Awatar czarek

Czy ktoś się zna na skanerach Epson?

czarek 13

Wzięło się i spsuło :-| Miałem włączony skaner, tuż przed skanowaniem nastąpił na ułamek sekundy zanik zasilania (ktoś mądry inaczej wyłączył listwę :-|). Po tym incydencie program Epsonscan nie chce się już uruchomić; wywala tylko komunikat, że wystąpił problem z aplikacją escndv.exe. Przeinstalowałem Epsonscana, ale to nic nie dało, komunikat ten sam. Może ktoś pomoże...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 13

Awatar pattom
pattom

Wywal skaner z systemu i sterowniki i od nowa zainstaluj.



pattom
Awatar czarek
czarek

Skaner na USB, nie mam sterowników ;-) Po reinstalacji Epsconscana, system zobaczył skaner jako nowe urządzenie.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar pattom
pattom

może to coś pomoże:
tu



pattom
Awatar implicite
implicite

Reinstalacja była kompletna? Chodzi mi o to, że automatyczne usunięcie programu pozostawia zwykle na dysku jakieś śmieci, które następnie trzeba usunąć ręcznie. Tam mógł wkraść się jakiś błąd. Jeżeli to nie pomoże, warto sprawdzić, czy błąd nie wkradł się do systemu. Wtedy pomóc może przywracanie systemu do czasu ostatniego automatycznego zapisu (zatem pewnie do wczoraj lub przedwczoraj).



Wstęp do wątpienia
Awatar czarek
czarek

Dzięki, tam chyba rzeczywiście opisany jest analogiczny problem, ale ja nie znam się na tyle, żeby grzebać w rejestrach Poza tym, jak wchodzę zgodnie z punktem 2 i 3, to nie widzę tam żadnego Epsona ani żadnych UNKNOWN...

Jacku - przywracania systemu bardziej się boję niż niemania skanera ;-> Chociaż szlag mnie trafia, bo miałem w tym tygodniu zacząć skanować zdjęcia Dederki do książki...



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar implicite
implicite

Nie ma się czego bać. Żadnych danych nie tracisz, a poza tym proces jest całkowicie odwracalny.

Ale faktycznie, jeżeli miałbyś to robić po raz pierwszy, to lepiej pod nadzorem kogoś doświadczonego. Dla dodania otuchy.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

Epsonscan to jedno, a stery to drugie. Najpierw _odinstaluj_ wszystko - a potem zainstaluj od nowa - nic ze sprzetem Ci sie nie stalo, wyglada na jakis semafor w rejestrze (znacznik zajety/wolny jakiegos kanalu systemowego) ..i powiedzmy ze przez to wylaczenie ten "semafor" pozostal w pozycji nieustalonej, albo niemozliwej do zmiany

Awatar czarek
czarek

O.K., dzięki; zdecydowałem się na krok, który Paweł polecił. Serdecznie wszystkim dziękuję i spieszę donieść, że żyjemy :-) Znaczy ja i skaner; Ta, Która Mi To Uczyniła... jeszcze też :-/



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Zainwestuj 100zł w Nortona Gosta. Dane trzymaj na osobnej partycji, a system na osobnej. Skonfiguruj całego kompa i zapisz obraz dysku C w kopi zapasowej. W ten sposób postawisz cały skonfigurowany sprzęt w 10 minut, jedynie antywirusa będziesz musiał zaktualizować. Naprawdę polecam, odkąd mam Nortona, nie mam problemów z systemem i oprogramowaniem. Gdy się coś pierniczy, po 10 minutach mam świeżego kompa



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar implicite
implicite

Flawiuszu, dobrze mówisz. I choć nie znam się na robieniu obrazu dysku, to jednak doceniam trzymanie na osobnych partycjach systemu i danych/programów. Powiedz jednak (wychodzi ze mnie sknera) na jak długo wystarcza rzeczone 100zł. Bo jak rozumiem, licencję trzeba po jakimś czasie odnowić?



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

na maczka odpowiednikiem jest _darmowy_ Carbon Copy i można odpalać przez FireWire i USB (modele z PowerPC).

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Nie trzeba odnawiać licencji, po prostu co jakiś czas pokazuje się nowsza wersja programu i albo ją kupujesz, albo nie. Ja kupiłem nie najnowszą wersję, bo chodziło mi tylko o ratunkowy obraz systemu i całego dysku C i nic co oferowała nowsza wersja nie jest mi potrzebne. Zresztą obecną wersję też wykorzystuję w bardzo ograniczony sposób, wedle moich potrzeb. Będę go używał tak długo, jak długo będzie działał. Jeśli za jakiś czas przejdę na Windows 7, i moja wersja Nortona będzie działać (a pewnie będzie) to nie będę kupował nowej, bo po co? Co do możliwości odpalenia z FireWire to nie wiem, bo obecnie nie mam i nie potrzebuję, ale muszę sprawdzić czy z USB da radę, bo to już w ogóle było by świetne zabezpieczenie.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar slepy_snajper
slepy_snajper

Sam Norton Ghost, to jeszcze nie wszystko. Obraz dysku z systemem lub z danymi należy przechowywać poza komputerem na jakimś nośniku. Potrzebny jest więc często jakiś duży pendrive, dysk lub płyta dvd.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.