Awatar gsmk

Pająk...

gsmk 6

Witam,

Hmm... temat brzmi dosyć niepoważnie i dziwacznie, ale wczoraj odkryłem w obiektywie od Starta66S ... pająka . Małego ok. 1mm wielkości, ale jednak.
Nie mam pojęcia jak tam wlazł , ale chciałbym żeby wyszedł sobie (bez rozbierania obiektywu, bo nie mam teraz czym).
W związku z tym pytanie - którędy mógł wejść? To może i tą drogą wyjdzie?
Mam możliwość zamknięcia go w "przedziale" pomiędzy tylną soczewką a przysłoną, albo pomiędzy przednią a przysłoną. Chciałbym tylko w dobrej części - tej z "wyjściem". A może da się go jakoś wywabić?
pozdrawiam
G.

Odpowiedzi 6

Awatar smerfmaruda
smerfmaruda

A może da się go jakoś wywabić?


Może podsuń mu muszkę? ;-)



Smerf Maruda
Moje zdjęcia
Awatar Bruno
Bruno

albo wloz aparat do zamrazalnika! [zart oczywiscie...]

Awatar gsmk
gsmk

smerfmaruda napisał(a):
Może podsuń mu muszkę? ;-)


Ha! Tak podejrzewałem, że mój problem wyda się zabawny. I w istocie jest Niemniej - muszę się pozbyć szkodnika!
Co ciekawe aparat jest używany co parę tygodni, nie leżał na strychu.

sIc napisał(a):
albo wloz aparat do zamrazalnika! [zart oczywiscie...]


No tak, przez sekundę pomyślałem o eksterminacji - ale truposz nie wyjdzie o własnych siłach... a to byłoby najlepsze rozwiązanie.

Awatar romek
romek

mozna otworzyc migawke, przeslone i skierowac w obiektyw silne swiatlo np zarowki. jest szansa ze go to rozdrazni i po jakims czasie pojdzie sobie.

mozesz tez sprobowac wydobyc go odkurzaczem.

jesli jest przy lamelkach migawki to wyciagniesz go odkrecajac przedni element obiektywu - da sie wykrecic, polecam przedtem dokladnie zapamietac jego polozenie.

Post był edytowany 2009-12-01 16:10:39

Awatar taxus
taxus

Witam! Parę miesięcy temu zgłosił się nasz Kolega z podobnym problemem.Poradziłem mu, żeby aparat /obiektyw/ włożył do szczelnej, plastikowej torebki, podłączył do odkurzacza i wypompował powietrze. Po kilku minutach problem zostanie rozwiązany.Pozdrawiam.

Awatar gsmk
gsmk

romek napisał(a):
mozna otworzyc migawke, przeslone i skierowac w obiektyw silne swiatlo np zarowki. jest szansa ze go to rozdrazni i po jakims czasie pojdzie sobie.


Tak zrobiłem. Otworzyłem aparat, zablokowałem wężykiem migawkę, pod lampę na parę godzin chyba ... i poszedł sobie! Dzięki za sugestię.

Swoją drogą to ciekaw jestem gdzie ta dziura którą wszedł/wyszedł.

pozdrawiam
G.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.