć na pogrzebie. To przygnębiająca uroczystość. Lepiej pamiętać osobę taką jaka była za życia. Dotyczy to szczególnie fotografii osoby zmarłej, leżącej w trumnie... Co do fotografii osób przybyłych na pogrzeb... Czy ja wiem... Jeżeli już, to po pogrzebie. Ludzie mają wtedy zupełnie inne twarze, godniejsze zapamiętania...

Awatar Hefajstos
Hefajstos

czuje się jakbym był wywołany do tablicy... dzisiaj, tzn wczoraj fotografowałem pogrzeb... a przez ostatnie dwa lata zrobilem ich chyba 25-30. Mogę więc coś na ten temat powiedzieć... zlecenia fotografowania pogrzebów wpadają przez fakt chęci posiadania takowych fotografii przez rodziny znarłych. To logiczne. Na początku czułem się jak intruz, mimo że byłem na zyczenie rodziny, ale z czasem, widząc jak bardzo skrajne są zachowania ludzi w takich ekstremalnych sytuacjach, nabrałem dystansu do tego i na spokojnie robie swoją robote. Mimo że zmarły jest tu dość wazny, pełni on rolę drugoplanową. Najwazniejsza jest rodzina. To normalne, ze nie wykonuje się sesji portretowej leżącemu w trumnie nieboszczykowi, jednak kilka ujęć trzeba zrobic. Generalnie wazne jest tu wyczucie chwili, wbrew pozorom refleks i pewność siebie. Calośc materiału składa sie na 5-7 ujęć w kaplicy, przy otwartej trumnie, z rodziną, kilka ujęć w kościele, wejście wyjście na mszę i okolo 10 zdjec z cmentarza. Poświecenie, sypanie ziemią itp. Jak następuje moment pożegnania ze zmarłym, na chwile przed zamknięciem wieka, wychodze, bo to jest jeden lament przeważnie i tu foty są zbędne. Caly materiał ma okolo 25 szt 10x15 i wiecej nie bedzie. Ogolnie głosy co do focenia pogrzebów są podzielone. Jedni są za, inni przeciw. Ja uważam ze wszystko jest dla ludzi...i jesli rodzina bardzo była związana ze zmarłym, to owszem, czemu nie. Jakby ktoś miał takie zlecenie i opory, służe pomocą, radą. Dzisiaj np focilem pogrzeb kobiecie, której robiłem zdjecia podczas wreczania medalu od prezydenta za ileś tam synów w monie...taka historia...

Awatar rbit9n
rbit9n

swego czasu robiłem zdjęcia na pogrzebie Dziadka mojej Żony, na prośbę Teściowej mej. ogólnie nikt nie był zdziwiony, że robię zdjęcia. jedyny dyskomfort (mój) związany był, że poniekąd byłem z rodziny (mąż to nie rodzina). ba! co więcej, kuzynka jedna dała mnie też swój aparat (jakąś małpkę, która wzięła na wszelki wypadek), żebym porobił i jej aparatem trochę.

oczywiście, zdjęć nie mam zamiaru wkleić nigdzie (oprócz albumu jakowegoś), ale nie ze względu na niechęć szokowania, lecz przez szacunek do Dziadka.

właśnie. przypomniało mnie się, że odbitek jeszcze nie zrobiłem.

Awatar rstag
rstag

Jakiś tydzień temu robiłem zdjęcia wujkowi żony. Dotąd raczej źle się czułem gdy ktoś fotografował w takich sytuacjach. Teraz zaczynam chyba rozumieć potrzebę takich zdjęć. Myślę, że chyba lepiej jest gdy te zdjęcia wykonuje ktoś niezwiązany ze zmarłym. Internet chyba niejest najlepszym miejscem dla takich zdjęć.

Awatar czarek
czarek

Również mam na koncie wiele obfoconych na zlecenie pogrzebów, łącznie ze zdjęciami w kostnicy :-) Otwarta trumna, dziadek sztywny, niewiele ma do powiedzenia, za to rodzice, jak najbardziej: synku, podejdź do dziadziusia, pan ci zrobi zdjęcie, córciu, ucałuj dziadziusia, pan ci zrobi zdjęcie :-)



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar bmm
bmm

poruszyłem temat bo dziś jest pogrzeb mego dziadka i mama poprosiła mnie bym zdjęcia porobił no i mam stresa lekkiego, bo jestem pewien że część rodziny będzie zbulwersowana, że zamiast spokojnie stać i 'opłakiwać' to biegam z fociakami...
no ale pójdę i zobaczę co będzie...



nic nie muszę, mogę wszystko
Awatar Bruno
Bruno

ciekawe jaka by byla reakcja gdyby fotograf wskoczyl na trumne i krzyknal do rodziny: "usmiech!"

Awatar rbit9n
rbit9n

jak ja robiłem zdjęcia na pogrzebie Dziadka, to tylko xionc wydawał się być zbulwersowany, ale to tylko dlatego, że przemieszczałem się na cmentarzu podczas modłów. tak to rodzina i sąsiedzi nie widzieli nic zdrożnego w tym fakcie.

Awatar rstag
rstag

Przes miałem podobnie, rodzina była wyrozumiała, ksiądz także.

Awatar FlatEric
FlatEric

Vilku napisał(a):
Tatka, a wiesz, że ten na zdjęciu Capy tak de facto to nie umarł? (przynajmniej na tej klatce)

chryja była bo znaleźli kilka negatywów, z tym samym kolesiem, w tej samej pozie.
Ot, nic się nie działo to kazał zbiegać ze wzgórza i udawać, że dostał.

O, o kilku negatywach nie widziałem...
Tu są dwa ciekawe linki, zwłaszcza drugi: KLIK, KLIK...

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar orwo
orwo

uczestniczyłem z pół roku temu w pogrzebie, był jakiś wynajęty fotograf, przyuważyłem że z analogiem. a faktem jest że łatwiej niż na ślubie, z telefonami w kadr się nie pchają.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.